Forum orkonowe

Orkon - sprawy ogólne => Archive Sprawy Ogólne => A Rekwizyty => Wątek zaczęty przez: Tomas w Czerwca 11, 2007, 08:19:26 pm

Tytuł: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Tomas w Czerwca 11, 2007, 08:19:26 pm
Mam krótkie pytanie (tak właściwie to chciałem się tylko upewnić bo pewnie już znam odpowiedź): rozumiem doskonale wytyczne co do długości broni, ale w przypadku topora czy miecza...jak się to ma w przypadku gdy ktoś chce zrobić np dwuręczny korbacz? Podana długość: dla broni dwuręcznych 140 cm odnosi się do samego trzonka, trzonka z "łańcuchami", czy wszystkich elementów broni? Bo w przypadku miecza dwuręcznego sprawa jest o tyle prosta że rękojeść znajduje się na ostatnich 20 cm, a taki korbacz trzyma się praktycznie na całej długości, stąd jego zasięg rażenia byłby niewiele większy od zwykłego (no może nie w każdym przypadku, ale warto chyba przypadki takie, jak mniej spotykane rodzaje broni, rozpatrzeć).
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: telefax w Czerwca 11, 2007, 09:36:33 pm
do tej pory zawsze liczyl sie "zasieg" broni, od glowy do ogona, niezaleznie od dlugosci samego elementu krzywdzacego
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Czerwca 11, 2007, 10:28:36 pm
Dokładnie. Jest to dziwny wymysł Cesarskich konusów i jawny atak w nas ludzi z zachodu, gdzie wiadomo że włócznia, ma być wzrostu używającego a nie sięgać mu do pasa.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Tomas w Czerwca 12, 2007, 07:39:03 am
Więc jest tak jak przypuszczałem. Nie wydaje się jednak nikomu to troszeczkę nienormalne i nie fair, że taki cep bojowy przecież miał z wiadomych względów nie 140 cm tylko prawie 2 metry wysokości. A to co pisze Bestia wcale nie powinno być do końca żartem :) Wg mnie zwiększenie ceny wykupu 4 poziomu umiejętności walki bronią ale ograniczenia jej oddolnie (np. powyżej 120 cm) byłoby lepszym rozwiązaniem. Wszyscy się pewnie obawiają 2 metrowych mieczów dwuręcznych, ale mnie jakoś nauczyły już Orkony że to wcale nie zasięg skuteczny broni jest najważniejszy w walce...wątpię żeby tak czy owak ktoś sobie robił tak długie miecze. Zresztą ostatecznie w razie wątpliwości można zaznaczyć: bronie typu miecz/topór/młot - do 140 cm, inne bronie - powyżej 120 cm.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Mały w Czerwca 12, 2007, 11:44:09 am
wszystko logicznie pieknie tylko:
jesli to bedzie halabarda to tez nie jest to miecz a tez dziala jak wedka i takoz sie wygina
co do korbacza (czyli mowiac krotko pilki na sznurku) mam pewne obawy odnosnie samego sznurka - jak mi ktos zacznie krecic na grze mlynki 2m szurkiem z obciaznikiem i oplacze komus szyje to co?
tak samo z plataniem nog podczas walki itd (wiele elementow jest niebezpieczniejszych niz przy limitowanej dlugosci mieczu)

(sorry za brak PL znakow ale pisze z wloskiej klawiatury.... )
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: telefax w Czerwca 12, 2007, 12:42:47 pm
nie wiem jak aktualnie wyglada poziom edukacji w PL ale zakladam, Tomas,  ze dociera do Ciebie drobna roznica pomiedzy oberwaniem koncowka 140 cm miecza (aua) a koncowka 2 metrowej halabardy / piki / innego wynalazku (aua^x)
ponadto kto bywal na pierwszych Orkonach, gdzie trafialy sie takie urzadzenia, wie czym grozi walka z przeciwnikiem uzbrojonym w "spining"...
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Czerwca 12, 2007, 01:23:02 pm
i jeszcze kolejna wspominka z uzytkowania "spiningów"
halabardy i piki - jako ze nie mogły służyc do pchnięc były uzywane w sposób bardzo niefair na dwa sposoby
- jako "odpychacz" - bo skoro pchniecia sie nie liczą to co mi broni sie zastwic przed nabiegajacym przeciwnikiem albo przytknąc mu dzde do brzucha - "jak sie nadział to jego wina"
- jako zamiatacz - brał sie taką dzide i trzmając za końcówkę "bujało ostrzem" co powodowało wychylenia po półtora metra na boki i praktycznie niekontrolowane trafienia

w efekcie jak ktos chciał używać broni o długosci 2m i stsoswac ja zgodnie z kilmatem i zasadami fairplay
to był strasznie w plecy bo wiecej sie robiło utrudnien niz zyskiwało przewagi
(a i tak miadzaca przewaga graczy robiła z tego wędki i była dumna ze są tacy wymiatacze) 
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Tomas w Czerwca 12, 2007, 04:00:41 pm
Nie wędki tylko takie bronie zwą się o ile mi wiadomo naginatami :) A po drugie chwila moment: jeżeli takie bronie istniały, jeżeli byli ludzie którzy się nimi posługiwali to obojętnie czy nazwie się ich wymiataczami czy inaczej, to nie widzę powodu żeby taka "replika" w postaci PCV była zabroniona. Były plusy i minusy walki KAŻDĄ bronią. To, że nie każdy z mieczem potrafił na orkonie walczyć z  przeciwnikiem uzbrojonym w naginatę, halabardę (która bądź co bądź może a nawet służy do walki na dystans -stąd nie rozumiem argument o odpychaniu), to już jego problem. Wg mnie nie powinno się uniemożliwiać graczom wyboru broni i zawężać jej wybór do broni podstawowych.
Trzecia sprawa jest taka, że ciężar i wygoda posługiwania się każdą bronią jest w przybliżeniu proporcjonalna do warunków naturalnych. To nie jest tak, że np ktoś uważa że włócznią o wadze kilograma "to każdy se może", bo miecz przeciwnika waży proporcjonalnie pół raza tyle (a przynajmniej powinien :) ).
Co do bezpieczeństwa to przyznaję rację - jest możliwość, że ktoś taką broń zrobi nieudolnie i będzie nią kaleczył innych, ale od tego są atesty.
Co się zaś tyczy pierwszego Orkonu to z tego co wiem to w ogóle nie było tam pojęcia bezpieczna broń i jak ktoś miał drewniany miecz to już był gościem :) Z tym że to akurat wiem z opowiadań - dokładnie Obiego.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Czerwca 12, 2007, 04:09:27 pm
To ja sugeruje ci przestać słuchać bzdur jakie Obi wygaduje.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Mały w Czerwca 12, 2007, 04:14:55 pm
wedka to opis zachowania sie dlugiej broni wykonanej z PCV - chodzi o to ze od pewnej dlugosci rurka PCV przez swoaj gietkosc zaczyna sie zachowywac zbyt elastycznie w przeciwienstwie do broni o ktorej piszesz - halabardy wlocznie itd mialy sztywne drewniane trzonki czego nie uzyskamy z PCV i co zostalo potwierdzone w latach dawnych (prehistorycznych wrecz jesli chodzi o orkon). Stad ograniczenie dlugosci sie pojawilo a nie z zadnego widzimisie orgow - jezeli byles w stanie dwurakiem trafic w plecy kogos kto zaslania sie tarcza bo dwurak sie tak wygina na jej krawedzi z racji swojej dlugosci i sperzystosci PCV to to jest bardizej nie fair niz ograniczenie dlugosci do pewnego standardu (i to jest wlasnie widzimisie orgow wypracowane na podstawie doswiadczeni w latach poprzednich)
Dodatkowo do energii uderzenia taka dluga bronia dochodzi energia ktora taka bron uzyskuje przez swoja sperzystosc i odgiecie podczas ruchu (niech mnie jakis fizyk poprawi jesli sie myle)

Co do starych orkonow - do wprowadzenia bezpiecznej broni byla tylko walka na paski wiec jesli ktos mial miecz drewniany to go mial ale jako rekwizyt a nie sluzyl do walki.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: telefax w Czerwca 12, 2007, 04:38:51 pm
ostatnio uslyszalem, ze jestem bardzo cierpliwym czlowiekiem (sic!) wiec zeby sie troche dopasowac do roli postaram sie to wytlumaczyc, spokojnie i cierpliwie...
1. czytanie ze zrozumieniem:

Cytuj
ponadto kto bywal na pierwszych Orkonach, gdzie trafialy sie takie urzadzenia

nie wiem o ktorego Obiego chodzi (sam znam conajmniej trzech z tego dwoch konwentowych) ale raczej chodzilo mu o czas gdy nie walczylo sie bronia wogole wiec kazda bron byla elementem stroju i ludzie biegali z roznymi wynalazkami...

2. wedki to wedki a naginaty to naginaty, zakladam ze nie bylo Cie na Orkonach gdzie miecze dwureczne mialy po dwa metry i nie widziales ludzi blokujacych cios "z gory" tylko po  to by dostac w plecy zawijajaca sie "szczytowka"...

3. istnialy takie bronie i wlasnie dlatego juz nie istnieja, zostaly przetestowane i okazaly sie niefajne wiec je ograniczono

4. to ze cos istnialo "naprawde" i "naprawde" dzialalo nie znaczy ze tu tez bedzie, wystarczy pamietac o tym ze to "swiat wyobrazni" i po to zeby sie w nim jak najlepiej bawic musimy przyjac pewne zalozenia ktore beda respektowane przez wszystkich, rozumiem ze fajnie jest zmienic cos tak zeby bardziej pasowalo zmieniajacemu ale nalezy czasem pomyslec o calej reszcie uczestnikow imprezy

5. oczywiscie, ze masz prawo uwazac ze nie powinno tak byc ale jest mnostwo innych ludzi ktorzy uwazaja, ze powinno byc wlasnie tak

6. ciezar i wygoda nie maja nic zblizonego do "warunkow naturalnych", jak dlugo mozesz walczyc fachowym mieczem (funt/stope dlugosci) a jak dlugo "gumka" ktora w sumie wazy funta? w przypadku broni "dziwnej" jest jeszcze fajniej, np maczuga czy mlot bojowy z gabki beda milion razy (jak chcesz to znajde kogos kto to policzy dokladniej ;)  ) wygodniejsze niz oryginal, nie sadzisz?

7. bezpieczenstwo - mysle ze to najwazniejsza kwestia, wszyscy chcemy dobrze sie bawic a atest nie uchroni Cie przed uzytkownikiem broni ktory nie ma zielonego pojecia co z nia zrobic albo poprostu bedzie mial niefart i zasunie ci w krocze dwumetrowa pcvrurka bo wlasnie sie potknal...

8. czym mniej udziwnien tym lepiej (naprawde to napisalem?) a zmiany, dosyc istotne zreszta, powinny byc wprowadzane duuuzo wczesniej a nie na 4ry tygodnie przed startem imprezy

9. doskonale zdaje sobie sprawe z tego ze pomimo tych ograniczen i tak moze sie komus cos stac ale sa one glownie po to zeby tych "staniec sie" bylo jak najmniej....
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Tomas w Czerwca 12, 2007, 06:15:36 pm
Mały:
Swoją odpowiedź zacznę od linka: http://www.mtholyoke.edu/org/naginata/shiai.jpg
Mówię o tego typu broniach. Czyli istniały również te które wykorzystywały giętkość trzonka, a jak dobrze wiemy Japonia nie jest jakimś niewyobrażalnie wielkim imperium stąd wnoszę, że człowieka z taką bronią da się pokonać :) Równocześnie zaznaczam, że zdaję sobie sprawę z tego, że włócznie czy halabardy miały trzonek sztywny, ale jak już ktoś kiedyś powiedział mechanika i świat Orkonu nie są idealnym odzwierciedleniem rzeczywistości.

Telefax:
1.Pisząc drewniany miecz miałem na myśli rekwizyt :)
2.Byłem na tych Orkonach, a drążąc bardziej ten temat wyobraź sobie że są sztuki walki i bronie które właśnie tylko i wyłącznie mają za cel zadać w ten sposób obrażenia. Bardzo mi przykro że odważni rycerze z 2 metrowymi mieczami nie dawali sobie z nimi rady ale chyba należy wziąć pod uwagę, że nie tylko tacy przyjeżdżają na Orkon. Niektórzy chcą walczyć w mniej konwencjonalny sposób.
3.Miałem na myśli że istniały w świecie rzeczywistym. A przetestowane zostały coś mi się wydaje tak że po prostu jak sobie ktoś z władającym nimi nie dawał rady to znaczy że grał wymiatacza :)
4.Właśnie zaczynając ten temat miałem na myśli tą garstkę która może by chciała spróbować walczyć czymś innym a nie może.Tak więc myślę o innych uczestnikach Orkonu.
5.Pięknie to ująłeś :)
6.Nie użyłem stwierdzenia że warunki są zbliżone tylko że są proporcjonalne (proporcja: 10 kg miecz - 1 kg miecz, 15 kg halabarda - 1,5 kg halabarda) :D
7.Tak ale to się odnosi również do zaakceptowanej przez regulamin broni więc ten punkt w sumie niczego nie wnosi.
8.Tak tutaj masz racje - 4 tygodnie to na pewno za mało.
9.Nie uciekałbym od tego problemu w tą stronę. No ale jak uważacie.

W każdym razie może wprowadzenie 5 gwiazdki na "broń nietypową" (którą trzeba zgłosić organizatorom z wyprzedzeniem) może rozwiązałoby trochę problemów...w każdym razie może warto spróbować?
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: krassus w Czerwca 12, 2007, 09:12:54 pm
ech... miecz NIE będzie żadną miarą ważył 10 kg. A halabarda do 15 też będzie miała w rzeczywistości bardzo daleko. Odpowiednia waga dla miecza to około 1000 do 1300 gramów, mam tu na myśli toporne (w porównaniu do szabli, mieczy chińskich, katan itp) i ciężkie miecze z pełnego średniowiecza. Dla miecza półtoraręcznego ten ciężar wzrasta tylko nieznacznie (1500-1800 gramów), a dwuręczne NIGDY nie przekraczały 5 kg (zwykle około 3,5 - flambergi, espadony, a więc największe miecze świata). Dla porównania halabarda może ważyć właśnie około 5 kg i jest to już BARDZO dużo.

Co z tego wynika? Ano to, że warunki orkonowe nie są proporcjonalne do rzeczywistości. Miecz waży trzy - cztery razy mniej niż halabarda, a jeśli do mieczy zaliczymy szable, katany itp to porównanie jest jeszcze bardziej widoczne. Broń PCV NIE JEST proporcjonalna wagowo do broni rzeczywistej. Miecz 140 cm z PCV waży 2 razy więcej niż do 80 cm. W rzeczywistości ważyłby tylko o 30 procent więcej.

Z doświadczenia (bolesnego, a jakże) wiem, że drzewcówki nie da się zrobić tak, żeby była bezpieczna. Samo to, że trzonek jest sztywny stwarza OGROMNE niebezpieczeństwo, jeśli chce się walczyć zgodnie z instrukcją użytkownika. Halabardy i piki służyły głównie do dźgania, nadawały się też do powstrzymania szarży. Wyobraźcie sobie rozpędzonego człowieka wbijającego się na zaparty o ziemię 2 metrowy kij. Ręka noga mózg na ścianie. Podobnie działa rozpędzony pikinier.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Czerwca 12, 2007, 09:29:37 pm
Co to znaczy "10 kg miecz - 1 kg miecz, 15 kg halabarda - 1,5 kg halabarda"? Tak się składa, że dobry miecz krótki (80-90cm) waży właśnie ok. 1kg. A miecze długie (120cm) ok. 1,5kg... . Halabarda 15kg? Ekhmm... . A te japońskie wynalazki to wiesz.. . Zresztą sam fakt wyginania się czegokolwiek na Orkonie jest troszkę bolesny ;) ale do sie żyć.

O przydatności tej wyginanej broni może poświadczyć test. Zrób sobie taką broń, załóż na siebie pancerz jaki chcesz i stań przeciw europejskiemu wojowi czy rycerzowi. Dajmy mu tarczę i pancerz. Zawalczcie na śmierć. To samo tyczy się wszelkiego rodzaju pazurków, cestusów, szponów i innych takich wynalazków.

A jeśli chodzi o piki. Na bitwach byłyby mile widziane. Jeśliby były sztywne i zabezpieczone z przodu wielką gałką z gąbki i mogłyby być używane TYLKO do pchnięć. Bitwy nabrałyby kolorytu :)
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Terk w Czerwca 12, 2007, 09:36:10 pm
Taka wyginana broń po prostu miała małą siłę ciosu, dlatego była nieskuteczna. Jestem nowy, ale część forum przeczytałem i zauważam, że tematy o długości broni pojawiają się regularnie i nie wiem dlaczego nad tym dyskutujecie. Tak jak mówi krassus, zrobienie bezpiecznej, długiej broni trzymanej dwurącz do pchnięć jest praktycznie niemożliwe. Widziałem PCVkę o długości 140 cm w rękach osoby, która należała kiedyś do bractwa i podczas ciosów w powietrze znacząco się wyginała.

PS. Do poprzednika: jeśli chodzi o szpony i cestusy, to bym się nie zgodził (jako, że lubię te bronie :D), bo pchnięcie taką bronią nacierającego przeciwnika było niesamowicie silne i dlatego skuteczne, no ale nie o tym temat.

I jeszcze jedno, czy był pomysł robienia broni podwójnych na zasadach oburęczności, aby je trzymać na środku i mogłyby mieć np. 160 cm dł?
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Delanov w Czerwca 12, 2007, 09:43:31 pm
I jeszcze jedno, czy był pomysł robienia broni podwójnych na zasadach oburęczności, aby je trzymać na środku i mogłyby mieć np. 160 cm dł?
Tak, było to już kilka razy poruszane. Generalnie taką broń zrobić można, o ile mieści się ona w Orkonowym standardzie czyli 140 cm.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Terk w Czerwca 12, 2007, 09:47:16 pm
Wiem, że chcieli robić takie bronie, ale czy ktoś podsunął pomysł, żeby liczyć do nich oburęczność, a nie zwykła walkę bronią.
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Czerwca 12, 2007, 09:49:51 pm
o kurcze, nie zauważyłem, że krassus już mnie ubiegł  ;D.

Jeśli chodzi o szpony. Terk wykonaj coś takiego ze stali, tak aby wytrzymało parowanie i aby było na tyle lekkie żebyś miał siłę tym walczyć. Miecze żyją długo tylko wtedy jak wszelkie uderzenia zadawane/przyjmowane są na ostrze. Ciężko mi sobie wyobrazić jak takie szpony czy cestusy mają wyglądać ;).
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Tomas w Czerwca 13, 2007, 07:06:46 am
No dobra skoro uważacie że jest niemożliwe stworzenie sztywnej i bezpiecznej do pchnięć broni powyżej 140 cm to ostatecznie się z Wami zgodzę, ale i tak byłbym za tym żeby nie rozstrzygać tego odgórnie, tylko podczas przyznawania atestów. Raz na jakiś czas zdarza się geniusz, który znajdzie sposób na wszystko :)
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Czerwca 13, 2007, 08:06:59 am
Cytuj
mam tu na myśli toporne (w porównaniu do szabli, mieczy chińskich, katan itp) i ciężkie miecze z pełnego średniowiecza.

Kurcze jakoś wcześniej tego nie doczytałem.
Po pierwsze katany także ważą powyżej kilograma. Po drugie europejscy kowale byli dużo lepsi od tych ze wschodu (chociaż akurat Chińczycy byli nieźli). Katana jest mieczem przereklamowanym przez Hollywood. Owszem jest ostra, lecz będzie mieć bardzo duuży problem z rozcięciem nawet kolczugi (a ma to związek z jej kształtem, w przeciwieństwie do naszych mieczy, które są płaskie przekrój katany to trójkąt). Nie wiem czemu panuje powszechne przekonanie o niezwykłych właściwościach miecz ze wschodu (pewnie są z umagicznionej stali :P). Porządne miecze wykonane pasmowo i na dodatek gdy użyty jest damast przewyższają konstrukcje wschodnie.

Właściwości stali nie da się zmienić, stal to stal (do pewnego stopnia da się przez zastosowanie odpowiedniego stopu polepszyć właściwości) i od pewnego momentu można już iść tylko na kompromisy (stal twardsza czy może miększa, z jednej są odpryski, druga się wgniata).

Zresztą popatrzcie sobie na techniki walki mieczem długim i kataną, jak bardzo są do siebie podobne (a różnice wynikają głównie z różnicy kształtów tych mieczy).
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Czerwca 13, 2007, 10:40:53 am
Wiem, że chcieli robić takie bronie, ale czy ktoś podsunął pomysł, żeby liczyć do nich oburęczność, a nie zwykła walkę bronią.
nie, nikt nie rzucał takiego pomysłu bo niby czemu?

jeśli jedna bron ma te 140 cm to jest to jedna broń dwuręczna
i trzyma sie ją w obu rękach naraz
i nie ma znaczenia ile ma ostrzy i gdzie, i czy to jest podwójny miecz, czy dwuręczny topór, czy klingońska halabarda

a oburęczność jest do dwóch oddzielnych broni jednoręcznych
jasne? proste?

a i jeszcze jedno - lekka dygresja przy okazji - choć na temat ogólny topiku
radziłbym pamiętać że całkowita długość korbacza tez musi się łapać w tych 110cm
(czy ile tam jest dla broni jednoręcznej)
bo inaczej użytkownik będzie musiał trzymać go cały czas oburącz
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Mały w Czerwca 13, 2007, 11:00:11 am
tak jak Koval napisal - prosimy o tym pamietac i nie jest to dyskryminacja korbaczy tylko tak zostalo przyjete klasyfikacja broni na podstawie jej dlugosci - taka specyfika swiata orkonowego i jest to po prostu jedno z uproszczen ktore jest konieczne dla usprawnienia rozgrywki (w tym wypadku tworzenia postaci i w pewnym stopniu zrownania mozliwosci broni tej samej "klasy")
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: veyDer w Czerwca 13, 2007, 12:28:12 pm
[...] czy klingońska halabarda
OT: mówisz o czymś takim (http://blog.veyder.pl/zdjecie_244511887e3c6323c914a39e927f4e33)? ;)

To coś nazywa się Bat'leth (a właściwie betleH) i mogę wziąć go ze sobą na Orkon ;D
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Czerwca 13, 2007, 01:23:35 pm
oczywiscie "klingońska halabarda" była w tym przypadku jedynie metaforą (trudne słowo) przekombinowanej broni dwuręcznej, a użyłem tego bo kilka lat temu ktos w sajgonie marzył o zrobieniu czegoś takiego w wersji pecefałowej i zastanawiał sie czy by to dopuszczono...

dzieki VeyDer - teraz przynajmniej wiem jak to coś wygląda
 

Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Arawath w Czerwca 20, 2007, 07:55:35 pm
hmm,.... mam pytanie. czy trzmany po środku taki kij do bo mógł by być zaakceptowany?? http://www.goods.pl/product/description/1094/
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Morf w Czerwca 20, 2007, 08:19:47 pm
Moje doświadczenia z walki bezpiecznym kijem 150 cm ze znajomymi...

Trzymany po środku daje małe pole do manewru, ciężko się nim obronić przed każdym ciosem. Moc zyskuje wtedy, gdy możemy go choć na chwilę puszczać, stosując różnego rodzaju kontry, parowania, ataki, ALE...

Przy tym zyskuje on nieprawdopodobny pęd, bolesne jest dostanie takim kijem, mimo, iż nam wydaje się, że uderzamy z małą ilością siły. Jeśli trzymałbyś go po środku, ok, można nim walczyć, nawet w rozstawie rąk można sporo zdziałać... ale naprawdę dobrze się nim walczy, gdzy część ciosów wyprowadzasz jedną ręką, nie koniecznie trzymając za koniec. ALE...

Mój miał 150 i i tak był za długi wg zasad, poza tym walczyłem ze znajomymi, a nie na O.

Dla mnie sprawa wygląda tak - chcesz, walcz ze znajomymi, ale na O, gdzie możesz nie napotkać wyrozumiałych graczy. No i długość 180 odpada...
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Mały w Czerwca 20, 2007, 08:27:16 pm
jeżeli jasno pisze ze bron dwuręczna to broń DO 140cm to kij o długości 180cm oczywiście NIE MOŻE być dopuszczony (nie ma znaczenia gdzie tą broń trzymasz, liczy się DŁUGOŚĆ)
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Czerwca 20, 2007, 10:41:14 pm
poza tym obawiam się że mógłby nie przejść testów bezpieczeństwa, a doklejać do czegoś takiego otulinę......  O0
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Czerwca 20, 2007, 11:27:07 pm
Jeśli kij trzymany jest po środku, to najłatwiej jest wyprowadzać ciosy w głowę i krocze... . Przynajmniej takie jest moje doświadczenie ;)
Tytuł: Odp: Długość broni
Wiadomość wysłana przez: Morf w Czerwca 21, 2007, 12:11:31 am
Właśnie dlatego przy walce orkonowej ten rodzaj walki jest mało skuteczny :D.