Autor Wątek: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real  (Przeczytany 11120 razy)

Offline Thorgrim

  • Majster
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 549
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 05, 2008, 03:30:15 pm »
Hehe, jaka troska o Bezpieczeństwo. Pisanie o skaleczeniu poprawiło mi humor :)

No jak ktoś straci palec to może być kłopot >:D chyba, że ten palec mu nie potrzebny..
71:5

Offline Arvid

  • Capitan Mac Millan
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 38
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 10, 2008, 12:43:58 am »
Widzę że swoimi (czy trafnymi, czy nie, to już wasza ocena) pomysło-sugestiami wzbudzam różne emocje... Ogółem co do dyskusji to odradzał bym samozwańcze stosowanie leków (choćby "zwykłej" aspiryny) wobec kogoś. Nawet w dobrej wierze. Jak Milady zresztą napisała, nawet na tak podstawowe leki jak kwas acetylosalicylowy ktoś może być uczulony, źle je tolerować.
Jeszcze co do jakości i ilosci obrażeń "kwalifikowanych" do opatrzenia to powiem że jednemu dyskomfort sprawią co sroższe otarcia a inny w ramach ukazania heroizmu swojego (i swojej postaci ?) nie przerwie gry nawet w przypadku utraty palca czy tym podobnych utrat częsci ciała...  Więc różnie to bywa...
The silence breaks the ground
A shadow is riding the horizon
An arcane man arrives to town
Remoresless and condemned
Tasted the snake's poison
Broken every bone
Felt a thousand gunshot wounds
But there's nothing that whiskey can't cure

"Iron" - Ensiferum

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 10, 2008, 12:11:50 pm »
Nie mniej jednak z całej tej dyskusji interesuje mnie jedno:

Czy będzie wielkim dyshonorem dla Orkonu jeśli na terenie gry też znajdzie się apteczka, analogiczna do obozowiskowej, a DO będą wiedzieli gdzie ona jest i ewentualnie kierowali tam osoby, które odczują potrzebe udzielenia sobie pomocy?

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 10, 2008, 12:17:08 pm »
Kura ale nie chodzi o samą apteczkę, która w zasadzie mogła by się rozmnożyć i pojawić jak sugerujesz, a o niezgadzanie się z kierunkiem gdzie mieli by biegać sanitariusze po terenie gry i sprawdzać czy wszyscy mają umyte ręce i czy nikomu nie dzieje się krzywda...

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 10, 2008, 12:20:30 pm »
Ja tak powiem a muzo, że DO Yeti nosił wielki plecak i apteczkę...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 10, 2008, 01:00:46 pm »
I jak trezciego dnia u Burzycieli się akurat rozłożyła dziewczyna, to niestety z tej apteczki nic nas nie poratowało, mimo, że Yeti się na miejscu jakoś szybko i sprawnie zmaterializował.

Byłam świadkiem w tym roku dwóch minor injuries na Orkonie. Nie wynikłych z walki, pecefał, ani innych graczy, a zwykłych okoliczności losowych - jeden koleś zasłabł i akurat trafił głowa w kamień, jedna dziewczyna, chyba z wycieńczenia, dostała fontanny z nosa (dosłownie fontanny, nie kilku kropli, inaczej nie byłoby się czym przejmować).

Stąd właśnie jakoś bardzo obrazowo przemawia do mnie apteczka na grze. Żeby nie trzeba było dylać z do obozu po bandaż, gazę czy wodę utlenioną.

Tak, najlepiej by było, jakby każdy miał ze sobą. Ja zabierałam zestaw "pierwszej pomocy"  w postaci plastrów i chusteczek higienicznych i paru babskich drobiazgów do przeżycia (czyli także kanapki i zupki chińskie ;) mimo, że to nie tylko babskie ).

Ale główna apteczka może poratowac tych mniej przewidujących, a bardziej pechowych.

Bo przy skreśleniu pomysłu z biegającymi medykami nic do tej pory nie było powiedziane o samych medykamentach.

Co niniejszym na przyszły Orkon postuluję :)

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 10, 2008, 01:10:16 pm »
Na to że niektórzy nie piją nic przez całą grę(powód wycieńczenia i zasłabnieć, powodujących niekiedy gorszą panikę), się nic nie poradzi...

chociaż na Sorontarze, o ile był to denny konwent, pojawił się dobry pomysł, mianowicie "źródełka"... był to takie wielkie zbiorniki awaryjne, w których była woda i można z niej było do woli korzystać...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 10, 2008, 01:15:22 pm wysłana przez apollyon »
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Wircyn

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 890
    • Przemyska Gildia Fantastyki
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 10, 2008, 01:12:13 pm »
Ja tam miałem torbę ze sobą  na grze i w niej nosiłem podstawowe środki opatrunkowe, niema zakazu wnoszenia takich materiałów na teren gry więc jeżeli ktoś chce być przygotowany to niech sie o to zatroszczy. Mi apteczka przydała się do opatrzenia kolegi który rozciął stopę na szkle i krwawił jak prosie. Jesteśmy dorośli i każdy odpowiada za siebie. Jak jedziesz na wakacje pod namiot to tez nikt z tobą nie będzie biegał z apteczką, trzeba samemu to przewidzieć.  

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 10, 2008, 01:19:39 pm »
Na to że niektórzy nie piją nic przez całą grę(powód wycieńczenia i zasłabnieć, powodujących niekiedy gorszą panikę), się nic nie poradzi...

A co ma piernik do wiatraka, bo nie załapałam? :-\

Ja tam miałem torbę ze sobą  na grze i w niej nosiłem podstawowe środki opatrunkowe, niema zakazu wnoszenia takich materiałów na teren gry więc jeżeli ktoś chce być przygotowany to niech sie o to zatroszczy. Mi apteczka przydała się do opatrzenia kolegi który rozciął stopę na szkle i krwawił jak prosie.

Jak wyżej. Ja też. Czy z tego powodu Orkon ma odmówić środków medycznych, jeśli może postawić apteczkę, tym którzy albo są ciągle za młodzi mentalnie, albo w swym przekonaniu im to się na pewno nie przytrafi?

Jesteśmy dorośli i każdy odpowiada za siebie. Jak jedziesz na wakacje pod namiot to tez nikt z tobą nie będzie biegał z apteczką, trzeba samemu to przewidzieć.  

Może to być dla ciebie zaskoczeniem, ale nie? Nie wszyscy uczestnicy Orkonu są dorośli i jako tacy nie odpowiadają za siebie. Tak mają od tego opiekunów, ale miej świadomość trochę głębszego skomplikowania sytuacji.

A propo pola namiotowego. Jak na takie jedziesz, to osoba obsługująca pole namiotowe ma apteczkę, bo tego wymagaja przepisy BHP. Właśnie dlatego, ze to pole, a nie środek cywilizacji.

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 10, 2008, 01:46:41 pm »
Cytuj
A co ma piernik do wiatraka, bo nie załapałam?
Największym zagrożeniem na orkonie po mojemu jest właśnie to że ludzie nie biorą z sobą wody, a nawet jak biorą to nie piją... oba przypadki któe opisałaś się na to właśnie kwalifikują...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 10, 2008, 02:25:20 pm »
niemal każdy z duchów w tym roku miał apteczkę. O Yetim zresztą wspomniał Ape. Każdy powinien mieć też swoje leki jesli przewiduje, że coś może mu się stać. O co więc chodzi w tej dyskusji...?

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 10, 2008, 03:00:11 pm »
Cytuj
A co ma piernik do wiatraka, bo nie załapałam?
Największym zagrożeniem na orkonie po mojemu jest właśnie to że ludzie nie biorą z sobą wody, a nawet jak biorą to nie piją... oba przypadki któe opisałaś się na to właśnie kwalifikują...

Pierwszy wysoce prawdopodobne, drugi chyba jednak nie, ponieważ to było o 11 rano świeżo po wejściu na grę i w lesie.

Ale nie zależnie od powyższego, fakt ogólnodostępna woda, to podstawa. Niby każdy bierze swoją, ale więcej niż półtora litra to i ja bym nie chciała tachać na ramieniu, a taka ilość to schodzi w upalny dzień w 2 godzinki. A potem zostaje ich jeszcze 6 grania i biegania.

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline AREK

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 559
    • Klub Twierdza
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 10, 2008, 03:35:39 pm »
niemal każdy z duchów w tym roku miał apteczkę. O Yetim zresztą wspomniał Ape. Każdy powinien mieć też swoje leki jesli przewiduje, że coś może mu się stać. O co więc chodzi w tej dyskusji...?

Chyba tylko o to żeby sobie pogadać... jak większosć wątków na forum.
\"I\'m a leaf on the wind. Watch how I soar...\"<br /><br />http://klubtwierdza.prv.pl

Offline Theo Griffin

  • Ti-joł ;D
  • Logistyka
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 629
  • To wszystko brzmi jak Zapomniana Opowieść...
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #43 dnia: Grudzień 10, 2008, 04:29:44 pm »
Największym zagrożeniem na orkonie po mojemu jest właśnie to że ludzie nie biorą z sobą wody, a nawet jak biorą to nie piją...

Z brakiem wody to jeszcze nie największa tragedia - podczas gry były przecież lokacje z napojami (karczma, wędrowny handlarz). Gorzej z tym, że ludzie zajęci zgrywaniem bohaterów zapomnieli o obowiązku picia. Wielki szacunek z mojej strony należy się Zarazie, który na grach otwarcie namawiał do picia napojów.
"Ten pomiędzy wszystkim to ja
Powinienem wybrać lecz jak...?
Każdy dzień daje znak, że zatrzymał się czas...
Drąży myśli, to wściekłość i wrzask...
Ona chwyta mnie w locie
I powstrzymuje czyny mych zaplątanych w niebo słów...
Nie wypełniliśmy się dniem...

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 10, 2008, 05:06:59 pm »
jeden koleś zasłabł i akurat trafił głowa w kamień,
nie zasłabł tylko "upadł growo"
i został opatrzony chwilę później
przy pomocy apteczki
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.