Autor Wątek: Ochrona i Sprzątanie Obozowiska  (Przeczytany 7975 razy)

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« dnia: Sierpień 24, 2008, 10:43:20 am »
Czy można by zobowiązać ochroną do sprzątania obozowiska??

Bo w tym roku tylko Uelfik z Kajtkiem pełnili tą zaszczytną funkcję...

2 PP za ochronę, która siedzi, dowcipkuje w zeszycie i sprawdza plakietki to dużo, biorąc pod uwagę kontrybucję... więc może niech coś robią przy okazji pożytecznego, to nie będzie im się tak nudzić na warcie (ja miałem 4 i gdyby nie służbowy wyjazd do Myszkowa to bym zdechł z nudów)

przy okazji będą lepiej pilnować obozowiska...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Sekta

  • GTM - Porucznik Rezerwy
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1448
  • chyba boję się kobiet...
    • ja
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 24, 2008, 03:32:55 pm »
o jaki świetny pomysł....własnie rozwiązaliśmy problem śmiecenia ludzi (niechlujstwa)...niech ochroniarze sprzątają za innych...a i jescze wyślijmy ich na lokacje, bo tam też dużo śmieci....
ps. Nudziłes się powiadasz?
ps2. Ochrona miała za zadanie pilnować by ludzie sprzątali po sobie... i już...gdy tego nie dopilnowali pare razy wartownicy, musieli sami wówczas sprzątać.....
ps3. Nudzi mi się słuchanie ludzi którzy nie będąc nigdy w ochronie opowiadają , jak to ma ona wspaniale...proponuje Ci Ape- zapisz się do Ochrony na przyszły rok.. to wtedy sobie pogadamy...miłego dnia
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2008, 03:42:29 pm wysłana przez Kędzior »
tak się kończą nocne igraszki.. .....               

Offline Kędzior

  • Prezydent
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 772
  • Da ba di da ba dai
    • Międzynarodowy Serwis Informacyjny
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 24, 2008, 03:35:50 pm »
Na razie, jest przyjęte, że ochrona nie jest od sprzątania. Jeżeli ktoś nie ma ochoty sprzątać po sobie i mieszkać w burdelu, be my guest, ja okolice swojego namiotu sprzątałem...

A te PP nie są za żartowanie, zaszytowanie, i plakietkowanie, tylko za to, że tracą ponad 24 godziny czasu zabawy, siedzą w środku nocy gdy inni się bawią, pilnują by inni się nie szlajali po terenie, zanoszą niktórych do namiotów, są gotowi pomóc tym, co tego potrzebują. W tym roku jeszcze będzie coś więcej, ale teraz nie o tym.

Tak się nudziłeś? To znaczy, że nie wartowałeś, tylko się byczyłeś. Trzeba chodzić po terenie obozu, nie siedzieć przy bramie. Jeżeli chodziłeś a i tak się nudziłeś, to kupię Ci JoJo.


Więc podkreślam, od sprzątania obozu są Ci, co go zabrudzili. Jeżeli ktoś w ochronie czuję się na tyle wzrorowym obywatelem, by posrzątać po kimś, to nic jak podziękować i być wdzięcznym. To się nazywa "Beyond the Call of Duty".

Uelfik, Kajo -  :-*

(+ to co powiedział Sekta)

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 24, 2008, 03:59:37 pm »
Cytuj
ps2. Ochrona miała za zadanie pilnować by ludzie sprzątali po sobie... i już...gdy tego nie dopilnowali pare razy wartownicy, musieli sami wówczas sprzątać.....
ok... dobry pomysł... ochrona pyta się o plakietkę i wzamian dostaje albo pokazaną platkietkę, jeśli się ją ma, lub sympatyczny uśmiech politowania...

Więc jak niby ma pilnować, niewyposażona w środki przymusu, żeby ludzie po sobie sprzątali??

p.s. Sekta poprosił mnie żebym posprzątał przy swoim obozowisku- posprzątałem... ale sprzątałem również po zakończeniu konwentu po innych i inni wcale nie posprzątali- wniosek?? Sekta ich nie poprosił....

Cytuj
Tak się nudziłeś? To znaczy, że nie wartowałeś, tylko się byczyłeś. Trzeba chodzić po terenie obozu, nie siedzieć przy bramie. Jeżeli chodziłeś a i tak się nudziłeś
W trakcie warty powstrzymaliśmy kucharza z pirackiego statku, przywiozłem rannego Jabola z Myszkowa, Patrol był jedyną rozrywką, więc gdy tylko udało mi się wynegocjować z Mirkiem że teraz ja idę, to szedłem niosąc banana na twarzy... i tak, dalej nudziło mi się...

A pytanie moje wzięło się z tego, że w tym roku Sekta wysłał Uelfika i Kajtka do sprzątania...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 24, 2008, 04:05:41 pm wysłana przez apollyon »
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline chmielu

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 484
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 24, 2008, 04:13:57 pm »
Ape, zmusić do posprzątania po sobie, środkami przymusu, może tylko policja- wypisując mandat za śmiecenie. Ale myślę, że wzywanie policji na orkon przez orgów, żeby karała mandatami orkonowiczów zostałoby uznane za pewną przesadę ;)

Jest kilka kwestii nierozwiązywalnych środkami orkonowymi: to min. kwestia śmiecenia, to, że ochrona nie może w żaden sposób wymóc na ludziach kilku rzeczy np. pokazywania plakietek ( inna sprawa, że ochroniarze robią z pokazywania plakietek jakiś cyrk- jeżdżę na orkony od lat, wszyscy mnie znają, mogę pokazać plakietkę raz, drugi, trzeci, żeby udowodnić, że mam akredytację, ale jaki jest cel pytania mnie o to po raz 10-20-30-40? Żeby nie było, za każdym razem plakietkę pokazywałem, bo jej nie pokazywanie uważam za bucostwo i tracenie czasu, ale ciągle nie mogę zrozumieć, dlaczego po raz 55 ten sam ochroniarz pyta mnie czy mam plakietkę?). A równocześnie ochroniarze dostają pewne bonusy, co pewnych ludzi boli. Dlaczego dostają te bonusy? Ładnie ujął to Schamman w jakimś wątku czy też po prostu rozmowie na orkonie- bo ochrona musi być, a ludzie się do niej nie garną. Trzeba więc ich do tego skłonić. A skłonić ich można bonusami. I tak wchodzimy w proste zagadnienia rynkowe- podaży, popyt, zależność wysiłku od nagrody itd.

Inna sprawa sekta, że o ile się nie mylę, to kiedy ja byłem w ochronie ( 6 i 5 lat temu) to sprzątałem obozowisko. Nie z własnej woli, ale taki był rozkaz z góry. A wtedy ochroniarze nie dostawali darmowych pp, ani kropek, tylko wjazd za darmo. No cóż, czasy się pewnie zmieniły ;)

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 24, 2008, 04:28:56 pm »
Małe sprostowanie. Sekta nie kazał sprzątać tylko rozdać worki na śmieci.
Ale jak już z Kajtkiem szliśmy przez obozowisko z workami, to posprzątaliśmy to i owo. Nic wielkiego.. nie zrobiliśmy jakiegoś wielkiego sprzątania.

Wielkie sprzątanie zrobiliśmy w namiocie ochrony, który okazał się był zasyfioną meliną pełną niedopitego piwa, kiepów, starego jedzenia i najróżniejszych śmieci.
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 24, 2008, 04:32:34 pm »
Cytuj
Małe sprostowanie. Sekta nie kazał sprzątać tylko rozdać worki na śmieci.
a to ważne sprostowanie i przepraszam....

Cytuj
Wielkie sprzątanie zrobiliśmy w namiocie ochrony, który okazał się był zasyfioną meliną pełną niedopitego piwa, kiepów, starego jedzenia i najróżniejszych śmieci.

które to syfy wchodziły również do mojego salonu...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 24, 2008, 04:34:55 pm »
jeżdżę na orkony od lat, wszyscy mnie znają, mogę pokazać plakietkę raz, drugi, trzeci, żeby udowodnić, że mam akredytację, ale jaki jest cel pytania mnie o to po raz 10-20-30-40?

Też kiedyś uważałem to za cyrk, ale doszedłem do wniosku, że to trochę inaczej.

Ważne jest NIE TYLKO to, że ktoś ma akredytację i ty jako ochroniarz o tym wiesz (już go pytałeś, znasz osobiście itp.), ale też, że nosi plakietkę przez cały konwent w widocznym miejscu.

Osobiście zdarzało mi się nie mieć plakietki i być o nią upominanym przez innych ochroniarzy (którzy przecież byli ze mną w ochronie i wiedzieli, że mam), ale przyznawałem im rację, szedłem do namiotu i przypinałem ją sobie w widocznym miejscu. Nie po to by udowodnić im, że mam akredytację (wszak wiedzą, że mam), ale po to, by ułatwić wszystkim pracę.

Pozdrawiam.
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 24, 2008, 04:56:38 pm »
Znaczy się chodzi o cel wychowawczy??

ja tam po jakimś czasie pytania się tylko na wyrywki, pytałem się wszystkich, żeby mieć co robić (cóż, było to jedyne uprawnienie ochrony)
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline chmielu

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 484
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 24, 2008, 11:35:03 pm »

Ważne jest NIE TYLKO to, że ktoś ma akredytację i ty jako ochroniarz o tym wiesz (już go pytałeś, znasz osobiście itp.), ale też, że nosi plakietkę przez cały konwent w widocznym miejscu.


Problem polega na tym, że plakietki orkonowe mają przykrą zdolność do odczepiania się i gubienia. Dlatego ja od wielu lat nigdy nie noszę jej w widocznym miejscu, ale po wewnętrznej stronie kieszeni w bojówkach. Wiem, że jak mi się odczepi to wpadnie do kieszeni, jak mam ją pokazać to tylko odwijam klapę od kieszeni. Ale to offtop. Sorry.

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 25, 2008, 09:10:14 am »
Problem plakietki problemem plakietki, ale ustaliliśmy już chyba że plan z tym że orkona będzie pilnowała, aby ludzie sami sprzątali teren, to dobra idea, ale bez szans na jej efektywną realizację... tymczasem syf jest i byłoby miło, gdyby szef ochrony miał jakiś plan, a nie idee, jak sobie z tym poradzić...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 25, 2008, 12:41:39 pm »
Jeżeli dołożymy ochronie sprzątanie to bardzo szybko okaże się że sprząta po sobie tylko ochronia i jakieś 10% ludzi którzy mają wewnętrzne poczucie obowiązku/estetyki - reszta stwierdzi że przecież to ktoś inny to robi/powinien robić...Smutne ale prawdziwe - a z syfem poradzić sobie na mój gust można tylko w jeden sposób - wprowadzając przynajmniej częściowy zamordyzm i goniąc ludzi do sprzątania. A jak ktoś mówi że "nie teraz, później, wieczorem" itd. to niech ochrona taką deklarację zapisuje wraz z nazwiskiem delikwenta i później upierdliwie egzekwuje.
Sprzątanie nie jest czynnością która zajmuje jakąś radykalnie dużą ilość czasu ale wymaga "odpowiedniego impulsu" bo człowiek z natury jest istotą leniwą i woli przeznaczyć 15 minut na leżenie bez zającia niż na sprzątanie.
Co do plakietek to jak we wszystkim ważny jest umiar - generalnie nie mam z tym problemu (oprócz notorycznego gubienia plakietki) ale czasami wygląda to na upierdliwość dla zasady. A co do nudy - ochronie ma się nudzić, tak zresztą jak większość ochroniarzy i stróżów świata przez większość czasu się nudzi, taka to robota, polegająca głównie na czekaniu czy się coś nie stanie i byciu w gotowości. I jak z nudów ktoś pisze zeszyt albo wpada w fazę to dla mnie jest ok. Natomiast jak ktoś z nudów zaczyna być niepotrzebnie upierdliwy dla innych to mi to przypomina troszkę rzeczy które czasami z nudów potrafią robić strażnicy w więzieniach. Skala inna schemat ten sam.

Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline TomaK

  • DOHTOR
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 515
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 25, 2008, 09:29:55 pm »
Co do plakietek to jak we wszystkim ważny jest umiar - generalnie nie mam z tym problemu (oprócz notorycznego gubienia plakietki) ale czasami wygląda to na upierdliwość dla zasady. A co do nudy - ochronie ma się nudzić, tak zresztą jak większość ochroniarzy i stróżów świata przez większość czasu się nudzi, taka to robota, polegająca głównie na czekaniu czy się coś nie stanie i byciu w gotowości. I jak z nudów ktoś pisze zeszyt albo wpada w fazę to dla mnie jest ok. Natomiast jak ktoś z nudów zaczyna być niepotrzebnie upierdliwy dla innych to mi to przypomina troszkę rzeczy które czasami z nudów potrafią robić strażnicy w więzieniach. Skala inna schemat ten sam.
Zgadzam się całkowicie. Z naciskiem na momentami zbędną upierdliwość.

Co do sprzątania, to najlepsze chyba co można zrobić to zapuścić na ten temat wzmocnioną reklamę (w informatorach, na tablicach ogłoszeniowych, forum, stronie itp.) i wierzyć, że ludzie przypomną sobie w odpowiednim momencie...

- wiem, że nic nie wiem -
...ale i tak będę nosił damskie torebki!

Offline Neo

  • Ten ktorego nie ma
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 377
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 25, 2008, 10:41:05 pm »
Czyli, w sensie że uczestnicy konwentu zobowiązani sa do utrzymywania zajmowanego terenu pola namiotowego, i lokacji na grach w czystości? Umieścić warto, przynajmniej będzie podstawa do upominania ludzi..
Kiedyś ludzie byli bliżej siebie. Musieli. Broń nie niosła daleko...<br /><br />71:5

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Ochrona i Sprzątanie Obozowiska
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 25, 2008, 10:46:41 pm »
Neo- już jest...
Cytuj
15. Uczestnicy zobowiązani są do utrzymania porządku i czystości na terenie konwentu, w szczególności w miejscu biwakowania.

i g daje... ale faktycznie, jakby byli tak upierdliwi jak są przy plakietkach, to pewnie by dało to jakiś efekt...

Bo już samo to że w ochronie są nasi znajomi, sprawia, że inaczej pojmujesz ich prośby...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5