Forum orkonowe

Sprawy pozaorkonowe => Dookoła RPG => Wątek zaczęty przez: miriada w Październik 28, 2011, 10:43:56 am

Tytuł: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 28, 2011, 10:43:56 am
Ostatnio nawiązała się w kręgu moich znajomych pewna dyskusja, związana właśnie z headshotami na larpie;
w związku z tym mam do Was pytanie- jako że jest tu wiele osób bardzo zorientowanych w temacie organizacji i bezpieczeństwa...

czy są gdzieś larpy, na których ciosy w głowę są dozwolone? z hełmami, bądź bez [nie mówię tu o odtwórstwie, stali itd]

i w ogóle czy ktoś z was pojawiłby się na larpie gdzie może dostać po głowie? o0


To bardzo istotny dla mnie temat, a chciałabym choć trochę zasięgnąć języka :)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Październik 28, 2011, 10:49:04 am
Na Hardkonie lub Zardziewiałym Toporze słyszałem że było twardo...

Też chciałbym wziąć udział w takim larpie, najlepiej w takim, gdzie walczysz do momentu w którym masz na to ochotę...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Październik 28, 2011, 11:19:46 am
Odpowiednia broń i do KO? Uderzenia porównywalne z uderzeniami rękawicami bokserskimi? To się może udać ale w pobliżu powinna być karetka :P

A tak na poważnie to myślałem żeby zrobić taki turniej wojów. Ale broń musi być wykonana odpowiednio, taka sama dla każdego. No i karetka w takim wypadku byłaby niezbędna. A pacanie się otuliną po głowie? Niby można ale co to zmienia ;D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 28, 2011, 11:23:18 am
co to jest "KO"?

emm- sry, ale nie potrafię rozgryźć skrótu ^^
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Październik 28, 2011, 11:24:37 am
knock-out
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 28, 2011, 11:29:39 am
aaa... o bosz
nie, o czymś takim nikt z nas sobie nie pomyślał zaczynając ten temat :P

teoretycznie to miało być tak, że po protu głowa zaczyna się wliczać do strefy trafień, aby np tarczownicy mieli mniejsze szanse
jednak potem zaczęła się dyskusja o bezpieczeństwie, okularach, hełmach, odpowiednio bezpiecznej broni itd... aż się pogubiłam i stąd to pytanie tutaj; bo może je jestem przeciwna, ale chciałabym poznać kogoś kto byłby "za"- i już znam jedną osobę ^^

Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Michałek w Październik 28, 2011, 11:36:49 am
Ja jestem za, lałem się po głowie normalną bronią to otulinka nie jest zła. Z tego co mi się wydaje nie nawalamy na oślep na larpach więc jak ktoś dostanie lekko w głowę to nic się nie dzieje. Ja się sam zastanawiam czy na Warhammerze głowa będzie strefą trafienia.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 28, 2011, 11:40:28 am
ale co z niepełnoletnimi wtedy na Młotku?
raczej to pewna odpowiedzialność dla opiekunów i dla samej osoby



Poza tym dobrze wiedzieć ^^, muszę w takim razie jako wojak sobie jakiś ochraniacz na mózg załatwić ^^
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Październik 28, 2011, 11:44:36 am
wiesz Thorgrim - nie chodzi mi o KO, ale o dodanie pewnego wyczucia gracza... jak mocno dostałes, to wiesz że mocno dostałeś, tymbardziej jak dostałeś w głowę...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Październik 28, 2011, 11:46:18 am
Michauek - spójrz sobie w archiwum jaki był lament podczas orkonu 4000, gdzie walka na PCV była poboczna, a wszyscy nosili okulary... ale jestem ZA
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Październik 28, 2011, 11:56:38 am
Też jestem za, ale wydaje mi się że broń musiałaby przejść specjalny astest :P Bo walka niektórymi bułami, które są atestowane, sprowadziłaby się do tego co napisałem. Pozdrawiam kolegów, którzy obili mi łydki O0
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Sew w Październik 28, 2011, 01:08:07 pm
Ja w czasie przedostatniego turnieju wojowników na Orkonie zaliczyłem 3 ciosy w głowę, po jednym zobaczyłem gwiazdy (przesadzam tylko nieznacznie) więc wolałbym tego nie powtarzać. Mozliwość celowania w głowę stwarza wg mnie za duże zagrożenie, nie ufałbym wyczuciu graczy w tym temacie. Za to przypadkowe trafienie w głowe mogłyby być punktowane.
A jeśli chodzi o  walkę z wczuwaniem się w to jak się dostało to mam sporo wątpliwości co do uczciwości graczy. Są tacy którzy ile ciosów by nie wygarneli ciagle będą twierdzić że grają mega wojownikiem na którycm to nie robi wrażenia (walenie w nich tak żeby robiło wrażenie nie jest rozwiazaniem :) ).
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Październik 28, 2011, 01:21:52 pm
Przypadkowe celowanie :P
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Październik 28, 2011, 02:16:11 pm
To ja będę atestować tą broń, waląc właściciela w łeb, w taki sposób jaki dostał by ode mnie w ferworze walki :D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Październik 28, 2011, 02:33:22 pm
i ja też chcę atestować, i jeszcze Terence weźmiemy.
Oj znowu twardzielimy...
Zróbcie sobie larpa dla megaidio... przepraszam megatwardzieli. Bo przekonywanie ludzi że dostanie w łeb bezpiecznym dwurakiem jest fajne chyba nie wyjdzie. Bo już od przypadkowych trafień był i wstrząs  mózgu i złamany nos i takie tam pierdoły...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: jezior w Październik 28, 2011, 02:40:05 pm
Z tego co pamiętam zagorzałe dyskusje na forum poszły jednak w stronę wykluczenia głowy jako miejsca do trafiania (nawet lepiej - trafienie w głowę wiązało/wiąże się z ostrzeżeniami i niemiłymi konsekwencjami dla pałkarza).

Dla mnie powinna być możliwość trafiania w głowę - wg mnie to więcej zalet niż wad (bardziej widowiskowa, realistyczna walka, więcej możliwości w tejże, więcej emocji). W końcu po to broń jest "bezpieczna" żeby krzywdy tym nie zrobić.

Wiadomo, jeśli jakoś niefartownie dostanie się w papę można mieć wszelakie urazy.. ale dla mnie to ryzyko jest wliczone w zabawę, w walkę na larpie. Gdybym chciał staczać boje, gdzie po ciosie nic nie będę czuł, albo najlepiej w ogóle się nie spocę to zostałbym w domu przed kompem.


EDIT:
Zdania są bardzo podzielone w tej kwestii. Ustalenie tego czy można tłuc po łbie czy nie powinno leżeć w gestii organizatora danego larpa i nie podlegać dyskusji, bo mam wrażenie, że dyskutowanie o tym kiedy temat jest już przewałkowany to jak dyskusje o gustach.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Morhołt w Październik 28, 2011, 02:54:56 pm
walka może i była by realistyczna i widowiskowa (nie powiem mnie osobiście wkurwia fakt że pawężnik ma tylko stopy odsłonięte  < ale nie da sie tego porównać do walki w zbrojach kiedy można bic głowicą miecza czy  kopać ) Również byłem za uznawaniem ciosów w głowę .. Do puki nie rozciołem znajomemu policzka pod okiem otuliniakiem. Niby miękki i zaklejony ale gdzieś była jakaś skaza i miał rozcięcie na policzku około 3 cm od oka . Dla faceta to nic ale dziewczyna z taka blizna raczej by nie wyglądała ciekawie  > Wiadomo przypadkowych ciosów sie nie uniknie , bo dla wielu to odruch bić na łeb , Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje sie żeby  wszyscy którzy używają tarcz , musieli mieć hełmy ... Jest to najprostsze i najlepsze rozwiązanie i wtedy jak najbardziej powinny byc dopuszczone ciosy na głowę
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Październik 28, 2011, 03:02:30 pm
Hełm nie zabezpiecza przed rozoraniem twarzy, bynajmniej mój O0

A poza tym to wali mnie to. Na grze będzie drób i mi to wystarczy :P
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 28, 2011, 04:46:04 pm
Zdania są bardzo podzielone w tej kwestii. Ustalenie tego czy można tłuc po łbie czy nie powinno leżeć w gestii organizatora danego larpa i nie podlegać dyskusji, bo mam wrażenie, że dyskutowanie o tym kiedy temat jest już przewałkowany to jak dyskusje o gustach.

Wiem że ile osób tyle racji,
i rozumiem też to że co organizator sobie wymyśli to będzie,
ALE
warto też poznać zdanie innych, bo np. dajmy na to- zrobię se larpa gdzie będą wszystkie chwyty dozwolone, wymyślę go sobie na tak 50 osób a przyjdzie mi 10, albo 150 o0... skąd mam wiedzieć jakie są tendencje kiedy nie spytam ^^

Poza tym szukałam tematu o tym tutaj na forum i znalazłam ciekawie zapowiadający się temat o bezpieczeństwie który przerodził się w kije, szyszki zastąpione pacynkami (w Poznaniu mamy tzw. kokulki^^) i bolasy :D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Szymon w Październik 28, 2011, 06:48:40 pm
Popieram Morhołta w całości.
Cały realizm walki i korzyści płynące z dopuszczenia głowy jako miejsce trafienia znikną gdy ktoś nie wróci z terenu gry. jeżeli ktoś chce się okładać po głowach to niech walczy na zasadach pojedynku. Tam zasady ustala się przed walką i można się zgodzić na poszerzenie pola trafienia.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Michałek w Październik 29, 2011, 09:23:05 am
Ja bym był za tym żeby przypadkowe ciosy w głowę się liczyły, i ktoś kto ewidentnie chroni głową resztę ciała ,bo wiem że nie może w nią oberwać, się zdziwił jak oberwie strzał!
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: kenny w Październik 29, 2011, 12:54:09 pm
przesadzacie zresztą jak zwykle jesli chodzi o walke z dozwolonymi trafieniami w głowę, tak naprawdę ile razy słyszeliście o tym ze ktos dostał w głowę i naprawdemu się coś stało, i nie chodzi o to ze narzekał ze dostał w głowę i strasznie musi sie leczyc albo ma wstrzac, generalnie nawet w odtwórstwie  jakoś nie słyszy sie o śmierci a tam sie walczy na metal wiec tam nawet dostanie w głowe w hełmie jest bolesne.

otulina tez boli, bezpieczna nie znaczy bezbolesna, ja jestem za trafieniami w głowę , ale nie na zasadzie OK, zas moze jednak walka była by bardziej logiczna z możliwością trafienia w głowe, i co prawda pewnie bym był na za zasadach proponowanych przez małpke, ale gracze by okazali sie wtedy mega twardzi nagle z tłumu czekających ze trafienie w głowe jest beee i w ogóle grozi smiercia stali by sie barbazyncami khorna, pod względem wytrzymałości, daje to tez wiece innych klimatycznych rzeczy, wojownicy maja lepsze zbroje ale sa wolniejsi, i w zbrojni sie szybciej męczą a pełny hełm utrudnia obserwacje, a przepatrywacze i tego typu jednostki, ze wzglendu na funkcje nosza lekkie otwarte hełmy albo wcale zas ich zbroje sa lekkie i przez to mniej wytrzymała, drugie to to ze głowa jest naturalnym punktem trafienia, to nie jest tak ze każdy specjalnie celuje w głowe, głowa wystaje jest najlepszym punktem trafienia i trafienie w nia powoduje zawsze skutki bezwzględny na hełm, dlatego cios w głowe jest naturalny i głowę ciężej chronić niz reszte ciała, a co do trfienia w twarz akurat niedawno dostałem z otuliniaka w oko szczypało 2 godziny było zaczerwienione 2dni ale nic mi nie jest, wiec powtórzę panikujecie zabronmy jedzienie bo ktos sie moze zaksztusic. no i tylko proponuje nie walic z otulinika jak kijem z całej siły zeby zabic kogoś bo przecez zabic nie macie, nie dazycie do OK własnie dlatego ze to bron bezpieczna wiec mozecie wstrzymywać ciosy zupełnie jak w odtwórstwie maga być słabsze, i bedzie spoko jak tylko zdacie sobie sprawę ze przeciwnika naprawde nie musicie zabic. i jeszcze pranoja która powoduje podejzewanie wszytkiw w kolo o najgorze intensje jest niezdrowa, dla gry tez pod wzglendem tego ze wszytkim wszytko zabronicie bo taka cena jest dobra dla bezpieczestwa.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Luqash w Październik 29, 2011, 02:06:25 pm
Cytuj
dostałem z otuliniaka w oko szczypało 2 godziny było zaczerwienione 2dni ale nic mi nie jest

No właśnie cieniasy, idziecie na larpa to gotujcie się na walkę. Poboli was 2 godziny i po krzyku i warto było robić z igieł widły?

Wprowadzmy też wykręcanie rąk (lekkie, bo idziemy się pobawić a nie zabić), uderzenia rękawicami no i wybierzemy kilka bezpiecznych rzutów z Judo, ale tylko takie najmniej groźne, gdzie przeważnie nikomu nic się nie dzieje. Dlatego właśnie larpy są słabe, nie bo ktoś nie robi strojów lub że gada poza grą ale ponieważ nie można zadać mu ciosu w tą głowę, chociaż sam się prosi! ;-) A jak lama nie umie znieść 2 godzinnego bólu to niech się nie jeździ na konwenty tylko gra w bierki. W końcu to fantasy i ma być niebezpiecznie i takie zagrożenie to będzie fajny klimat, co nie? A w dodatku tych cholernych tarczowników się ukróci!

A tak podsumowując, uważam, że pomysł jest bardzo słaby. Walka larpowa ma być symboliczna a nie jakaś mega dokładnie odwzorowująca rzeczywistość. Jest to też gra w której biorą udział nie tylko twardziele bractowi, którym mogłoby coś rękę uciąć i by było si, ale też dziewczyny, osoby w okularach/soczewkach czy też po prostu osoby, które nie lubią obrywać po mordzie podczas zabawy.

Mówisz, że ,,trzeba bić słabo bo walczy się nie po to by zabić" albo, że potrzebne są "specjalne atesty" ale to znowu jest jakaś pokręcona logika, bo jeżeli coś jest bezpieczne to nie potrzebujemy tego dodatkowo ograniczać. A skoro wprowadzasz jakieś ,,dodatkowe zasady'' zadawania uderzeń to znaczy, że jednak jakieś tam zagrożenie jest z tymi atakami na głowę. W walce, nawet larpowej, panuje ferwor i nie zawsze możliwe jest kontrolowanie wszystkich swoich ataków. Wiem, że wymiatacz z bractwa nawet ostrą kataną by mógł na larpie walczyć bo wszystkie ciosy idealnie zatrzymywać ale mówimy o grze dla większej liczby osób.

Co więcej, nie chciałbym, zabierając dziewczynę ze sobą na LARPa, aby ktoś wyskoczył i zaczął ją bić po głowie otuliniakiem. To po prostu nie wydaje się właściwe.

Powiększając strefę trafienia JEDYNE co zyskujecie to odrobine zwiększenie realizmu walki i, co za tym idzie, łatwiejsze skasowanie tarczownika. W zamian natomiast poświęca się część bezpieczeństwa i zwykłego konfortu psychicznego, że podczas tej gry jest się względnie bezpiecznym a nie, że to czy mnie "będzie bolała głowa 2 godziny", jak pisze kenny, zależy od czyjejś umiejętności opamiętania się podczas walki.

Cytuj
tak naprawdę ile razy słyszeliście o tym ze ktos dostał w głowę i naprawdemu się coś stało

Fakt jest też taki, że w sumie nie przypominam sobie aby ktoś kiedyś zrobił sobie większą krzywdę niż siniak od uderzenia w ciało z otuliniaka, o tyle jestem w stanie przypomnieć sobie co najmniej kilka przypadków gdzie przez źle otuloną tarczę lub cios w głowę ktoś był zalany krwią lub musiał przerwać grę.

Co więcej, właśnie jest cel "atestów" i bezpieczeństwa na LARPie aby nikomu nic się nie działo. A nie, że będziemy sprawę po polsku załatwiać, czyli podejmować jakieś kroki dopiero jak coś się wydarzy.

A co do tego cytatu:

Cytuj
wiec powtórzę panikujecie zabronmy jedzienie bo ktos sie moze zaksztusic

No cóż, jeżeli dla Ciebie oberwanie w głowę z kija i przełknięcie kawałka bułki stanowi takie samo potencjalne zagrożenie to chyba masz racje ;-) Jeżeli sądzisz, że zagrożenie jest podobne (skoro używasz tak absurdalnego porównania) to zrobimy test. Ja wezmę sto kęsów jedzenia a ty sto razy oberwiesz otuliniakiem w głowę. Dobry układ co nie?

Pozdrawiam serdecznie wszystkich i życzę owocnych refleksji życiowych z okazji Dnia Wszystkich Świętych.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 29, 2011, 02:39:17 pm
Tak jak napisał Luqash... tego samego się boję dlatego zaczęłam ten temat bo mi już zabrakło argumentów :(.

I nie przypominam sobie aby ktoś przy mnie krwawił na treningach czy na samej grze,
jednak zdarzały się ciosy z włóczni w gardło co powodowało omdlenia, nie mówiąc o siniakach i guzach na głowie, nogach i dłoniach

ja sama dostałam ze strzały (a pacynką, małą ale jednak) w oko- a dokładniej to okulary mnie ochroniły dzięki czemu mam je nadal trzymające się na słowo honoru :(, trening się dla mnie skończył bolesnym nokautem i siniakiem

poza tym, że uderzenia w głowę może wpłynąć na polepszenie "prawdziwości" takiego starcia, to jednak bałabym się brać udział w takim larpie może i nie w dzień, ale w nocy... wtedy w chaosie mogą się stać nieprzyjemne rzeczy.

Jednak np na Orkonie miałam większe zaufanie do graczy niż u mnie w mieście ^^... jakoś tak, dziwnie, no ale cóż :P. To chyba wpływ tego że zawsze wydaje się że wszędzie jest lepiej niż w domu :).


ps.
Poza tym bałabym się swojej reakcji jakby ktoś mi przywalił tak żeby mnie zabolało, albo zobaczyłabym jakby ktoś tak w głowę walnął Krupola. Wiem że mogłabym wtedy zapomnieć o delikatności :(.
A zapewne nie jestem jedyną taką osobą.

Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Październik 29, 2011, 04:13:38 pm
Do tej pory nie było można bić w głowę. Pomimo tego było kilka wypadków poważniejszych kontuzji (sam pamiętam 4 - wstrząs mózgu, złamanie nosa, rozcięcie głowy i trafienie odstającą taśmą w oko). Plus kilka niefajnych w efekcie trafień w szyję i jakieś podbite oczy, rozcięte wargi czy krew idąca z nosa
Teraz pytanie z wyobraźni ile będzie wypadków jeżeli będzie można bić w głowę - mniej, tyle samo czy więcej. Mam takie pytanie dla "obozu twardzieli" -( z góry przepraszam rzeczone panie )- rozumiem że nie będzie wam przeszkadzało jeżeli Bestia sprawdzi bezpieczeństwo techniki waląc z zamachu mieczem w głowę waszej kobiety?
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Sol w Październik 29, 2011, 05:29:11 pm
Absolutny bezsens. Nikt na porządnym odtwórstwie nie dopuści, żeby leszcze okładały się po głowacz bez masek szermierskich lub hełmów i nie mówię tu o szyszaku ale o saladzie, garnuchu lub przyłbicy. A na Orkonie większość to leszcze i o walce niema pojęcia. Na każdym larpie można spotkać ludzi, którzy po dostaniu kilku trafień lub przeciągającej się walce leją na cepa. Bezpieczniakiem można zabić i okaleczyć. Soczewka może zmasakrować oko lub powiekę kiedy ktoś walnie w nią bezpieczniakiem, cios w szczękę może skończyć się odgryzieniem języka co może skończyć się udławieniem własną krwią, cios w gardło może złamać tchawicę i kolejny trup, sztychy w głowę nawet w rycerstwie są zabronione chyba, że nosi się maski do szermierki, o takich drobnostkach jak wybity czy złamany ząb czy nos nawet nie wspomnę. Może powiecie, że przesadzam bo normalnie też może do czegoś takiego dojść ale my sami chcemy zwiększyć prawdopodobieństwo. O kobietach było już mówione więc nie będę powtarzał. A co do realizmu to zabrońcie tarczownikom łapać miecz pod pachę. Piękny przykład Farmer kontra Morchołt na turnieju wojów w tym roku. No aż miło patrzeć jak tarczownik bierze halabardę w nerkę i uchachany klepie bezbronnego.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Kędzior w Październik 29, 2011, 05:31:08 pm
Teraz pytanie z wyobraźni ile będzie wypadków jeżeli będzie można bić w głowę - mniej, tyle samo czy więcej. Mam takie pytanie dla "obozu twardzieli" -( z góry przepraszam rzeczone panie )- rozumiem że nie będzie wam przeszkadzało jeżeli Bestia sprawdzi bezpieczeństwo techniki waląc z zamachu mieczem w głowę waszej kobiety?

Ale zadając takie pytania poruszasz rozmowę z dala od teoretycznej debaty o tym kto ile razy dostał w głowę i jak bardzo mu to nie przeszkadza w kierunku poważnej rozmowy. A było poważnych rozmów na ten temat już wiele i za każdym razem kończyły się tak samo.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: kenny w Październik 29, 2011, 06:14:16 pm
przedwszystkim to gdybanie , najlepewniej bedzie ich tyle samo nie wiecej a napewno nie mniej. mazna robic wiele gdyban, ale puki to sa tylko gdybania , nie poparte faktami to owszem sa to gdybania na zasadzie bółka tez mozna sie zaksztusic, wiec nie jedzmy bólek, o owszem moge sie zgodzic zebys zjadł 100 bółek u udezył mnie 100 razy w głowe a le jak mnie udezysz mocniej to masz zjesc 100 chlebków a jedzenie ma byc wprost proporcjonalne do szybkosci jedzenia, wiec szansa na twoje zaksztuszenie sie rosnie wraz z twoja checia skrzywdzenia mnie.

moja dziewczyna to oddzilna osoba, i nie moge ie za nia zgodzic na nic :P i moze nie podzielac mojego zdanie wzglendem bezpeczestwa przy jedzieniu bółek, a tak ogólnie raz sobi złamałem ząb na pasztecie wiec mozliwe jest wszystko ale czy to znaczy ze teraz mam nie jesc pasztetu , badz drobic go podwójnie ze wzglendów bezpieczestwa ?

jadne wy zeby udowadnic swoje tezy byscie dla pruby bili dosc silnie zeby bolało,
a no i ja tez nie lubi bólu, jestem w stanie go przetwac ale go raczej unikam, a i postacie które sa wojownikami powinny byc jednak na ten ból w pewnych ramach gotowe, inne postacie walczyc nie umieja wiec walki powinny unikac, a dziki czemu umniejsza sieuch mozliwosc dostania w głowe.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Październik 29, 2011, 06:22:52 pm
skromna propozycja zarolplejowania sobie samemu pewnej rzeczy. To czy ciosy w głowę będą czy nie będą dopuszczone zależy tak naprawdę od jednej osoby - arcyorga. Postawcie się w jej/jego sytuacji.

1. Wypuszczacie na grę 120-kilowego typa w 10-kilowej zbroi, który chce grać twardym wojownikiem i poza wielkim brzuchem ma nabytą w młodości siłę. Poważną.

2. Wypuszczacie na grę 40-kilową dziewczynkę, która chce grać elfią wojowniczką.

3. Wypuszczacie na grę dowolnej płci i masy osobę, która z konieczności nosi okulary, warte 5 razy więcej niż koszt akredytacji na orkon, a jeśli w walce cios w twarz jej te okulary strąci i rozbije, w sekundę zamieni się w kalekę, który nie potrafi nawet dotrzeć sam do własnego namiotu, nie mówiąc już o złożeniu go i samodzielnym powrocie do domu.

4. W przeciwieństwie do imprez rekonstrukcyjnych i obozów sportów ekstremalnych, Wasz konwent ma być dla wszystkich.

5. Przedmiotem bicia może zostać każdy gracz, nie tylko grający wojownika, bo otwartość fabuły wymusza m. in. to, że każdy może zacząć bić każdego, w dowolnym momencie.

6. Cokolwiek złego się stanie, bez względu na regulaminy, przepisy itp. itd. - pójdzie na rachunek Waszego sumienia - comes with the territory.

sobie teraz proszę odpowiedzcie, jaka będzie Wasza decyzja.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Październik 29, 2011, 06:29:43 pm
Kłysie - to dość obłudna retoryka... w stylu - "głosuj na X, jeśli lubisz dzieci - a może nie lubisz dzieci"

ja nie postuluje takiej mechaniki na GG... tylko że chciałbym takiego larpa...

należy być świadomym swoich ograniczeń... i jeśli jesteś 40 kilogramowym dzwoneczkiem - to nie wychodzisz na larpa z takimi zasadami...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Październik 29, 2011, 06:47:48 pm
ditto. On the money.

taki oddzielny poboczny larp "dla twardych" spokojnie się mógłby odbyć.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: kenny w Październik 29, 2011, 06:52:54 pm
aha czyli poszezamy zakres mozliwosci trafienia, i nagle to bedzie larp gdzie wszytko sie zmieni, ludzie bera zadni krwi i zaczna sie bic, that perfect sens :P
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Morf w Październik 29, 2011, 07:21:25 pm
Kenny, prosta rada: zgłoś LARPA "tłucz gdzie chcesz", zrób go dobrze i zadbaj o to, by przebiegł w spokoju. Masz jeszcze czas, pokaż, że potrafisz i jesteś gotów wziąć wszystkie ewentualne problemy związane z okładaniem się po głowie na... własną głowę.

Realizm realizmem, ale jakoś nie wyobrażam sobie, że rozszerzenie strefy trafienia na całe ciało sprawi, że ch***** LARP zmieni się w świetną zabawę. Ale może jestem jakiś dziwny i zamiast szukać okazji do okładania się w każdej grze wolę pobawić się postacią i trochę poodgrywać.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: kenny w Październik 29, 2011, 07:48:44 pm
wszytsko pieknie ale w tym roku bym sienie wyrobił , pozatym ze mój urlop w tym roku stoi pod znakiem zapytania na czas orkonu , jak w tym roku pojade to w nastepnym nie i odwrotnie. w nastemnym roku mam zamiar złosic wilkolaka co nie znaczy ze jak go zrobie to chce miec larpa zeznie, jak bedzietrzeba sam bede weryfikowal wtedy graczy czy moge poszezyc zakres trafienia, czy jednak zostawic standard, a nie odgórnie cos postanawiac, bo jest to tylko poboczny element po fabule, tak naprawde nie stanowi on znaczacej czesci i nie powinien byc az tak problematyczny

ale cała ta dyskuzja jest dokladna mini kopia dyskuzji o legalizacji broni, nie legalizujemy dostepu do broni bo ktos kogos zabije. a lbo co tam to ze kogos zabija pomimo nielegalnosci broni to nie szkodzi :P wazne ze prewencyjnie jestesmy zabezpieczeni.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: KURA w Październik 30, 2011, 08:17:43 pm
Nie wdając się w dyskusję (bo faktycznie w większości, już wszyscy wyłożyliśmy przynajmniej po 2 razy swoje racje w innych dyskusjach na ten temat), mogę tylko odpowiedzieć na jedno z pytań:

i w ogóle czy ktoś z was pojawiłby się na larpie gdzie może dostać po głowie?

Ja bym się pojawiła.

Próbuję sobie przypomnieć, czy na Geasie głowa wchodziła w strefę i wydaje mi się, że tak. To może być odpowiedz na drugie pytanie, o to czy są takie larpy :)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Schamann w Październik 30, 2011, 10:34:12 pm
Ba. ja też bym się na takim larpie pojawił. Sednem jest to co Ape napisał, co moim zdaniem jest najmądrzejszą i najtrafniejszą wypowiedzią w całym tym wątku. Larp poboczny dla tych, którzy chcą zagrać twardziej - tak. GG - nie. Smoleń, skałki, deszcz, mokre, niepewne podłoże, gra z założenia dla wszystkich.

Może wyolbrzymiam, ale na pewno nie fantazjuję. Zrobiłem kolizyjnego bardzo kontuzjogennego larpa już raz. Wiem jak się czuje organizator, kiedy komuś się dzieje krzywda.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: miriada w Październik 30, 2011, 11:25:35 pm
Dziękuję za ostatnie dwa posty wracające do tematu :)

jednakże Geas'a tutaj bym nie zaliczyła- fakt, wszystko było wliczone bo nie było zasad:)- ale to nie był larp bitewny o0, to był larp bardzo bez urazowy (ale nie napisałam szczegółowo o co mi chodzi, tak że odpowiedzi są różnorakie, wiem^^)


Mniej więcej mam już jakieś pojęcie na ten temat, wszyscy mi bardzo pomogliście, dziękuję :)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: KURA w Październik 31, 2011, 12:25:23 pm
Ale, ale - larp, który będzie dopuszczał ciosy w głowę nie musi mieć bitewnej fabuły. Tak samo jak larp ktory ich nie dopuszcza taka fabułę może mieć, lub nie mieć. Dlaczego więc nie zaliczać Burgkonu - to pokazuje, że w zależności od założeń fabularnych ta sama "mechanika" da inne rozwiązania.

Tak tylko sobie deliberuję ;)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Październik 31, 2011, 12:54:21 pm
mnie się wydaje, że na takim larpie jak djukurst taka mechnika dałaby radę.... No może Sluke byłby bardzo biedny...

Zastanawiam się czy dałoby się to rozwiązać, że po prostu osoby dzierżące broń walczą na zasadach full contact - razem z głową i mocnymi ciosami, wejściami na tarczę... osoby bez broni lub posiadające co najwyżej sztylet (ale to sztuczne rozgraniczenie, który wprowadza jedynie utrudnienia) - mogą być trafiane na zasadach zwykłych - czyli w standartowych strefach trafienia, normalne, lekkie uderzenia...

Wówczas postacie, które w swej historii nie mają walki, naprawdę boją się wojowników i nie chwycą za miecz by radośnie dołączyć się do klepanki....
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: jezior w Październik 31, 2011, 01:18:48 pm
Kura, Shamman... zepsuliście moje trololo. Ale nie mam żalu bo i tak wyszło prawie na dwie strony  >:D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Thorgrim w Październik 31, 2011, 02:13:50 pm
Panuje radosne przeświadczenie, że nie będzie bicia pełną parą. Będzie.
Kto jest najbardziej niebezpieczny? Ten kto nie potrafi machać rurką.
Głowa nie jest taka wrażliwa. Facjata już jest.
Brak karetki? Nokautujące buły mają atesty.

Kura chcesz brać udział w takim larpie? Pomachanie rurkami może zrewidować Twe stanowisko 8)

Naparzenia po głowach w histerycznych drużynkach jest bezpieczniejsze (nawet w otwartych hełmach). Są hełmy, są ludzie którzy (jak zawsze są wyjątki) potrafią ogarniać tak, żeby nikomu nie zrobić krzywdy.

O realiźmie zapomnijcie. W histerycznych walkach realizmu jest zero (poza masą oręża). To taki sport, rodzaj sztuki i zamknięcia się w ramach zasad. Wygląd walki na larpie poprawić może jedynie zwiększenie minmalnej masy broni O0

Jak coś to się mogę naponapiertentegować.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Październik 31, 2011, 03:47:05 pm
Hmm kurde oszukano mnie myślałem że na Geas nie wolno walić w głowę no i ci których znam poza Kurą też tak myśleli i może dla tego nikt nie wyprowadził na głowę żadnego ciosu.... oszukali nas!
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: KURA w Październik 31, 2011, 05:33:09 pm
Thorgrim, tak, chcę. Nie wykluczam, że po tym jak spróbuję powiem - nigdy więcej. Ale to będę wiedziała dopiero po.

Wojtku - czyli pewnie lepiej pamiętasz zasady niż ja. Jak dobrze, że napisałam iż to tylko moje wrażenie.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Birkart Apostata w Październik 31, 2011, 06:25:50 pm
Hmm kurde oszukano mnie myślałem że na Geas nie wolno walić w głowę no i ci których znam poza Kurą też tak myśleli i może dla tego nikt nie wyprowadził na głowę żadnego ciosu.... oszukali nas!

Faktycznie, przepraszamy. Napisz na naszą skrzynkę opis zaistniałej sytuacji, a zrekompensujemy to dodatkowymi pd'kami :)

Tak serio - na Geas nie było mechaniki, więc nie było zdefiniowanego pojęcia "strefy trafienia", więc głowa wyłączona z niej być nie mogła :)  Jedyna zasadą związaną z odgrywaniem walki była "no pain" - nic co robisz, nie może powodować bólu. Ale ta meta-zasada dotyczyła tak walki na bezpieczniaki, jak i okładania się krzesełkami, kuflami, podtapiana w balii, garotowania, zbiorowych gwałtów, etc. Aż dziw, że nawet mimo szybkiej prezentacji, niewielu graczy zdecydowało się na przemoc inną, niż walka lateksiakami.

Celowo nie rozdmuchiwaliśmy komunikacji wokół zasad walki, nie było homologacji broni, (innej niż zdroworozsądkowe poproszenie jednego gracza o odłożenie drewnianej tarczy). Nie było kontuzji.

Trzeba jednak pamiętać że na tym larpie rywalizacji między graczami miało (i w dużej mierze się to udało) nie być - jedynie odgrywanie rywalizacji między postaciami. Tj. w skrajnej formie, oczekiwaliśmy, żeby korzystny wynik pojedynku nie był dla jego uczestników celem. To założenie komunikowaliśmy intensywnie, sam sposób odgrywania starć miał być transparentny dla uwagi graczy podczas gry - scena jak każda inna.

Z tego względu przykładu Geas jako referencji dla larpa w którym rywalizacja ma dać frajdę, a emocje płynąć z liberalizacji jej zasad i zwiększenia kontaktu, w ogóle, ale to w ogóle nie brałbym pod uwagę. Brak zasad bez braku game'istowskiego charakteru larpa nie będzie zapewniał bezpieczeństwa :)


P.S.  Podsumowanie "bezmechaniczności" larpa akurat wrzuciliśmy na naszego bloga: http://www.argos.edu.pl/pl/blog/130-bez-mechaniki-da-rad


Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Październik 31, 2011, 09:24:12 pm
Cytuj
Wojtku - czyli pewnie lepiej pamiętasz zasady niż ja. Jak dobrze, że napisałam iż to tylko moje wrażenie.
Podzielam twoje samozadowolenie
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: peruk w Listopad 01, 2011, 01:32:59 am
Kurcze ciężki temat.
Czy da się bezpiecznie zaimplementować headshoty na LARPie? To w sumie zależy od tego co kto uważa za akceptowalny poziom bezpieczeństwa.

W sumie pomimo że szansa na odniesienie poważniejszych obrażeń od strzału pecefałą w łeb jest minimalna, to jednak trzeba się liczyć z tym co napisał Thogrim. Kontuzje twarzy a w szczególności oczu mogą być wysoce nieprzyjemne i co ważniejsze nieodwracalne.

Oczywiście można niby mnożyć zabezpieczenia, zmiękczać broń, wprowadzić obowiązkowe hełmy, zagrozić potencjalnymi konsekwencjami uczestnikom nie kontrolującym się itd... Ale to wszystko nadal nie wykluczy ryzyka absolutnie, jedynie je zminimalizuje. Tak naprawdę jedyne co można zrobić to jasno poinformować uczestników o formule LARPA i ewentualnie domagać się wykupionego OC i NW (to często działa lepiej niż werbalne ostrzeżenia). Finał będzie taki że uczestnik sam zdecyduje czy ryzyko jest dla niego akceptowalne czy nie.

Na większości imprez historycznych od lat mnoży się zabezpieczenia, zwiększa wymagania sprzętowe, odsiewa berserkerów, utrzymuje na polach straż Miecznikowską i co? I okazuje się że z buhurtu gdzie ludzie biją się niemal full kontaktowo, wszyscy uczestnicy schodzą bez większych uszczerbków na zdrowiu, a następnego dnia podczas „lajtowej” inscenizacji jest X wypadków.

Ja osobiście chętnie wziąłbym udział w LARPie z headshotami, będąc w pełni świadom potencjalnego ryzyka utraty zębów, możliwości doznania wstrząśnienia mózgu, czy innych przykrych konsekwencji. Miałbym też świadomość że biorąc udział w takiej imprezie ja również jestem odpowiedzialny za to żeby nic mi się nie stało i w „przypadku wypadku” nie mam prawa winić za to innego uczestnika lub Orga. To chyba jedyna formuła jaka przychodzi mi do głowy :)

Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 01, 2011, 01:32:30 pm
zróbmy sobie taką kategorię wagową na turnieju wojowników....
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Morhołt w Listopad 01, 2011, 02:49:11 pm
Sranie w banie  ;D Po prostu pełne płyty i hełmy ... Wtedy  na widok płytowego będą robili to co powinni Uciekać !!!!!!!!!!! Wniesie to o wiele więcej , bo na zwiad będzie trzeba wysyłać lekko zbrojnych , A do walki kierować ciężkich na ciężkich .I to z rozwagą bo nie wytrzymają kilku godzin chodzenia i walki
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Berserker w Listopad 01, 2011, 03:03:06 pm
odsiewa berserkerów

skandal, zgłaszam oficjalny protest  ;D

A w temacie - proponuje na start zrobić starą dobrą półgodzinną obronę zamku. Pole trafienia całe ciało. Zakładając 40 chętnych w ciągu pół godziny będzie jakieś 400 headshotów. Będziecie mieć przynajmniej pojęcie jaka jest ilość kontuzji i jaki stopień umieralności graczy (nie postaci).
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 01, 2011, 03:04:48 pm
jestem na tak...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Listopad 01, 2011, 05:44:48 pm
Cios w głowę - Jestem za pod dwoma warunkami:
 - znajdziecie agencję, która ubezpieczy moje okulary,
 - dozwolone będą też ciosy poniżej pasa (wiecie, buduję nowy korbacz...)

A tak serio - zdaję sobie sprawę, że to podniosłoby realizm walki, która do najrealistyczniejszych nie należy... Ale z drugiej strony wiele otuliniaków mimo otrzymania atestów wciąż jeszcze jest stosunkowo twarda, a wiele osób mimo ze się powstrzymuje, potrafi nieźle takim otuliniakiem przywalić. Biorąc pod uwagę ile razy w ciągu dnia można potencjalnie otrzymać cios w głowę i że nie wszyscy mają łeb opancerzony jak Juggernaut, to lepiej się powstrzymać przed takimi rzeczami, ze względów po prostu prewencyjnych... Nie każdego nawet stać na hełm/nie każdy będzie go ze sobą wiózł, mimo że pewnie załatwiłby sprawę... No i od czasu do czasu ktoś ma na głowie rekwizyt, którego nie chciałby zniszczyć... Ja bym nie kombinował, jest dobrze tak, jak jest... No i gry nocne - łatwo rozkwasić komuś nos po ciemku... Nie, wydaje mi się, że nie jest to jednak najszczęśliwszy pomysł. Ale nie do mnie należy decyzja.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Morhołt w Listopad 01, 2011, 06:27:36 pm
Byle nie po oczach  >:( A reszta ciała jakoś to zniesie ale bitwa o zamek to jest to !!!!!!!!!!!!!!! Młucka do upadłego  ;D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Listopad 01, 2011, 08:24:11 pm
No tak młodzież już nie pamięta co to bitwy o zamek i stąd głupie pomysły hehehehe
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: KURA w Listopad 01, 2011, 08:25:34 pm
Cytuj
Wojtku - czyli pewnie lepiej pamiętasz zasady niż ja. Jak dobrze, że napisałam iż to tylko moje wrażenie.
Podzielam twoje samozadowolenie

Nie, nie zrozumiałeś mnie - nie ma czego podzielać. Mi wręcz było głupio, że źle zapamiętałam i wprowadziłam zamęt.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: matmis w Listopad 02, 2011, 10:19:26 am
Na pierwszy rzut oka nie było zabronionych ciosów w głowę na Geas - była jednak zasada regulaminu "don't be asshole" - "nie będziesz dupkiem" - i prosta sprawa.

Większość systemów battle-gamingowych zabrania ciosów w głowę, ale dopuszcza i uznaje trafienia w głowę rzutkami, a nawet bezpiecznymi strzałami. Headhity nie, headshoty tak. Strzeżcie się, pawężnicy...!

A odpowiadając na pytania z pierwszego posta: nie wiem czy ktoś w okolicy takiego larpa organizuje, mógłbym na takiego wyjść, ale przynajmniej hełm bym założył. wolałbym jednak takiego, gdzie więcej się głaszcze, a mniej wali - jak to mówią: czasem kropla na głowę, byle nigdy nie cegła!
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Listopad 02, 2011, 11:04:05 am
Kłysie - to dość obłudna retoryka... w stylu - "głosuj na X, jeśli lubisz dzieci - a może nie lubisz dzieci"
ja nie postuluje takiej mechaniki na GG... tylko że chciałbym takiego larpa...
należy być świadomym swoich ograniczeń... i jeśli jesteś 40 kilogramowym dzwoneczkiem - to nie wychodzisz na larpa z takimi zasadami...
To nie obłudna retoryka tylko myślenie o innych - ja sobie mogę iść na full kontakt - założę najwyżej okulary ochronne. Z wejściami na tarczę i takimi innymi nie mam najmniejszego problemu, ba biorąc pod uwagę warunki podejrzewam że miałbym raczej lepiej. Tyle że to ja.
Świadom swoich ograniczeń zaczynasz być kiedy po trafieniu bezpieczną bronią masz problem z okiem albo coś ci się rusza w nosie.
Przepraszam ale część wypowiedzi brzmi trochę jak ewentualny cytat z "Fight Clubu" - chcemy się ponapi**ać żeby poczuć życie. Ok tylko po co to ubierać w Larpa. Jak nam się chciało pokazać jakie z nas twardziele tośmy sobie z grayem,faxem i kilkoma osobami w Łutowcu zrobili light contact. I fajnie. Ale robić Larpa po to żebym mógł komuś przywalić w łeb PCV??
A z wychodzeniem na takiego Larpa to przypominam Madzię i krwawy kamień. Durne było że wyszła, jeszcze durniejsze że jej nie wyniosłem z boiska, no i stało się. Jakby to było bezpieczeństwo czysto teoretyczne to jeszcze bym zrozumiał ale ponieważ było jednak kilka wypadków to twierdzenie "na własną odpowiedzialność" ( z podtekstem - nie bądź tchórzem, pokaż twardzielstwo - nie wspominając o nieśmiertelnych nastolatkach) jest po prostu odpowiedzialności brakiem.
Bo niestety do takiej zabawy powinno być nie tylko zgłoszenie ale też selekcja, a to już zaczyna być niefajne.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 02, 2011, 12:11:09 pm
Cytuj
Ale robić Larpa po to żebym mógł komuś przywalić w łeb PCV??
był kiedyś taki świetny filmik z skandynawi, gdzie wchodzili na tarcze, walili się po głowach... właśnie po to, by przeżyć przygodę - gdzie są filmowe nie tylko kwestie, ale też sceny akcji...

Cytuj
Bo niestety do takiej zabawy powinno być nie tylko zgłoszenie ale też selekcja, a to już zaczyna być niefajne.
czemu?

Zrobiliście sobie light contact... super... jakby twoja dziewczyna chciała się z wami w ten sposób pokazać - to co, pozwoliłbyś jej na to??
Tak? Bo wie co robi?? No to super...

NIE, bo możecie sobie zrobić krzywdę i wolicie żeby nie bawiła się z wami. A psuje wam to jakoś zabawę, że jej odmówiliście? Nie? to czemu selekcja jest zła?

Cytuj
wolałbym jednak takiego, gdzie więcej się głaszcze, a mniej wali - jak to mówią: czasem kropla na głowę, byle nigdy nie cegła!
też bym tak chciał i pewnie część ciosów w łeb nie będzie obalająca, tylko będą to jakieś muśnięcia, pacnięcia... ale napewno będą takie, które położą człowieka, a gdyby mechanika była "ten walczy kto stoi" - to już napewno byłaby to znakomita większość...

Dlatego nie można stwierdzić - można po głowach ale lekko... bo ja jeszcze jak były treningi oberwałem mocno - gdy ciosów w głowę nie było...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Listopad 02, 2011, 12:35:49 pm
był kiedyś taki świetny filmik z skandynawi, gdzie wchodzili na tarcze, walili się po głowach... właśnie po to, by przeżyć przygodę - gdzie są filmowe nie tylko kwestie, ale też sceny akcji...
Takie rzeczy to tylko w erze, tyleż ma to wspólnego z realną akcją co układy na miecze z bojówką albo układy szermiecze z pojedynkiem. Albo filmy karate z bójką na ulicy. W życiu to jest mniejszy lub większy mętlik, z reguły kończący dość szybko i brutalnie.
Czasem to nawet ładnie wygląda, pod warunkiem że walka jest w miarę wyrównana. Poza tym nie wierze ci w kwestii dlaczego - tu chodzi o adrenalinę, tyle że adrenalina właśnie powoduje że czasami gniemy i kółko się zamyka, ludzie chcący adrenaliny nie będą bić lekko i uważać.

A nasza nawalanka nie była oficjalnym ewentem imprezy - nie po to ludzie przyjeżdżają na Orkon żeby ktoś im mówił - sorry ale to jest LARP tylko dla twardzieli, nie wchodzisz bo jesteś za delikatny/delikatna. Na krwawym kamieniu przynajmniej można było pokibicować...
Nikt ci Ape nie zabrania zrobić sobie nieoficjalnego Larpa gdzie ludzie będą się naparzali po łbach i robili co tam chcą.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 02, 2011, 12:44:49 pm
Cytuj
sorry ale to jest LARP tylko dla twardzieli, nie wchodzisz bo jesteś za delikatny/delikatna. Na krwawym kamieniu przynajmniej można było pokibicować...

z jednej strony narzekasz że Madzię dopuszczono do gry... z drugiej strony selekcja będzie niefajna...

Na Orkon 4000 nie wpuściłbym nikogo bez okularów. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że osoba która nigdy z ASG nie miała nic wspólnego mogłaby robić wbrew i powiedzieć - a ja nie chce okularów bo mi psują strój, będę uważał i zamykał oczy... mimo wszystko - wpuszczony nie zostanie...

Były larpy z ograniczoną liczbą miejsc. Ależ się komuś musiało zrobić niemiło, gdy przyjechał na konwent i się na larpa nie zmieścił, bo go znajomi królika ubiegli...

to czemu nie może być larpa z selekcją miejsc... ja zaproponowałem jak to pośrednio rozwiązać - żeby wojownicy bili się wg zasad twardych a osoby bez broni na normalnych... jesli ktoś chce wyjść na tego larpa a przy okazji nie zarobić w twarz - proszę bardzo...

Czekam na uwagi, że zaraz wojownicy będą i tak bili wszystkich, bo są powaleni. Ale to jest przekroczenie zasad, a tego się nie powinno omawiać, gdy dopiero je ustalamy... to jest etap drugi - jak zapewnić ich egzekwowanie...

Cytuj
Poza tym nie wierze ci w kwestii dlaczego - tu chodzi o adrenalinę, tyle że adrenalina właśnie powoduje że czasami gniemy i kółko się zamyka, ludzie chcący adrenaliny nie będą bić lekko i uważać.

nie rozumiem o co ci chodzi z tą wiarą? Nie, nie twiedzę że będą bić lekko i uważać, napisałem to w tym samym poście. Ale nie twierdzę też że każdy cios będą wyprowadzać centralnie w żywe z pełnego zamachu, jeśli mechanika nie będzie zakładała że ten walczy kto jest w stanie walczyć - bo się to zwyczajnie nie opłaca...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: katu w Listopad 02, 2011, 03:51:58 pm

Na Orkon 4000 nie wpuściłbym nikogo bez okularów. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że osoba która nigdy z ASG nie miała nic wspólnego mogłaby robić wbrew i powiedzieć - a ja nie chce okularów bo mi psują strój, będę uważał i zamykał oczy... mimo wszystko - wpuszczony nie zostanie...

Były larpy z ograniczoną liczbą miejsc. Ależ się komuś musiało zrobić niemiło, gdy przyjechał na konwent i się na larpa nie zmieścił, bo go znajomi królika ubiegli...

to czemu nie może być larpa z selekcją miejsc... ja zaproponowałem jak to pośrednio rozwiązać - żeby wojownicy bili się wg zasad twardych a osoby bez broni na normalnych... jesli ktoś chce wyjść na tego larpa a przy okazji nie zarobić w twarz - proszę bardzo...


Dla mnie istnieje bardzo istotna różnica pomiędzy nie graniem w LARP'a ponieważ nie chce się ubrać okularów ochronnych albo dlatego, że się za późno próbowało nań zapisać a nie graniem w LARP'a ponieważ organizator uważa, że jest się za małym, za lekkim, zbyt cyklistą. Ale może to tylko ja.

A co do walenia w głowę, jako osoba która woziła ludzi na szycie pyska z okazji rozcięcia power tape'em na czubku otuliniaka, byłbym przeciw wprowadzaniu ich na ogólnodostępne Larpy. I nie grałbym w LARP'a w którym można dostać w łeb bo parę razy dostałem i więcej nie chce.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: peruk w Listopad 02, 2011, 04:12:40 pm
Cytuj
ja zaproponowałem jak to pośrednio rozwiązać - żeby wojownicy bili się wg zasad twardych a osoby bez broni na normalnych... jesli ktoś chce wyjść na tego larpa a przy okazji nie zarobić w twarz - proszę bardzo...

Roiła mi się we łbie bardzo podobna koncepcja, tylko że ja to widziałem tak, że osoba biorąca do łapy broń dłuższą niż sztylet, automatycznie nabywa praw do lania i obrywania po łbie, i tylko te osoby maja prawo lobotomizować się bez ograniczeń. Pozostali uczestnicy jeśli nie chcą bardziej „hardcorowej” zabawy poprostu nie tworzą postaci która walczy „mano a mano”. Wilk syty i owca cała.

Co do selekcji to niestety obawiam się że nie da się jej przeprowadzić uczciwie, czym ma się kierować selekcjoner? Płcią, masą, wiedzą o danej osobie czy jeszcze czymś innym? Takie rozwiązanie ma sens na turniejach bo tam kryterium jest poziom opancerzenia/zabezpieczenia. No i niby można robić tak samo ale chyba zabija to odrobinę koncepcję LARPA.

Ja tam będę orędownikiem tezy że takiego LARPA da się zrobić i nie będzie się to wiązało z wyśrubowaniem body counta w kosmos. Dobrze jednak byłoby zacząć od czegoś w bardzo kontrolowanych warunkach. Kłys odwołał się do krwawego kamienia – i świetnie. Dlaczego nie zrobić turnieju rycerskiego/igrzysk z gladiatorami/ligi nielegalnych walk itd... Taka konwencja daje bardzo dużą kontrolę nad starciami, doborem zawodników i poziomem walk. Jednocześnie pozostaje ogromne pole do popisu dla graczy mniej nastawionych na młóckę. Laniści, sędziowie, miejscowe mafie ustawiające walki, handlarze nielegalnym dopingiem... możliwości jest gazyliard. Przy okazji taka formuła pozwoliłaby poczynić obserwacje i być może stworzyć jakieś elementarne zasady BHW na przyszłość.

Jeśli uda mi się w tym roku dotrzeć na O, z przyjemnością zgłoszę swój sagan do testowego obijania :)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 03, 2011, 10:45:06 am
Cytuj
Jeśli uda mi się w tym roku dotrzeć na O
:o :o :o
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: varimatras w Listopad 03, 2011, 01:17:29 pm
od kiedy Mrozu ma brata bliźniaka  ???
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 04, 2011, 09:00:19 pm
Vari…. ::)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Mrozu w Listopad 05, 2011, 04:38:51 pm
YYY ? kiedy mnie przeklonowali - bo chyba coś przeoczyłem
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 05, 2011, 06:24:51 pm
wybaczcie..ale to raczej Peruka sklonowali, jeśli już...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Mrozu w Listopad 05, 2011, 07:07:44 pm
Nie wiem kto kogo i dlaczego ale Peruk masz u mnie piwko na orkonie :D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Aker w Listopad 05, 2011, 10:44:30 pm
Nie słodźcie sobie, przecież wiadomo, że ktoś tu po prostu ma dwa konta...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: peruk w Listopad 05, 2011, 10:45:17 pm
Nie wiem kto kogo i dlaczego ale Peruk masz u mnie piwko na orkonie :D

Ja w sumie też nie, i nie obchodzi mnie to, dopóki konkluzja wiąże się z piwem :p
Szczególnie że na jednym się pewnie nie skończy bo kurtuazyjnie będzie trzeba "odstawić" piffko, potem abarot i.... Czy medal na Orkonie nadal jest przyznawany ? :D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Mrozu w Listopad 06, 2011, 11:47:43 am
Medal=butelka 40%% bądź więcej  >:D
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 08, 2011, 01:43:08 am
jest. od dwóch orkonów staram się podtrzymywać tradycję przyznawania medalu chlora. chociaż ostatni medal zwinął mi Sadziu...
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Chloru w Listopad 08, 2011, 12:40:30 pm
Mam swój własny medal..?
(http://img822.imageshack.us/img822/2565/weee.gif)
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Dźwiedź w Listopad 08, 2011, 02:57:41 pm
Nie - po prostu masz ksywę pochodzącą od kawałka... no kawałka czegoś...
Poza tym prezentując podejście konserwatywne medal nie oznacza samego naj.....nia się a epickie czyny po tymże. Cytując "A nic, po prostu Kowal postanowił zejść z zamku ciągnąc twarz za sobą"
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Emilia w Listopad 08, 2011, 03:32:50 pm
Mam swój własny medal..?
(http://img822.imageshack.us/img822/2565/weee.gif)

nie
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Bestia w Listopad 08, 2011, 07:35:51 pm
Mam swój własny medal..?
(http://img822.imageshack.us/img822/2565/weee.gif)
nie
Obawiam się że Chloru, generując swoją ksywę przejął medal. Ale dzięki temu jest on bardziej rozpoznawalny przez szerokie grono młodo-krwistych vetów
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Akinomaja w Listopad 08, 2011, 08:26:19 pm
młodo-krwistych vetów

Jakoś niepokojąco to zabrzmiało...jakby o Parku Jurajskim Krystyna Czubówna czytała ....
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: JeRzy w Listopad 12, 2011, 10:33:09 pm
Obserwowanie obecnych orkonowych "wetów", jak się dziwią światu ("Kim jest Peruk?", "To w medalu chlora nie chodzi o to, żeby się najbardziej napruć?"), jest uroczym zajęciem.  ;D ;D ;D

Ale do rzeczy. Larpy orkonowe mają swoje zasady - a jedną z nich słusznie jest zakaz uderzeń w głowę. Jeśli ktoś czuje nieprzepartą potrzebę okładania się z kolegami po łbach, znajdzie po temu mnóstwo innych możliwości: treningi rycerskie, ustawki kiboli, wiejskie imprezy w remizie... Osobiście uważam, że głowa ma sporo lepszych zastosowań niż cel trafień i wolę się ich trzymać.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Gonzales w Listopad 28, 2011, 03:29:52 pm
Przed przeczytaniem tego wątku byłem raczej zwolennikiem headshotów. Mimo wszystko przyzwyczajenia bractwowe są ciężkie do opanowania kiedy chce się wygrać, i ciosy same lecą na głowę. Nie ze złośliwości, ani z zamiarem nokautu, po prostu odzywa się pamięć mięśni. Wychodziłem z założenia, że trzeba dostosować się do sytuacji. Jeśli walczę z kimś, kto nie specjalizuje się w walce, na przykład jeśli miałbym walczyć z dziewczyną, to mogę pozwolić sobie na wygraną kilkoma szybkimi, ale delikatnymi ciosami, żeby skończyć walkę zanim niechcący zrobiłbym krzywdę (zakładając, że mam na to realne szanse). Jeśli walczę z jakimś przepakiem, powiedzmy Apem albo Thorgrimem, to zakładam, że nie będą mi mieli za złe jeśli dam z siebie wszystko, więc pozwalałem sobie na headshoty. W walce grupowej jest po prostu zbyt wielki burdel żeby dało się ogarnąć gdzie kogo się uderzy, szczególnie jeśli przeciwnik ma przewagę liczebną.

Z drugiej strony Thorgrim i Luqash przytoczyli kilka argumentów które bardzo do mnie przemówiły. Walka na larpie powinna być symboliczna, jeśli chcemy się ponapierniczać, to jedziemy na wyjazd reko albo umawiamy się na larpa "tylko dla twardzieli". Nie ma co mówić o realizmie, bo nawet to co robimy w bractwach to tylko nasza swobodna  interpretacja jak można było walczyć w takim sprzęcie. No i jeszcze postaci niebojowe, dziewczyny, ludzie z oprawkami, którzy cierpieliby przez to, że kilku typów chce pokazać kto najlepiej wywija pałą.

Moim zdaniem nie powinno być odgórnej, konwentowej reguły co do uderzeń w głowę, powinna być to decyzja organizatora danego larpa, o której każdy powinien być z uprzedzeniem poinformowany. W ten sposób będziemy mieli zarówno gry nastawione bardziej na wygrzew, jak i te na które bez żalu zostawiamy dwumetrowego otuliniaka w namiocie.
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: apollyon w Listopad 28, 2011, 03:56:31 pm
http://orkon.org/node/505

konkurs na larpy trwa - niech ktoś zgłosi twardego larpa!!
Tytuł: Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
Wiadomość wysłana przez: Desant w Listopad 29, 2011, 12:42:44 pm
Zdecydowanie Larp dla twardzieli załatwi sprawę wesołego i wolnego klepania po czerepach.A moze wolno klepać tylko ludzi w hełmach???