Forum orkonowe

Orkon - sprawy ogólne => Archive Sprawy Ogólne => A Rekwizyty => Wątek zaczęty przez: Valair w Września 05, 2009, 01:21:29 pm

Tytuł: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Września 05, 2009, 01:21:29 pm
mam kilka pytan: czy miecz moze miec 110 czm (czytalem ze to dluga bron i trzeba miec na nia odpowiednia umiejetnosc) i czy 2 cm warstwa otuliny wystarczy??
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Piotrek P. w Września 05, 2009, 02:27:52 pm
Tak, może mieć 110 cm, i tak, potrzebna jest wtedy umiejętność (a konkretnie 3 poziom walki bronią). Co do otuliny, to powierzchnia tnąca powinna mieć 3-4 warstwy otuliny (tył, w przypadku jednosiecznej, może mieć 2 warstwy), z mojego krótkiego doświadczenia...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Neo w Września 05, 2009, 02:34:39 pm
2 warstwy to minimum..
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: TELESFOR w Września 05, 2009, 02:57:14 pm
I koniecznie kondom załozony na sztycha, broń ma być bezpieczna:D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Września 05, 2009, 10:10:31 pm
czy 2 cm warstwa otuliny wystarczy??

Nie wystarczy. Jak wyżej tylko przeliczając na cm: otulina powinna mieć minimum 6cm.

czy miecz moze miec 110 czm (czytalem ze to dluga bron i trzeba miec na nia odpowiednia umiejetnosc)

Tak, może mieć 110 cm, i tak, potrzebna jest wtedy umiejętność (a konkretnie 3 poziom walki bronią).

Wykupioną z Punktów Postaci.

Które to Punkty zyskuje się za: wysłanie Ankiety Postaci, napisanie dobrze osadzonej w świecie historii postaci, przygotowanie dokładnego stroju, zaprezentowanie postaci w krótkiej scence (zaprezentowanie tego jak będzie odgrywana na Grze), oraz kontrybucje, czyli wspieranie samego konwentu poprzez pomoc przy mechanice, opisie świata, fabule gry, budowie lokacji dla gry, a także dyżury w ochronie i służbie pomocniczej.

Wszystkie powyższe nie są oczywiście obowiązkowe. Są dobrowolnym sposobem powiększenia puli Punktów z bazowych 10. 8)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Września 05, 2009, 10:40:55 pm
6 cm?? straszna pała...

Zależy również od rodzaju rdzenia, włókno szklane wymaga mniej niż PCV...

Zależy również od stopnia zbicia otuliny lub karimaty...

Aha- i pamiętaj- taśmą NIE okręcamy, a nakładamy warstwy wzdłuż ostrza.... bez ściskania... bo wówczas i 10 cm nie pomoże
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Września 06, 2009, 12:10:11 pm
6 cm?? straszna pała...

Z tej strony z której walczysz. Ostrze miecza otulinowego ma mniej więcej tyle szerokości. Grubość jest mniejsza. Żeby nie wyszła pała, czy też buła, dobrze jest ściąć otulinę nadając jej właśnie kształt ostrza, a nie zostawiać okrągłą.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Listopada 27, 2009, 06:51:15 pm
przeszlo by to??? http://www.bard.pl/287,7367,Produkt.htm
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Neo w Listopada 27, 2009, 08:26:11 pm
Trudno powiedzieć nie majac tego w reku, ale sadze że raczej tak.Niemniej wole samemu tarcze wykonać, jest o niebo taniej i raczej nie ma sie obawy że przejdzie, bo zawsze można zmodyfikować tak by przeszło.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Listopada 27, 2009, 08:33:10 pm
i jak chcesz wydawać taką kasę na wątpliwej urody puklerz :o
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Listopada 27, 2009, 09:25:59 pm
16,5 cm średnicy? Za 190 pln? Żartcik :) Dobre dla dla jakiegoś nadwornego komika. Pomyśl - 190 pln i śmierć w pierwszej walce.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: matmis w Listopada 27, 2009, 10:40:47 pm
No tak, bo 110x50cm jest tam za 745 zł... Eee, to chyba nawet prawdziwe tarcze są tańsze.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Listopada 27, 2009, 11:18:59 pm
Jeszcze ten kevlarowy rdzeń... Przecież to jest chore. Im więcej produktów tego Barda poznaję, tym bardziej mnie krew zalewa. :)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Neo w Listopada 27, 2009, 11:31:20 pm
Zwykła tarcza to koszt 150 zł i to jest całkiem niezła juz:DA tu faktycznie, nie zauwazyłem że to coś to puklerz....za taką cene...uhh chore
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Witold w Listopada 27, 2009, 11:41:36 pm
Podręczniki do rpg mają po nie najgorszych cenach i jest spory asortyment :)
A że sprzęt do larpa drogi... A gdzie był tani i ładny? Nie spotkałem się jeszcze.
Zresztą zawsze lepszy fun jak się własnoręcznie z jakiej sklejki powycina i obrobi ;D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Listopada 28, 2009, 09:20:38 am
cena faktycznie troche chora dzieki
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Listopada 28, 2009, 03:58:18 pm
Różnica jest tylko taka jak między toporem Galdzia, a jakimkolwiek innym toporem bezpiecznym;)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wircyn w Listopada 29, 2009, 09:48:28 am
Co do tego kevlaru to przeciez ściama. w tarczach niema żadnego kevlaru ale pisza to seryjnie bo przy ich mieczach kevlarem jest zawiniety czubek preta z włókna szklanego zeby nie przebijał się łatwo przez piankę. a większośc tarcz jest wogóle bez usztywnienia. sama pianka jest wystarczająco sztywna maja tylko wzmocnienia w śroku na mocowanie uchwytów.

Skoro nie mozna uderzac tarczą to tak naprawde kupowanie pianki jest bez sensu. No chyba zę dla kogoś sklejka albo tektura za ciężkie.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: matmis w Listopada 29, 2009, 02:01:20 pm
chyba, że akurat pianka (surowy materiał) jest tania i łatwo dostępna, np. w sklepie sprzedają deski do pływania ^-^
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wołek w Listopada 30, 2009, 10:31:24 am
Ło matko! Jak czytam te ich opisy produktów to mi się nie chce wierzyć, że to poważny sklep internetowy. Te ich hasła o zastosowaniu specjalnych materiałów i zwiększonej trwałości. Jeżeli dla nich kosmicznie specjalnymi materiałami jest kauczuk, włókno szklane i lateks to ja dziękuję :-\.
Imo najlepsze tarcze wychodzą ze sklejki obitej gąbką tapicerską (ew. pianką) i otuliną. Proste, bezpieczne i tanie, bo koszt to około 40-50zł na tarczę.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Listopada 30, 2009, 01:55:11 pm
Przecież to ma dobrze brzmieć jako reklama, a nie odwzorowywać faktyczną dostępność lateksu i włókna szklanego na rynku ;)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Listopada 30, 2009, 05:00:17 pm
Z kronikarskiego obowiązku - bardzo pomocna dyskusja na temat produkcji tarcz, puklerzy itp domowym przemysłem
http://forum.orkon.org/index.php?topic=1733.0
bo po co przepłacać, a i fajniej zrobić cosik saemu ;D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Grudnia 01, 2009, 08:17:19 am
sprobojcie wymwyslec jak najtanszy sposob produkji puklerza> POWODZENIA ja nie mam pomyslu
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Mały w Grudnia 01, 2009, 09:25:02 am
sklejone kilka warstw grubej tektury (falista jak na pudełka)
+ na to gąbka / pianka / karimata
+ obszyć to materiałem
+ uchwyty z pasków skórzanych / taśm plecakowych etc.

każdy z tych materiałów podejrzewam że można zdobyć za darmo / wykorzystać resztki / zużyte części garderoby etc.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Grudnia 01, 2009, 10:55:32 am
Czy kartonowa będzie odpowiednio wytrzymała jeśli np.: spadnie deszcz?

Alternatywą dla tektury jest cienka płyta pilśniowa (3-5mm). Do dostania w takich sklepach jak Obi, Leroy Merlin, Praktiker, Castorama. Tam Ci ją nawet przytną na wymiar i kształt.

Reszta procesu tak jak pisał Mały + okleić rant (krawędź) otuliną (też do dostania w powyższych sklepach)

Zamiast obszywać można całość okleić okleiną meblową (będzie "udawała" drewnianą tarczę), samoprzylepnym papierem (da jednolity kolor, można np. zrobić 4-dzielne pole czarno-czerwone) ostatecznie nawet powertapem (szarym lub czarnym) ale to będzie więcej trochę roboty.

Uchwyty można przymocować na zszywki stolarskie, lub przybić cienkimi gwoździkami, ale wtedy należy pamiętać, że ta cześć gwoździa, która wyjdzie z przeciwnej strony tarczy, musi być zaklepana na płasko i zaklejona karimata/pianką/gąbką, tak żeby nikogo nie skaleczyć.

Kombinuj Valair i eksperymentuj z pomysłami.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Grudnia 01, 2009, 11:03:44 am
Inny - trudniejszy, ale też ciekawy sposób na puklerz. W zasadzie jakby dobrze poprosić orgów, to może nawet pozwoliliby zadawać nim obrażenia.

Bierzesz metalową miskę kuchenną średniej wielkości (są takie cienkie blaszane michy). Jako uchwyt przyśrubowujesz drewnianą listwę w ten sposób, że trzymając za nią, pięść chowa ci się wewnątrz michy. Miskę oklejasz karimatą, 1 lub 2 warstwami, tak samo musisz zabezpieczyć wkręty mocujące uchwyt - taśmą i karimatą (na wszelki wypadek). Natomiast do denka puklerza możesz jeszcze przykleić zrobiony w całości z karimaty/otuliny szpikulec nie dłuższy niż ok. 30 cm (aby cały puklerz nie był dłuższy niż 40 cm). Ponadto puklerz można poszerzyć dodatkowym kołnierzem z karimaty utwardzonej tekturą etc.

Charakterystyka takiej konstrukcji: Wg. zasad powinna być traktowana jako broń krótka/sztylet do 40 cm. Dobrze chroni przedramię i nadgarstek, nadaje się do zadawania obrażeń. Może funkcjonować jako lewak/puklerz, który umożliwia manewrowanie również lewą ręką w celu obrony i zadania obrażeń. Przypomina z wyglądu prawdziwy puklerz. Wykonanie również powinno być relatywnie tanie.

Pomysł nie był nigdy przeze mnie testowany. :) Na razie należy do sfery projektów "na przyszłość" :)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Grudnia 01, 2009, 11:25:00 am
Cytuj
to może nawet pozwoliliby zadawać nim obrażenia.
Ale raczej na pewno nie w nadchodzącym  O0
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Biraxa w Grudnia 01, 2009, 11:50:49 am
Możesz spojżeć również na całość z całkowicie innej prespektywy. Stwórz sobie taką postać, która nie musi nosić broni przy sobie, jest miła i sympatyczna, a i tak wszyscy jej się boją.
Tanio, szybko i bezpiecznie! Mówię z własnego doświadczenia :D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Grudnia 01, 2009, 12:25:05 pm
Ale Mery... kolega może nie mieć takich atutów jakie ty miałaś ;) :P
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Grudnia 01, 2009, 04:12:24 pm
dzieki za pomysly myslcie dalej ( nie jestem pewny czy czaje te atuty)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Grudnia 01, 2009, 04:52:15 pm
pomysł na wersją natańszą i chyba najprostrzą
choć wygląd może zostawić trochę do życzenia ;)

plastikowa miska z markietu plus 3 warstwy gąbki/karimaty wycięte z jednej płachty
uchwyt robisz z kilku warstw pałertejpa (wklejonych 'na zewnątrz' miski żeby ci w ręku nie został)
obwód możesz jeszcze okleić kawałkiem otuliny znalezionym w obozie
zewnętrzną stronę oklejasz też pałertejpem (np. promieniście, żeby udawało jakiś wzorek albocuś)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Grudnia 01, 2009, 11:14:58 pm
Cytuj
( nie jestem pewny czy czaje te atuty)
nie ma ich w podręczniku do D&D...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rotek w Grudnia 02, 2009, 12:25:49 am
Ale w podręczniku do biologii chyba są:)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Grudnia 02, 2009, 09:02:57 am
tez tak myslalem ale nie bylem pewny
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Grudnia 02, 2009, 10:26:38 am
Najprościej to jest sobie wyobrazić że ma się zajebisty puklerz i przekonać też do tego innych. Skoro wyobrażamy sobie że ktoś jest elfem albo krasnoludem, to już z puklerzem nie powinno być problemu ? :P  O0
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Grudnia 02, 2009, 10:37:09 am
Właśnie! Te wszystkie wypasione uber błyszczące zbroje i bronie są dla ludzi ze słabą wyobraźnią.  O0 ;D :D ;) :P >:D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wołek w Grudnia 02, 2009, 02:24:11 pm
Dokładnie! Nie trzeba wypasionych strojów i atrybutów.
-przebranie z najlepszych lumpeksów w mieście - 20zł.
-miecz otuliniak - 25zł
-tarcza - 20zł
-troszkę wysiłku i wyobraźni – 0zł
Zazdrosne miny innych grających i powodzenie u elfek - bezcenne ;)
Za wszystko inne zapłacisz złotą kartą kraśbanku ;D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Sekta w Grudnia 02, 2009, 04:52:11 pm
tak na prawdę najważniejsze są buty... no i może brak kieszeni w przerabianych dżinsach ... ;)
na to zwróćcie uwagę.. co po niektórzy...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Vistim w Grudnia 03, 2009, 09:55:42 am
Ha! Dzięki mobilizacji (w postaci ostrej wzrokowej reprymendy kierownictwa bractwa rycerskiego... xP) w końcu sobie uszyłem porządne buty. Po czym się rozleciały (wina zbyt cienkiej skóry...). Za to znajomy uszył w sam raz na mój rozmiar i musi sobie szyć nowe, więc buty będę miał :P Za piwo. Lub dwa.

ale, ale... buty jest uszyć łatwo, materiały nie są drogie.  Byle nie kupować na Alledrogo, bo tam ceny za materiały są 1,5 -2 razy wyższe. W większości większych miast są hurtownie ze skórą itp. Koszt moich butów to: gruba skóra na podeszwy (nie pamiętam, jaka to jest, ale ma ze 3-4 mm grubości i jest niesamowicie sztywna) to 35 zł za kg. Płat 1,5-2 kg starcza na 2 pary butów z podwójnymi podeszwami i obicie rantów w tarczy; do tego kilka godzin w lumpeksach i kupno starej kurtki skórzanej lub kupno skóry w hurtowni (tu trzeba dobrze trafić) to jakieś 30-50 zł, ale skóry będzie nadmiar nawet na wysokie buty, więc można z tego uszyć jeszcze sakiewki, etc. jak ktoś jest zainteresowany to mogę podrzucić jakieś wykroje, dać rady co do przyszywania itp.

Mam nadzieję, że w miarę zrozumiałe, 10 to środek nocy i śpiący jestem...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Neo w Grudnia 03, 2009, 10:25:30 am
Zależy o jakie buty Ci chodzi.Porzadne historyczne maja swoją cene, bo tu chodzi o buty które wytrzymają kilka sezonów, a nie takie ktore po pierszym sie rozlecą.Dobre buty Medivalne to rząd set złoty.Niestety. Buty tańsze, nie będą tyle trzymały, ale na LARPy moze starczyć.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Grudnia 06, 2009, 10:22:46 am
Ważna jest też kwestia "jak bardzo realistyczne buty chcesz mieć" - bo np. przymocowanie własnej roboty cholewy do starej podeszwy od glana (co ujdzie na larpie, jest dość proste i dobrze się nosi) może się okazać (przy dobrym wykonaniu) konstrukcją na lata, ale już np. wzorowane na oryginalnych ciżmy z miękkiej skóry mogą okazać się mniej trwałe... swoją drogą - nie wiem, czy ten topik nie trafił już do archiwum, ale gdzieś, kiedyś, błąkały się po stronie jakieś porady jak takie proste butki uszyć i chyba nawet jakieś wzory wykrojów tam były... zresztą, po sieci pełno tutoriali krąży...

btw - czy mi się wydaje, czy z tematu "broń na orkon" staczamy się w offtop "ogólnokostiumowy/ekwipowy" ..?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Grudnia 08, 2009, 10:29:33 am
masz racje musimy byc ostrozni bo przeniosa temat
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Grudnia 15, 2009, 09:32:25 am
wracajac do tematu mam juz fajny miecz ale nie mam pomyslu jak i czym ozdobic rekojesc
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Grudnia 15, 2009, 09:59:28 am
Nie ozdabiaj, tylko okręć taśmą do rakiet tenisowych.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Grudnia 15, 2009, 10:25:21 am
Masz masę możliwości, przytaczam tu tylko te najbardziej popularne:

- Oklejasz rękojeść równo taśmą izolacyjną (można użyć kilku kolorów i gatunków taśmy - izolacyjnej, power czy teżdaktejpa itd, aby uzyskać różne wzory i faktury). Ta technika jest prosta daje bardzo duże możliwości, ze względu na łatwe formowanie taśmy nożyczkami (ale nie polecam zbyt drobnych elementów, gdyż będą odklejać się  pod wpływem ciepła i tarcia dłoni). Bardzo wielu graczy uważaj jednak takie wykończenie za zbyt "plastikowe" i nieklimatyczne (Patrz - post wyżej). W sumie coś w tym jest.

- bardziej klimatycznym rozwiązaniem jest sznurek (może być zwykły, szary, nadający wrażenie "prostego wojownika" jak i kolorowy, błyszczący "szlachecki" bądź po prostu "czarny klasyczny"). Oklejasz delikatnie rękojeść taśmą dwustronną (tak, żeby nie było zmarszczek) i pracowicie owijasz rękojeść sznurkiem (można też związać różne kolory sznurków i uzyskać np. rękojeść w biało-czarne pasy).

- albo zamiast sznurkiem okręcasz rękojeść skórzanym rzemieniem (choć on może nie trzymać się dobrze taśmy dwustronnej, a ponadto wchłania pot dłoni i wilgoć otoczenia, co sprawia, że po pewnym czasie zrobi się brzydki i będzie niefajnie pachniał, więc trzeba będzie go w końcu wymienić). Podobnie jak sznurek, można go różnorodnie zaplatać i krzyżować barwy. Klimatyczne, ale osobiście niezbyt lubię ten sposób.

- możesz też zamiast rzemienia użyć po prostu skórzanego paska lub kawałka skórzanej kurtki lub nawet sztucznej skóry, żeby pokryć rękojeść jednolitą warstwą (można wyciąć w niej prosty wzór, np karo dla ozdoby i poprawy przyczepności). Wady - podobnie jak rzemienia - po pół roku użytkowania masz mokre, śmierdzące i śliskie coś zamiast rękojeści...

- niektórzy też oklejają uchwyt miecza okleiną drewnopodobną. Daje to ciekawe efekty, niestety w wyniku długotrwałego użytkowania drewniany wzór okleiny zetrze się, pozostawiając brzydkie prześwity (zwykle białego) materiału na którym wzór był nadrukowany...

- w średniowieczu rękojeść miecza często okręcano drutem (oczywiście bez te plastykowej osłonki...), chociaż jakoś nie mam przekonania co do tej techniki stosowanej na mieczach larpowych - drut jest ciężki, może korodować i niektórym szkodzi na skórę przy dłuższym użytkowaniu. No i ciężko go trwale przyczepić...

- Możesz też zasiąść do mrówczej pracy i z wielką szpulą sznurka wyprodukować sobie oplot a'la katana, co wygląda bardzo fajnie, ale jest trudne do zamocowania i raczej nie warte takiej masy pracy (i tak będzie ukryty pod trzymającą go dłonią, a miecz się w końcu kiedyś posypie i nie wiadomo, czy do nowego oplot będzie pasował...)

- malowanie uchwytu farbą nie sprawdza się. Każda farba w końcu się ściera. Zwykle szybciej, niż myślisz...

I to chyba tyle, można jeszcze kombinować z różnymi dziwactwami, ale generalnie to są twoje możliwości.
Garść porad ogólnych na koniec
- jakikolwiek sposób ozdabiania rękojeści wybierzesz, wykonuj go cierpliwie i dokładnie. Chałturzenie rzuca się w oczy, rozpada w połowie walki, przeszkadza w wygodnym chwycie i w ogóle jest be...
- pamiętaj, żeby kształt i wykończenie twojej broni pasowały do statusu i charakteru (i klimatu) postaci, którą zamierzasz zagrać.
- lepsze są skromniejsze, prostsze miecze bez wyszukanych bajerów - będziesz mógł zagrać zarówno zwykłego żołnierza, jak i osobę szlachetnie urodzoną, a jeżeli będziesz miał przebajeżony miecz, to jako np. najemny zbir, będziesz wyglądał z nim dziwnie...
na pierwszym miejscu i przede wszystkim, rękojeść miecza ma być wygodna. dopiero potem ładna. Zadbaj o odpowiednio przyczepny materiał, przetestuj go także w spoconej dłoni. Uchwyt i tak będzie schowany w twojej dłoni, więc naprawdę nie musi być obłędny.
- pamiętaj o odpowiedniej długości uchwytu - dla mieczy jednoręcznych i sztyletów powinien być niewiele dłuższy od dłoni, dla półtoraków odpowiedni uchwyt to ponad dwie dłonie a dla dwuraków zwykle trzy. (chociaż niektórzy preferują dłuższe lub krótsze rękojeści, ja mówię tylko o swoich preferencjach...)
- przemyśl też kształt, trwałość i rozmiary jelca/kosza i głowicy miecza - to one przede wszystkim decydują o wyglądzie i klimacie miecza czy innej broni.

ufff... to chyba tyle tak wstępnie... czy ktoś mógłby rozwinąć temat, bo ja nie mam czasu..? ;)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Grudnia 15, 2009, 12:33:42 pm
Chloru, jestem pod wrażeniem...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Grudnia 15, 2009, 06:11:18 pm
ja tez dzieki za pomysly
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 07, 2010, 04:26:28 pm
mam pytanko czy czarna rekojesc z czerwonym paseczkiem z tasmy wygladalaby fajne??
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Stycznia 07, 2010, 04:41:54 pm
tak
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Stycznia 07, 2010, 04:43:05 pm
Tak - pod warunkiem, że trzymasz broń w ręku.
Tak - bez względu na okoliczności.
Nie - bo mi się nie podoba.
Nie wiem - Zależy jak to wygląda.

Gusta, guściki...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Stycznia 07, 2010, 04:50:24 pm
mam pytanko czy czarna rekojesc z czerwonym paseczkiem z tasmy wygladalaby fajne??
pewnie i fajnie... tylko że czerwoną naklejka oznacza się zazwyczaj broń magiczną... więc jak chcesz uniknąć serii bzdurnych pytań podczas gry o znaczenie czerwonej wstawki... (wiem że to niby oczywiste że pasek/wzorek/rzucik to nie prostokątna odblaskowa nalepka - ale jeden kolega kilka lat temu miał czerwony chwościk przy mieczu to po kilkunastu pytaniach pierwszego dnia GG go zdjął) ...to postaraj się żeby była odpowiednio "wpleciona"
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 07, 2010, 06:16:34 pm
acha nie bedzie tego widac bo bedzie zasloniete dlonial
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Stycznia 07, 2010, 08:30:05 pm
?? to po co robić coś czego nie widać?  O0
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Hakken w Stycznia 08, 2010, 10:48:15 am
?? to po co robić coś czego nie widać?  O0

To się nazywa estetyka, czyli coś czego informatyk raczej nie zrozumie... :P
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Stycznia 08, 2010, 11:02:52 am
No równie dobrze dla lepszej kreacji może założyć sobie wypasione majtki od D&G, tylko po co?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Hakken w Stycznia 08, 2010, 11:12:05 am
No równie dobrze dla lepszej kreacji może założyć sobie wypasione majtki od D&G, tylko po co?

A nie mówiłem...
:)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 08, 2010, 12:00:23 pm
Cytuj
?? to po co robić coś czego nie widać?  Afro

Jak się już w końcu zginie, to można paść majestatycznie na ziemię, wypuszczając miecz, lub upaść na kolana opierając się ciężko na mieczu wbitym w ziemię i tak skonać... w obu przypadkach rękojeść jest (dla wprawnego obserwatora) bardzo dobrze widoczna. ;D

P.S.
nie zamierzam udzielać wyjaśnień w kwestiach:
 - kto zabijając przeciwnika, ogląda rękojeść jego miecza,
 - kto stoi nad martwym przeciwnikiem i ogląda rękojeść jego miecza,
 - jak się wbija otulinowy miecz w ziemię, by się na nim ciężko zeprzeć i tak skonać...

P.S.2
Przypominam sobie też, że kiedyś (ale to było dawno, więc mogło się wiele zmienić od tego czasu) widziałem kilku graczy, którzy nosili miecze w pochwach, względnie zatknięte za pasek, a jeden nawet targał swój oręż na plecach, a nie cały czas w garści... Ich rękojeści (mieczy, nie graczy) były bardzo dobrze widoczne, zarówno w pozycji "zapaskowej" jak i "naplecznej". ;) Niestety, ci gracze bardzo szybko zginęli i nie mogłem zbyt długo cieszyć oczu wspaniałym rzemiosłem "rękojeśćniczym" ( oO chyba stworzyłem właśnie nowy zawód...) >:D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Akinomaja w Stycznia 08, 2010, 06:10:29 pm
?? to po co robić coś czego nie widać?  O0

To się nazywa estetyka, czyli coś czego informatyk raczej nie zrozumie... :P

tak, a każdy czarny ma gitarę basową w piwnicy...
/rozumiem, o co chodzi, ale samo stwierdzenie podziałało jak płachta na byka ;)/może z tego powstać kolejny niezbędny wątek o tematyce wewnętrznookulistycznej - "osobowość a percepcja, czyli kto co widzi naprawdę i dlaczego". Tusz w dłoń!


- kto zabijając przeciwnika, ogląda rękojeść jego miecza,
 - kto stoi nad martwym przeciwnikiem i ogląda rękojeść jego miecza,
 - jak się wbija otulinowy miecz w ziemię, by się na nim ciężko zeprzeć i tak skonać...

jak to kto - informatycy-esteci i inni zboczeni zawodowo ;)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 10, 2010, 07:58:53 pm
moim zdaniem chloru ma racje co do tego ze nikt nie oglada rekojesci miecza kogos kogo wlasnie pokonal ale przynajmiej ma satyswakcje ze rozwalil kogos z takim fajnym mieczem ;)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 11, 2010, 10:56:22 am
Co do satysfakcji z walki, to zwykle u bardziej doświadczonych (lub, jeśli wolisz - rozsądnych) graczy wygląda to mniej więcej tak:

 - Największą satysfakcję daje zwykle wyłotanie kogoś, kogo masz za zadanie wyłotać na danej grze (main quest),
 - na drugim miejscu plasują się powszechnie znani, świetni technicznie zawodnicy (sub quest),
 - trzecią pozycję zajmuje "ten skunks, co ma lepszy kostium/rekwizyt/broń/więcej kasy niż ja" (honor points),
 - i dopiero gdzieś tam, na  na szarym końcu wloką się ci wszyscy biedacy, którzy zginą drugiego dnia wieczorem, bo komuś się nie udało wykonać któregoś/żadnego z powyższych questów, a im zdarzyło się akurat bezczelnie być w pobliżu (frags) >:D

Co ciekawe, gracze mniej doświadczeni (lub też nierozsądni) często próbują obrócić tę tabelkę do góry nogami  :o , co można by porównać do próby trzymania aktywnego chainsworda za łańcuch...  ;D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Stycznia 11, 2010, 11:54:09 am
ciekawe obserwacje chloru, a jeszcze ciekawsze metafory...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Sekta w Stycznia 11, 2010, 06:07:53 pm
mnie się bardzo podobają.... :o
ciekawie się czyta...i ogólnie spoko przemyślenia...

ps. dla mnie rękojeść ma być przede wszystkim wygodna....preferuje sznurek...ciasno opleciony....w zależności od rodzaju sznurka można uzyskać różne fajne efekty...(w dawnych czasach maczaliśmy tenże sznurek w kleju i owijaliśmy wokół rękojeści...nie było sposobu by się oplot obsunął :)

taśma i okleiny są dla mnie passe....
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 14, 2010, 03:28:58 pm
Cytuj
czerwoną naklejka oznacza się zazwyczaj broń magiczną
a jakie kolory sa "nieuzywane" do oznaczen??
wersja koncowa to czrna rekojesc z zielona kula na koncu (albo poczatku) ale chyba jeszcze okleje to jakas kolorowa tasma
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 14, 2010, 04:41:06 pm
O ile mi wiadomo, to zwykle podstawowe oznaczenia wyglądają tak:

 - czerwona folia odblaskowa - broń magiczna,
 - srebrna folia odblaskowa - broń srebrna,
 - runy stawiane markerem bądź wyklejane z taśmy - broń runiczna.

Nalepki umieszczane są w widocznym miejscu, w miarę możliwości takim, żeby nie zlewały się z tłem i nie myliły się z ozdobą typu klejnot w jelcu (przynajmniej powinny...) i mają kształt rombu/prostokąta.

Mogą się oczywiście pojawić oznaczenia niestandardowe, powyższe mogą ulec modyfikacji i tak dalej (np. naklejki atestowania broni zmieniają się dość często - z różnych przyczyn ;) ), ewentualne zmiany są ogłaszane przed grą.
Generalnie, to nie wyolbrzymiałbym problemu - sam lubię bardzo ozdobną broń naładowaną wzorkami i kolorami (a'la WoW   ;) ), i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby ktoś pomylił ją z magiczną, a jeżeli już faktycznie niechcący "podrobiłbyś" jakieś oznaczenie, ktoś bardziej obcykany (choćby atester broni) na pewno zwróci ci uwagę...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 23, 2010, 05:56:11 pm
Dzięki
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 27, 2010, 03:40:15 pm
Kurcze mam kolejny problem, o który już chyba gdzieś pytałem - czym zabezpieczyć młot??
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wircyn w Stycznia 27, 2010, 04:19:20 pm
Przed czym chcesz go zabezpieczyć ?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 27, 2010, 04:34:34 pm
I jeszcze:
Którą część młota konkretnie?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Valair w Stycznia 28, 2010, 05:28:15 pm
1. Tak aby był bezpieczny i cios nim nie był bolesny
2. Cały młot
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Stycznia 28, 2010, 05:52:04 pm
Robisz młot z gąbki, stylisko z rurki pcv oklejonej otuliną i całość oklejasz power tape. Analogicznie jak się robi bezpieczne miecze czy topory...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Arawath w Stycznia 28, 2010, 06:44:03 pm
Złapałem fazę i zrobiłem cep bojowy z 2 głowicami 140cm... Naprawdę bardzo efektywna broń, dużo bardziej niż miecze dwuręczne. Głowice z czystej gąbki, więc nie boli, a że w zeszłym roku nie widziałem żadnej fajniejszej broni (Same miecze, ew. topory... Trochę fantazji! :P ) to może trochę to urozmaici walki. Zwłaszcza że ta broń klasyfikuje się jako "Bez tarczy nie podchodź" bo na broń nie da się przyjąć cepa  ;D :P
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 28, 2010, 06:45:10 pm
Kura z wrodzonym sobie znawstwem (moja idolka w sprawach kowalstwa ^^ , serio) podsumowała całą sprawę w dwóch zwięzłych zdaniach. Gdybyś jednak potrzebował szczegółów, podaję przepis:

1. Miejsce Pracy
 - dobrze wentylowane, podwórko lub otwarty garaż. Jak widać, zima nie jest najlepsza pora na "bezpieczne kowalstwo"...

2. Potrzebne Materiały i Narzędzia

 - rura PCV do ciepłej wody ("żółtą") o średnicy 3/4 cala, długości odpowiednio:
(zakładam, że nie chodzi Ci o młotek do wbijania gwoździ, wiec podaję parametry dla broni wielkokalibrowych...)
        a) dla młota długości 110 cm (jednoręczny) - rura ~ 95-100cm,
        b) dla młota długości 140 cm (dwuręczny) - rura ~125-130cm,
 - kawałek gąbki (budowlanej/materacowej/jakiejkolwiek) o wymiarach około 30X30X40cm,
 - połowa otuliny na rurę PCV 3/4cala "szarą" - około 1m,
 - połowa otuliny na rurę PCV pasującej na otulinę wymienioną powyżej, (pewnie około 1 - 1,5 cala średnicy wewnętrznej, ale najlepiej sprawdzić),
 - jedna (najlepiej "duża", bo są w różnych rozmiarach) rolka taśmy do otulin - "srebrnej",
 - puszka butaprenu (wychodzi taniej, niż przepłacać za tubki),
 - kawałek tekturki/stary pędzel do nakładania butaprenu, nóż do tapet, nożyczki
 - rolka taśmy dwustronnej (opcjonalnie),
 - kawałek karimaty o wymiarach około 30X30 (opcjonalnie),
 - rolka lub dwie czarnej/kolorowej taśmy izolacyjnej (opcjonalnie),
 - materiały do ozdobienia rękojeści (patrz wcześniejsze wątki).

3. Rękojeść
 - posmaruj rurkę niezbyt grubą warstwą butaprenu do mniej więcej 3/4 długości i nałóż jedną warstwę otuliny, tak by wystawała około 3 cm poza krawędź rurki. Otulinę należy rozciąć i ostrożnie umieścić w powstałym "korytku" pecefałkę. Nie wsuwaj jej w nierozciętą otulinę, bo zetrzesz klej i nie złapie on odpowiednio. Żeby zabezpieczyć rozcięta otulinę przed "otwieraniem się" vel "rozłażeniem" możesz skleić ją LEKKO, NIE ŚCISKAJĄC w kilku miejscach taśmą izolacyjną lub do pakowania. Jeżeli otulina jest zbyt luźna - nie szkodzi - wytnij cieniutki pasek ze średnicy i już. Jeżeli jednak jest zbyt ciasna, NIE ŚCISKAJ JEJ NA SIŁĘ. Kup większą. Proszę.
 - W podobny sposób przyklej kawałek otuliny o długości około 10cm z drugiej strony młota, tak, by otulina wystawała na co najmniej 3cm za krawędź rurki. Stworzy to "bezpieczną głownię". Niby nie zawsze jest wymagana na atestach, ale lepiej, żeby jednak była. - Tak przygotowana rękojeść powinna poleżeń sobie w spokojnym, wentylowanym miejscu CO NAJMNIEJ 12 godzin (najlepiej po prostu zostawić ją w garażu na noc...).
 - z wyschniętej rękojeści można już usunąć (KONIECZNIE) taśmę zabezpieczającą.- powyższą metoda nałóż od góry na rękojeść kolejną warstwę otuliny (tej większej) do około 1/4 długości, zapchaj "głownię" ścinkami otuliny abo po prostu szmatą, na tak powstały "korek" wyciąć z karimaty okrągłe wieczko i przykleić butaprenem. Ponownie daj całości wyschnąć do rana (nie mówiłem, że to szybka metoda  >:D ).

4. Obuch

 - Wytnij z gąbki pożądany kształt i rozmiar obucha. Powinien odtawać od rurki na co najmniej 15cm z każdej strony (także od góry), prócz "płazu" - tam wystarczy 7cm.
 - w powstałym obuchu wytnij niewielki otwór głęboki na jakieś 3/4 jego wysokości, ale tak, by pozostało co najmniej 7 cm bezpiecznego sztychu.
 - Nasadź gotowy obuch na wysuszoną rękojeść i delikatnie, jak najmniej ściskając przyklej go do całości taśmą, pod różnymi kątami i z róznych stron, aby jak najstabilniej "siedział". NIE PRZYKLEJAJ OBUCHA BUTAPRENEM - rozpuszcza on większość typowych gąbek. Ewentualnie, wykonaj wcześniej test, czy twoja gąbka jest butaprenoodporna - jeżeli jest, przyklejaj śmiało, ale z taśmy nie rezygnuj. Jeżeli kleiłeś butaprenem - daj mu kolejną noc na wyschnięcie.

Oklejanie Taśmą

- Zgodnie z wszelkimi prawami wszechświata, powinieneś mieć teraz gotowy młot, tyle, że "bez skóry". Nadchodzi więc czas próby - trzeba całość bardzo cierpliwie pokrywać kawałkami taśmy do otulin. Nie da się tego opisać ani nauczyć, trzeba to po prostu wyczuć.
Kilka rad dla początkujących ( przydatnych także w wypadku oklejania mieczy czy innej broni):

     a) nie okręcamy broni - nakładamy taśmę WZDŁUŻ, możliwie długimi pasami.
     b) poszczególne pasy taśmy powinny zachodzić na siebie około 1cm - nie więcej, ale i raczej nie mniej. Nie nakładaj wielu warstw taśmy na jedną
         powierzchnię, gdyż broń zrobi się twarda.
     c) w wypadku oklejania dużych, gąbkowych obuchów młotów możesz zrobić wyjątek i pokryć go dwoma warstwami taśmy, aby nie zgniatał się za
         bardzo... ale bez przesady. i NIE ŚCISKAJ.
     c) staraj się nakładać taśmę powoli, cierpliwie i równo, tak, żeby nie było na niej nieestetycznych zmarszczek i zagnieceń.
         Nie ma na to sposobu ani metody. Po prostu trzeba usiąść spokojnie z bronią na kolanach i cierpliwe oklejać aż do skutku... Nie musisz
         skończyć całości w sekundę, pamiętaj, tu liczy się jakość.

5. Wykończenie

 - skoro masz już sprawny, dobrze zbudowany, bezpieczny i ładnie oklejony młot, możesz przystąpić do jego wykończenia. Nie będę się nad tym rozwodził, ale właśnie do tego przydaje się kawał karimaty, ścinki otulin, gąbki, kolorowa i dwustronna taśma i tak dalej - możesz wzbogacić swoją broń o imitacje śrub mocujących, "okucia", kolce, ćwieki, runy i co tam jeszcze sobie wymyślisz...
- osobna sprawa to wykończenie rękojeści, o którym pisałem gdzie indziej...

6. Porada Końcowa

Konstruując jakąkolwiek bezpieczną broń, nie myśl o sobie, tylko o innych.
To nie ty będziesz tą bronią zbierał (zwykle), tylko okularnicy i piętnastoletnie dziewczyny w kieckach z odsłoniętymi plecami, więc zastanów się, zanim robisz "betona" - nie wszyscy na co dzień napierają  w bractwach rycerskich...

P.S. To tylko wygląda na skomplikowane...  ;)

<<Ufff... W razie konstruktywnych uwag, poprawek, porad etc, proszę o wiadomości na priv - tekst zostanie poprawiony z odpowiednim przypisem o autorze poprawki - chodzi o to, by nie robić zbędnego zamieszania, dziękuję.>>

[EDIT] Arawath, cepy rządzą, jestem z tobą ^^
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Mirko w Stycznia 28, 2010, 06:48:17 pm
Na stronkę z tym powyższym tekstem !!!

Lekka poprawa na formę bezosobową i super instrukcja.  :)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 28, 2010, 06:50:55 pm
Przerobię to, ale już raczej nie dzisiaj, bo czasowo się nie wyrobię...
Dzięki za uznanie swoją drogą  ;D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wircyn w Stycznia 28, 2010, 06:54:56 pm
Mozesz też zrobić to w ten sposób że wycinasz kształt z gabki materacowej przewidując też otwór na stylisko (czyli rurkę). Następnie z karimaty wycinasz kształty takie aby po naklejeniu na gabke pokryły cała powierzchnie młota. Kiedy już okleisz gabkę wklejasz do środka rurkę tak aby wystawała nieco z drugiej strony młota. Dla wzmicnienie mocowania i oklejasz wejście rurki do młota dodatkowym pierścieniem z karimaty i zabezpieczasz również karimatą końcówkę rurki która wyszła z drugiej strony. Ostatecznie oklejasz stylisko otuliną do rur. Gotowe. taka konstrukcja jest moim zdaniem lepsza ponieważ zapobiega łatwemu oddzieraniu się gabki materacowej do młota ponadto tańma nie marszczy się tak bardzo a młot wciąz pozostaje lekki i miękki.

Pisałem zanim powstał post chlora wiec sie nie odniosłem.


(http://img14.imageshack.us/img14/5434/beztytuuzwf.jpg)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 28, 2010, 06:59:12 pm
Bardzo dobry pomysł, zupełnie o tym nie pomyślałem (człowiek w końcu uczy się całe życie). Za pozwoleniem, włączę to do swojego tutorialu?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wircyn w Stycznia 28, 2010, 07:18:49 pm
Możesz włączyć, nie ma problemu. Dodałem też (podłą bo własnie ją zrobiłem) poglądową instrukcje graficzną.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Stycznia 28, 2010, 07:43:40 pm
a to się nie będzie kręcić? Bo nie wiem jak takie coś zabezpieczyć przed kręceniem.

Kiedyś zrobiłem takie coś: patrz załącznik.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Stycznia 29, 2010, 02:12:08 am
Ja pisałem wcześniej - kwestia sprytnego oklejenia taśmą z kilku stron i pod różnymi kątami. Raczej ciężko to precyzyjnie opisać, trzeba to po prostu wyczuć przy konstruowaniu danego egzemplarza...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Stycznia 30, 2010, 11:07:27 am
Zniknął zajebisty post Rafałsza o konstrukcji broni...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Kędzior w Stycznia 30, 2010, 11:24:11 am
Niech napisze jeszcze raz, ktoś to przez pomyłkę zbuduje i będzie młot fest.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: matmis w Stycznia 30, 2010, 11:50:05 am
trochę jak w Tytusie, księga X:
- Jakoś nie wychodzi mi ten młot
- A mnie miecz
:)

P.S. dla niecierpliwych podaję słowa kluczowe "Rafałsz poradnik bezpieczna broń"
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Stycznia 30, 2010, 03:20:29 pm
I trzeba dodać: "Abrakadabra", po naklejeniu ostatniego paska powertape.

http://www.fantazjada.pl/content/view/55/61/

Może tym razem się ostanie.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bjorn w Marca 15, 2010, 04:42:38 pm
 Mam pytanie do tych, którzy się znają i mają doświadczenie z taką bronią: co sądzicie o moim toporze (zdjęcia poniżej)? :) I chodzi mi głównie o kwestie techniczne, typu: czy nie za mało otuliny, czy nie będzie za twarde, itp., ale z chęcią poczytam też krytykę natury estetycznej, czyli co zmienić, żeby było ładniejsze :) Oto wymiary:
długość: 109cm
długość trzonka (bez kolca na końcu): 90cm
długość ostrza: 50cm
grubość ostrza: trzy warstwy otuliny sklejonej taśmą dwustroną (nie chce mi się mierzyć, ile to jest w cm ;))
grubość trzonka: rurka PCV do ciepłej wody 1'+ 2 warstwy otuliny

Dodam jeszcze, że tenszpic na końcu ostrza jest wystrugany osobno ze starej gąbki. :) No, to co myślicie?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Marca 15, 2010, 05:28:45 pm
wygląda spoko... dane techniczne też nie najgorzej...

jeśli nie ścisnąłeś otuliny podczas oklejania power tape'm, to pewnie przejdzie.... to bardzo istotna rzecz, istotniejsza niż ilość warstw..
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Neo w Marca 15, 2010, 09:43:50 pm
Wyglada konkretnie, musiał bym tym oberwać by powiedizec jak bezpieczny, ale napewno budzi respekt.co do Skutecznosci to inna sprawa :)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Marca 15, 2010, 11:06:52 pm
Wygląda czadowo - jak na broń otulinową, to jest piękny. Co jest rdzeniem ostrza? Nie mówię o trzonku.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Marca 16, 2010, 01:51:14 am
Jeżeli ostrze to sama karimata, to stanie się ścierwem w przeciągu dwóch sekund  :-\
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Marca 16, 2010, 10:29:43 am
bzdury Chloru opowiadasz, zwyczajnie oklejona karimata wystarczy na parę lat używania prze zemnie.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Marca 16, 2010, 11:03:55 am
Cytuj
zwyczajnie oklejona karimata wystarczy na parę lat używania prze zemnie.

Nie mam zamiaru wszczynać teraz dyskusji na temat konstruowania toporów, bo po co to komu, więc powiem tak:
Bardzo się cieszę, że tobie wystarcza i gratuluję zdolności konstruktorskich. Mi niestety nie, a mogę mówić tylko ze swojego doświadczenia  :-\
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Marca 16, 2010, 11:09:53 am
Tym samym nie uprawnia cię to do trybu obiektywnie twierdzącego, na temat trwałości  rozwiązań z karimaty, a jest to tylko twoje subiektywne odczucie powstałe na własnych doświadczeniach, przy niezbyt udanych konstrukcjach, co można wywnioskować z czasu żywotności jaki podajesz dla tego rozwiązania....

Ale nie przejmuj się moim przytykiem, twoja odpowiedź jest jak najbardziej zrozumiała i tendencyjna dla pewnego etapu orkonowania, przez który większość przechodzi, co oczywiście nie jest złe, chyba że polega na krytyce rzeczy co do których niema się doświadczenia.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bjorn w Marca 16, 2010, 02:46:26 pm
 Racja, zupełnie zapomniałem o rdzeniu ostrza! Otóż jest on zrobiony z ręcznie cietego kawałka paneli podłogowej :) z wszystkich stron obłożnego karimatą. Do rurki jest on przytwierdzony dwiema śrubami przyciętymi tak, aby wcale nie wystawały z rurki, oraz obłożonymi około czterema warstwami karimaty z każdej strony (około, bo robiłem to z resztek po wycięciu ostrza :)) Rdzeń z każdej strony zagłębia się w ostrze na jakieś 8-9cm, tak więc do "krawędzi tnącej" ciągle jest jeszcze jakieś 20cm czystej karimaty. Mam nadzieję, że nie będzie to zbyt "twarde" rozwiązanie. Na obrazku poniżej narysowałem przybliżony kształt rdzenia w ostrzu.
 A co do wytrzymałości, to sprawdzi się w praniu  ;). Na razie za crash-test posłużyła jedna walka sparingowa i eksperymentalne walnięcie ze średnią mocą w kant szafy i wyniki są obiecujące. Jak będzie później- zobaczymy.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Marca 16, 2010, 03:54:35 pm
No to newralgiczną część ostrza zabezpieczyłeś. Pytanie teraz jest następujące: czy kanty tej paneli są zabezpieczone, tak, żeby nie wystąpiło niebezpieczeństwo przedarcia karimaty? Czy np. jak wygniesz ostrze to wyczuwasz jego rdzeń pod palcami? To jest istotne, bo jak wyczuwasz, to podczas walki to może być potencjalnie dość bolesne. Niebezpieczne może się stać wtedy, jak się okaże, że rdzeń będzie przecinał karimatę od wewnątrz - całość pracuje.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bjorn w Marca 16, 2010, 05:54:05 pm
Wszystkie kanty paneli zostały spiłowane na okrągło tak, aby nie przedarły ani nie przecięły karimaty przy uderzeniu. Po wygięciu ostrza karimata zabezpiecza wystarczająco (właśnie sprawdziłem ;)), wcale nie czuć rdzenia. Starałem się stosować do wszystkich wskazówek, jakie tylko mogłem znaleźć na tym forum i mam nadzieję, że okaże się to wystarczające.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Marca 16, 2010, 06:12:35 pm
No to w takim razie wszystko wskazuje na to, że broń będzie dobra i atest przejdzie. Z tym jednak trzeba poczekać.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Marca 17, 2010, 07:32:23 am
panel podłogowy??

ja bym się bał... ale może jesteś prekursorem...

ja bym się bał trwałości... taki panel może być ciężki i rozdzierać powertape'a
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Rafałsz w Marca 17, 2010, 08:37:14 am
Ale jak go ładnie wyoblił i obłożył to się nie podrze... Ciężar to inna sprawa, ale tutaj jest naprawdę dużo karimaty przed panelem, zatem pewnie nie będzie tak wyczuwalny. Do czasu aż naprężenia zmęczeniowe tego wszystkiego nie wyrobią. Może być tak, że po paru walkach gdy karimata się już trochę rozlezie itd, to wszystko w środku zacznie jeździć. Ja myślałem nad wykorzystywaniem fragmentu gumy jako rdzenia.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Marca 17, 2010, 08:45:10 am
Ja w 2001 miałem zajebisty berdysz (który niestety zagniął). Który Uwaga! Wyglądał nieźle

Zrobiony na pcv 1 i karimacie (i tam otulince na trzonek), i wypełnieniem były skrawki karimaty i dawało to rady stuprocentowo. Dodam że nie było tam kropli budaprenu wszystko na taśmie, łącznie z mocowaniem. Berdysz bez śladów uszkodzeń przetrwał cały orkon, a były to czasy kiedy chciało mi się biec do ofiary i jedynym powodem dla którego go nie przywiozłem to to że po orkonie buchnęli mi go z całym namiotem ;) A dodam, że to był jeszcze rozmiar 180cm.
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wircyn w Kwietnia 01, 2010, 09:15:56 am
ale pewnie był gruby jak buła ...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Kwietnia 01, 2010, 09:46:13 am
sam jesteś gruby jak buła  O0 był piękny i nie bułowaty
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Kwietnia 01, 2010, 12:04:15 pm
Czy mi się wydaje, czy coś błysnęło w kąciku oka..?

A nie, pewnie mi się zdawało... nieważne...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Harrison w Kwietnia 13, 2010, 07:51:22 pm
Mam takie pytanie czy mogę walczyć średnim mieczem np. kupionym ze sklepu bard a jak tak czy muszę ją zabezpieczyć gąbką ???
 
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Kwietnia 13, 2010, 08:04:44 pm
Bronie lateksowe zawsze były dopuszczane do gry po ich sprawdzeniu i atestowaniu. Na 99% nie będziesz musiał go zabezpieczać. Choć zawsze zostaje 1% na wypadki nieprzewidziane do tej pory się to nie zdarzyło.

Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "średni miecz" - zasady walki orkonowej dzielą broń pod względem jej długości na (w tym roku) 3 kategorie: do 40 cm, do 110 cm i do 140 cm. Posługiwanie się daną długością broni wymaga wykupienia za Punkty Postaci odpowiedniego poziomu umiejętności Walka Bronią, aby móc używać miecza na grze.

Ps. Wszystkich nowych graczy zapraszam do zagrania w Lazarecie Seleny (http://forum.orkon.org//index.php?topic=2677.0) na Grze Głównej (http://orkon.org/node/406)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Harrison w Kwietnia 14, 2010, 12:49:56 pm
Dziękuje za odpowiedz ;D
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wargulec w Maja 15, 2010, 01:38:49 pm
Mam pytanie do broni miotanej:
1)Czy można ją wykonać w całości z karimaty/otuliny ( do 30 cm jest sztywna i nie gnie się pod własnym ciężarem a i tak czymś takim nie można parować ciosów)
2)Czy jest jakaś minimalna wielkość rzutki (czy mogę zrobić sobie coś pokruju shurikenów 5 cm lub 10 cm Shekenów czy też rzutek)
3)broń miotaną można odbijać mieczem i tarczą, a co jeśli ktoś ma zbroję [szczególnie ciężkiej](czy wszystko po nim spływa jak po kaczce czy przyjmujemy że po 7 nie raniących rzutach udało mi się trafić między płyty pancerza)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Maja 15, 2010, 03:54:06 pm
1) W zasadzie, to trzeba ją wykonać w całości z karimaty/otuliny - i używając w miarę możliwości mało taśmy... ewentualnie czasami, można pokusić się o dociążenie rzutki szyszką czy kasztanem...
2) W zasadzie to jakaś ustalona wielość minimalna/maksymalna rzutki nie istnieje - zwykle mają one +/- 20 cm, czasem trochę więcej lub mniej (jedni robią np. toporki do rzucania, inni shuriken'y). Kwestią nie jest tutaj rozmiar, tylko aerodynamika - małe, sprytne shurikeny są fajne, bo można je łatwo ukryć czy  przemycić, ale zrób najpierw kilka próbnych egzemplarzy próbnych i sprawdź, jak będą latać (zasięg i celność - bo małe pociski mogą się okazać po prostu za lekkie i porwie je wiatr lub nie doniosą wystarczająco daleko...). Poza tym, gdy zgubi się dużą rzutkę, łatwiej ją odszukać - mały pocisk z dużym prawdopodobieństwem szybko przepadnie...
3) Można przyjmować rzutki na tarczę, ale nie jestem pewien, czy można odbijać je bronią, lepiej sprawdź to dokładnie w mechanice...
Co do pancerza i broni rzucanej: Dla uproszczenia przyjmuje się, że nie jest ona w stanie spenetrować żadnego pancerza, nigdy. Odliczanie trafień jest bardzo problematyczne i konfliktogenne w terenie, a dyskusje na temat celowania w odsłonięte części ciała prowadzą donikąd - zwykle zbrojny ma odsłonięte tylko dłonie, szyję i twarz, a w nie jak wiadomo nie wolno celować żadną bronią pod żadnym pozorem. Co do trafiania w przedramię, szczeliny pancerza, łydki i tak dalej - ponownie generuje to za dużo niepewności i sporów, żeby się w to bawić...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wargulec w Maja 15, 2010, 04:46:50 pm
Czyli traktować je jak zwykłe uderzenie np. z miecza?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Maja 15, 2010, 05:04:58 pm
Ech... może niewyraźnie to sformułowałem:

1. Broń rzucana służy tylko do rzucania i tylko trafiając zadaje obrażenia.
2. Nie można nią walczyć wręcz, parować ani robić nic w tym stylu.
3. Postać w dowolnej zbroi jest całkowicie odporna na broń rzucaną.
4. Rykoszety bronią rzucaną nie zadają dodatkowych obrażeń.
5. Poza tym zadaje zwyczajne, fizyczne obrażenia.

Coś jeszcze..?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Wargulec w Maja 15, 2010, 05:35:34 pm
dzięki bardzo za odpowiedz
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Morgul_[WS] w Maja 16, 2010, 07:02:17 pm
Inne pytanie: Gdy przeciwnik ma na sobie zbroje która jest zniszczona (czyli skończyły mu się białe paski) to czy nadal jest odporny na broń miotaną?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Gald w Maja 19, 2010, 11:15:52 am
Jeśli zbroja jest zniszczona, czyli nie daje posiadaczowi żadnej już ochrony (w postaci pasków) to wydaje mi się że przestaje być odporny na broń miotaną. Ale to mi się tylko tak wydaje nie jestem od mechaniki :)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Sekta w Maja 19, 2010, 04:28:18 pm
oczywiscie , Gald ma racje, to jest logiczne, jest zniszczona, równie dobrze możesz ja nieść w ręce..:)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KOVAL w Lipca 09, 2010, 10:26:08 am
a czy taki dmuchany morgensztern mozna by używać?
http://www.tvn24.pl/-1,1664220,0,1,czaszkochrup-dla-malutkich-grunwaldczykow,wiadomosc.html
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: owsianka w Lipca 03, 2012, 11:05:45 pm
Mam poważny problem jak wykonać rękojeść miecza nie mając złączki czwórnik... jak połączyć dwie rurki żeby było to w miarę stabilne?
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Lipca 03, 2012, 11:20:05 pm
Nie łącz. Jelec zrób z kartonu. Miecz dzięki temu będzie sztywniejszy i mniej łamliwy (a łamie się najczęściej na czwórnikach ).
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: KURA w Lipca 04, 2012, 10:18:37 am
Albo weź złączkę T i zrób jelec jednostronny. Albo zrób jelec z samej karimaty, analogicznie jak jest na instrukcji robienia katany: http://larpownia.pl/2012/06/22/bezpieczna-katana/
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Lipca 04, 2012, 10:24:26 am
Nie słuchaj kury, jelec z samej karimaty jest do dupy bo nie da się nim nic zablokować i rwie się jak porąbany ;P
Tektura owinięta jakąś pianką i taśmą/latexem jest wytrzymalsza zwłaszcza jak się ją odpowiednio ubije (da parę warstw)
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Lipca 04, 2012, 11:00:16 am
Jelec z karimaty jak jest w formie tsuby albo kosza czy kabłąka - spokojnie daje radę...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Lipca 04, 2012, 11:32:45 am
Ale zauważyłeś że chłopak chciał robić to na czwórniku, czyli mieć klasyczny średniowieczno-mieczowy jelec? A nie wykałaczkę  ;P
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: Morf w Lipca 04, 2012, 11:56:30 am
Jeśli masz dremel, możesz spróbować zrobić miecz na czwórniku. Tylko przed sklejeniem spiłuj ograniczniki w środku czwórnika, by rurka mogła przejść przez całą jego długość. Wtedy naciągniesz czwórnik na rurkę i masz pewność, że rękojeść nie odpadnie podczas walki. Jelce montujesz standardowo, po bokach na wcisk. Niestety, one będą najbardziej wrażliwe na obrażenia, dlatego trzeba porządnie je przykleić i zabezpieczyć.

Plusy:
+sztywna konstrukcja
+prosty montaż
+cena

Minusy:
-trzeba delikatnie piłować ograniczniki. Jeśli zetrze się je zbyt mocno, czwórnik będzie obracał się  i jeździł wzdłuż rurki. Podczas parowania jelec może skręcić się lub obsunąć w stronę dłoni, co spowoduje rozerwanie całej konstrukcji
-czwórnik jest spory, w miejscu łączenia miecz będzie miał mało estetyczną bulwę.
-jak pójdzie czwórnik przy jelcu, naprawa może być nieco kłopotliwa...
Tytuł: Odp: bron na orkon
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Lipca 04, 2012, 01:49:55 pm
Pójdź do szklarza, niech Ci zrobi z pleksiglasu tsubę albo wąski jelec o odpowiednich wymiarach, z otworkiem na środku, przez który przejdzie rurka, na której robisz broń. Poproś, żeby zaokrąglił dla bezpieczeństwa krawędzie pleksi (w przypadku większego jelca można później dodatkowo czymś to okleić, w przypadku okrągłej tsuby nie warto, bo trzeba by się bardzo mocno postarać, żeby tym kogokolwiek uszkodzić). Nie rób tego ze szkła, bo może pęknąć, ale pleksi da radę i nie ma tego całego cyrku, który byś miała z czwórnikami. A jak mu ładnie narysujesz, może nawet wytnie Ci ten jelec w jakiś ciekawy kształt. Dodatkowa zaleta w przypadku tsuby jest taka, że można na niej później coś ładnie wygrawerować.