Autor Wątek: Lektury...  (Przeczytany 33802 razy)

Offline KOVAL

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2987
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #255 dnia: Czerwiec 22, 2009, 08:00:16 pm »
uważam, ze przykład z egzekucjami jest IMO przerysowany... ::)
najwyżej troszeczkę ;)

Chodziło mi o to, że problem nie leży w samych bajkach o antropomorficznych (lub nie) zwierzętach, tylko w tym, że przedstawienie pewnych aspektów (na przykład fabuła, wątki dydaktyczne etc. ) zmienia się z biegiem lat i według dzisiejszych standardów to co kiedyś nasi dziadkowie uważali za umoralniające lub (jak było w przypadku mamy małpki Fiki-Miki) za normalny element fabuły (zwierzęta zjadają się nawzajem i nie ma powodów, żeby oszczędzać tej informacji czterolatkowi), dziś uważane jest za zbyt drastyczne.
bez przesady, ja nie spotkałem się z czyimkolwiek stwierdzeniem że wątek zjedzenia małpy w tej książce jest zbyt drastyczny (ani sam tak nie uważam) - dla mnie był on tylko przykładm na to że czasami przedstawia sie dzieciom zdarzenia bądź zjawiska których nie są w stanie jeszcze zrozumieć - choć to właściwie moja własna wina i mój problem bo nikt mi nie kazał czytać tego już trzylatkowi

jednocześnie dzisiejsze bajki dla przedszkolaków i kilkulatków zawierają sceny i treści które dla naszych rodziców byłyby co najmniej szokujące, - posadźcie osobę w wieku naszych rodziców/dziadków przed ekranem, dajcie obejrzeć np. "IamWeasel", "Cow&Chicken" albo "Samuraja Jacka" i powiedźcie że to film dla sześcio- lub siedmio-latków (bo starsze się już tym nudzą i wolą GTA)

Offline chmielu

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 484
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #256 dnia: Czerwiec 22, 2009, 08:45:57 pm »
I am Weasel, Cow&Chicken lub Samuraj Jack dla szesto-siedmiolatków. Nie wiem, może wychodzi ze mnie jakichś stary dziad, ale chyba bym tego własnemu dziecku w tym wieku nie pozwalał oglądać.

Ech... starość nie radość

Offline Kajtek

  • natejak rechas
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 804
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #257 dnia: Czerwiec 22, 2009, 09:01:32 pm »
lans nie złoto
Maksymalnie 300; pozostało znaków: 262

Offline Saszka

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 84
  • szczoteczkowy konfident / troll rasorg
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #258 dnia: Czerwiec 22, 2009, 10:42:47 pm »
A ja się wychowywałem w ZSRR ...
Moje lektury z dzieciństwa to  Baśniowa podróż Nilsa i dzikich gęsi - Lagerlöf Selma ,Śnieżna królowa -Andersena , przerażające Bajki- Braci Grimm , Przygody Sherlocka Holmesa- Arthur Conan Doyle , Jack London wszytsko jak leci ,ale szczególnie wrażenie zrobiło na mnie opowiadanie  "Kawałek mięsa ".
No i hit rosyjskiego plagiatu A.Volkova "Czarodzej ze szmaragdowej krainy " + 5 nowych częsci
http://volkov-world.narod.ru/books.htm
 ;)
71:5

Offline matmis

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 473
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #259 dnia: Czerwiec 22, 2009, 10:45:04 pm »
młodość nietrzeźwość.

A czy ten wątek jest o książkach, czy animacjach?
Gdyby Jam Łasica był w formie ilustrowanej czytanki, byłoby to w miarę strawne.

Offline Saszka

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 84
  • szczoteczkowy konfident / troll rasorg
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #260 dnia: Czerwiec 22, 2009, 10:54:40 pm »
OOOO , uwielbiam ....Pawiana  ;D ;D ;D
71:5

Offline Rafałsz

  • Szyderca
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 342
  • Czołem!
    • Kompania Czarnej Dłoni
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #261 dnia: Czerwiec 23, 2009, 12:58:59 am »
Dexter wymiata(ł) - to bym swojemu dziecku pozwolił oglądać. Ale starsze wersje, gdy nie były jeszcze dubbingowane, były moim zdaniem lepsze. Można było jako dzieciak troszkę języka liznąć i dzięki temu skutecznie negocjować z rodzicami miejsce przed TV. :)
Graliśmy uczciwie, ty oszukiwałeś, ja oszukiwałem - wygrał lepszy.
Graliśmy uczciwie... 71:5

Offline Hakken

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2403
  • Maverick, inspektor śledczy
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #262 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:37:59 am »
a że kiedyś dzieci były "odporniejsze"? pewnie tak, kiedyś kilkuletnie dzieci chodziły z rodzicami oglądać publiczne egzekucje - ale czy to było lepiej? czy może jednak pewne złagodzenie standardów familijnej rozrywki nie jest takie złe?

Dla mnie jest złe. Może i egzekucje to faktycznie drastyczny przykład, ale na pewno miały jeden pozytywny wpływ. Dziecko oswajało się ze śmiercią zanim zaczęło jej się bać. A irracjonalny lęk przed śmiercią to największa z chorób, która dręczy współczesne społeczeństwo zachodnioeuropejskie. Również kwestia okrucieństwa w bajkach spełnia trochę podobną funkcję a zwłaszcza ostateczność jej konsekwencji. Kiedyś jak ktoś umierał to z reguły tak już zostawało (poza kwestią magii oczywiście), teraz nie umiera nawet w sytuacji gdy powinien. Co najwyżej śmiesznie się rozpłaszcza po czym wstaje. To zaciera obraz rzeczywistości i sprawia, że dziecko po spotkaniu z nieuniknionym czuje duży dysonans poznawczy, który najczęściej owocuje lękiem.
Największą dla mnie zbrodnią jest kastrowanie klasycznych opowieści przez dodawanie happyendów. Sprzedaje się ostatnio wersje opowieści, w których wszystko zawsze kończy się dobrze, nawet dziewczynka z zapałkami przeżywa  ::) Nie dość, ze krzywda dla dziecka to jeszcze gwałt na literaturze...

Ja tam zawsze uwielbiałem Grimmów i Andersena a wychowałem się na oryginalnych słowiańskich baśniach np Baśń o Kościeju Nieśmiertelnym, Złota Lipka, Szklana Góra etc. No, ale może byłem dziwnym dzieckiem...
Call me Maverick, DJ Maverick

Offline KozioU!

  • 3XGTS
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1338
  • Bo mogę!
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #263 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:40:07 am »
Nadal jesteś dziwnym dzieckiem! Moja mama zabrania mi się z Tobą bawić.

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #264 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:46:58 am »
a że kiedyś dzieci były "odporniejsze"? pewnie tak, kiedyś kilkuletnie dzieci chodziły z rodzicami oglądać publiczne egzekucje - ale czy to było lepiej? czy może jednak pewne złagodzenie standardów familijnej rozrywki nie jest takie złe?

Dla mnie jest złe. Może i egzekucje to faktycznie drastyczny przykład, ale na pewno miały jeden pozytywny wpływ. Dziecko oswajało się ze śmiercią zanim zaczęło jej się bać. A irracjonalny lęk przed śmiercią to największa z chorób, która dręczy współczesne społeczeństwo zachodnioeuropejskie. Również kwestia okrucieństwa w bajkach spełnia trochę podobną funkcję a zwłaszcza ostateczność jej konsekwencji. Kiedyś jak ktoś umierał to z reguły tak już zostawało (poza kwestią magii oczywiście), teraz nie umiera nawet w sytuacji gdy powinien. Co najwyżej śmiesznie się rozpłaszcza po czym wstaje. To zaciera obraz rzeczywistości i sprawia, że dziecko po spotkaniu z nieuniknionym czuje duży dysonans poznawczy, który najczęściej owocuje lękiem.
Największą dla mnie zbrodnią jest kastrowanie klasycznych opowieści przez dodawanie happyendów. Sprzedaje się ostatnio wersje opowieści, w których wszystko zawsze kończy się dobrze, nawet dziewczynka z zapałkami przeżywa  ::) Nie dość, ze krzywda dla dziecka to jeszcze gwałt na literaturze...

Ja tam zawsze uwielbiałem Grimmów i Andersena a wychowałem się na oryginalnych słowiańskich baśniach np Baśń o Kościeju Nieśmiertelnym, Złota Lipka, Szklana Góra etc. No, ale może byłem dziwnym dzieckiem...

Mnie też w dzieciństwie karmiono dość krwawymi opowieściami z kręgu mitologi słowiańskiej (mój tata lubił straszyć mnie na dobranoc opowieściami o różnych strasznych stworach :D ) i baśniami Andersena bez doklejonego uśmiechu.

Te, o których mówisz przedstawiono mi w świetlicy w szkole i nigdy później nie miałam z nimi kontaktu a strasznie mi się podobały. Jakby ktoś miał namiary to niech się podzieli.
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline uelfik

  • Lord of FLAME!
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1094
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #265 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:50:37 am »
I właśnie dlatego feminizm jest debilny.
"Red drops stain satin so white..
..the way I sign my name"

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #266 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:52:11 am »
Pozazdrościło się JeRzemu flamethrowera...? Niestety, to już nie ten wątek ;]
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline Prezes

  • Inspektor Promise
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 832
  • Tolerance is a sign of weakness.
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #267 dnia: Czerwiec 23, 2009, 10:52:47 am »
Ja nie pamiętam swoich lektur z dzieciństwa - mały wtedy byłem.
Jakiś czas temu czytałem córce "Opowieśc o matce" Andersena. Powiem szczerze, że bardzo mnie ten tekst poruszył. W zalewie infantylnych (nomen omen) bajeczek bez morału i głębszego sensu, taka baśń to prawdziwa perła. Polecam, znalazłem ją np. tutaj:
http://wiersze.doktorzy.pl/andersen2.htm
Toothbrush and paste are useful, but it is our indomitable will that promises the ultimate victory.

Offline Hakken

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2403
  • Maverick, inspektor śledczy
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #268 dnia: Czerwiec 23, 2009, 11:11:20 am »
Te, o których mówisz przedstawiono mi w świetlicy w szkole i nigdy później nie miałam z nimi kontaktu a strasznie mi się podobały. Jakby ktoś miał namiary to niech się podzieli.

Chodzi Ci o baśnie? Mam ich kilka zbiorów, ale chyba na działce leżą.

Powiem szczerze, że bardzo mnie ten tekst poruszył. W zalewie infantylnych (nomen omen) bajeczek bez morału i głębszego sensu, taka baśń to prawdziwa perła.

No właśnie o tym mówię. Ale taką papkę produkuje się po to aby dzieci przypadkiem nie usłyszały o jakimś temacie trudnym dla rodziców. Przecież to nie w dzieciach jest ten strach, one jeszcze potrafią zaakceptować niektóre rzeczy jako naturalne. Mam wrażenie, że takie rzeczy pisze się głównie dla rodziców właśnie, ale niestety cierpią na tym najmłodsi.
Call me Maverick, DJ Maverick

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #269 dnia: Czerwiec 23, 2009, 11:12:01 am »
Naprawdę dobre, Prezesie :)
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."