Autor Wątek: Orks, Orks, Orks!  (Przeczytany 39538 razy)

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 19, 2007, 08:17:43 pm »
na poparcie mądrych słów Adriana, zanim zaczną wymyślać permutacje układów szaman, warbozz i okoliczny karczmarz, przytoczę przykład Bolesława Śmiałego i Św. Stanisława (który czy miał bożą rację, czy spiskował, nieważne- zgwałcił nie zgwałcił- otwór mu zniekształcił)
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline PanciaUla

  • Kapitan HSS Charyzma
  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 659
  • Liga AntyMisiowa/exGTS
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 19, 2007, 09:42:12 pm »
Nawiązując do opinii Bestii w kwestii orczych kobiet.
Jest całkiem sporo kultur, gdzie kobiety - chociaż tradycyjnie zajmowały się domem i rodzeniem dzieci - w  konieczności stawały do walki ramię w ramię razem ze swoimi mężczyznami. Ale nie dyskutując o naszym świecie, ale orkonowym.
Czy istnieje jakikolwiek sens takiego założenia oprócz tego aby zadbać by kobiety nie chciały grać orkami? Nie każdy lubi grać postacią myślącą czy chodzącym inkubatorem.

Teraz będzie lekki offtop w celu rozwinięcia mysli.
W tym roku na Allersternie widziałam (krótko bo postać zginęła bardzo szybko) krasnoludzką kobietę. Przebranie było rewelacyjne, klimatyczne i moim zdaniem po prostu doskonałe. Wystarczył jeden rzut oka z odległości kilkunastu metrów aby rozpoznać rasę. Była to druga krasnoludka jaką widziałam kiedykolwiek na larpach i jedna z najlepiej wykreowanych postaci jaką widziałam w ogóle.
Kobiet chcących grać krasnoludkami czy orczycami nie jest dużo. Po pierwsze dlatego, że to takie "męskie rasy", a po drugie jakoś utarło się, że np: krasnoludzkich kobiet nigdy się nie widuje.
Założenie proponowane przez Bestię sprawi tylko, że te kilka potencjalnych które chciałyby spróbować   zrobić coś ciekawego i oryginalnego nie będą mogły tego zrobić.
Oczywiście - można zagrać facetem tylko, że tu też jest problem.
Grając skavenami w grupie mieszanej oczywistym było, że wszyscy jesteśmy samcami. Ale mieliśmy zakryte twarze, luźne stroje etc. O tym, że część z nas to kobiety wiedzieli znajomi bo inni gracze nawet nie rozpoznawali nas na grze.
Dziewczyna która postanowiłaby zagrać krasnoludem może założyć pancerz, dorobić sobie sztuczną brodę i jest szansa, że jej kreacja będzie traktowana serio. Z orkami tak trudniej.

Po pierwsze: orkowie szanują siłę, jeśli orcza kobieta ma predyspozycje do bycia wojownikiem to czemu ma nim nie być? Jeśli jest w stanie wpier***lić każdemu komu się to nie podoba to jaki problem?
Po drugie: może jakiś klan? Albo konkretna kasta wśród wojowników? Są sytuacje w walce, gdzie większa szybkość czy zwinność jest ważnym atutem.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 21, 2007, 01:17:11 pm wysłana przez kłys1 »
Archeolog, kostiumograf, rysownik, kapitan i DJ.

http://spiraldancestudio.deviantart.com/

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 19, 2007, 10:49:48 pm »
Jeśli można to dorzucę swoje dwa grosze:

Z tego co tu widzę lada moment prymat najlepszych rzemieślników wytwarzających solidną broń, rozchwytywaną przez wojowników świata orkonowego zostanie przyznany orkom. Nie odbierajmy krasnoludom pozycji najlepszych kowali, bo już nic dla nich nie zostanie...
IMHO orcze pancerze i broń powinny być w najlepszym wypadku (tzn Klan Niedźwiedzia, Czarne Słońce) takiej jakości jak broń uruk-hai kuta w kuźniach Isengardu. Metalowe sztaby pobieżnie zaostrzone na brzegach, klepane ciężkie, ale raczej niechlujnie pancerze, surowiec (a może nawet żelazo) dość kiepski gatunkowo itd. Może i mają go dużo, ale nie jest to Krasnoludzka Potrójnie Kuta Błękitna Stal ;) Powinno być to coś, co dla każdej innej rasy byłoby "to crude to use". Orkowie nie zbieraliby chyba części zbroi gdyby sami potrafiliby wytwarzać równie dobrą. Tak samo z bronią. "Choppa jest good, ale "człowieczkowy" flamberg jest także good. I ten młot bojowy.... o i ten krasnoludzki topór włożymy w cholewę buta. A ten długi na łokieć elfi nóż bojowy będzie w sam raz do krojenia żarcia. O, a ten buzdygan jest też good a nawet better...." I już mamy orczego wojownika, weterana dziesiątek bitew.  ;D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 21, 2007, 01:21:35 pm wysłana przez kłys1 »
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline krassus

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 343
    • Kompania Czarnej Dłoni
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 19, 2007, 11:18:37 pm »
Odnośnie kobiet wśród orków - społeczeństwo orcze jest kastowe.
Przynależność do kasty nie jest jednak związana z urodzeniem tylko z predyspozycjami. 10 rok życia orka to Rok Próby. Tylko najlepsi (wg. orczych kryteriow!) z orczych fighterów przynależą do Kasty Wojowników. Tylko ci, którzy zostali wybrani przez Przodków są szamanami. Pozostali to Łowcy i Rzemieślnicy.

To jest parafraza informacji ze strony orkonowej.

Moja interpretacja jest następująca - płeć podczas Roku Próby ma niewielkie znaczenie. Wśród większości gatunków samce są większe i silniejsze od samic, może jest tak i wśród orków. Nie znaczy to jednak, że mniejszy jest gorszy. Charakter, predyspozycje fizyczne (koordynacja ruchowa! a nie sama krzepa) czy próg odczuwania bólu - to na pewno będzie miało większe znaczenie. A więc - droga otwarta? Niekoniecznie. O przynależności do kasty decydują m. in. członkowie tej kasty. Czyli wojownicy (większość mężczyźni - z racji wielkości?) mogą nie chcieć dopuścić kobiet do kasty - bo to nie godne, bo baba sie nie nada itp. Bo tak. Pewnie co klan to inaczej.

Pozostałe kasty - to też nie w kij dmuchał. Nikt nie mówi, że to jakaś ujma nie być wojownikiem ani szamanem. Wśród Łowców są choćby Cienie - czyli zabójcy. Możliwe, że zdarzają się wśród nich lepsi (albo i znacznie lepsi) wojownicy od członków kasty Wojowników. Do Łowców przynależą np z powodów charakteru - unikania otwartej walki, skrytości czy choćby zbyt cichego WAAAGH ;)

Podobnie Miotacze czy Wypatrywacze.

Inna sprawa to Rzemieślnicy. Z opisu na stronie wynika, że w klanie ich jest najwięcej. Przejrzyjcie sobie zawody uprawiane przez tą kastę. Że płatnerstwo to nie to? A garncarstwo? Kupcy też są. Ta kasta jest najbardziej niedopowiedziana... aż pomysły same wyskakują na klawiaturę... ale to już nie dziś. Przemyślę to lepiej...
Jestem oazą spokoju...

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 20, 2007, 12:27:08 am »
pax piiiiii pax

dwie uwagi na razie - (więcej jak będzie czas i porządek w topicu)
1. Orcze kobiety i ich szanse z orkami - jest jedna różnica w porównaniu z ludźmi. Orki maja naturalne uzbrojenie (kły i pazury) na poziomie półdrapieżnika - czyli obiektywnie niewiele ale w porównaniu z ludźmi bardzo dużo. W związku z czym nawet słabsza fizycznie orcza kobieta może stanowić istotne zagrożenie bo ona nie uderzy pięścią tylko np. porani pazurami:)
Poza tym jakby nie patrzeć orczyce tłuką się prawie albo równie często jak orki - mają więc praktykę. Raczej warbossem orczyca nie zostanie (chyba że taka z NRD) ale wśród gruntów i nawet nobzów jest ich trochę, a i pewnie kilku bossów by się znalazło.

2. Co do katan i innych "wynalazków" - biorąc pod uwagę naturę orków prawdopodobnie trafi się również egzemplarz który będzie walczył szpalarem w jednej, tarsarem w drugiej i zapasowy półtalerz będzie miał na plecach. Tyle że to nie jest powszechne. Co do samej katany to japońce wymyślili ją i sposób walki nią ze względu na uwarunkowania które na stepie nie występują. I pewnie ktoś gdzieś tym na stepie walczy ale nie sądzę żeby to była broń powszechniejsza - ale kwestia katany to zupełnie inny topic.

A jeszcze - szabla - finezyjne to są arabki, szable polskie itp a nie na przykład bułaty, armenki czy wczesne stepowe wynalaki których założeniem była maksymalna siła cięcia a do szermierki nadawały się trochę lepiej niż szpadle. Szable różne są
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 20, 2007, 01:05:09 am »
To jeszcze jedno założenie które zostało zrobione, a dotyczy ono psychologii i biologii. Bo nie wiem dlaczego zakłada się że tylko wśród orków tylko faceci to napakowane testosteronem i agresywne osobniki. Tymczasem agresja i "konfrontacyjny styl bycia" to cecha rasowa a nie płciowa. Orki tłuką się zresztą w dowolnych konfiguracjach płciowych i szczerze mówiąc nie widzę tu żadnej poprawności politycznej. Po prostu różnice płciowe są widoczne w sferze fizycznej (ale mniej niż u ludzi), natomiast psychologiczne są minimalne.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 20, 2007, 01:14:58 am »
A ten długi na łokieć elfi nóż bojowy będzie w sam raz do krojenia żarcia.

"You don't slice food. You beat it up, you tear it of its armor, and then you bite and chomp. No need to slice, stupid hummie"


Do postu Kłysa: Wygląda na to, że w orczych plemionach można bezkarnie lać swoją babę jak pyskuje. Sounds like fun.  O0
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"

Offline PanciaUla

  • Kapitan HSS Charyzma
  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 659
  • Liga AntyMisiowa/exGTS
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 20, 2007, 01:17:00 am »
Do postu Kłysa: Wygląda na to, że w orczych plemionach można bezkarnie lać swoją babę jak pyskuje. Sounds like fun.  O0

I vive versa:)

So much fun:D
Archeolog, kostiumograf, rysownik, kapitan i DJ.

http://spiraldancestudio.deviantart.com/

Offline AREK

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 559
    • Klub Twierdza
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #53 dnia: Sierpień 20, 2007, 01:26:52 am »
Raczej warbossem orczyca nie zostanie (chyba że taka z NRD) ale wśród gruntów i nawet nobzów jest ich trochę, a i pewnie kilku bossów by się znalazło.

Nie wiem czemu, ale tutaj warhammer wylewa mi się już trochę uszami. Warboss i Wielkie Waaagh - ok, Grumsha jeszcze też jakoś przebolałem... ale czy musimy dalej aż tak zrzynać? Podstawy i analogie mamy już chyba dość widoczne i myślę że ludzie łąpią klimat, ale więce warhammeryzmów (przynajmniej wprost) w nazwach itp proponowałbym już nie używac... really stać nas na coś więcej (I think) i myślę że o wiele ciekawiej tak będzie... :)
\"I\'m a leaf on the wind. Watch how I soar...\"<br /><br />http://klubtwierdza.prv.pl

Offline Adrian

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 464
  • Cogito, ergo doleo.
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #54 dnia: Sierpień 20, 2007, 08:24:08 am »
Z jednej strony... nawet jeśli samice są relatywnie słabsze od samców, poczucie rasowej dumy może dopuszczać ich udział w wyprawach, na zasadzie "Nasze baby też mogą włomotać waszym wojownikom". W takim przypadku istotniejszy byłby fakt bycia orkiem, który chce zabijać człowieczki, niż płeć. Zresztą skąd biedny ork miałby wiedzieć, która kobieta da mu silne dzieci, gdyby samice nie walczyły? ;-)

Z drugiej strony... ze względu na stosunkowo niewielką skalę problemu, wojowniczki mogą pojawiać się na Orkonie również jeśli na stepach nie widać nawet śladu równouprawnienia. Orkowie są społeczeństwem przesądnym, wierzącym w wizje i omeny... co jest zresztą bardzo rozsądne jako, że w tym przypadku omeny, wizje i duchy opiekuńcze są faktem. Co zatem jeśli duch totemu naznaczył młodą samicę jako przyszłego wielkiego wojownika? Jeśli podczas Roku Prób samica przemknęła się przez sito selekcji - czy nie było to wolą Przodków? Jeżeli samica "na Mulan" przebrała się za samca, by wziąć udział w wyprawie i wykazała się jako wojownik, czy nie będzie uznana za godną? (Skrajnie szowinistyczne egzemplarze orków mogą nawet nie chcieć uznawać jej za samicę, twierdząc, że może Shnuur śmiesznie sika, ale w sumie to dobry ziom ;-). Mogą nawet wyzwać na pojedynek kogoś, kto wyzywa ich kumpla Shnuura od bab.)

Możemy równie dobrze opisać rasę skrajnie szowinistyczną i wprowadzić w kalendarium nowego bohatera w stylu Joanny d'Arc: naznaczoną przez duchy, która pociągnęła za sobą szczep do walki. Pozostawiamy w ten sposób furtkę dla pań, które chciałyby grać orczymi wojowniczkami. Nawet jeśli typowych reguł tego społeczeństwa nie jest to możliwe, jeśli interweniowały duchy...
Welcome to the Internet, where men are men, women are men, and 13 year old girls are FBI agents.

Offline Kajtek

  • natejak rechas
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 804
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #55 dnia: Sierpień 20, 2007, 12:04:42 pm »
Kłys może warto było by wymyślić własne nazwy i faktycznie nie kopiować w 100% młotka...

amen.
Maksymalnie 300; pozostało znaków: 262

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #56 dnia: Sierpień 20, 2007, 02:37:05 pm »
Cytuj
Możemy równie dobrze opisać rasę skrajnie szowinistyczną i wprowadzić w kalendarium nowego bohatera w stylu Joanny d'Arc: naznaczoną przez duchy, która pociągnęła za sobą szczep do walki. Pozostawiamy w ten sposób furtkę dla pań, które chciałyby grać orczymi wojowniczkami. Nawet jeśli typowych reguł tego społeczeństwa nie jest to możliwe, jeśli interweniowały duchy...

no i wilk syty i Manchester city.... co prawda nie lubię takich "naznaczonych przez los" postaci, ale to lepszy kompromis, niż egalitaryzm społeczeństwa orków...
Tymbardziej że...
Cytuj
Wygląda na to, że w orczych plemionach można bezkarnie lać swoją babę jak pyskuje. Sounds like fun.
to już niekoniecznie
Cytuj
I vive versa:)

So much fun:D
Jeśli orkowie, jako rasa to rasa konfrontacji i agresji, to co jak co, ale nie przypisujemy chyba orkom zachowań gentelmanów, wobec swoich bab (tej 99% większości których duchy wybrały tylko do garów i rodzenia), więc leją z pewnością te swoje pyskate żony... Myślę przy tym, że gdyby żona rzuciła się na męża(wielkiego silnego orka), to tak jak ma szanse w starciu z człowiekiem, to argumenty siłowe powinny zawieść w konfrontacji z "ślubnym".... Dlatego też zbyt wyemancypowane kobiety wśród orków raczej nie występują...

Tymbardziej że musimy sobie jeszcze uświadomić, że wielowiekowa tradycja umieszcza ja pilnującą namiotu i tego co się wokół niego dzieje(co stanowi oczywiście niebagatelną rolę dla życia plemienia i każdy o tym wie), więc nie powinny się czuć jakoś szczególnie stłamszone z tego powodu...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 21, 2007, 01:30:16 pm wysłana przez kłys1 »
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline chmielu

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 484
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #57 dnia: Sierpień 20, 2007, 03:28:59 pm »
moje 3 grosze, czyli pomysły do rozważenia
1. Chanat, orkowie, poszczególne plemiona żyją głównie z haraczy, które płacą im i miasta w samym Chanacie, jak też okoliczne państwa. Nie zdziwiłbym się, gdyby raz na jakiś czas do Duscard przybywał poseł z jakiegoś orczego plemienia i dostawał tradycyjny "podarek" w wysokości np. trzech wozów zboża, stada owiec czy nawet złota. Z kolei na terenie tzw. Chanatu znajdują się całe miasta czy nawet państewka nie-orcze, którym orki pozwalają egzystować w zamian za haracze, okupy itd. Gospodarka oparta na haraczach najbardziej pasuje mi do koczowniczego plemienia wojowników
2. Nieszczęsny rozwój handlu i rzemiosł różnych w Chanacie. Orkowie to wojownicy, zajmują się walką. Za rozwój handlu, rzemiosła, kowalstwa itd. odpowiadają niewolnicy. I tak orczymi kowalami wyrabiającymi te wspaniałe szable i świetne zbroje są porwane krasnoludy, handel prowadzą ludzcy i hobbicy niewolnicy, lekarzami są, prócz szamanów, gnomy. Wszyscy to niewolnicy, czasami może i majętni, ale ich życie zależy od klanu i jego woli.
3. Kobiety- wojownicy. Osobiście pasuje mi wizja szowinistycznych orków, co oczywiście nie wyklucza kobiet-wojowników, nawet bez klanu amazonek czy naznaczenia przez duchy. Nawet w Rzeczpospolitej szlacheckiej zdarzały się szlachcianki, które były warchołami i rozbójnikami nie gorszymi niż mężczyźni. Nie raz zresztą tymi mężczyznami dowodziły. 

I moje pytanie:
- Jeśli orki to wielkie bydlaki 2 metry na 2 to, czy jeżdżą na koniach? Chodzi mi o to, jak wygląda ten koczowniczy tryb życia orków- czy poruszają się na koniach, jak mongołowie, czy też na piechotę jak Uruk-hai z LoTRa. Ma to o tyle znaczenie, że definiuje dwie rzeczy- sposób prowadzenia walki ( przewaga jazd czy ciężkiej piechoty), oraz wielkość Chanatu ( wielkość imperium Mongolskiego czy średniowiecznych Węgier?)
 
 

Offline Schamann

  • były
  • Moderator Globalny
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1849
  • Bubo bubo
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #58 dnia: Sierpień 20, 2007, 03:40:54 pm »
moment chciałbym jedną rzecz ustalić bo gubię sie troszeczkę. Te miłe skądinąd dla mojego samczego ucha dywagacje jak to orki są maskulinistyczne i szowinistyczne społecznie i żyją zgodnie z tradycją "baby do garów" to są jak rozumiem te oczekiwane przez Kłysa propozycje/pomysły/pobożne zyczenia?

Bo ani z opisu rasy ani z historii świata ani z przebiegu gier to nijak nie wynika.

1. Orki cenią siłę i honor
2. Orki cenią sprawnośc w walce
3. Z historii Orków mozna wnioskowac, że przeciętnie to samce są płcią silniejszą - wśród największych herosów wymienianych w opisie są same samce - ergo - największymi lewarami zostają jednak częściej samce.

i z grubsza tyle. Jeśli już jesteśmy przy propozycjach to ja z kolei proponuję, żeby zrobić z opisem rasy cos dokładnie odwrotnego, żeby nie była ona klonem ludzi (to wśród ludzi w świecie orkonowym jest obyczaj traktowania kobiet z zasady gorzej)

Proponuję natomiast, zeby Orczy temperament uczynić przyczyną dla której takie "nowinki" się w ich społeczeństwie nie przyjęły i ocenia się siłę po sile a sprawnośc po sprawności - w najbardziej prymitywny i obiektywny jednocześnie sposób. Jak sie znajdzie fest samica i wkopie takiemu "orczemu teoretykowi" jaja do d...., to kwestie wysłania jej do garów na dalszy jakby schodzą plan i co najwyżej z niego się reszta wsi będzie nabijać. A jak sie znajdzie lewar który ją poskromi, to i dzieci z tego będa zdrowsze i silniejsze i mężowi będzie miło patrzeć jak jego małżonka słabszych mądrali na kopach za osadę wyrzuca - ba, dumny nawet pewnie będzie że mu sie taka chwatka na matke dzieciom trafiła. I wszyscy oprócz zakompleksionych orczych cherlaków których nie chciały duchy przodków będą szczęśliwi :)
I don't owe anything
I don't owe anyone
Shoot pride for all it's worth
I don't belong

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Odp: Orks, Orks, Orks!
« Odpowiedź #59 dnia: Sierpień 20, 2007, 03:44:32 pm »
O właśnie.. pojawiła się kwestia orczych wierzchowców..

jako, że to świat fantasy, to..

..3
..2
..1..

... puszczamy wodze wyobraźni!


Step jako taki jest niezgłębiony.. kto wie.. może jeżdżą na świnioograch... ja np. mam wizję szczepu znanego z obłaskawiania wielkich dzikich kotów (taki crossower rysia/pumy na turbosterydach :) ).

Mam jednak wrażenie, że to już fluff który i tak na LARP nie bedzie miał żadnego wpływu :).
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"