Autor Wątek: bezpieczeństwo po raz n-ty...  (Przeczytany 23895 razy)

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #105 dnia: Kwietnia 22, 2008, 04:33:19 pm »
Przyznam Jerzy, że się dzisiaj pół dnia nad tym zastanawiam. Ciężko jest polemizować z czymś "co jest na rzeczy", albo próbować zmienić coś, "co jest na rzeczy"

Co mogę dla Ciebie w tej kwestii zrobić?
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline Zsa-Zsa

  • Legendarna Biała Gęś
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 3541
  • koleżanka nie-sympatyczna
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #106 dnia: Kwietnia 22, 2008, 04:34:06 pm »
2) Skoro nawet Organizator odpowiedzialny za ochronę Orkonu, czyli w dużej mierze właśnie za kwestie bezpieczeństwa, zwraca uwagę, że coś jest na rzeczy, warto się nad tym dłużej zastanowić.

Przestań już, Jerzy... Sekta jest organizatorem (szefem?) ochrony, a to coś innego niż organizator konwentu, ok? Sekta nie odpowiada za grę, tylko za to, żeby nieprzewidziani ludzi nie szwędali się po terenie konwentu i temu podobne sprawy i nic nie ma wspólnego z bezpieczną bronią czy otulinowymi drzewami. Oprócz, oczywiście, swojego prywatnego zdania na ten temat. Tak mi się wydaje...
Ostatni krzyk, łabędzia nuta<br />I dalej nic w teatrze lalek<br />Ogólnie mówiąc - life is brutal<br />Poza tym wszystko doskonale.

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #107 dnia: Kwietnia 22, 2008, 04:48:00 pm »
Jerzy.
Jeżeli ktoś nie rozumie różnicy pomiędzy opinią o Orkonie i dobrej zabawie a kwestią zasad bezpieczeństwa to mi go żal. Szczerze mówiąc zastanawiam się co próbujesz osiągnąć używając od początku tego topicu w co drugim poście argumentów ad personam. Wydaje ci się że jak napiszesz "musisz robić publicznie dobrze swojemu ego" to jest to jakiś argument. Ja nie muszę pisać postów na pół strony, elaboratów jak to mnie źle traktują.

Za bezpieczeństwo rekwizytów na grze odpowiada Szaman i osoby przez niego wyznaczone do testowania broni - Sekta o ile mi wiadomo taką osobą nie jest.

 
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #108 dnia: Kwietnia 22, 2008, 04:52:59 pm »
A jeżeli chcesz koniecznie się powymieniać kwestiami ad personam to może odniesiesz się do tego

A co do Ciebie JeRzy to z tego co pamiętam poprzez wyjście ze swoją NIE ZAATESTOWANĄ bronią w teren poważnie naruszyłeś regulamin orkonu więc może najlepiej skończ temat bezpieczeństwa i tego czy orgowie są przewrażliwieni czy nie bo jesteś jedną z najmniej odpowiednich osób żeby to oceniać po zeszłorocznym wyskoku...
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Kajtek

  • natejak rechas
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 804
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #109 dnia: Kwietnia 22, 2008, 04:59:42 pm »
Nie! Jerzy, to pułapka!
Maksymalnie 300; pozostało znaków: 262

Offline Hakken

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2403
  • Maverick, inspektor śledczy
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #110 dnia: Kwietnia 22, 2008, 05:07:27 pm »
Nie! Jerzy, to pułapka!

Rortfl ^^

(przepraszam, nie mogłem sie powstrzymać, jak chcecie możecie to wyciąć)
Call me Maverick, DJ Maverick

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #111 dnia: Kwietnia 22, 2008, 05:17:14 pm »
Po pierwsze: nie ze swoją bronią tylko z pożyczoną od Marysi.
Po drugie: było ustalone, że kwestiami związanymi z atestem zajmie się ona jako właścicielka - sam osobiście przekazywałem jej informację od Orgów i sam nawet ją przyprowadziłem, żeby dogadała, co dokładnie jest nie tak.
Po trzecie: ten mój szalony, śmiertelnie groźny "wyskok" polegał na tym, że pojawiłem się na terenie ze wspomnianym mieczem. Podejrzewam, że pomylono mnie z zabłąkanym morderczym berserkerem uzbrojonym w obnażoną stal damasceńską, a przynajmniej z wariatem z dąbalówką skrytą w otulinie, bo chwilę później otoczyła mnie bodajże czwórka Orgów (chyba ściągano posiłki z całego terenu), którzy zaczęli na mnie naskakiwać, jakie groźne narzędzie wniosłem - a ja nawet nie bardzo wiedziałem, o co im biega. Kiedy wreszcie ochłonęli z ataku histerii (nie wiem, może się bali, że sam jeden całą czwórkę pokroję na plasterki krawędzią jelca?), bez oporów oddałem miecz (bo jednak nie miał atestu) i było po sprawie.

Czuję się jednak mile połechtany świadomością, że moją wątłą posturą potrafię wzbudzić grozę takich wielkoformatowych postaci jak Gawron, Przem czy Mały, który pamięta swoją traumę do tej pory. Ostrzegam: od dwóch tygodni chodzę na siłownię, więc nie dawajcie mi do rak odbezpieczonych kartek papieru.  >:D
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #112 dnia: Kwietnia 22, 2008, 05:24:55 pm »
Rozumiem że myślałeś że miecz ma atest, a nalepka tylko się odkleiła?
Niezależnie od tego czy coś się stało - świadomie i celowo złamałeś zasady bezpieczeństwa - krótko mówiąc regulamin obowiązuje wszystkich tylko nie Jerzego. Tu rzeczywiście można mówić o paranoi orgów którzy jednak uważają że regulamin obowiązuje w tym zakresie wszystkich włącznie z Jerzym.
A największym problemem jest to że twoja postawa nie daje żadnej gwarancji że taki wyskok się nie powtórzy. Bo jak widzę z tłumaczeń to ty nic złego nie zrobiłeś i jak ktoś śmie sie ciebie czepiać.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #113 dnia: Kwietnia 22, 2008, 05:30:05 pm »
Kłysie, bądź tak dobry i nie zabieraj głosu w sprawie, o której nie masz bladego pojęcia. Ja rozumiem, że kręci Cię perspektywa przyczepienia się do mnie rękami Małego, ale to staje się nawet nie śmieszne czy straszne, ale żałosne. Tamta sprawa została już wtedy wyjaśniona, załatwiona i zamknięta.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #114 dnia: Kwietnia 22, 2008, 05:37:22 pm »
No dobra, chłopaki bawcie się dalej sami :)

Może by tak zmienić temat na "Potyczki słowne Jerzego i Kłysa"?
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #115 dnia: Kwietnia 22, 2008, 05:47:29 pm »
Prawdę mówiąc nie mam ochoty potykać się o Kłysa - słownie czy dosłownie. Dla mnie ten temat może się skończyć - nie doczekam się tu niczego konstruktywnego, a jeśli od kogoś, to prędzej od Zsa-Zsy. ;)
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #116 dnia: Kwietnia 22, 2008, 06:38:16 pm »
Poproś Jerzy Szamana - może da ci moda, wtedy będziesz mógł mnie wykasowac. Albo najlepiej załóż sobie własny topic "Wynurzenia Jerzego". Jeżeli nie znam sprawy i szersza publicznośc jej nie zna to może przytoczysz jej szczegóły w własnej wersji - szczególnie takie które potwierdzałyby że nie naruszyłeś świadomie jednej z podstawowych zasad gry.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #117 dnia: Kwietnia 22, 2008, 06:43:07 pm »
chciałabym się z wami posprzeczać, ale nie chciało mi się czytać tej dyskusji... :(


Offline K@T

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 62
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #118 dnia: Kwietnia 22, 2008, 07:27:07 pm »
Według mnie ta dyskusja jest żałosna i nie wniesie nic nowego. Otulina jest była i bedzie w przyszłości straszyć z każdego drzewa.
SPAWYNYMY tututududu SPAWYNYMY tuturutu Spawynymy tututurutururuturutututru

Offline Sekta

  • GTM - Porucznik Rezerwy
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1448
  • chyba boję się kobiet...
    • ja
Odp: bezpieczeństwo po raz n-ty...
« Odpowiedź #119 dnia: Kwietnia 22, 2008, 08:34:53 pm »
Przestań już, Jerzy... Sekta jest organizatorem (szefem?) ochrony, a to coś innego niż organizator konwentu, ok? Sekta nie odpowiada za grę, tylko za to, żeby nieprzewidziani ludzi nie szwędali się po terenie konwentu i temu podobne sprawy i nic nie ma wspólnego z bezpieczną bronią czy otulinowymi drzewami. Oprócz, oczywiście, swojego prywatnego zdania na ten temat. Tak mi się wydaje...
Ładnie opisałaś moje miejsce  ;D
Oczywiście moje wypowiedzi tu mają charakter prywatny....poparte są jednak moimi doświadczeniami jako kilkuletniego już organizatora Ochrony..
1. najwięcej wypadków zdarza się w domu..- to jest fakt, znajdźcie sobie badania w sieci... :o
2. kwestia dymu mnie rozbawiła.. proponuje wpisać do regulaminu, że gazy bojowe (sarin, soman) są zabronione na Orkonie
3. podałem już wcześniej przykład na dziwne tendencje dot. bezp. . teren Fantazjady...i zabawne argumenty dotyczące bezpieczeństwa, niebezpieczeństw czyhających na nas.
rozumiem już dlaczego teren obecny to płaski las, poprzecinany schludnymi alejkami.. ;D
dla nas trzydziestolatków idealny ;D nie grozi nam atak serca przy wspinaniu się   :o
ps. specjalnie moja wypowiedź ma charakter ironiczny by uwypuklić "tendencje", nie fakty..
tak się kończą nocne igraszki.. .....