Autor Wątek: Orks, Orks, Orks!  (Przeczytany 39550 razy)

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Orks, Orks, Orks!
« dnia: Sierpień 14, 2007, 12:01:04 am »
Niniejszym ogłaszam co następuje:
1. Jako najcięższy przedstawiciel GTS i posiadacz rekordu wymalowanych znaków szamańskich na centymetr kwadratowy broni i skóry przejmuję rasę we władanie prawem brutalnej siły...
2. Jak każdy warboss będę zbierał popleczników którzy będą robili za mnie a ja ich będę poprawiał łaskawie i zbierał za nich laury ale to jeszcze za chwilę
3. Niniejszy wątek służy wyrażaniu swoich poglądów i pomysłów na temat orków i oraz zadawaniu pytań na które ktoś kiedyś będzie musiał odpowiedzieć. Albo i nie.
4. goblinami zajmują się gobla i cin - znaczy się najpodstępniesze wśród goblinów (no chyba że się coś zmieniło)

Orks`r da best
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline krassus

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 343
    • Kompania Czarnej Dłoni
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 14, 2007, 05:12:12 pm »
a to cos dla mnie. ekhm:

otoz - specyfika struktury plemiennej orkow, w szczegolnosci dzieje nowozytne Chanatu wskazuja na dynamiczny rozwoj intelektualny badz techno-nie-logiczny Zjednoczonych Plemion, a w praktyce (czyt. na GG) widac jak byk, ze orki ni dydy nie zmadrzaly.... ja rozumiem tradycje plemienne, szamanizm i dominacja nienajbystrzejszych warbossow :P robia swoje... ale sa granice. Tak mysle ;)

Czytam o rozwoju przemyslu, imporcie zastraszajacych ilosci rudy zelaza (a po Midmor i GG'07 takze torfu i mozliwe ze miedzi/mithrillu), postepujacej specjalizacji nizszyc plemion, daleko idacym ucywilizowaniu polnocnych plemion, rozwoju kontaktow dyplomatycznych i HANDLOWYCH (lacznie z powstawaniem szlakow, para-kompanii handlowych, kontaktow z Arabia...)... To jest droga do wielkosci orczej rasy, jako jedynej mogacej stawic czola niepohamowanej ekspansji Cesarstwa,tfu.

Dlatego Orczy Klan Czarnej Dloni powroci!
Jestem oazą spokoju...

Offline krassus

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 343
    • Kompania Czarnej Dłoni
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 14, 2007, 05:34:39 pm »
uelfista!

Orkom pisana jest wielkosc!

Plemienne zwyczaje przetrwaja, a jednak potega Chanatu urosnie, przemysl (lub chocby zaczatki) powstanie. Struktura plemienna w naturalny sposob do tego predestynuje - specjalizacja kast sluzebnych w obrebie plemienia doprowadzi do specjalizacji warbossow i z czasem beda plemiona o roznorodnych specjalizacjach, wlasnych sieciach handlowych - cos w guscie wsi sluzebnych w panstwie pierwszych Piastow tylko wsrod ludow plemienno-koczowniczych (dodam ze Piastom wiele do takich nie brakowalo... jakies 100 latek :P ).
Jestem oazą spokoju...

Offline PanciaUla

  • Kapitan HSS Charyzma
  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 659
  • Liga AntyMisiowa/exGTS
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 14, 2007, 05:51:32 pm »
Zgadzam się z Uelfikiem, dodam jeszcze, że takie podejście do rasy IMO zrobi z orków po prostu brzydszych i większych ludzi.
Pomijam, że akurat orkowie do Piastów mi umiarkowanie pasują, już jakoś prędzej do plemion mongolskich.
Zresztą orkowie to raczej rasa koczownicza a to akurat rozwojowi przemysłu umiarkowanie sprzyja.
Na szczęście zawsze sie znajdą orczy tradycjonaliści którzy spacyfikują taką nowomodę i przywrócą obyczaje przodków.
Archeolog, kostiumograf, rysownik, kapitan i DJ.

http://spiraldancestudio.deviantart.com/

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 14, 2007, 05:58:54 pm »
Wsie służebne zamieszkiwane były (w ogromnej większości) przez niewolników i skazańców. Były dość wyspecjalizowane i zakładały produkcję seryjną opartą na tradycyjnych metodach. Właściwie wykluczało to jakikolwiek postęp techniczny, bo nie było między nimi rywalizacji, czy jakiejś innej motywacji.

Moim zdaniem bardzo pasuje to do orczych plemion, których siła gospodarcza także opiera sie na pracy niewolnych.
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 14, 2007, 06:09:17 pm »
Mam jedną prośbę - na razie prośbę - temat w założeniu nie służy rozwiniętej dyskusji na temat pomysłów na orki tylko prezentowaniu ich. Czytaj jak najwięcej własnych idei, jak najmniej komentowania pomysłów innych.Na kontruktywne i destruktywne dyskusje będzie inny czas i miejsce. A bardzo bym nie chciał zobaczyć pacyfikowania ludzi z różnymi pomysłami przez "znawców". Od tego są zamknięte topiki.

I moje dwie uwaga co do wcześniejszej dyskusji - mogą zamiast większych i brzydszych ludzi wyjść superagresywne uruki. A co do koczowników to zasadniczo tak, zasadniczo daje tu jakieś 70%.

Na tym kończę moje uwagi i mam zamiar stosować się do zasad które sam próbuję wyznaczyć. Czyli nie komentować
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 14, 2007, 06:28:25 pm »
Primo: Za rok gram orkiem.

Secundo: Kilka pomysłów. Czyli..

Opis na stronie: Bardzo szanuję całą robotę wykonaną przez Darka i spółkę, ale uważam że powinien być to opis bardziej zawężony, ciekawszy. Więcej smaczków i klimatu, mniej ustroju. Czyli kim są, jak postrzegają innych, co cenią. Natomiast.. ustrój, spis klanów, odłamów, szczepów, historia Hordy, opis zwyczajowego wychowania (próby itp.).. to już np. na orczym forum.

Po drugie: Chanat jako taki widzę raczej jako ciągłą walkę o to by to trzymało sie kupy. Co innego charyzmatyczny przywódca, zjednoczenie pod wojennym sztandarem z ludzkiej skóry, a co innego wymiana handlowa, zgromadzenie wodzów, sejm i senat.. Nie zdziwiłbym się gdyby to wszystko było teraz na skraju krachu.

Po trzecie: Dodatkowy fluff.. opis odszczepieńców, klanów, trajbów.. cokolwiek. Szpanerskie nazwy, reguły postępowania. Chętnie pomogę w dziedzinie fluffu, historyjek itp, bo to lubię i mam wielką kupe czasu.

Po czwarte: Historia ujęta w kalendarium, raczej niż opowiadana po akapitach. Jest to po prostu bardziej przejrzyste.


Tak naprawde to nie są pomysły, co najwyżej jakieś sugestie jak byłoby fajnie gdyby to wyglądało. Oraz co moim zdaniem jest potrzebne. Jakby coś to chętnie przy wszystkim pomogę.

Pozdrawiam.

"Cross me and I'll stomp ya!"
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 15, 2007, 12:59:29 am »
Mnie się podoba pomysł, który ktoś kiedyś rzucił, żeby poszczególne plemiona orków oprzeć na różnych ludzkich kulturach. Do pewnego stopnia to się już dzieje, ale chyba nie zostało nigdy jakoś uściślone, a byłoby ciekawe. Jedni orkowie wzorowani np. na Mongołach, inni na Indianach Ameryki Północnej i/lub Południowej, kolejni na plemionach afrykańskich, następni na ludach słowiańskich. Pomagałoby to określić specyfikę plemion: stroje, hierarchia, kultura, zachowania w określonych sytuacjach, podejście do szamanizmu, etc.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline krassus

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 343
    • Kompania Czarnej Dłoni
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 16, 2007, 12:07:04 am »
no prosze, powiedzcie mi, ze orki z WH40K to po prostu brzydsi ludzie. Ich technika (mekanika) dziala zupelnie inaczej niz czlek jest przyzwyczajon. A w postaci z jaka mamy do czynienia teraz - nie sa niczym zasadniczo rozniacym sie od pierwotnych kultur ludzkich - indianskich, mongolskich itp.

Dajmy na to elfy - sa na tyle "inne" od ludzi, ze nikt sie nie pyta, na jakim ludzie wzorowani sa jako rasa. A orki? porownania do Mongolow, Afrykanow, czy Indian - ubiera zielonoskorych w znajome, ludzkie szatki. Juz pomysl Jerzego - z wielokulturowoscia generalnie barbarzynskich orkow - daje mozliwosci pokombinowania i uczynienia z orkow CHARAKTERYSTYCZNEGO ludu. Nie tylko poprzez ubieranie sie w stylu dzikus i zielony kolor skory. Czy dla orkow nie mozna znalezc cech charakterystycznych bez doslownego odwolywania sie do kultur jakie znamy?

Mnie po prostu drazni postrzeganie orkow jako glupoli. Potem jak sie slyszy o "rasach inteligentnych" (np. od wyznawcow Zlotej Bogini) to sila rzeczy nie umieszcza sie na pierwszym miejscu listy... Orkisz inglisz - ma tyle klimatu co angielski, ktorym poslugiwali sie indianie ameryk, czy chocby rdzenni mieszkancy Afryki - prymitywne nasladownictwo mowy nie wynikalo wtedy z braku mozliwosci intelektualnych tylko z roznic kulturowych i ogolnej nieznajomosci jezyka. Uzywanie go jest po prostu ponizajace. Wyobrazcie sobie, ze znajac 10 slow usilujecie sie dogadac z kims w suahili. Wezmie was za debila - czy jestescie Einsteinem czy polskim politykiem.

Wspomniane uruki, czy czarne orki z Warmłotkowego uniwersum - byly bardzo inteligentne, a reprezentowaly zupelnie rozne typy kulturowe. Rozmawiajac z orkami na GG przykro mi odnosic wrazenie, ze orki sa niedorozwiniete umyslowo :(

Co ciekawe - rasa mniejsza - goblinki - nie sprawia takiego wrazenia. Hmmm... czemu?
Jestem oazą spokoju...

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 16, 2007, 01:17:13 am »
Hmm.. powiem tak.. mi sie podoba prymitywność orków jako takich. Jestem jak najdalej od tego by robić z nich rase, która w każdej płaszczyźnie łatwo porozumie się z człowiekiem czy z przedstawicielem innej cywilizowanej (w pełnym tego słowa znaczeniu) rasy.

Orki to rasa żyjąca na stepach. Koczownicza. Jej zwyczaje są niepojęte dla ludzi, elfów itd. Oszczędne w słowach.. gotowe raczej wydawać bojowe okrzyki niż wdawać się w dysputy. Tak, język przeciętnego orka jest dość prymitywny.. ale to dlatego, że przy takim trybie życia przeciętnemu orkowi tylko taki jest potrzebny. Orki to rasa która najbardziej ze wszystkich ocenia na podstawie czynów, a nie słów.

Dlatego też orki prawdopodobnie nie mają w swoim języku ogromnej ilości słów, które inne rasy w swoich językach siłą rzeczy musiały wytworzyć. Mają jednak zapewne ogromną ilość słów nazywających rzeczy, stany, duchy itp... o których istnieniu inne rasy nie mają żadnego pojęcia. Dlatego właśnie w kontakcie z innymi rasami.. orki wydają się ograniczone. Ale znajdź frajera, który na szlaku nazwie takiego tępakiem. Dowie sie jak wieloma słowami w orczym języku określa się ból  ;D

Rozumiem Krassus jaka jest twoja myśl przewodnia. Może między wierszami, ale mam wrażenie, że poszukiwane jest coś z czego Orki mogą być dumne. Jakaś tożsamość rasy poza prostym językiem i zieloną farbą (wciąż jestem przekonania, że orki są raczej zgniło-szare niż zielone). Zgadzam sie, że trzeba popracować nad orczą kulturą. Określić jakieś wzory zachowań.. ba! Rzeczy zrozumiałe tylko dla orków (i to nie tylko te związane z szamanizmem).

Wydaje mi się jednak, że droga do tożsamości orczej nie prowadzi przez ucywilizowanie tej rasy, dodanie im ogłady, giętkiego języka itp.

Co do goblinów.. nie wiem jak było w tym roku, ale z reguły Gobliny również posługiwały sie dość prymitywnym językiem. "Moja, Twoja" zamiast "Ja, ty" i tym podobne.

PS: Skoro już podnosimy kwestię wzorowania orków na konkretnych kulturach, plemionach itp. Powiem szczerze.. to jest pomysł stary jak świat. I w niewielu settingach oprócz Starego Świata zdaje egzamin. Moim zdaniem wystarczy, że Randers to Wielka Brytania, a Terrain to szkocja. Naprawdę można wymyślić wiele oryginalnych rzeczy, zamiast przenosić żywcem z naszego świata do fantasy.
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"

Offline Kajtek

  • natejak rechas
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 804
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 16, 2007, 01:54:43 am »
gar-tell-all:

co: orki nie powinny być cywilizowane, skłonne do dyplomacji, rozsądne, wyważone
czemu: wszystkie inne rasy są

co: orki nie powinny być brane żywcem z Warha
czemu: bo to łatwe i słabe

co: orki nie muszą dzielić się na 150 różnych klanów
czemu: elfy dzielą się na domy i nie ma różnicy

co: wszystkie orki powinny malować się na zielono,czerwono,czarno
czemu: bo są takie które tego nie robią

wyprzedzając interakcje: tak, są / tak, jest / nie, nie ma / są, dlaczego są?

i wreszcie, jeszcze raz:
co: orki nie powinny być cywilizowane, skłonne do dyplomacji, rozsądne, wyważone
czemu: argh!



Maksymalnie 300; pozostało znaków: 262

Offline Delanov

  • Neuroteam
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 139
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 16, 2007, 02:58:26 am »
Mi najblizsza jest wizja orkow takich, jakie rysuja sie z orkonowej historii i obecnego ich opisu.
To wielkie zbiorowisko koczowniczych klanow, ktore w ktoryms momencie uznaly zwierzchnictwo jednego charyzmatycznego orka.
Klany nadal zyja wlasnym zyciem, ale w skali globalnej i w kwestiach najwazniejszych podporzadkowuja sie Chanowi.
Nie pasuje mi natomiast rozwoj Chanatu w strone jednolitego panstwa. Moze i daloby sie to uzasadnic, ale nie niszczmy Orkow i nie robmy z nich kolejnej, takiej samej nacji orkonowego swiata.

I wcale nie oznacza to ze orkowie maja byc glupi. Oni sa po prostu orczy, czyli z punktu widzenia innych ras: gruboskorni, prosci w obejsciu, porywczy, skorzy do bitki i dumni. Inni! I chwala im za to.

Jezyk to osobny temat.
Orkish english jest specyficzym tworem i nalezy na niego spojrzec przez pryzmat rozwiazania larpowego. Przeciez w rzeczywistosci orkowie mowia wlasnym, dudniacym jezykiem, a tak zwany orkish-english jest jedynie swoista proba oddania tej mowy w realiach larpa.

Zreszta - tak jak pisal Uelfik - orcza mowa nie jest prostacka, czy glupia. Ona po prostu jest ubozsza w slowa zbedne i ubozsza w formach gramatycznych. Po prostu taki jezyk sie wsrod orkow wyksztalcil, bo takiego potrzebowali.

Co do orczej dyplomacji - Generalnie przeciętny ork nie ma do niej zbyt wiele cierpliwosci, ani drygu, ale są wśrod orków i tacy którzy się tym zajmują. W końcu Chanat to państwo i prowadzi własną politykę.
Paktowania i dyplomacji bym orkom nie zakazywal.

Co do kolorow orczej skory - w swiecie orkonowym nie wszystkie orki sa zielone.

Cytat: Krassus
Rozmawiajac z orkami na GG przykro mi odnosic wrazenie, ze orki sa niedorozwiniete umyslowo
Podporzadkowujac sie woli warbozza, by tu nie dyskutowac, nie pociagne tego watku... >:D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 16, 2007, 03:06:18 am wysłana przez Delanov »

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 16, 2007, 06:22:00 am »
Dla mnie orki jednymi z najważniejszych cech definiujących orki (nie jedynymi) są :
1. naturalnie agresywny charakter - powoduje to że konflikty w społeczności rozwiązywane są najczęściej szybko i brutalnie, natomiast zostawiają zdecydowanie mniejszą ilość uraz. Każdy ork w swoim życiu dostał niezliczoną ilość razy łomot od swoich pobratymców z różnych okazji i gdyby chciał coś z tym robić to by mu czasu i pamięci nie starczyło. Przegrana w walce nie jest dyshonorem. Z drugiej strony mniej tu miejsca na intrygi i choć struktura społeczna jest bardziej mobilna to wyznaczenie i rozpoznanie hierarchii jest stosunkowo łatwe. Co ciekawe walki między orkami, istotami obdarzonymi w końcu dużymi możliwościami robienia krzywdy kończą się raczej dość "bezboleśnie", wyjątkowe są ciężkie obrażenia (trochę to przypomina walki o dominację dużych drapieżników - dużo szumu, mało krwii).

2. klanowy charakter bogactwa - w innych społeczeństwach, szczególnie wśród ludzi pieniądze dają pozycję. U orków lepsze rzeczy dostają ci ważniejsi, natomiast pozycję zyskuje się w zwykły orczy sposób.  >:D Ponadto bogactwo jest wykorzystywane wyjątkowo utylitarnie. I co najważniejsze - bogactwo nie da orkowi miejsca w krainie przodków.

3. zwyczaje wojenne - biorąc pod uwagę to że na stepie do dawien dawna klany czy nawet mniejsze grupy toczą niezliczone ilości konfliktów zbrojnych powstały zwyczaje wojenne umożliwiające przetrwanie rasy. Rzeczy takie jak żywność i inne dobra są odpowiednim łupem, natomiast niszczenie ich jest rzeczą absolutnie karygodną. "Cywile" zasadniczo nie stawiają oporu ale też nie są zasadniczo celem ataków. Celem wojny może być rabunek, wymuszenie uznania dominacji, czasem nawet wchłonięcie wrogiego klanu ale nigdy jego eksterminacja per se (np. całą żywność wolno zrabować tylko w czasie głodu). Zwyczaju pilnuje "ogół społeczności" gotowy spacyfikować każdego kto spróbuje złamać prawa uświęcone setkami lat tradycji. Oczywiście w walce z innymi rasami obowiązują inne reguły.

4. niewielka z ludzkiego punktu widzenia długość życia - choć orki zaczynają starzeć się w wieku niewiele wcześniejszym niż ludzie to proces ten postępuje u nich dużo szybciej i w ciągu 5-7 lat od momentu początku starzenia (ok 40 rok życia) przeciątny ork jest na progu śmierci ze starości. (Swoją drogą sprawia to że jednostki starych orków weteranów są wyjątkowo groźne ze względu na zupełną pogardę śmierci).

To cztery luźne pomysły - ktoś ma inne w tych tematach (albo jakichkolwiek orkowych tematach) niech daje
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline KOVAL

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2987
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 16, 2007, 10:11:01 am »
z rozmów na grze, poza nią, z orkami i kolejnymi ras-orgami oraz samej geografii świata
wychodzi mi ze pod względem wyglądu i uzbrojenia Orki mozna podzielić mniej wiecej tak:

1. północne - najblizsze terenom Ostrogrodu, skóry, futra, zbroje rozmaite nawet bardzo ciezkie, a jako bron zdazają sie sprzęty kupowane/zdobywane od ludzi czy krasnoludów

2. południowe - okolice Arabii (trzeba tylk pamietać ze Arabia jest od Stepów oddzielona górami wiec kontakty są ograniczone) stroje lżejsze, przewiewne, mniej futer, zbroje lzejsze (lekkie kolczugi albo lamelki skóra/metal) i coraz czesciej spotykane jako bron bułaty i jatagany

3. wschodnie - dalekie wschodnie rubieże stepów (i nikt nie wie co jest dalej) - te orki najbardziej przypominaja tzw "daleki wschód" czyli mało zbroi, ubrania luźne w kroju "pidżamowym", a jako bron czesto cos co przypomina dużą i cieżką katanę (przepraszam za odnośniki do naszego swi9ata ale IMO te tereny są na tyle odległe ze w ludzkim jezyku nie funkcjonują zadne nazwy czy porównania)

trzeba jedna pamietac od dwóch rzeczach:
po pierwsze: te wszystkie grupy nadal są jednak zbliżone do siebie nawzajem duzo bardziej niz do ludzi zyjących w tamtych okolicach
po drugie: wszelkie zapozyczenia wynikają jedynie z ogromnego pragmatyzmu i praktyczności orków, które bardzo chetnie korzystaja z wszelkich wynalazków obcych jesli uznają je za przydatne

co do inteligencji Orków - pamietajmy ze kastą 'myslącą' są Szamani, którzy defacto zdominowali politykę za plecami Bozzów, wielu tez szamanów działało na terenach poza stepami jako wysłannicy "polityczno/dyplomatyczno/handlowi" i niejednokrotnie przechytrzyli miejscowych władców, nie tylko ludzkich...   
dlatego tez IMO porządny wojownik moze spokojnie dojsc do wniosku ze "knucie i kombinowanie" mogłoby w jego wykonaniu byc odebrane jako brak zachowania podziału kastowego i przypisywanie sobie roli której nie otrzymało sie od Duchów

Pamiętam ekipę orkową z lat 2001/2003 - tam podział był dosc prosty i jasny - Szamani knuli a Bozz nadzorował, i dowodził w sprawach wojskowych  - 


i jeszcze ciekawostka ode mnie 
opracowana w okolicach roku 2003 podczas fazy na dorabianie teorii do wszytkiego

historia szabli w świece orkonowym

w 11 wieku, Orki poszukiwały produktu, który mogłyby sprzedawać ludziom. Mając dostęp do dość sporych pokładów rudy żelaza i doświadczenie w produkcji broni wyprodukowały pierwsze "szable" bedące czymś posrednim pomiędzy orczą Czopą a ludzkim mieczem albo mieczami arabskimi (scimitarami)
rzucone na rynek ludzki szable przyjęły sie zaskakująco szybko i zrobiły dosc sporą karierę - bedąc po dzien dzisiejszy dosc popularną bronią szczególnie na terenach Marchii i dawnego ostrogrodu (czyli tak plus minus od Wolnego Miasta az po stepy) - szybko tez zaczęły być produkowane przez ludzi, zwłaszcza te lekkie i krótsze bo orcze pierwotne wersje były dość duze i ciezkie (od 1m wzwyż aż do dwuręcznych)
wiele z wersji szabli produkowanej dla ludzi, po udoskonaleniu, przyjęło sie wsród samych Orków

Offline Kajtek

  • natejak rechas
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 804
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 16, 2007, 10:39:44 am »
@Kłys, @ pkt.1 :

alles ist gut, ale, naprawdę: "mało krwii" ? Czemu? tzn. dlaczego tłuc się na pokaz, tylko po to, żeby udowodnić, że można kogoś stłuc? Skoro można kogoś stłuc powinno się go stłuc kiedy się go tłucze, a nie stłuc tylko trochę i zostawić na ganicy zupełnego i śmiertelnego stłuczenia; oczywiście IMHO i wg. mojej prywatnej i obrzydliwej fantazji. Nawet jeśli mamy to racjonalizować [zamiast zdecydować co się bardziej podoba i potem podpiąć pod to ideologię] sądzę, że znaczenie ma tylko taki kombat, który jest poważnym kombatem, a zatem kombat potencjalnie zgono-genny. "Jakbem móg to byłbeś nierzył."

To nie jest mądre, ale nikt nie powiedział, że O. powinny być mądre [to nie jest równoznaczne z idioceniem ich; nie widzę czemu zdania podrzędnie złożone nie mogą iść w parze z cierpliwością krótką jak winniczek]. To elfy i krasnoludy są od kombinowania, ludzie od tchórzenia. Orkowie są [dalej imho] od dominowania siłowego i nie liczenia ile z tego będzie czyichtam ciał aż do chwili kiedy upadną na ziemię. A jak nie upadły - to widocznie nie była dominacja tylko wyrażenie opinii...

Więc, (IMHO!), nie psy na podwórku, tylko pijani korsykanie z podwójną premią do regeneracji uciętych kończyn i dużo większymi majchrami; czy coś...
Maksymalnie 300; pozostało znaków: 262