Autor Wątek: Hardkorps  (Przeczytany 5107 razy)

Offline anathema

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 669
Hardkorps
« dnia: Sierpień 25, 2008, 06:32:56 pm »
Szanowni zgromadzeni!
Na Hardkonie będąc, zobaczyłam nowe, twórcze wykorzystanie potencjału młodych ludzi, którzy chcą coś zrobić dla konwentu, w zamian za darmowy wjazd i inne.
Otóż nie marnowali swej energii za mocno bezsensowne, nudne, pochłaniające czas i nie przynoszące realnych korzyści ( na konwentach rzadko kradną i nie jest to do ochronienia), nie siedzieli na jednym z 56 wejść do obozu, sprawdzając plakietki i umierając ze zmęczenia i nudów na warcie 2- 6 rano.
Grupa ta służyła do: sprzątania obozu, budowania lokacji, noszenia ciężkich rzeczy, pomocy w rozbijaniu namiotów, noszeniu toreb, i byciu z ogólną pomocą.
Zajmowało to zdecydowanie mniej czasu niż 24 h wart a jednocześnie czyniło ich przydatnymi, oraz sprawiało że czuli sie przydatni.
Zapytuję zatem: czemu by nie wprowadzić- nie bójmy  się tego słowa- ZMIAN! i nie przekształcić zgoła bezsensownego siedzenia na dyżurach w nienormowany i owocny czas pracy orkorpsów?
a.k.a Sunny Sanchez

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 25, 2008, 06:35:51 pm »
A czy mogli pić w trakcie tej pomocy??
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline anathema

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 669
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 25, 2008, 07:03:50 pm »
nigdy nie widziałam żeby któryś z nich był nietrzeżwy jak cos robił
działa to tak samo jak robienie "za kontrybucje" tylko że nie marnuje się ani czasu ani pieniędzy
a.k.a Sunny Sanchez

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 25, 2008, 07:44:03 pm »
Nietrzeźwy w rozumieniu ustawy czy nietrzeźwy w rozumieniu potocznym, normalnym czy kwalifikowanym??

Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline KOVAL

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2987
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 26, 2008, 09:37:26 am »
(...)
Grupa ta służyła do: sprzątania obozu, budowania lokacji, noszenia ciężkich rzeczy, pomocy w rozbijaniu namiotów, noszeniu toreb, i byciu z ogólną pomocą.
(...)
Zapytuję zatem: czemu by nie wprowadzić- nie bójmy  się tego słowa- ZMIAN! i nie przekształcić zgoła bezsensownego siedzenia na dyżurach w nienormowany i owocny czas pracy orkorpsów?
mi osobiście niespecjalnie podoba się idea aż takiego przekwalifikowania ochrony
IMO Orkonowa Ochrona dobrze spełnia swoją funkcję i takie przekwalifikowanie mogłoby nie wyjść na dobre

sądzę jednak ze chyba dobrym pomysłem (do rozważenia) byłoby utworzenie takiej ekipy równolegle - jako osobną "kontrybucję"
w jakimś osobnym systemem dyżurów
i podległych orgom do spraw organizacyjnych

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 26, 2008, 10:36:10 am »
A ja nie rozumiem, po co maja byc wydelegowani specjalni ludzie do pomocy w noszeniu toreb i rozbijaniu namiotow.

Jak ktos takiej pomocy potrzebuje to prosi znajomych. Jak nie ma znajomych, bo przyjechal pierwszy raz na orkon, to prosi innych orkonowiczow. A jak przyjdzie taki czas, ze nikt nie bedzie chcial na orkonie pomoc innemu orkonowiczowi, gdy ten bedzie pomocy potrzebowac, to chyba trzeba bedzie zrezygnowac z organizowania Orkonu.

To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain

Offline anathema

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 669
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 26, 2008, 12:13:09 pm »
chodzi tylko o to że to czym teraz się zajmuje ochrona jest bez sensu, marnuje sie w sumie ich czas i pieniądze konwentu
no bo realnie- sprawdzają plakietki i co poza tym? gniją na nocnych wartach
a.k.a Sunny Sanchez

Offline Vistim

  • Szalony i Niezrównoważony
  • Promo
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 473
  • I think You know...
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 26, 2008, 01:24:41 pm »
... ale kiedyś mogą się przydać. Jak już ktoś słusznie zauważył, ochrona jest od tego, by siedzieć i się nudzić, czekając, aż coś się wydarzy. Do tego dochodzą modlitwy, by się nie wydarzyło. To, że teraz nie był potrzebna, nie oznacza, że np. za rok/dwa lata nie okaże się przydatna. Chociaż nikt z nas tego by nie chciał...
life sucks. music doesnt.

Offline KOVAL

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2987
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 26, 2008, 01:38:52 pm »
tak jak powiedziano - ochrona jest w pierwszej kolejności "żeby była" i niech tak zostanie

a BTW nie zapominajmy że ochrona też spełnia defacto cała masę "pobocznych" funkcji,
bez których życie na konwencie byłoby trudniejsze,
takich jak:
- wiedzenie gdzie jest jakiś Org,
- biuro rzeczy znalezionych
- wiedzenie kto ma dyżur samochodowy i gdzie może być
- bieżąca informacja na temat aktualnych wydarzeń w obozowisku
- udzielanie informacji przybyłym w środku nocy uczestnikom o aktualnościach, topografii obozu i innych ciekawostkach
(a propos: dziękuję teraz bo wcześniej zapomniałem) 


Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 26, 2008, 02:04:07 pm »
Na Polconach poza regularną ochroną konwentową jest coś takiego jak "gżdacze" - ochotnicy spośród uczestników, którzy deklarują pomoc przy wszystkim, przy czym akurat w danym momencie będzie ona potrzebna. Taki gżdacz dostaje specjalny, dostępny tylko w ten sposób T-shirt (jest to wyróżnienie) i po prostu jest dyspozycyjny: czy trzeba zająć się gościem, kogoś gdzieś zaprowadzić, coś przenieść, gdzieś posprzątać, etc. - gżdacz pomoże.

Wygląda na to, że opisany przez Anathemę Hardkorps jest właśnie czymś w podobnym stylu. Jeśli tak, to z obserwacji wiem, że dobrze się to sprawdza.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Kędzior

  • Prezydent
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 772
  • Da ba di da ba dai
    • Międzynarodowy Serwis Informacyjny
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 26, 2008, 02:39:59 pm »
Ja podzielam stanie Kovala, i nie mam wiele więcej do dodania.

Na dodatek są wprowadzane małe, pseudo-kosmetyczne zmiany. Mamy nadzieję, że dzięki nim, więcej konwentowiczów zobaczy, że ochrona jest potrzebna i przydatna.

Pozdrawiam

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 26, 2008, 02:50:06 pm »
Ochrona jest potrzebna bezdyskusyjnie - można się tylko cieszyć, że panuje spokój i mieć nadzieję, że tak pozostanie. Przypomnę, że regularna ochrona pojawiła się na terenówkach po tym, jak na Gladionie w Mirowie w nocy ktoś przeszedł się po polu namiotowym i zgarnął wszystko, co mu się nawinęło pod rękę. Traf chciał, że w moim przypadku, była to większość wszystkiego, co miałem zabrane na wyjazd, inni potracili buty, gitarę, kuchenkę turystyczną...
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Sekta

  • GTM - Porucznik Rezerwy
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1448
  • chyba boję się kobiet...
    • ja
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 26, 2008, 03:20:03 pm »
Znacie moje zdanie na temat ochrony....
Co do pomocy to Marysia chyba dobrze się wypowiedziała...
Co do lokacji to przecież zgłaszają sie ludzie... mają swoje punkty za to....więc to nic nowego...

Mod Kędzior On// Sekta, błagam... Patrz czasem na to co napisałeś... Czy zamiast trzech kropek masz trzy slashe czy przecinki, czy pisownia jest poprawna (Chociaż mniej więcej), czy masz literówki... To nie takie trudne, naprawde. //Mod Kędzior Off
« Ostatnia zmiana: Sierpień 26, 2008, 04:06:44 pm wysłana przez Kędzior »
tak się kończą nocne igraszki.. .....               

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 26, 2008, 04:51:20 pm »
chcecie pomysły to macie

1.Skracamy wachty do 2 godzin chyba że ktoś chce dłużej - 2 godziny spowodują że a) ochrona nie zdąży się znudzić, b) nie będzie aż takiego dramatu z wyrwaniem sobie tego czasu.

2. Oprócz normalnej ochrony powołujemy "ochronę pomocniczą" - gośc który się zgłasza i jest klepnięty primo ma odsiedzieć w ciągu dziennych wacht przed GG powiedzmy 6 godzin na bramce - np. z "normalnym" ochroniarzem i dostaje za to 1PP (jeżeli oczywiście wszystko będzie ok). No jak starczy koszulek to nawet koszulkę może dostać. Jestem prawie pewien że znajdzie się całkiem sporo osób które będą w stanie poświęcić w sumie nie aż tak dużo czasu, w nie aż tak upierdliwy sposób a odciąża istotnie klasyczną ochronę.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Hardkorps
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 26, 2008, 05:25:28 pm »
no... ja chętnie... ale szef ochrony miałby wówczas straszny bałagan...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5