Autor Wątek: Lektury...  (Przeczytany 32758 razy)

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #30 dnia: Luty 19, 2009, 12:59:02 pm »
a to ciekawe, jak stałe róznice w gustach potrafią być :)
MiM jest jak dla mnie przereklamowaną chałturą i ssie (i to wcale nie jak mistrz  O0 )
Nie martw się Szamanie, inkwizycja cię nawróci  >:D
Lalak jest taki sobie

Z lektur pamiętam natomiast głównie traumy - vide odpisowo mówiąc - nieszczęscia i zwidy chorej dziewczynki w zakresie rodziny i pieska...
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #31 dnia: Luty 19, 2009, 01:13:24 pm »
(oooo jaki fajny watek  O0 )

A mi sie podobaly i Lalka, i Mistrz & Małgorzata, i Zbrodnia i Kara, i Potop, i Gombrowicz, i Czechow, I Schiller i w ogole lubie czytac tylko nie mam teraz czasu ;/
A Samozwaniec zadnej nie czytalam. Ogolnie musze sie przyznac ze polskie posarki jakieś sa strasznie niejakie (Musierowicz jeszcze daje rade ale to tez takie pitupitu dla panienek) :(
Z kobiet to uznaje tylko dwie panie Jane: Rowlling i  Austen, oraz Emilia Bronte (bo jej sisotry to juz klęska)
To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain

Offline Hakken

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2403
  • Maverick, inspektor śledczy
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #32 dnia: Luty 19, 2009, 01:28:34 pm »
Największą klęską z polskich to jest Elzunia Orzeszkowa, która tworzyła swe powieści na tony. Prawdziwy koszmar i naprawdę nie mam pojęcia co za sadysta włożył ten bezwartościowy syf do kanonu lektur szkolnych...
Call me Maverick, DJ Maverick

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #33 dnia: Luty 19, 2009, 01:35:13 pm »
Orzeszkowa na szczęście nie była moją lekturą, ale za to oberwałem "Granicą" Nałkowskiej - odpadłem po heroicznie przeczytanych trzydziestu stronach.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Prezes

  • Inspektor Promise
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 832
  • Tolerance is a sign of weakness.
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #34 dnia: Luty 19, 2009, 01:36:47 pm »
"Nad Niemnem"... Matko, jak ja się nad tym męczyłem. Zaczynałem trzy razy, ale dojechałem jakoś tak do 80 strony i dalej już nie miałem siły. Czy ta pozycja nadal jest w kanonie dzieł literatury polskiej?
Toothbrush and paste are useful, but it is our indomitable will that promises the ultimate victory.

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #35 dnia: Luty 19, 2009, 01:50:17 pm »
Chyba tak. W czasach, kiedy ten kanon ustalano, była pewnie nowością.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Oleśka

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 101
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #36 dnia: Luty 19, 2009, 01:52:49 pm »
Moja polonistka w liceum (znana niektórym Mucha) stwierdziła, że Nad Niemnem to gniot i nam tylko streści, bo nie będzie nas tym katować :D
Po obejrzeniu Hellboy 2, trochę inaczej podchodzę do kwestii ToothFeries...

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #37 dnia: Luty 19, 2009, 02:06:41 pm »
Myśmy mieli w liceum historyczkę, którą nazywano "Mucha" ze względu na wielkie okulary, które nosiła.

A co do lektur - gorszą rzeczą od samego kanonu jest "kanoniczne" traktowanie książek, za sprawą którego dobry bryk rozwiązuje kwestię ich czytania.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline KozioU!

  • 3XGTS
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1338
  • Bo mogę!
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #38 dnia: Luty 19, 2009, 02:10:26 pm »
Z lekturowych pawi były jeszcze "Noce i dnie" Dąbrowskiej. Same tytuły tomów sporo mówią o zawartości: Wiatr w oczy, Wieczne zmartwienie...

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #39 dnia: Luty 19, 2009, 02:28:07 pm »
Ja też uwielbiam piszących Rosjan, nawet tych bardzo polakożerczych jak Dostojewski. Gogol jest doskonały, świetnie się przy tym bawiłam. Najlepsze żyłochlasty - Turgieniew. "Trzy siostry" i inne dramaty Czechowa są naprawdę doskonałe (a ekranizację z 1979 z Jandą i Szczepkowską ktoś widział - majstersztyk).

Lalka pozostaje moją ulubioną książką - mam egzemplarz po dziadku, z rysunkami Szancera - wracam do niej od czasu do czasu.

Coś, czego nie zmogłam to byli Chłopi - zbieranie kapusty mnie wykończyło - obejrzałam ekranizację i też średnio mi się podobała. A druga moja porażka to, chociaż uwielbiam Mickiewicza, Pan Tadeusz. Zasypiam po kilku stronach, choćby nie wiem co.

Orzeszkowej nie czytałam - też miałam zajęcia z Muchą :)

A kto zmierzył się z "Próchnem" Berenta? Taki dół się po tym łapie. Słyszałam opowieść jedengo naszego wspólnego kolegi, który dostał to do czytania w szpitalu i otarł się, dzięki tej budującej lekturze o depresję.  :D
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline varimatras

  • Champion
  • Logistyka
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 911
  • Szyję buty,zabijam smoki !!!
    • Steam&Sword
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 19, 2009, 02:35:15 pm »
oo proszę człowiek wraca do domu , a tu już nawet sam się temat zrobił mojego autorstwa... ;)

(oooo jaki fajny watek  O0 )

Mistrz & Małgorzata

Lalka ssie...

zgadzam się ze Sławkiem

w sumie to po przeczytaniu Lalki fajerwerków nie było,w przeciwieństwie do trylogii Sienkiewicza czy Mistrza i Małgorzaty...Mimo wszystko Romantyzm i emo Konrady Mickiewicza , lepiej mi wchodzą niż książki z epoki Pozytywizmu.
Zapraszam na nowy Konwent http://steamandsword.pl

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 19, 2009, 02:38:35 pm »
Zgadzam się co do Orzeszkowej. (Choć musze przyznać ze wątek morfinisty Różyca, którego świerzbiły tłuste, oślizgłe paluszki na biedna i cnotlitwa Pannę, co to wolała jednak prawdziwego chłopa (jak dąb!) od kosy, miał w sobie coś życiowego :D )
Dąbrowskiej nawet nie dotknęłam - zgadzam sie a priori.

Ale "Granica" nie była aż taka zła. Przynajmniej dało się przeczytać w jeden wieczór. Choć wielkim dziełem też bym tego nie nazwała.

Co do Rosjan, to jednak od Dojstojewskiego wolę Tołstoja ( i to w dodatku "Wojnę i Pokój" od "Anny Kareniny", choć tę drugą też bardzo lubię.) Kiedyś tak sie zakochałam w Tołstoju, że przeczytałam nawet jego nawiększe gnity, które jak kazdy inny dobry pisarz tez musiał spłodzić.

A Chłopów uwielbiam. :) A Jagnę szczególnie. Jedyna nie zakłamana w całej wsi :P
To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain

Offline KozioU!

  • 3XGTS
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1338
  • Bo mogę!
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 19, 2009, 02:45:51 pm »
Prawdziwa feministka z tej Jagny!  ;D

A Trylogia Henia S. - jak ktoś mądry kiedyś napisał - to pierwszorzędna literatura trzeciorzędna.

Offline Kamil Rauch

  • Krauch
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 331
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 19, 2009, 02:47:09 pm »
W "Granicy" finał zrobił na mnie wrażenie. Resztę książki rozumiem jako przygotowanie szokującego rozwiązania.

Ja nie jestem zbytnio za "Lalką", chociaż panorama epoki naprawdę imponująca. To nieszczęśliwe zakochanie Wokulskiego jakoś mnie odstręczało. Za to "Faraon" szalenie mi się podobał. W powieściach historycznych pociąga mnie to samo co w fantastyce, ciekawy świat przedstawiony.

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Lektury...
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 19, 2009, 02:49:57 pm »
Jaka z niej tam feministka. Głupia była strasznie i kochliwa. Ale przynajmniej nie była hipokrtyką, jak ta cała reszta.  Ani zła, jak ta wredna zołza Hanka, czy jej mężuś Antoś.
To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain