Autor Wątek: Atestowanie bezpiecznej broni  (Przeczytany 5138 razy)

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 19, 2007, 03:22:08 pm »
Wszystko się zgadza, poza tym, ze nie był to jej własny miecz, tylko któregoś z Faeries. Ale tak, jak najbardziej, cytując Anię "był bezpieczny a wypadek sie zdarzył, więc nie popadajmy w paranoję".
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline Gobla

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 582
  • Rasorg Goblinów
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 19, 2007, 07:12:49 pm »
Nie rozumiem wogole porownania sliskich skalek i trawy z bezpieczna bronia.
Bezieczna bron sluzy do walki i wszyscy bioracy w konfrontacji udzial, powinni miec takie same poczucie bezpieczenstwa. Jesli bron ma atest moge zalozyc, ze nie zrobi mi zadnej powaznej krzywdy. Oczywiscie testy sa subiektywne, ale ja pomagam w ich przeprowadzaniu w miare reguralnie i standard jest mniej wiecej caly czas ten sam na kolejnych orkonach. Nikt nie popada w sugerowana paranoje bezpieczenstwa. 
Zas co do broni Marysi to nie chodzilo tylko o ten nieszczesliwy jelec.

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpnia 19, 2007, 11:19:22 pm »
(1) Sprostowanie. Nie chcialam, zeby to zabrzmialo tak, ze mam pretensje o to, ze moja bron nie przeszla atestu do czasu az ja lepiej zabezpieczylam. Tak, byla zrobiona niedobrze, bo nie znalam technologii i generalnie zgadzam sie z zarzutami wzgledem niej.

(2) Co do jelca i Ani zebra. Smiem sadzic, ze za pomoca mojego jelca Ani zebro by nie ucierpialo... Jelec zrobiony z rurki - nawet otulinowanej (a tak chyba byl zrobiony jelec przy tamtej broni, ktora Ani zrobila krzywde), ma wieksza sile razenia, niz ten cienki (choc sztywny ) material (nie wiem dokladnie co to bylo) z ktorego byl ow slawetny jelec przy moim mieczu. Ale oczywiscie gdybanie mija sei z celem...

Rzecz w tym, ze ryzyka nie da sie wyeliminowac zupelnie - ale to chyba banal, powtarzany tu od dluzszego czasu...

Pozdrawiam


To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpnia 19, 2007, 11:31:13 pm »
Ale o czym wy teraz gadacie? Bo to niema już żadnego sensu. Rozumiem jak by wsadzić tu informację o co się najczęściej jury czepia przy atestowaniu. Wywalić jakieś super przypadki? Napisać coś o Bestji? A poza tym wydaje mi się że miecze nie są uznawane w skali wszystkie równie bezpieczne, a brane pod użytkownika...

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 19, 2007, 11:44:05 pm »
Może ja tak w ramach odrobiny chamstwa i brutalności - w stosunku do graczy. Całą niniesza dyskusja jest tyleż zażarta co bezprzedmiotowa. Za dopuszczenie broni do gry odpowiadają orgowie (czyli głównie Szaman) oraz osoba wyznaczona do testowania broni. I to oni muszą daną broń dopuścić zgodnie z własnym przekonanem czy broń jest bezpieczna. Broń dzieli się na dwie części - pierwsza " przetestujemy" - i to ten test, wraz z opinią testera, niezależnie od opinii forum, zaświadczeń od mamy, badań sanepidu i zezwoleń policji jest jedyną rzeczą która ma znaczenie. Druga kategoria to "Och***łeś" - czyli jak chcesz to przywieź ale żeby to ktoś ci dopuścił to cud musi się zdarzyć. Więc jeżeli ktoś jeszcze chce bić pianę w temacie to proszę bardzo ale bez złudzeń że ma to jakiś większy wpływ na rzeczywistość.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Ulka

  • Gość
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #20 dnia: Października 19, 2007, 12:33:52 pm »
A czy można czyms obciążyć rękojesc, bo tak zrobilam z koleżankom, wedle tego co piszecie i przykro powiedziedź,
ale te bronie wypadajom zupelnie ciotowsko. A jak się je obciąży w rękojeści to już sa calkiem znośne.

MOD on/ Błagam...popraw to na czerwono.  "ciotowsko"?O_o
/ MOD off
« Ostatnia zmiana: Października 19, 2007, 01:40:45 pm wysłana przez Milady »

Offline PanciaUla

  • Kapitan HSS Charyzma
  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 659
  • Liga AntyMisiowa/exGTS
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #21 dnia: Października 19, 2007, 02:44:22 pm »
Chociaż wyda się to niektórym zaskakujące: broń w realiach orkonowych niekoniecznie ma na celu odwzorowywanie normalnej walki, a jedynie jest jej w miarę bezpiecznym odpowiednikiem. Vide--> niekoniecznie pracujemy nad skutecznością broni.
Bo jeśli o to chodzi to ja bić się umiem, obrywać się nie boję  (chociaż po prawdzie jestem też umiarkowaną entuzjastką tej ostatniej opcji) i możemy od razu zacząć bić się normalnie. Nie wiem tylko czy LARP na urazówce ,mimo niezaprzeczalnego uroku takiej koncepcji, były jakoś super zabawny.

Jak to było już do obrzydzenia wspominane w tym i innych topikach. Nie zniechęcamy nikogo do eksperymentowania z bronią orkonową. To, że coś działało przez lata nie znaczy że nie może działać lepiej (sama lekko dociążałam rękojeść miecza na pierwszych orkonach z pcfałami). Jednak każdy musi też być przygotowany i z godnością znieść sytuację, jeśli taka broń będzie uznana za zbyt niebezpieczną.
Archeolog, kostiumograf, rysownik, kapitan i DJ.

http://spiraldancestudio.deviantart.com/

Offline Masada

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 52
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #22 dnia: Października 22, 2007, 12:13:55 pm »
Che się wypowiedzieć w jednej sprawie. Jaki wpływ na bezpieczeństwo ma obciążenie rękojeści miecza czymkolwiek gdy to coś jest w środku pvc-ki i nie wystaje na zewnątrz? Przykładowo mam hipotetyczny miecz w rękojeść którego wkręciłem gwint śruby stalowej, łba tej śruby się pozbyłem i nie wystaje żaden metal na zewnątrz. Na końcu miecza wszak jest zrobiona głowica i nawet gdyby jakiś świr kogoś uderzył kogoś tą głowica to co stało by mu się coś bo miecz jest cięższy przez tą stal w rękojeści, i co z tego że jest cięższy o ile jest cięższy 100-150 gram pewnie nawet mniej.

Offline PanciaUla

  • Kapitan HSS Charyzma
  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 659
  • Liga AntyMisiowa/exGTS
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #23 dnia: Października 22, 2007, 03:17:44 pm »
Moim zdaniem? nic...
Chodzi mi tylko o to, że jak się realizuje jakieś swoje pomysły trzeba się liczyć z tym, że coś może odpaść na testach. "Tradycyjny" sposób wykonania daje ten luksus, że raczej nie trzeba obawiać się poprawek. Jak już pisałam -ja sama dociążałam broń parę lat temu - (później już, albo nie grałam albo nie miałam czasu na własnoręczne jej robienie) i jakoś nie zauważyłam aby mi się killfactor podniósł;).

Poza tym - pamiętaj, że operujemy w realiach orkonowych i oczywiście nie sugerując że tak jest w powyższym przypadku, trzeba się liczyć z tym, że obciążenie rękojeści może dla kogoś oznaczać np: wsuniecie w całość broni metalowego pręta:D.

Powtarzanie formułki o testowaniu broni ma na celu jedynie wbicie ludziom (kolejnym, bo nigdy nie czyta się wątku od początku) do głowy, że rozmaite eksperymenty obciążone są ryzykiem konieczności poprawek. Zazwyczaj tak nie jest, ale jak nie uprzedzimy to dla odmiany ktoś będzie narzekał, że nie powiedzieliśmy, że nie warto metalowej sztaby owijać karimatą, a on tak namęczył się z wycinaniem ładnego ostrza.

Osobiście nie chcę nikogo zniechęcać do wymyślania nowych rzeczy. Wręcz przeciwnie - uważam, że jest jeszcze masa rzeczy, które można poprawić. Ale z głową jakoś.
« Ostatnia zmiana: Października 22, 2007, 03:19:33 pm wysłana przez PanciaUla »
Archeolog, kostiumograf, rysownik, kapitan i DJ.

http://spiraldancestudio.deviantart.com/

Offline Thorgrim

  • Majster
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 549
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #24 dnia: Października 30, 2007, 10:26:23 pm »
A co powiecie na rdzenie z rurek z zywicy epoksydowej (ponoc z tego sa zrobione). Sa bardzo wytrzymale i lekkie a do tego nie wyginaja sie -> nadałoby sie na miecze wielkie.
71:5

Offline Gobla

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 582
  • Rasorg Goblinów
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #25 dnia: Października 30, 2007, 10:30:36 pm »
Rurki sa z PCV czyli polichlorku winylu, a to nie to samo co żywica epoksydowa, która ma zupełnie inną budowe. Ma tez zgola odmienne wlasciwosci. Ale w ramach samo doksztalcania radze przewertowac fora dla pirotechników i spróbować zrobic rdzeń broni z Poxipol'u, bo to jest właśnie najłatwiej dostępna zywica epoksydowa ;]

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #26 dnia: Października 31, 2007, 10:51:44 am »
Ale w ramach samo doksztalcania radze przewertowac fora dla pirotechników i spróbować zrobic rdzeń broni z

dynamitu ;D ;D ;D ;D


przepraszam..miałam wizję i musiałam:P

Offline Thorgrim

  • Majster
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 549
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #27 dnia: Października 31, 2007, 05:05:47 pm »
No ja sie tam nie znam na tym. Powtarzam tylko po gosciu, od ktorego dostalem te rurki. Zrobie foty i wrzuce na forum. Jeszcze postaram sie dowiedziec co to dokladnie jest  O0.

PS. To nie jest PCV, bynajmniej wcale tego nie przypomina.

edit: Znalazłem coś takiego: "Sarplast ? jest to system rur GRP do zastosowań ciśnieniowych i przemysłowych, produkowanych w technologii nawojowej z żywic poliestrowych i epoksydowych wzmacnianych krzyżowo ciągłym włóknem szklanym".

Może to jest coś w tym stylu? Jutro dam zdjęcia. Naprawdę dobre rdzenie można z nich robić. Fajnie by było jakby dopuszczono je do użytku.

edit: Zrobiłem fotkę:


Napisane jest na nich: "Rurka izolacyjna".
« Ostatnia zmiana: Listopada 01, 2007, 10:12:22 am wysłana przez Thorgrim »
71:5

Offline Gobla

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 582
  • Rasorg Goblinów
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #28 dnia: Listopada 01, 2007, 03:13:14 pm »
Hej,
co do PCV to chodzilo mi o rurki, uzywane do tej pory.
Jezeli jest to system GPR (Glass fiber Reinforced Polyester) na zywicach epoksydowych i poliestrowych to przefajnie, bo bedzie odporniejszy na uderzenia mechaniczne. Wada jest produkcja metoda nawojowa, bo rurki będą o wiele trudniejsze do deformacji. Tak wiec zrobienie z nich np szabli bedzie problematyczne.
Tak czy siak jest ciekawa alternatywa dla mieczy, jak to wyglada cenowo?

Offline Thorgrim

  • Majster
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 549
Odp: Atestowanie bezpiecznej broni
« Odpowiedź #29 dnia: Listopada 03, 2007, 08:41:53 am »
Nawet nie mam pojęcia gdzie je dostać. Kumpel, od którego to dostałem także. Na necie szukałem to nie znalazłem żadnej takiej oferty. W przyszłym tygodniu wybieram się na poszukiwania (i to za pomocą prawdziwych nóg!)   ;D.
71:5