Sprawy pozaorkonowe > Spotkania i inne konwenty & larpy

Czy są jakieś (w miarę) regularne spotkania w Krakowie?

(1/87) > >>

Irvin:
Na początek witam wszystkich i jako żem tu nowy mam masę pytań. Masa pytań będzie się na dniach znacząco zmniejszać, wraz z upływem intensywnej lektury forum i stron przyległych ;) ale zawsze jakieś zostaną.

Chciałem tutaj uzyskać informację czy jest jakaś grupka ludzi (tudzież elfów czy tam innych krasnoludów etc.) która spotyka się gdzieś w pięknym mieście Krakowie. A nawet jeśli się nie spotyka, to czy nie planuje się spotykać? Bo chciałbym się zjawić na tegorocznym Orkonie i chciałbym wiedzieć co musze wiedzieć żeby skutecznie stworzyć postać tudzież się przygotować odpowiednio :) A przy okazji można uskutecznić jakieś RPG/piwo itp.

Mały:
Dobra :> Pośmialiśmy się wszyscy ... ponad 24h zwijania się na podłodze (z angielska i dla tych co nie rozumieją o co chodzi ROTFLowania) można wyjawić prawdę :>

Otóż - specyfiką pewnej orkonowej grupy krakowskiej jest NIEspotykanie się na codzień, a co więcej pod żadnym pozorem regularnie a tym bardziej zgodnie z ustalonymi terminami. O ile istnieje NOWA_zoorganizowana_grupa_orkonowiczów_z_Krakowa to albo idzie w ślady starej albo boi się ujawnić i poddać ostrzu krytyki zatwardziałych konserwatystów (uderzenie kulami albo balkonikiem ortopedycznym na prawdę może boleć)

W pewnym stopniu niektóre spotkania utrudnia też dystans, jaki nieraz dzieli orkonowiczów z Krakowa (liczmy tysiącami kilometrów żeby było łatwiej)

Tak więc odpowiedź na Twoje pytanie (bo powinna się pojawić żeby nie było niegrzecznie) brzmi nie... nie ma takich spotkań, nie było, nikt nie organizował, nie były anonsowane na forum ani na stronie orkonowej. Jesteśmy dokładnie na drugim biegunie towarzyskiego życia w gronie orkonowym niż Stolyca. (Z tego co widzę to Katowice/Śląsk wpasowują się tak w środek :> dalsza dyskusja na ten temat - wątek o wymianie uprzejmości :> )

Pozdr

Mały (obecnie nawet w Krakowie)

Irvin:
A to przepraszam, mea culpa. Ale że nie zauważyłem żeby to były ogólnodostępne informacje więc nie zaszkodziło zapytać :P

Domyślam się że jest w tym jakiś głębszy sens, ale ani specyfiki tej pewnej grupy nie znam, ani samych jej czlonków więc nie wiem jaki. Może z czasem się dowiem ;)

Mały:
Musiałbyś tą swoistą grupę geriatryczną jakoś spotkać a z racji nie spotykania się może to być trudne :>

Ale powodzenia - i sugeruję uzbroić się w kasę na bilety lotnicze :>
No i cierpliwość :)

A na poważnie - to nie wiem ilu jest orkonowiczów na stałę w KRK, ani tych typu Native ani tych typu Assimilated :)

Jako że nikt nie próbował integracji to też się nie powiodła - albo próbował i się o niej nie wszyscy dowiedzieli i upadła :>

Irvin:
To wiele wyjaśnia ;)

Zatem pytanie jest niejako na miejscu jednak :P A nóż się ktoś trafi w miarę zbliżania się Orkonu. Ot choćby po to żeby się samemu nie tłuc pociągami bo nudno trochę :)

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej