Forum orkonowe

Orkon - sprawy ogólne => Archive Sprawy Ogólne => A Kwestie organizacyjne => Wątek zaczęty przez: Aramilllion w Kwiecień 14, 2008, 10:17:15 pm

Tytuł: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Aramilllion w Kwiecień 14, 2008, 10:17:15 pm
Witam, jestem nowy na forum, a woświadczenia z LARPami mam znikome, wręcz teoretyczne, chociarz dość dobrze znam się na samym RPG (Mistrzuję w D&D i Młotku, grywam w autorskie). Wysuwam do Was, szanowni Orkonowicze pytanie następujące:
Chciałbym w tym roku pojechać na Orkon, ale nie bardzo rozumiem jak to jest z jedzeniem, czy trzeba całe wziąć swoje (10 dni?!)
czy jest zapewnione (wątpie  ;D), czy można sobie na bierząco kupować, a jeśli tak, to czy ceny są przystępne
(obiad mi chodzi, a nie chipsy  ;)), czyli ogólnie, jak to jest z jedzeniem na Orkonie?
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Verghityax w Kwiecień 14, 2008, 10:51:06 pm
No to po kolei:
1. Niestety, nikt Ci tu żarcia nie zapewni, ale jako że na Orkonie panuje anarcho-syndykalistyczna komuna, zawsze znajdą się Orkonowicze, którzy Cię czymś poczęstują (ale raczej na tym nie wyżyjesz).
2. Nie opłaca się zabierać wałówy na cały Orkon, bo jest tylko jedna lodówka w szkole (o ile się dobrze orientuję) i raczej będzie zapchana. Zanim będzie połowa Orkonu, żarło Ci się zepsuje/spleśnieje/dostanie nóżek i ucieknie (niepotrzebne skreślić). Moim zdaniem najlepiej wziąć mały zapas na dwa, trzy pierwsze dni, a potem sukcesywnie dokupywać na miejscu w miarę potrzeb.
3. W samym Łutowcu jest chyba jakieś żarcie w szkole, ale nie mam pewności, niech inni Orkonowicze się w tej kwestii wypowiedzą. Tak czy owak, wiele osób stołuje się u Bilba w Sajgonie (knajpa zaraz pod mirowskim zamkiem), bo i tanio i wieloletnia tradycja, a najeść można się całkiem nieźle. Niedaleko Sajgonu jest jeszcze Hanoi, które też ma niezgorszą ofertę. A jakiś czas temu pojawiła się Stara Chata, która chyba jeszcze nie doczekała się orkonowej nazwy, ale nie miałem jak dotąd okazji w niej biesiadować, więc nie wiem, jakie żarcie tam podają.
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Kwiecień 14, 2008, 10:59:39 pm
całkiem niezłe. Ale nie wiem czy będzie jeszcze sprzedawać jedzenie w tym roku.

w Łutowcu jest też sklep gdzie można sobie kupić jakieś jedzenie:) nie tylko chipsy ;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Mały w Kwiecień 14, 2008, 11:58:37 pm
eee ... stołowanie się w mirowie to słaby pomysł - ceny wysokie, porcje małe i żarło poślednie (ale to moje zdanie)
Stara Chata już nie prowadzi żarcia, Kawiarnia przy polu chyba nie istnieje więc tylko sajgon i hanoi (fuj i mniejsze fuj) zostały
No ale - 25 min na piechte żeby zjeść hamburgera z mikrofali albo takoż odgrzana kiełbaske ... słaby plan :>
Lepiej butla + palnik + zakupy w sklepie lub stołowanie się w szkole (bo na miejscu)
swoją drogą to właśnie - czy orgowie dogadują kwestię obiadów w szkole? (bo jak wynika z posta Milady to nie bardzo wiedzą cokolwiek w tym temacie)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Kwiecień 15, 2008, 12:05:16 am
swoją drogą to właśnie - czy orgowie dogadują kwestię obiadów w szkole? (bo jak wynika z posta Milady to nie bardzo wiedzą cokolwiek w tym temacie)

a gdzie ja napisałam cokolwiek o jakichś obiadach ?

pisałam tylko o sklepie i o mirowie, gdybyś nie zauważył...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Verghityax w Kwiecień 15, 2008, 12:27:14 am
eee ... stołowanie się w mirowie to słaby pomysł - ceny wysokie, porcje małe i żarło poślednie (ale to moje zdanie)
Stara Chata już nie prowadzi żarcia, Kawiarnia przy polu chyba nie istnieje więc tylko sajgon i hanoi (fuj i mniejsze fuj) zostały
No ale - 25 min na piechte żeby zjeść hamburgera z mikrofali albo takoż odgrzana kiełbaske ... słaby plan :>

Mały, pamiętaj, że nie każdy ma możliwości bądź fundusze na przytaszczenie z sobą palnika. Poza tym Sajgon i Hanoi, to, o ile się nie mylę, jedyne miejsce w promieniu paru km, gdzie można wchłonąć coś ciepłego, jeśli nie liczyć wiewiórek smażonych przy ognisku  ;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Kwiecień 15, 2008, 12:35:38 am
jak dla mnie jedzenie w stołówce w Łutowcu było ok
trzeba poczekać aż sie orgi wypowiedzą czy w tym roku tez bedzie
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Kwiecień 15, 2008, 01:02:54 am
a ja tam cenie sobie sajgonowe jedzenie... biorac pod uwagę ile wydaje na alkohol w trakcie orkonu, to wydatek na żarcie w sajgonie, stanowi niewielką sumę, a oszczędza mi czas, przeznaczany na szykowanie sobie brei na kuchence...

Hot dog, uzupełniany pasztetem mi starcza na dzień cały...

Ceny w szkole, nie licząc abonamentu obiadowego , też nie powalają... a zmniejszająca się porcja pierogów, aż nadto pokazywała, że interes, czy w Mirowie czy w Łutowcu rządzi się tymi samymi prawami, niezależnie do demona Bilba...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Mały w Kwiecień 15, 2008, 08:56:14 am
Cytat: Apollyon
a oszczędza mi czas, przeznaczany na szykowanie sobie brei na kuchence...
minimum 25min na piechote w jedną stronę - no chyba że fruwasz ;>

Cytat: Verghityax
Mały, pamiętaj, że nie każdy ma możliwości bądź fundusze na przytaszczenie z sobą palnika.
toteż nie każdy taszczy ale juz na grupke znajomych zwykle znajdzie sie z jedna która ma polską stalową butlę po rodzicach... a napełnienie drogie nie jest - kilogram gazu <3pln
więc za dychę spokojnie dwa orkony sie przejedzie jak nic

@Milady - nie zaznaczyłaś w swoim poście
Cytat: Milady
całkiem niezłe. Ale nie wiem czy będzie jeszcze sprzedawać jedzenie w tym roku.

w Łutowcu jest też sklep gdzie można sobie kupić jakieś jedzenie:) nie tylko chipsy
do jakiego fragmentu wypowiedzi się odnosisz a równie logicznym był ten
Cytat: Verghityax
W samym Łutowcu jest chyba jakieś żarcie w szkole, ale nie mam pewności, niech inni Orkonowicze się w tej kwestii wypowiedzą.
skoro w nim jest prośba o opinię innych orkonowiczów - więc może na przyszłość - be more specific?


Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: AnKa w Kwiecień 15, 2008, 09:01:58 am
O ile mi wiadomo Elementarz planuje zrobić jakąś kuchnię polową i sprzedawać ciepłe posiłki. Jestem dobrej myśli, bo w zeszłym roku karmili całkiem dobrze. Jak to wyjdzie w praktyce, tego jeszcze nie wiemy ;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Kwiecień 15, 2008, 09:12:19 am
A ja biorę swoją wierną patelnię, kuchenkę gazową, trochę innych utensyliów kuchennych i będę gotować, jak będę miała ochotę. Np. naleśniki. Albo spaghetti carbonara, ostatnio mi zasmakowało :) A jak nie będę miała ochoty, to będę żarła jogurty i kanapki :)

A tak serio, to mam nadzieję, że żarcie będzie, choć mi osobiście nie odpowiada mały wybór posiłkowy oraz to, że większość rzeczy obiadowych jest fullkaloryczna. Ale to przywara każdego takiego miejsca, gdzie muszą nakarmię 200 głodnych osób w wieku dojrzewania i odrobinę wyższym :D

I niestety, rację ma AP - porcje zmniejszają się wszędzie :(
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Kwiecień 15, 2008, 09:51:34 am
Cytuj
minimum 25min na piechote w jedną stronę - no chyba że fruwasz ;>
3 minuty w jedną stronę... nawet jedna piosenka mi się nie skończy, a jestem u Bilba... eufrozyna nie ma co prawda opcji latania, ale również jadąc po ziemi, daje sobie radę... i jadąć zawsze zabieram pełen samochód, a niekiedy więcej niż pełen...Nie tak trudno znaleźć transport do mirowa...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Kwiecień 15, 2008, 11:38:14 am
tylko że wracasz na piechotę albo wracasz samochodem po kilku piwach...
Albo nie pijesz alkoholu do obiadu...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Hakken w Kwiecień 15, 2008, 11:41:05 am
No właśnie, jedzenie to diabelnie ważna kwestia. Mi się nie uśmiecha gotowanie sobie na palniku, nie po to jadę na urlop aby pół dnia spędzać przy palniku i myjąc gary pod pompą czy gdzie tam... Owszem, grill od czasu do czasu bywa przyjemny, ale bez przesady. Zwłaszcza w czasie gry głównej chciałbym mieć pewność, że po powrocie po całym dniu w terenie czeka na mnie ciepły posiłek. Inaczej pół larpa spędzę przy garach.

Może to zabrzmi nieco dramatycznie, ale brak możliwości kupienia ciepłego posiłku może zaważyć na moim przyjeździe na orkon.
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Kwiecień 15, 2008, 11:53:50 am
W takich chwilach jeszcze bardziej kocham agro z normalną kuchnią do dyspozycji.  :)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: AnKa w Kwiecień 15, 2008, 11:54:43 am
O rany, ale geriatrią zawiało ;)  Ciepły posiłek raczej będzie, jeśli nie w Łutowcu to w Mirowie. Jak ktoś nie chce gotować, to (przyjmując wariant pesymistyczny - Elementarz daje ciała z kuchnią) pozostaje mu spacer do Sajgonu - jakieś 20 minut z Łutowca.
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Kwiecień 15, 2008, 11:57:10 am
...albo paciapaja...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Kwiecień 15, 2008, 11:59:03 am
Cytuj
Albo nie pijesz alkoholu do obiadu...
po kilku dniach pijaństwa na orkonie, traktuje ciepłą i rozgazowaną colę z automatu jako przyjemność
Cytuj
jakieś 20 minut z Łutowca.
ja tam radzę szukać transportu... nie takie to trudne... ja jeżdże przynajmniej dwa razy dziennie...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: uelfik w Kwiecień 15, 2008, 11:59:23 am
Może to zabrzmi nieco dramatycznie, ale brak możliwości kupienia ciepłego posiłku może zaważyć na moim przyjeździe na orkon.

W takich chwilach jeszcze bardziej kocham agro z normalną kuchnią do dyspozycji.  :)

Oj Aniu masz racje.. zawiało geriatrią. Niedługo zaczną pisać "mam nadzieje, że znajdzie sie ciepła deska i miękki papier toaletowy"  :D
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Hakken w Kwiecień 15, 2008, 12:11:14 pm
Niech będzie i geriatria Ja przynajmniej nie udaję, że mam 16 lat i gotowanie na kocherze to dla mnie wspaniała przygoda. Poza tym to dla mnie sprawa naprawdę ważna. Zresztą podobnie jak ciepła deska i miękki papier. :P

Gdybym chciał jechać na obóz survivalowy to bym się na taki zapisał. Zresztą mogę nawet i gotować byle bym miał do tego dogodne warunki a nie zimną wodę w pompie i chybotliwy kocher, oraz włażące do każdej potrawy sosnowe igły.

Proszę bardzo nazywajcie mnie geriatrykiem i emerytem. Nie mam nic przeciwko. Poza tym jestem pewien, że nie tylko dla mnie jest to sprawa ważna. Wiem, że są i inni, którzy podzielają moje zdanie bo przecież już nie młodniejemy.
Ciepłe żarcie! Wygodna deska! Miękki papier!
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Fulko w Kwiecień 15, 2008, 12:11:37 pm
O ile mi wiadomo Elementarz planuje zrobić jakąś kuchnię polową i sprzedawać ciepłe posiłki. Jestem dobrej myśli, bo w zeszłym roku karmili całkiem dobrze. Jak to wyjdzie w praktyce, tego jeszcze nie wiemy ;)

Pax, pax...! ;)

Potwierdzam: Elementarz ma w planie serwować ciepłe posiłki przygotowywane w szkolnej kuchni, tak samo, jak w zeszłym roku. Będzie ten sam kucharz, więc ci, którym smakowało w zeszłym roku, mogą być spokojni.

Zatem nie trzeba będzie drałować do Mirowa, będzie ciepłe jedzenie na miejscu. Niewykluczone przy tym, że posiłki będą podawane w polowej stołówce, którą Elementarz zamierza ustawić na północno-wschodnim skraju obozowiska.

Ceny powinny być przystępne.

(Proszę moda o posprzątanie powyżej -- bo wątek informacyjny.)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: uelfik w Kwiecień 15, 2008, 12:15:10 pm
dzięki Fulko!

Wiwat chleb ze smalcem i ogórkiem!  ;D


(dla niekumatych.. to nie żart. Naprawdę uwielbiam to danie w ich wykonaniu)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Aramilllion w Kwiecień 15, 2008, 01:53:00 pm
Cytuj
Potwierdzam: Elementarz ma w planie serwować ciepłe posiłki przygotowywane w szkolnej kuchni, tak samo, jak w zeszłym roku. Będzie ten sam kucharz, więc ci, którym smakowało w zeszłym roku, mogą być spokojni.

A więc jest jeszcze nadzieja >:D
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Kwiecień 15, 2008, 02:13:59 pm
Gdzie się podziały czasy konserw turystycznych i kąpieli pod kranowych.... bądź ich po prostu brak ;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Kwiecień 18, 2008, 10:23:22 am
Bestia, na szczęście odeszły razem z czasami jeżdżenia na Orkon pociągiem pospiesznym i PKSem...
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Kwiecień 18, 2008, 12:11:13 pm
Trzeba po prostu zorganizować dowóz Telepizzy czy czegoś w tym stylu do Łutowca. Oni teraz mają takie termotorby, że nawet gdyby z Myszkowa jechali, to by nie wystygło.  ;) ;D
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Hakken w Kwiecień 18, 2008, 12:14:33 pm
Pizza? To już było, ale lepsza od Telepizzy jest ta na dworcu w Myszkowie :)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Kwiecień 18, 2008, 12:23:07 pm
Pizza? To już było, ale lepsza od Telepizzy jest ta na dworcu w Myszkowie :)

W Zawierciu. W Myszkowie na dworcu to są mega zapiekanki i mega hot-dogi. A przynajmniej były, bo coś mi się obiło o uszy, że już nie ma.
A w Żarkach też była kiedyś pizzeria. Ale coś mi się wydaje, że jak tam ostatnio byłam, to jej już nie było :(

Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Kwiecień 18, 2008, 12:43:15 pm

wg ZUMI coś się znajdzie (http://www.zumi.pl/namapie.html?qt=pizza&loc=%A3utowiec%2C+&Submit=Szukaj&cId=&sId=&x=46&y=14)
 ;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Kwiecień 18, 2008, 02:27:57 pm
Cytuj
Bestia, na szczęście odeszły razem z czasami jeżdżenia na Orkon pociągiem pospiesznym i PKSem...
Co racja to racja, w aucie przynajmniej nie przemaka jak się śpi ;P A przynajmniej ja mam zamiar przetestować swojego kombiaka ;P

Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Mały w Kwiecień 18, 2008, 05:28:10 pm
Powodzenia Betsia - dopóki nie będziesz miał Brusowozu albo czegoś na jego kształt to spanie w samochodzie to masochizm - zimno, ciasno, niewygodnie... i jakiś miły telefax przyjdzie ci obskrobać szron z szyb żeby ci sie zimniej zrobiło ....

a na ciebie to i tak takich długich kombi nie produkuja :> (no chyba że kombi = star ;> )
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Kwiecień 18, 2008, 06:15:36 pm
w poprzek prawie się mieszcze
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Triball w Kwiecień 19, 2008, 12:04:26 pm
Nie aś sie tyle synek
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Mirko w Maj 29, 2008, 07:08:10 pm
Co do jedzenia to dodam, że w zeszłym roku w namiocie ochrony był ogólnodostępny czajnik bezprzewodowy, więc o wrzątek martwić się nie trzeba...

Co do spania w samochodzie to nie rozumiem Cię Mały, wcale nie jest zimno, wręcz przeciwnie trzeba zostawiać okna uchylone żeby rano nie zaminić się w parę...;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: TomaK w Maj 30, 2008, 09:42:32 am
W odpowiednim samochodzie jest cieplej, wygodniej i bardziej sucho niz w namiocie... Tylko można przypadkiem, wybierając się chwiejnym krokiem spać, zostawić na nocke włączone światła  ::)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Mały w Maj 30, 2008, 09:58:32 am
no dobra :> nie będę was przekonywał ;> ja wolę karimatę na której spokojnie się wyciągnę niż spanie na fotelach samochodowych ;>
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Maj 30, 2008, 10:38:25 am
Problem z karimatą jest zawsze taki że zawsze jest za krótka.
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Maj 30, 2008, 10:39:22 am
Trzeba było takim długim nie rosnąć :) Dla mnie są w sam raz :)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Maj 30, 2008, 10:41:51 am
dodatkowo doszedł mi problem że w szerz karimaty również zaczęły się w ostatnich latach kurczyć.
Ale w tym roku wprowadzę nową modę na Orkonie (zobaczycie).
Tak jak i chodzi o spanie jak i o jedzenie :)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: miłka w Maj 30, 2008, 11:25:40 am
mm skoro juz rozmawiacie o spaniu... jak to jest ze spaniem w szkole? ile to kosztuje (owalo w tamtym roku) i jak wczesnie trzeba sie zaanonsowac?
sori ale nie moge tego nigdzie znalezc:/ odp. moze byc na pm. thx from the mountain  ;)
Tytuł: Odp: Żarcie/jedzienie/wałówa/prowiant
Wiadomość wysłana przez: Fulko w Maj 30, 2008, 12:27:20 pm
Kosztowało bodajże 10 zł za noc (jeśli dobrze pamiętam), w tym roku ma być podobnie, ale zależy to od szkoły, tzn. od Fundacji "Elementarz". W ogóle wszystkie sprawy związane z zakwaterowaniem w szkole należą do nich.

Co do anonsowania, to o ile wiem nie ma jeszcze żadnej "listy społecznej". ;-)