Forum orkonowe

Sprawy pozaorkonowe => HydePark => Wątek zaczęty przez: JeRzy w Październik 28, 2008, 09:22:38 am

Tytuł: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Październik 28, 2008, 09:22:38 am
Co powiecie na umówienie wyjścia większą ekipą do kina, na najnowszego Bonda, "Quantum of Solace"?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: matmis w Październik 28, 2008, 11:38:37 am
niezły pomysł, poza tym chodzenie do kina małą ekipą jest przereklamowane.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Aliena w Październik 28, 2008, 11:41:19 am
Ja tez chce isc, ale mam za daleko :(
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: AREK w Październik 28, 2008, 05:12:15 pm
 ;D ;D
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Meg w Październik 28, 2008, 05:35:41 pm
a w jakimś konkretnym mieście ? :P
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Październik 29, 2008, 12:20:13 am
W Warszawie, ale jak się jakieś inne miasta chcą umawiać, to czemu nie. A jak chcą przyjechać do W-wy na zbiorówkę, to też - czemu nie. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: krassus w Listopad 01, 2008, 10:32:28 am
count me in.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Meg w Listopad 01, 2008, 09:51:57 pm
 ja też bym się chętnie wybrała ^^
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Bartosz w Listopad 01, 2008, 11:35:13 pm
W sumie brzmi jak plan...
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 02, 2008, 09:21:19 pm
wg mnie to brzmi na razie jak wyrażanie chęci, bez większego planu:P
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 03, 2008, 11:39:54 am
Jak się zbierze więcej osób deklarujących pewność, że ma chęć, będzie można pomyśleć nad planem. Wolałbym nie znaleźć się w sytuacji, że zarezerwuję jakąś większą liczbę biletów, a później dowiem się, że jednym się odechciało, inni idą we własnym zakresie, jeszcze inni już byli, ale nie mówili nikomu że się wybierają, etc.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 03, 2008, 11:49:13 am
Ja ci tam jerzy radzę lepiej wyznaczyć datę(tylko możliwe mało kolizyjny z piątkiem, sobotą i niedzielą), wyznaczyć kino i godzinę seansu - wówczas łatwiej zbierzesz chętnych, którzy będą wiedzieli co chcą... przetestowane wielokrotnie, nie tylko przy kinie(hmmm w sumie nigdy przy kinie)...

Rezerwacja Biletów?? Ja nie pamiętam takiej sytuacji żeby kiedyś na cokolwiek biletów nie było...
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 03, 2008, 12:11:40 pm
Myślalem o poniedziałkowym wieczorze, na przykład w Kinotece, bo tam bilety są nieco tańsze, a część ludzi ma karty stałego klienta, więc można by z tego skorzystać.

A bilety przy większej grupie warto rezerwować choćby po to, żeby a) ekipa miała dobre miejsca, b) nie była porozrzucana po całej sali jeśli się okaże, że nie da się w ostatniej chwili zrobić większego skupiska. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 03, 2008, 09:31:53 pm
brzmi ciekawie. Chociaż szczerze nie znoszę Kinoteki :-\
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: AnKa w Listopad 04, 2008, 08:49:27 am
To niestety beze mnie, kończę zajęcia 21.45 :(
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: matmis w Listopad 04, 2008, 08:56:29 am
poniedzialek 10.11? wtedy mamy wolne, ale wyjeżdżam na ten długi weekend z warszawy.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: anathema w Listopad 04, 2008, 10:01:23 am
missa także
czas w końcu wrócić do krakowa, z rodzina się zobaczyć, po użerać się z lokatorami, takie tam drobne przyjemności :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Aliena w Listopad 04, 2008, 11:30:03 am
Lepiej umowmy sie do tego kina w Amsterdamie :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 10, 2008, 10:27:49 am
Po porannym rozpoznaniu wśród ludzi wychodzi na to, że jednak dzisiejszy termin nie pasuje (praca, późna pora, etc.). W tej sytuacji nie będę rezerwować biletów. A gdyby ktoś planował wyjście na Bonda - byle nie jutro - prosiłbym o sygnał, bo chętnie przeszedłbym się na niego w towarzystwie.  :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: matmis w Listopad 12, 2008, 10:59:56 am
to co z tym kinem? może jutro?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: krassus w Listopad 12, 2008, 11:21:02 am
Może dziś?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 12, 2008, 02:14:44 pm
Ja doszedłem do wniosku, że czekanie, aż się uda zebrać ekipę, mija się z celem i jednak poszedłem wczoraj po południu, przed Paradoxem.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: matmis w Listopad 12, 2008, 02:39:42 pm
W takim razie za karę podsumuj wątek własną recenzją filmu.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 13, 2008, 11:08:24 am
Tak w skrócie, to szkoda czasu i kasy. Z Bondem film ma niewiele wspólnego, aktorsko Craig daje radę (lubię go jako nowego Bonda), ale reżyserowi producent powiedział, że to po prostu kolejny film akcji. Równie dobrze zamiast Craiga mógł zagrać Vin Diesel i bez zmiany scenariusza mogli film nazwać "XXX 4 - Jeszcze Więcej Głośnych Eksplozji!"
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 13, 2008, 12:09:37 pm
Zgadzam się, że z Bondem ma to niewiele wspólnego - coraz mniej cukru w cukrze, coraz bardziej jest to po prostu nastepny film szpiegowski, pozbawiony całej klasycznej otoczki. Nie zgadzam się, że szkoda czasu i kasy, bo film przy powyższym zastrzeżeniu nadal jest bardzo dobry.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 13, 2008, 12:29:13 pm
Zgoda Jerzy, ale ja wybierałem się na "nowego Bonda", a nie na "chodźmy na coś do kina", więc jestem rozczarowany. Takich "niezłych filmów akcji" to wchodzi do kin po kilka miesięcznie, więc jeśli ktoś ma ochotę "na Bonda" to odradzam. Bez straty można obejrzeć za kilka miesięcy na DVD.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 13, 2008, 01:35:29 pm
niestety zgadzam się z Wami, film sam w sobie nie najgorszy, tylko zawartość bonda w bondzie tak znikoma że aż boli

mam tylko nadzieję, że spełnią sie zapowiedzi Craiga i reszty,
że następna część ma być już całkiem klasycznie-bondowata, razem z Moneypenny i Q (R?)

Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 13, 2008, 02:50:49 pm
Trzymam ich za słowo.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Filip F. w Listopad 15, 2008, 12:01:48 am
Najgorszy Bond jaki widziałem
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 15, 2008, 12:03:58 am
A tam..Fields była fajna  ;D
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 15, 2008, 12:44:30 am
Fakt - Strawberry Fields - czyli po naszemu byłaby to Pola (zdrobnienie od "Apolonia") Truskawek - miała rolę niedużą, ale bardzo sympatyczną. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: uelfik w Listopad 17, 2008, 12:52:58 pm
Widziałem wczoraj. Moim zdaniem cienkie.
Craig fajny.. ale akcja denna, dialogi nijakie, fabuła nie może się zdecydować czy jest czy jej nie ma...

Obiecuję sobie dużo więcej po Tajne przez Poufne.


A ty Jerzy nie rozśmieszaj mnie takimi tekstami "czekanie aż się zbierze ekipa mija się z celem". Sam założyłeś topic i oczekujesz, że co.. wszyscy się tym zajmą z wyjątkiem ciebie?

Dla potomności: instrukcja zbierania ekipy do kina.

Umawiasz się z góra trójką znajomych na konkretny dzień. Następnie informujesz innych, że Dnia X idziemy do kina. Jak chcecie to chodźcie, jak nie to nie.

W efekcie pójdzie więcej osób niż przy "a może byśmy kiedyś zechcieli chcieć? Co wy na to?"
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Listopad 17, 2008, 12:56:12 pm
Obiecuję sobie dużo więcej po Tajne przez Poufne.

Słusznie :) Warto, warto.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 19, 2008, 10:55:51 am
A co sądzicie o samym Craigu w dwóch bondach, których zagrał... dla mnie ten Bond jest jakiś taki... no ta szczena te blond włosy- on mi się kojarzy z standardowym złym bohaterem, opartym na archetypie naziola... nie maacie takiego wrażenia??
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Listopad 19, 2008, 10:58:27 am
Nie... Mi tam się podoba - jest męski, przystojny, dobrze zbudowany i nie wygląda na głupiego. Podoba mi się.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 19, 2008, 11:13:59 am
biorąc pod uwagę koncepcję postaci Bonda czyli defacto początki stawania się przez bohatera "Bondem właściwym" to nawet pasuje, zwłaszcza że nieco przypomina mi młodego Connery'ego - inna sprawa czy mi odpowiada cała taka koncepcja 
w końcu każdy Bond musi odpowiadać swoim czasom
i tak wolę Craiga niż np. Blooma albo innego mydłka którego proponowano (choć z kandydatów najbardziej chyba mi odpowiadał Owen Wilson)
 
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 19, 2008, 11:24:06 am
a czytaliście może hurra optymistyczną wypowiedź Craiga, po zwycięstwie Obamy?? Że czas by nastepny Bond był czarny??
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Luna w Listopad 19, 2008, 11:51:33 am
Nie... Mi tam się podoba - jest męski, przystojny, dobrze zbudowany i nie wygląda na głupiego. Podoba mi się.

Nic dodać nic ująć ;)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Listopad 19, 2008, 12:07:09 pm
Nie... Mi tam się podoba - jest męski, przystojny, dobrze zbudowany i nie wygląda na głupiego. Podoba mi się.

Nic dodać nic ująć ;)
E tam, jakby chwilę pomyśleć to można by mu coś dodać - np. turbolasery w oczach i radar w uszach (radar nie radara)

Ja wiem że co do bondów mam dziwny gust bo najbardziej podobał mi sie Timothy Dalton
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: katu w Listopad 19, 2008, 12:14:04 pm
Ja wiem że co do bondów mam dziwny gust bo najbardziej podobał mi sie Timothy Dalton

No to jest nas dwóch.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Listopad 19, 2008, 01:07:55 pm
Trzech.

Co to znaczy, że nowy Bond ma mało klasycznego Bonda w Bondzie? - czy chodzi o to, że mało jest klasycznego klimatu filmów z Moorem i Brosnanem?

Bo to dla mnie akurat zachęcająca okoliczność, gdyby tak było.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 19, 2008, 01:11:12 pm
Czterech.
"The Living Daylights" to mój ulubiony odcinek. A "Licence To Kill" to w pewnym sensie prekursor "Quantum of Solace". Dalton był ostry kiedy trzeba i elegancki kiedy trzeba, a także świetnie posługiwał się bondowskim sarkazmem. A sarkazm, jak wie każdy miłośnik Monty Pythona, to groźna broń (groźniejszy jest tylko gigantyczny jeż).

@ Schamann: mało klasycznego Bonda w Bondzie oznacza m.in. brak Moneypenny, brak Q ("Grow up, 007!"), brak martini wstrząśniętego-nie-zmieszanego, brak "My name is Bond. James Bond.", brak "Oh, James!", brak gadżetów, etc. Ciężar gatunkowy Bondów na przestrzeni lat był różny, ale istniały pewne elementy, które czyniły tę serię czymś więcej niż tylko kolejnym cyklem szpiegowskim - ona miała własną konwencję. Teraz zostały z niej wióry. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 19, 2008, 02:05:53 pm
i nie przespał się z "główną" postacią kobiecą :P
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Listopad 19, 2008, 02:15:45 pm
ok - zachęciliście mnie :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Marcus w Listopad 19, 2008, 02:29:17 pm
Obejrzyj wcześniej Casino Royale.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 19, 2008, 03:03:34 pm
Bond Craiga jest IMO najbardziej podobny do wizji Fleminga, gdzie Bond jest bardziej żołnierzem - weteranem, niż szpiegiem-arystokratą. Mnie się to akurat podoba.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: krassus w Listopad 19, 2008, 09:46:37 pm
A ja z nowych 007 jestem bardziej niż bardzo zadowolony. Craig najbardziej przypomina mi fizycznie Seana Connery, mało w obu epizodach śmiesznostek w stylu odcinków z Brosnanem, Bond nie jest lukrowany jak w wykonaniu Moore'a. Elementy których brakuje... fakt, filmy z Jamesem Bondem to już wzorzec sam dla siebie, więc Q czy Martini może brakowac. Jest za to Aston Martin, którego parę razy zabrakło.

A sam film - trzyma w napięciu, nakręcony nowocześnie, fabularnie nieskomplikowany, ale też akcja nie jest wydumana. Bardzo przeszkadzała mi szaleńcza praca kamery w scenach czystej akcji, po prostu obraz migotał przed patrzałkami.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 20, 2008, 11:23:34 am
Tak swoją drogą, ciekaw jestem, kto jeszcze pamięta bez wikipedycznych czy innych ściągawek, od czego pochodzi kryptonim "Q" i jak się on nazywał - chodzi o nazwisko postaci, nie aktora. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 20, 2008, 12:02:11 pm
Tak swoją drogą, ciekaw jestem, kto jeszcze pamięta bez wikipedycznych czy innych ściągawek, od czego pochodzi kryptonim "Q" i jak się on nazywał - chodzi o nazwisko postaci, nie aktora. :)
jest to pytanie z cyklu: dobra odpowiedź brzmi "nie mam pojęcia" bo nikt normalny tego nie będzie wiedział  :P
oczywiście w odniesieniu do ciekawostek filmowych itp. osoby takie jak JeRzy lub ja nie mogą być traktowane jak normalne ;)
(natomiast "Q" pochodzi jeszcze z książek Fleminga, ale było tam początkowo raczej nazwą wydziału niż kryptonimem osoby, z czasem przypisaną szefowi i odnosi do to "Quartermaster")
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 20, 2008, 12:06:17 pm
Nazwiska nie pamiętam, ale Q to chyba od quartermaster (czyli po naszemu kwatermistrz), czyli bardziej funkcja niż imię/kryptonim. U Fleminga to bodaj w ogóle był skrót nazwy działu zaopatrzenia w dziwne gadżety, a nie konkretnej osoby. Ale pewności nie mam, dawno to czytałem.

EDIT: no to pisaliśmy jednocześnie...

A czy ktoś bez sprawdzania w wiki potrafi podać jaki był pierwszy i klasyczny pistolet Bonda?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 20, 2008, 12:12:04 pm
EDIT: no to pisaliśmy jednocześnie...
:D :D :D
nie wiem co miał wobec tego JeRzy na myśli
no, chyba że mówimy o "M" bo tu jest sprawa bardziej skomplikowana: otóż w rzeczywistości kryptonim szefa Secret Intelligence Service (znanego popularnie jako MI6) to "C", pochodzące od pierwszej litery nazwiska jego pierwszego szefa, natomiast Fleming użył litery "M" która byłą pierwszą literą imienia tej samej osoby   
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: katu w Listopad 20, 2008, 12:23:50 pm
A czy ktoś bez sprawdzania w wiki potrafi podać jaki był pierwszy i klasyczny pistolet Bonda?

W "Dr. No" co szedl w zeszly poniedzialek zabrali mu na poczatku berette. O to Ci chodzi? ;-)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 20, 2008, 12:32:05 pm
Tak, wszyscy prawie kojarzą Bonda z Waltherem PPK, a mało kto pamięta, że w pierwszych powieściach i w pierwszych filmach miał małą kieszonkową Berettę 0.25.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 20, 2008, 12:38:57 pm
Q to faktycznie "quartermaster". A nazywał się Boothroyd i był bodajże majorem. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: katu w Listopad 20, 2008, 12:44:40 pm
Tak, wszyscy prawie kojarzą Bonda z Waltherem PPK, a mało kto pamięta, że w pierwszych powieściach i w pierwszych filmach miał małą kieszonkową Berettę 0.25.

no własnie w pierwszym filmie mu ja zaraz zabarali i kazali uzywac Walthera. Uzyc tej beretty chyba nie zdazyl.  ;-)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 20, 2008, 12:45:09 pm
Katu -> Ale przed Dr. No było parę innych filmów w których ganiał z Berettą (stare "Casino Royale", "Moonraker", "Diamonds are forever" ).

Jerzy -> Ale to chyba dopiero w filmach? Czy już w powieściach był?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 20, 2008, 12:45:39 pm
No to skoro sobie robimy trivię, to mam kolejne pytanie: która część Jamesa Bonda doczekała się remake'u? :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 20, 2008, 12:48:41 pm
Odpowiedź masz w moim poprzednim poście.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: katu w Listopad 20, 2008, 12:57:56 pm
Katu -> Ale przed Dr. No było parę innych filmów w których ganiał z Berettą (stare "Casino Royale", "Moonraker", "Diamonds are forever" ).

Nie byłem świadom. Kajam się. ;-)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 20, 2008, 12:59:53 pm
Chodzi mi o film, który doczekał się remake'u. Podpowiedź: pierwszy film miał tytuł taki jak powieść Fleminga, remake już nie.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 20, 2008, 01:16:43 pm
Katu -> Ale przed Dr. No było parę innych filmów w których ganiał z Berettą (stare "Casino Royale", "Moonraker", "Diamonds are forever" ).
oj oj - zgadza się tylko że nie filmów a książek
Dr No był pierwszym sfilmowanym Bondem
a książkowo pierwsze było Casino Royale (a Dr.No to chyba piąta albo szósta) i faktycznie w książkach Bond używał Beretty - aż do chyba właśnie Dr.No

Chodzi mi o film, który doczekał się remake'u. Podpowiedź: pierwszy film miał tytuł taki jak powieść Fleminga, remake już nie.
Never Say Never Again - jako "nieoficjalny Bond" - był remake'em chyba Thunderball
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: katu w Listopad 20, 2008, 01:24:00 pm
Katu -> Ale przed Dr. No było parę innych filmów w których ganiał z Berettą (stare "Casino Royale", "Moonraker", "Diamonds are forever" ).
oj oj - zgadza się tylko że nie filmów a książek
Dr No był pierwszym sfilmowanym Bondem
a książkowo pierwsze było Casino Royale (a Dr.No to chyba piąta albo szósta) i faktycznie w książkach Bond używał Beretty - aż do chyba właśnie Dr.No
krotki search doprowadza mnie do wniosku, ze casino royale i owszem:
http://www.allmovie.com/cg/avg.dll?p=avg&sql=1:132998  (plakat sie nie zgadza)

ale moonrakera i diamonds are forever jako wczesniejszych filmow znalezc nie moge. Jest "the Moonraker", ale to akurat o okolciach Cromwella.
Takze kajam sie tylko czesciowo. ;>
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 20, 2008, 01:25:56 pm
Poniekąd masz rację Mikołaju i nie masz racji. Ja patrzyłem na chronologię fabuły, a nie kolejność powstawania filmów z tą Berettą, bo lata powstawania kolejnych części nie bardzo do tego się jakoś mają. Co do Dr. No jako pierwszego Bonda, masz rację jeśli bierzesz pod uwagę klasyczną serię EON Productions (1962). Bo w ogóle pierwszym sfilmowanym Bondem było Casino Royale (1954), szło to w telewizji CBS jako część takiej serii kryminalno/suspensowej pod wspólnym tytułem "Climax!" (i tę odpowiedź podałem jako IMO prawidłową na pytanie Jerzego o remake).

Ale nerdujemy strasznie...
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 20, 2008, 01:29:55 pm
Never Say Never Again - jako "nieoficjalny Bond" - był remake'em chyba Thunderball

Brawo dla tego pana. :) Chociaż "Casino Royale" też dałoby się uznać. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 20, 2008, 01:39:15 pm
Brawo dla tego pana. :) Chociaż "Casino Royale" też dałoby się uznać. :)
bo pytanie było nieprecyzyjnie zadane
więc na pytanie o remake - pierwszej poprawnej odpowiedzi udzielił KozioU
a ja dopiero na pytanie o remake ale pod innym tytułem
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Listopad 20, 2008, 01:42:48 pm
Ale nerdujemy strasznie...
owszem
powinniśmy jeszcze zacząć wyliczać nawiązania w np. Die Another Day do poprzednich Bondów - podobno chyba były do wszystkich
albo nawiązania w Bondach do osób i zdarzeń związanych z życiem Fleminga

a z innej beki - ale nawiązując do ostatniego - jak rozumiecie tytuł "Quantum of Solace"?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Oleśka w Listopad 20, 2008, 02:00:26 pm
królestwo za spokój!!
a bardziej serio - odrobina wytchnienia. Moim zdaniem kwintesencja tytułu to ostatnia scena, gdy bond chwilę rozmawia z M, a potem upuszcza na śnieg łańcuszek Vespy. Taki moment spokoju, po całej kołomyi z Vespą i pochodnymi, a przed następną akcją, która lada chwila się zacznie.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 20, 2008, 02:52:32 pm
Bardzo fajnie wyłapuje się wszelkie odniesienia do Bonda (i nie tylko) w kolejnych częściach "Austina Powersa". :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Listopad 20, 2008, 03:37:03 pm
Całe szczęście, że nikomu u dystrybutora nie przyszło do głowy tego tłumaczyć. Mielibyśmy jak nic coś w stylu "Kwoty pociech" albo "Ilości pocieszeń".
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Listopad 20, 2008, 10:58:41 pm
obejrzałem - znakomite - wreszcie po całości zerwano z opcją parodii filmu sensacyjnego, na rzecz filmu sensacyjnego - nie moze nie cieszyć :) podobnie jak kilka bardzo fajnych filmowych zabiegów i celowych złamań konwencji - jak tak dalej pójdzie przekonam się do serii :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 21, 2008, 01:50:04 am
Jak tak dalej pójdzie, to z konwencji tylko nazwa zostanie.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Zsa-Zsa w Listopad 21, 2008, 09:07:56 am
Ja akurat zgadzam się z Schamannem - najnowszej części jeszcze nie oglądałam, ale poprzednia podobała mi się bardzo. W ogóle, im nowsze Bondy, tym lepsze.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Oleśka w Listopad 21, 2008, 09:34:27 am
Jak tak dalej pójdzie, to z konwencji tylko nazwa zostanie.
ja zdecydowanie wolę coraz to nowsze Bondy. Bo stara konwencja (jeszcze zależy, co przez to rozumiemy) trochę mnie smieszyła - zwłaszcza wyrzucanie kulek z rewolwera, zamiast po prostu strzelania naciskając cyngiel (czy jak to się tam nazywa).
Zresztą uważam, że konwencja bondowatości i tak została zachowana, bo to nadal jest człowiek nie do zdarcia, zabili go i uciekł, kobiety błagają go, żeby je sponiewierał... A że nowocześniej - i dobrze. Mnie się Craig w roli Bonda podoba najbardziej ze wszystkich aktorów.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: uelfik w Listopad 27, 2008, 05:46:32 pm
Mi ten film nie podobał się nie dlatego że nie był Bondem (nigdy nie śledziłem serii).

Nie podobał mi się, bo był bardzo kiepskim filmem sensacyjnym. Praca kamery absurdalna... ujęcia w stylu "pościg.. ułamek sekundy, szarpana kamera, ułamek sekundy, steknięcie"... nic nie widać, tylko sztuczny pic. Charakterystyczne dla słabej reżyserii.. nie potrafi się ogarnąć długiego ujęcia, które by opowiadało jakąś historię... to robi się teledysk cięć i najazdów, z którego za przeproszeniem gówno wychodzi.

Film mnie zupełnie nie porwał. A nie oczekiwałem od niego niczego poza byciem dobrą sensancją.

Dla porównania: tak samo mało wymagałem od filmu Taken (Uprowadzona) z Liamem Neesonen, na którym byliśmy ze Slawkiem i Marcusem jakiś czas temu. Nie ma porównania. Taken miało banalną fabułę (wręcz prostacką), ale było fantastyczną rozrywką. Świetne sceny akcji. Doskonale wymyślone starcia głównego dobrego z hordami złych. Po prostu super rozrywka w swojej bardzo niskiej klasie.

Nie bez powodu porównuję akurat te dwa filmy. To dokładnie ta sama liga. Taken kilka razy mnie zaskoczyło, wyszedłem z kina zadowolony że zobaczyłem porywającą rozwałkę. Bond mnie znudził... walki były wtórne, klimat znikomy.. fabuła próbowała być trudniejsza niż w Taken, ale ponieważ nie mieli zbytnio czasu by ja opowiedzieć sprowadziła się do parodii siebie samej.

Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Oleśka w Listopad 28, 2008, 02:23:17 pm
widzisz - nie śledziłeś serii, a my (przynajmniej część z nas) tak, dlatego porównujemy ostatniego Bonda do wcześniejszych, a nie do innych filmów sensacyjnych. Bo gdyby tak porównywać, to Bond zawsze przegra (co ja mówię!?)
I ja na ten przykład wolę najgorszego Bonda od porywającej rozwałki. Gustibus itd.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 28, 2008, 02:28:57 pm
Problem, moim zdaniem, zaczyna się w momencie, kiedy Bond zostaje Bondem tylko z nazwy. Coś jak Polo-Cockta w butelce Coca-Coli - można lubić Polo-Cocktę, ale gdyby człowiek miał na nią ochotę, to by kupił właśnie ją, a nie Coca-Colę.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Oleśka w Listopad 28, 2008, 02:33:30 pm
jak dla mnie to chyba zbyt odległa paralela - nie zrozumiałam, co chciałes, Jerzy, powiedzieć
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: uelfik w Listopad 28, 2008, 06:47:20 pm
widzisz - nie śledziłeś serii, a my (przynajmniej część z nas) tak, dlatego porównujemy ostatniego Bonda do wcześniejszych, a nie do innych filmów sensacyjnych. Bo gdyby tak porównywać, to Bond zawsze przegra (co ja mówię!?)
I ja na ten przykład wolę najgorszego Bonda od porywającej rozwałki. Gustibus itd.

To, że nie śledzę serii, nie znaczy że wcześniejszych Bondów nie widziałem (bo zdarzyło mi się).
Nie staram się jednak traktować Bonda jako li tylko element cyklu, ale raczej jako po prostu film. Jestem oczywiście świadomy pewnych kodów i kanonów tej serii, dlatego nie mam nic przeciwko temu, że Bond nie musi uwodzić kobiet.. wystarczy, że pokaże palcem "Ty.. tam jest łóżko". Nie mam nic przeciwko temu, że sam jeden rozwali wszystko i wszystkich. Ba, nie irytują mnie zupełnie gadżety Bonda (w nowym wręcz mi ich zabrakło).

Nie powiem jednak "ten Bond jest lepszy niż jakiś inny Bond" - bo nie odpowiada to moim zdaniem na jedyne interesujące mnie pytanie - "czy to fajny film?".

Najnowszy Bond to czysta sensacja. Chciałbym żeby była to sensacja ze zwrotami akcji na miarę pierwszego "Mission: Impossible" (specjalnie przywołuję film z tego samego gatunku). Nie doczekałem się. Chciałbym zatem by mimo prostackiej fabuły bez żadnych zwrotów... był to film, który doskonale mi tę akcję zaprezentuje (niczym właśnie "Uprowadzona".. film który wiedziałem od początku do końca jak się skończy był w warstwie sensacyjnej doskonały). Nie doczekałem się i tego.

Spodziewałem się całej tej Bondowskiej "posypki", która stanowiła o jedności serii. Zaskakującego gadżetu w arsenale Bonda... ryzykownego romansu, czy wreszcie fajnego czarnego charakteru. Nic. Pustka.

Film mnie znudził i dobił tym jak pogrzebali sceny, które MOGŁY być bardzo fajne (np. pościg pieszo we Włoszech - mieli do dyspozycji tak zajebiste krajobrazy i scenerię, a pokazali mi taki chłam).

Możliwe, że nowy Bond jest znacznie lepszy od jakiegoś ostatniego rzygu z Brosnanem. Ale to wciąż nudny, nieefektowny, pusty film sensacyjny.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Listopad 29, 2008, 12:30:11 am
Najnowszy Bond to czysta sensacja. Chciałbym żeby była to sensacja ze zwrotami akcji na miarę pierwszego "Mission: Impossible" (specjalnie przywołuję film z tego samego gatunku). Nie doczekałem się.

I m. innymi własnie dlatego tak dobrze, że robią różne filmy dla ludzi o różnych gustach i innych widzimisiach :) M:I mnie zanudził do bólu w szczękach, w przeciwieństwie do QoS :) - miło widzieć, że jest pewna logika i obustronnośc w rozbieżności gustów :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 29, 2008, 01:32:17 am
Filmy "Mission: Impossible" mają jeden podstawowy minus - są obrazą dla tytułu, który noszą. Serial "M:I" (piszę o tym z końca lat 80-tych, bo pierwszego, z końcówki 60-tych, nie widziałem) był fenomenalny: błyskotliwy, inteligentnie skonstruowany, z humorem, a przemoc stosowaną przez bohaterów ograniczano do minimum. Polecam każdemu, kto nie oglądał, bo to naprawdę frajda. Film sponiewierał głównego bohatera serialu, Jima Phelpsa, robiąc z niego zdrajcę (Peter Graves, aktor, który grał Phelpsa w serialu był tym bardzo zniesmaczony). Metody działania serialowego IMF w wersji kinowej wykorzystywano tylko okazjonalnie - były to zresztą najlepsze momenty filmów, np. najsłynniejsza scena wykradania danych z CIA, czy scena na wyścigach konnych w "M:I2" - a reszta to zupełnie nieprzystająca do konwencji rozpierducha.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: uelfik w Listopad 29, 2008, 02:50:00 pm
Widziałem serial i podobała mi się pierwsza M:I. Był to, rzecz jasna, film niskich lotów, ale choćby wykradanie danych z CIA stało się wręcz sceną kultową.

Próżno szukać takich cacek w nowym Bondzie :(
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: chmielu w Listopad 29, 2008, 06:00:46 pm
A mi się nowy Bond podobał. Po prostu. Że mało "bonda" w "bondzie"? Ale jakiego Bonda? Tego z lat siedemdziesiątych z tandetnym Rogerem Moorem ( co prawda to nie jego wina, że scenariusze były tak słabe. Wyjątkiem są dwa pierwsze i ostatni film z jego udziałem. Tylko, że "Zabójczym widoku" był za stary), tego z Brosnanem z niewidzialnym samochodem ( sorry, ale to już była lekka przesada).

Nowy Bond, cyniczny psychopata, który zabija bez mrugnięcia okiem, opanowany jakąś dziwną, zabójczą obsesją na punkcie zamordowanej kochanki bardzo mi odpowiada. A jego związek z M, quasi-matczyny, to majstersztyk.
A jeśli słowa "Bond. My name is James Bond" czy martini wstrząśnięte, nie mieszane ( swoją drogą, ostatnio dowiedziałem się, że to jeszcze większa ściema niż niewidzialny samochód. Martini się nie wstrząsa, jest to uważane za poważne faux- pas. Ian Fleming oczywiście o tym wiedział, wiec słynne słowa należy traktować jako żart, a nie wskazówkę barmańską).

Bond, jeśli ma pozostać Bondem, musi się rozwijać. QoS to próba pójścia w nowym kierunku, moim zdaniem udana.

A najlepszym Bondem był oczywiście Sean Connery. Daltonowi czegoś zabrakło... Może szczęścia? 
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Oleśka w Grudzień 01, 2008, 04:20:54 pm
A nie zapominacie przypadkiem, że w Quantum, a wczesniej w Casino Royale Bond dopiero staje się Bondem? Może dlatego nie ma gadżetów, widoków - tylko chłam i paskudny beton, hm? Może to taka przenośnia? Mnie się spodobał sposób pokazania, jak to Bond staje się Bondem i ze zwykłego zabijaki przeistacza się w superagenta, który samojeden podbija co do podbicia i zdobywa co do zdobycia. A ktoś zwrócił uwagę na scenę, gdy Bond zakłada na wieczór smoking, który mu podłożyła kobieta? Zamiast tego, który sam sobie naszykował? Że mu Vespa "na oko" wymierzyła smoking i podesłała super skrojony, tym samym nie dopuszczając do tego, żeby Bond wyglądał jak chłopek przebrany w garnitur? Takie różne szczególiki - których w obu częściach masa była - pozwalają przypuszczać, że to wszystko, na co niektórzy narzekają, to zamierzony efekt.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Grudzień 12, 2008, 11:43:39 am
http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=51132

Mam nadzieję, że faktycznie Moneypenny i Q się pojawią. :)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Grudzień 12, 2008, 12:02:25 pm
I Akon jako czarny Bond :P
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Grudzień 12, 2008, 12:13:43 pm
WTF is Akon?
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Grudzień 12, 2008, 12:21:54 pm
Akon to taki raper...

ale inny raper już się ogłosił "oficjalnie" jako kandydat:
http://www.kaprysek.pl/?p=590
(BTW nie wiem co to za stronka ten "kaprysek"- był o tym artykuł bodaj na onecie ale nie znalazłem)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Grudzień 12, 2008, 12:24:59 pm
Skoro był już Ving Rhames jako Kojak, to prędzej czy później można się spodziewać też czarnego Bonda. Szkoda tylko, że kiedy producenci dojdą do genialnego wniosku, że kolejnym Bondem powinna być azjatycka kobieta, Lucy Liu będzie już za stara do tej roli.  ;)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Grudzień 12, 2008, 12:36:01 pm
no Akon właśnie też pretenduje do zostania Bondem
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Grudzień 12, 2008, 01:10:39 pm
Myślę, że na razie raperzy powinni się zadowolić prezydentem. Jak chcą coś jeszcze, to ja jestem za oddaniem im papieża. Od Bonda niech na razie trzymają się z daleka.  ;)
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Grudzień 12, 2008, 01:15:50 pm
To ja proponuje film biograficzny o Whoopi Goldberg którą zagra Dolph Lundgren.
Tytuł: Odp: Więź, Jakub Więź
Wiadomość wysłana przez: KozioU! w Grudzień 12, 2008, 02:11:25 pm
Dolph za ładny jest na W.G.