Autor Wątek: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real  (Przeczytany 11643 razy)

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 03, 2008, 07:42:28 pm »
cudnie. zadzwonimy do pana



(-ale..ja nie mam telefonu...
-w porządku...zadzwonimy do pana)


 :P

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 03, 2008, 07:43:21 pm »
Cytuj
chyba, ze na liscie wpisza swoje numery komorek. Wot technika
No było poniżej pasa... ;P

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 03, 2008, 08:34:25 pm »
A w sumie... jest jakaś zaplanowana metoda udzielania pomocy ofiarom na Grze? W sensie plastrów, gaz, bandaży zwykłych i elastycznych. I ewentualnie panadolu. No bo zakładam, że tyle można zrobić w terenie (zatamować krwawienie, jakieś rozcięcie, czy rozbity nos, albo usztywnić kostkę, czy podać wodę z uderzeniową dawką panadolu na udar słoneczny lub cieplny), na więcej nie ma się co bawić w dr Quinn, tylko odnieść do obozowiska, albo wywieźć dalej jeśli sprawa jest poważna.

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 03, 2008, 09:18:34 pm »
w pierwszej pomocy nie powinno się podawać żadnych leków.
 a na udar najlepszy jest cień, chłodny ręcznik lub chusta na głowę i całe ciało i dużo wody mineralnej. nic więcej.



Offline Prezes

  • Inspektor Promise
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 832
  • Tolerance is a sign of weakness.
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 04, 2008, 12:11:36 am »
I coś na głowę, ale to przed.
Toothbrush and paste are useful, but it is our indomitable will that promises the ultimate victory.

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #20 dnia: Grudzień 04, 2008, 09:22:52 am »
I tu po raz kolejny zawnioskuje, aby kupić karte prepaidową dla ochrony a najlepiej drugą dla pełniącego wartę. Tak aby można było z terenu do wartownika/ochraniacza zadzwonić i powiedzieć że kolo ma udar i może by tak furą zajechać aby go zgarnąć. Bez konieczności zamieszania szukania osób itd....

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #21 dnia: Grudzień 04, 2008, 03:16:57 pm »
na więcej nie ma się co bawić w dr Quinn, tylko odnieść do obozowiska, albo wywieźć dalej jeśli sprawa jest poważna.

Chyba że jest się na larpie dr Quinn.


w pierwszej pomocy nie powinno się podawać żadnych leków.
 a na udar najlepszy jest cień, chłodny ręcznik lub chusta na głowę i całe ciało i dużo wody mineralnej. nic więcej.

 :) No nie do końca - jakby ktoś miał zawał to aspiryna pod język (i nitrogliceryna jakby kto miał). W wypadku np Sławka daje mu to wybór czy woli zejść na zawał czy wstrząs anafilaktyczny;)

Tak w ramach kręcenia się w kółko w (off) topicu
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline ragnar

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 7
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 04, 2008, 11:19:42 pm »
na terenie gry nawet na zwykłym larpie przydałyby się apteczki. Starczy że ktoś skaleczy się podczas np. biegu przez las, upadnie na coś ostrego. Jeśli dobrze zrozumiałem to apteczka jest ale w obozie głównym, czyli jeśli skaleczę się muszę przerwać grę i pofatygować się do obozowiska lub latać po polu gry z mniejszą lub większą raną. Nie każdy ma miejsce w stroju na dodatkowe kilka rzeczy - wodę utlenioną opatrunek plastry - coś co umożliwiłoby szybkie opatrzenie ranki bez konieczności przerywania gry. Dlatego widzę to w ten sposób - ochotnicy mający np. większa możliwość brania dodatkowego sprzętu na teren gry mogliby brać dodatkowe materiały opatrunkowe; aby ułatwić ich rozpoznanie można by załatwić im jakiś symbol   - coś w rodzaju obecnie stosowanej opaski z krzyżem ale dopasowanego klimatycznie do orkonu.

nieco bawi mnie również pewien paradoks - wszelkie próby wprowadzenia broni która może w jakikolwiek sposób zrobić komuś krzywdę jest omawiany bardzo gorąco (choć teoretycznie jak zaznaczono wcześniej na orkon przyjeżdżają ludzie dorośli, którzy teoretycznie potrafią o siebie zadbać) i najczęściej blokowany lecz jednocześnie pomysł wprowadzenia pomocy medycznej która pomagałaby ludziom na terenie gry jest uznawany za niepotrzebny

Offline krassus

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 343
    • Kompania Czarnej Dłoni
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 04, 2008, 11:28:37 pm »
Ech, jesteś dorosły ( w domyśle jak każdy pełnoprawny uczestnik), sam odpowiadasz za wpadnięcie w suchy jałowiec czy inne drapiące coś. Nie będzie zatrudnionego sanitariusza to nie będzie "komunalnej" apteczki.

Broń to co innego. Wchodząc na teren poniekąd godzisz się na teoretyczną możliwośc dostania każdą z obecnych na terenie broni w głowę (przypadkiem oczywiście) czy w inną częsc ciała. Z zamachu. Od silnej osoby. Dlatego bezpieczeństwo broni jest tak ważne. Zrobisz krzywdę sobie - so it goes. Na zrobienie krzywdy komu innemu jakoś dziwnym trafem nie ma zgody...

A teraz zastanów się - czy masz na tyle duże zaufanie do przeciętnego zdrowego rozsądku, żeby poddac się serii ciosów z nieatestowanej, ale "przecież wystarczająco bezpiecznej broni"...
Jestem oazą spokoju...

Offline ragnar

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 7
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 04, 2008, 11:45:29 pm »
a czy ja mówiłem że jestem za niewprowadzaniem nieatestowanej broni?
sęk w ty że wypadki się zdarzają, możesz dostać przez przypadek jakimś cudem tak że rozetnie ci skórę, skaleczyć się mniej lub bardziej poważnie o wystająca gałąź w tracie leśnej walki...
na terenie gry przyda się kilka osób z materiałami pozwalającymi szybko oczyścić ranę bez potrzeby wycieczki do obozu - mało kto nosi przy sobie takie środki bo nie ma gdzie ich nosić w trakcie gry

bawi mnie jedynie paradoks - komisja przejawia duże zainteresowanie bronią i tym czy może ona wyrządzić krzywdę lecz jest małe zainteresowanie aby w razie tej krzywdy móc komuś szybko pomóc

Offline Neo

  • Ten ktorego nie ma
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 377
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 05, 2008, 12:04:36 am »
Szczeze ,w tym roku na gg wpadałem we wszystko co mozna było znaleść na terenie gry-Upadałem na jałowce, przetaczałem sie w dziką róze i jerzyny, po przetoczeniu sie uderzyłem głową o kamień, dorwały mnie takie wesołe, niezbyt małe mróweczki, z kilka razy dostałem gałezią przez głowe no i wypadł mi bark.Żyje  ;)Dobra..może fakt, Ja to Ja...Aczkolwiek, czy z kazdym skaleczeniem będziesz leciał po pomoc?To nawet ślina ma własciwości dezynfekujace..(apropo drobnych skaleczeń) ;).Z tym wiekszym zapewne i tak byś musiał zejść z gry.Zawsze warto jednak mieć coś do opatrunku własnego i nie liczyć na innych..
Kiedyś ludzie byli bliżej siebie. Musieli. Broń nie niosła daleko...<br /><br />71:5

Offline Morf

  • Król Niechcemisięlandii
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 315
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 05, 2008, 12:10:19 am »
Ciebie jednak Neo nie gryzły czerwone mrówki między nogami, gdy odprawiałeś rytuał... więc nie było tak źle ;)
co do apteczki etc... plastry nie zajmują dużo miejsca, nie wierzę, że ktoś, kto chciałby wziąć na grę plastry, wodę utlenioną, etc, nie miałby na to miejsca... Ludzie, przecież to zajmuje tyle miejsca, co nic! Wystarczy włożyć plastry do sakiewki, tuby na zwoje, czy innego tego typu rekwizytu. Mała buteleczka z wodą utlenioną też się zmieści... bez przesady...
W każdym roku, na każdej grze udaje mi się wziąć telefon i schować tak, by nie był widoczny, na wszelki wypadek gdyby zaistniała sytuacja, gdy potrzebny będzie nagły telefon. Wystarczy tylko chcieć...
Z zawodu leń, z zamiłowania pożeracz słodyczy, z powołania - niewolnik. Brytfanna lasagne dziennie, oto moja cena.

Offline Neo

  • Ten ktorego nie ma
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 377
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #27 dnia: Grudzień 05, 2008, 12:21:29 am »
Medyk czy ludzie od Pierwszej pomocy, zawsze chętni i uczynni by pomoc wam w opresji to utopia.W rzeczywistości nawet jak by byli, to zanim byś w potrzebie znalazł..rana by ci sie zasklepiła sama ;)Inny pomysł ale sam bym dał mu weto, to obarczenie tym zadaniem Duszki-a one to juz mają rece pełne roboty..A posiadanie jakiegoś ,jak Morf napisał, pojemnika z rzeczami przydatnymi, jest jak najbardziej wskazane.Co do Pomocy medycznej Na terenie obozowiska, to co innego.Im wiecej wykwalifikowanych osob tym lepiej.

P.S-Nie odprawiałem rytuału i mrowki mnie wtedy nie gryzły.Gryzły mnie gdy siedziałem przyczajony w zasadzce i gdy przez 2godziny lerzałem "nieprzytomny" w Orczym obozie:P
Kiedyś ludzie byli bliżej siebie. Musieli. Broń nie niosła daleko...<br /><br />71:5

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #28 dnia: Grudzień 05, 2008, 10:20:14 am »

 :) No nie do końca - jakby ktoś miał zawał to aspiryna pod język (i nitrogliceryna jakby kto miał). W wypadku np Sławka daje mu to wybór czy woli zejść na zawał czy wstrząs anafilaktyczny;)

Tak w ramach kręcenia się w kółko w (off) topicu

oczywiście. to jedyny wyjątek od reguły. ale nitrogliceryny nie nosi się w apteczce i tak. to lek który każdy zagrożony zawałem musi mieć przy sobie.
a aspiryny lepiej mimo wszystko nie mieć. za duża chęć użycia jej przy byle czym i za duże ryzyko zaszkodzenia przy tym. wiele osób jest uczulonych i bardzo źle reaguje

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Medyk, sanitariusz, uzdrowiciel - Real
« Odpowiedź #29 dnia: Grudzień 05, 2008, 10:31:13 am »
@ragnar czyli będziesz biegał z apteczką i udzielał pomocy jak ktoś przez przypadek igiełką rozetnie sobie paluszek?

To ja wnioskuje aby taka osoba musiała nosić papier toaletowy! No bo może w trakcie gry zachcieć ci się srać, a przecież nie możesz podetrzeć się liściem bo jeszcze poranisz sobie nim tyłek. No a żaden z nas nie chciałby abyś psuł sobie takim błahym faktem jak kupa gry i musiał schodzić do obozu!

Naprawdę nie róbmy z Orkonu Koloni.