Autor Wątek: Nie elficki sorbet, nie hobbickie draże ja o chmurnoszczyckiej czekoladzie marzę - kulinaria orkonowe  (Przeczytany 11846 razy)

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Powiem ci w sekrecie, że krasnoludów tez nie ma... A nawet jakby były, to fizyka mówi ze karły są do dupy wojownikami, bo niski wzrost, mobilność i zasięg ramion je dyskwalifikują...  ::)

Wiec może pozwólmy bitnym synom gór jeść oprócz pstrągów i oscypków także ślepe ryby/minogi z podziemnych jezior i delektować się ich delikatnym smakiem...? :P

Kurde, Gollum żarł, a im bronisz... >:(
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Te ryby nie są ślepe tylko widzą w podczerwieni po prostu ;) To są podryby...
Jeżeli chodzi o krasnoludzkie jedzenie to nie tylko nie ograniczałbym się do mięsa ale nie eliminowałbym tak łatwo roślin. O ile łanów zbóż raczej nie mają gdzie chodować to strączkowe jak najbardziej pasują, podobnie jak wszelkie "bulwiasto- korzeniowe" typu ziemniaki, buraki czy inne takie. Z czegoś zresztą ten spirytus trzeba pędzić, podobnie jak piwo...
Oczywiście mleko, sery, grzyby.
Natomiast złocenie potraw to marnotrawstwo w czystej formie - żarcie jest do żarcia, złoto jest do.... bycia i "mienia go". Podobnie jak krasnoludy wolą nosić zbroję z porządnej stali niż ze złota (nie wnikając co by taki wybrał gdyby mógł mieć tylko jedną z nich. Każda rzecz ma swoje miejsce a miejsce złota jest w skarbcu, w sakiewce albo w przedmiotach ozdobnych podkreślających rangę i bogactwo krasnoluda, a nie na talerzu (sam talerz może być złoty oczywiście).
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
I silnie pachnące przyprawy korzenne ;)
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
są ryby. jeśli są to jeziora jaskiniowe i mają połączenia z rzekami

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
to takie ryby jaskiniowe
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Hakken

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2403
  • Maverick, inspektor śledczy
widziałeś kiedyś dania z restauracji serwujących kuchnie fusion? tam tego też  (zazwyczaj) nie ma dużo. wręcz jest bardzo mało, za to artystycznie ułożone na talerzyku :P

I właśnie dlatego lubię kuchnię fusion tylko wtedy kiedy sam gotuję ;)
Ale prawdziwy dramat ilosciowy to ta cała kuchnia francuska. Tymi porcjami to by się nawet wróbelek nie najadł...

Co do krasnoludów to jako jedno z dań głównych widzę marynowaną w piwie i ziołach jagnięcinę, pieczoną wraz z włożonym do środka serem typu "feta". Niebo w gębie... 8)

Z orczych potraw narodowych mamy jeszcze siekańca. Jest to drobno posiekane surowe mięso podawane z kopa jaj stepowej przepiórki. W kuchni typu fusion dodaje się również pieprzu i popija się go zmrożoną krasnoludzką okowitą  8)
Call me Maverick, DJ Maverick

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
No jeżeli mówimy o kuchni fusion to orki są jej mistrzami - jedzą w zasadzie wszystko co wpadnie im w łapy, niezależnie od kręgu kulturowego ani ilości nóg  8)
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
No jeżeli mówimy o kuchni fusion to orki są jej mistrzami - jedzą w zasadzie wszystko co wpadnie im w łapy, niezależnie od kręgu kulturowego ani ilości nóg  8)

"Potrafią zeżreć wszystko co lata za wyjątkiem głazu z katapulty, wszystko co pływa za wyjątkiem okrętu i wszystko co łazi za wyjątkiem nieumarłego..." ?  ;)
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
A zielony kolor zawdzięczają pigmentowi znajdującemu się w midmorskich potrawkach.

Offline Neo

  • Ten ktorego nie ma
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 377
Krasnoludzkie dania przede wszystkim powinny być bogate w kalorie..Muszą mieć odpowiednią siłe by harować w tych swoich sztolniach;)
Kiedyś ludzie byli bliżej siebie. Musieli. Broń nie niosła daleko...<br /><br />71:5

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
no to oznaczało by w takim razie że były by to dania ze Śląskiej kuchni, a w takim wypadku to nie w sztolniach, a na Grubie.

Offline Prezes

  • Inspektor Promise
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 832
  • Tolerance is a sign of weakness.
Jeżeli chodzi o krasnoludzkie jedzenie to nie tylko nie ograniczałbym się do mięsa ale nie eliminowałbym tak łatwo roślin. O ile łanów zbóż raczej nie mają gdzie chodować to strączkowe jak najbardziej pasują, podobnie jak wszelkie "bulwiasto- korzeniowe" typu ziemniaki, buraki czy inne takie. Z czegoś zresztą ten spirytus trzeba pędzić, podobnie jak piwo...
Krasnoludy muszą mieć dostęp do łanów zbóż. Bez tego nie uwarzy się piwa. Chmiel daje tylko smak i aromat. Podstawą jest słód (przede wszystkim jęczmień, pszenica jako dodatek, czasami ryż, rzadziej żyto).
Toothbrush and paste are useful, but it is our indomitable will that promises the ultimate victory.

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Krasnoludy muszą mieć dostęp do łanów zbóż. Bez tego nie uwarzy się piwa. Chmiel daje tylko smak i aromat. Podstawą jest słód (przede wszystkim jęczmień, pszenica jako dodatek, czasami ryż, rzadziej żyto).

Przemówiła mądrość  ;D

Zboże dla krasnoludów!
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline jezior

  • Neuroteam
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 763
  • hadysz!
A czy z tymi krasnoludami to nie jest tak, ze zboze i wazywa bardziej wyrafinowane niz ziemniaki (chociazby straczkowe specjaly hobbitow) maja z handlu? W koncu jako istoty lubujace sie w zysku, w kazdej formie i majace dostep do rud metali, sa idealnie zaopatrzone w towary, na ktore jest ogromny popyt. Czy stereotypowe spoleczenstwo krasnoludzkie przewiduje w swoich szeregach rolnikow uprawiajacych ziemie? Mysle, ze nie a jesli juz sa to stanowia bardzo rzadki przypadek.
Jesli hoduja jakies bydlo, to tez musza miec dla niego jakies jedzenie - zboze, siano itd. Trawa nie bardzo da rade. Przede wszystkim krasnoludy powinny hodowac swinie, bo z racji ich wszystkozernosci sa latwiejsze w utrzymaniu (i tansze - nie trzeba specjalnie kupowac dla nich jedzenia).

Alkohol u krasnoludow gra szczegolne miejsce w menu i wiaze sie z bogatymi tradycjami, czyz nie? Warto o tym wspomniec przy charakterystyce ich jadlospisu.

Zastanawiam sie jaki jest stosunek krasnoludow do wydawania pieniedzy na jedzenie. Niby lubia kunszt, smak itd... ale czy na jedzeniu mozna oszczedzic?  ;)
there's too much blood in my alcohol system

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Cytuj
Chmiel daje tylko smak i aromat.
Ja myślę że Chmielu jak się go poprosi jest wstanie dać dużo więcej...

Cytuj
W koncu jako istoty lubujace sie w zysku, w kazdej formie
Panie to ty chyba Hobbita nie widziałeś. ;)