Autor Wątek: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)  (Przeczytany 8453 razy)

Offline Akinomaja

  • Białe Szaleństwo/Czarny Humor
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1503
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #60 dnia: Listopad 24, 2009, 11:40:54 pm »
to tak luźno o uwarunkowaniach kulturowych i ile różnimy się od zwierząt
http://www.youtube.com/watch?v=QcmKHnYGd40 nasze zwyczaje
http://www.youtube.com/watch?v=1xX5wqK5ibA&feature=related cz1
http://www.youtube.com/watch?v=ywkHilp39fg&feature=related cz2

oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy dziewczyna nawet się pierwsza uśmiechnie do chłopaka, jakieś tam, ale to są patologie i nie będziemy się tym zajmować

no to co, dziewczyny, rzucamy cyferblatem w andrzejki? tylko szyszki musimy zebrać, to może potrwać nawet 4 lata....chyba że na midmor e-bay
Kocham Jima Hensona i odkurzacze.Zgłoski nosowe.Pstrykać pstryczkami.Czerwone żelki.Odpowiednio długie kołdry.Wyrażenia przyimkowe.Masło, myślniki, reptilia.NOŻYCZKI pod każdą postacią. Cośtamcośtam,BHP!!brakmolik a m i k a d z eboo-mar-rangSusumo Yokota(i nie zapominajmy o burakach)liskiliskiliskil

Offline Magda

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 763
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #61 dnia: Listopad 25, 2009, 07:48:02 am »
Tytuł tego topicu jest świetny :D! Co to się nie potrafi wydzielić z bimbru...
Between two evils, I always pick the one I never tried before. - Mae West

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #62 dnia: Listopad 25, 2009, 01:51:53 pm »
Jak to czytam, to wydaje mi sie ze mam idealnego kota.
Nigdy nie byl nigdy specjalnie pacany, ale nigdy nie sikal na podloge i nie krald jedzenia ze stolu.
Jak ladnie poprosi to dostanie przeciez bez kradzenia, wie tez jak poprosic o czysty piasek.
Jak byla mala bardzo to zdarzylo jej sie nasiusiac w przescieradlo, ale nikt jej za to nei bil, bo dzieci sie nie bije.

Jedyne za co jest pacany, to jak zaczyzna drapac nas, ale jak juz mowilam to jest zasada wzajemnosci :)
To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain

Offline Akinomaja

  • Białe Szaleństwo/Czarny Humor
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1503
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #63 dnia: Listopad 25, 2009, 03:47:04 pm »
Tytuł tego topicu jest świetny :D! Co to się nie potrafi wydzielić z bimbru...

destylaaaacja destylaaaacja jest wspaniała na wakacjach

alieno - cuda się zdarzają :)
a' propos pacania:
1 - znajoma mi dziś opowiedziała - jej 8mies. suczka nie cierpi papierowych przedmiotów, gryzie je namiętnie. Znajoma doszła do wniosku, że dlatego, że kiedyś skarciła ją gazetą. /to normalna osoba i proszę pochopnych wniosków mi tu nie wysnuwać ;)/.
2 - pacanie z wzajemnością to znana kocia gra ;), psy przecież też udają w zabawie, że gryzą
Kocham Jima Hensona i odkurzacze.Zgłoski nosowe.Pstrykać pstryczkami.Czerwone żelki.Odpowiednio długie kołdry.Wyrażenia przyimkowe.Masło, myślniki, reptilia.NOŻYCZKI pod każdą postacią. Cośtamcośtam,BHP!!brakmolik a m i k a d z eboo-mar-rangSusumo Yokota(i nie zapominajmy o burakach)liskiliskiliskil

Offline AnKa

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2164
  • Komisarz Zębowej Policji
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #64 dnia: Listopad 25, 2009, 05:02:58 pm »
Bo to koty paca się gazetą - nie dla tego, żeby zadać im ból, tylko żeby przestraszyć - szeleszcząca gazeta jest dla nich straszna :)

Wychowywanie moich kotów ograniczyło się do kilku przypadków pacnięcia gazetą jak były małe - dzięki temu teraz nie muszę się martwić czy czasem gdzieś nie narobią.

Nie karmię żadnych zwierząt przy stole, ani własnych ani cudzych - tak mnie nauczono i tego się trzymam. (Inaczej rodzice zdzielą mnie gazetą :D ) (Zabawne - wychodzę na jakiegoś kociego tyrana podczas kiedy moje koty wydają się szczęśliwe i przywiązane do ludzi - nie dają zbyt wielu okazji do karcenia :) )
"You cannot imagine, what we have seen with our eyes..."

Offline Akinomaja

  • Białe Szaleństwo/Czarny Humor
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1503
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #65 dnia: Listopad 25, 2009, 05:28:56 pm »

Nie karmię żadnych zwierząt przy stole, ani własnych ani cudzych - tak mnie nauczono i tego się trzymam. (Inaczej rodzice zdzielą mnie gazetą :D )
(Zabawne - wychodzę na jakiegoś kociego tyrana podczas kiedy moje koty wydają się szczęśliwe i przywiązane do ludzi - nie dają zbyt wielu okazji do karcenia :) )

a mnie Mama każe je karmić. Sam się pacam, że nzów uległam.

no jak chodzisz po kotach, to faktycznie mogą być przywiązane. Inaczej spadają ze stóp i można się potknąć. Nie ma też wtedy zbyt wielu okazji do psocenia. :D
Kocham Jima Hensona i odkurzacze.Zgłoski nosowe.Pstrykać pstryczkami.Czerwone żelki.Odpowiednio długie kołdry.Wyrażenia przyimkowe.Masło, myślniki, reptilia.NOŻYCZKI pod każdą postacią. Cośtamcośtam,BHP!!brakmolik a m i k a d z eboo-mar-rangSusumo Yokota(i nie zapominajmy o burakach)liskiliskiliskil

Offline Dewie

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 226
  • Zawodowo męczę ludzi...
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #66 dnia: Listopad 25, 2009, 08:04:50 pm »
A mój pies z premedytacją wyje obok o pierniczki w lukrze...
Nie czuję się bezpiecznie...nigdzie...

Offline Aliena

  • Elfy żyją wiecznie...
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 841
  • Port wielki jak świat...
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #67 dnia: Listopad 26, 2009, 01:21:27 pm »
Moj kot nie miauczy, ale siada na krzesle przy stole i sie patrzy. Jak jej dac malutki kawalek szyneczki to powacha i siwterdza ze jednak nie chce i idzie do swojej miski. Chociaz czasem zje :)
To bardzo poważna sprawa - nie mieć poczucia humoru.

"Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś" MarkTwain

Offline Prezes

  • Inspektor Promise
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 832
  • Tolerance is a sign of weakness.
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #68 dnia: Listopad 26, 2009, 01:33:58 pm »
Nie kupuję gazet, więc nie mam kota. Nie mam kota, więc nie kupuję gazet.
Toothbrush and paste are useful, but it is our indomitable will that promises the ultimate victory.

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #69 dnia: Listopad 26, 2009, 01:34:33 pm »
Mój kot początkowo wyżerał Secamowi jedzenie, potem zamieniło się to po prostu w żywienie z jego miski, co zaoszczędziło nam kupowania 2 różnych karm ;P

Offline Akinomaja

  • Białe Szaleństwo/Czarny Humor
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1503
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #70 dnia: Listopad 26, 2009, 05:19:50 pm »
Moj kot nie miauczy, ale siada na krzesle przy stole i sie patrzy. Jak jej dac malutki kawalek szyneczki to powacha i siwterdza ze jednak nie chce i idzie do swojej miski. Chociaz czasem zje :)

Józefink dałaby się pokroić za biały ser, mięso mając we względnej wzgardzie

Jak jej dac malutki kawalek szyneczki to powacha i siwterdza ze jednak nie chce i idzie do swojej miski

PMM /Psy Mojej Mamy/ tak robią. Oprócz i idzie do swojej miski.
Natomiast po posiłku robią pokerową ósemkę koło misek /sprawdzam! eee, to samo/
Kocham Jima Hensona i odkurzacze.Zgłoski nosowe.Pstrykać pstryczkami.Czerwone żelki.Odpowiednio długie kołdry.Wyrażenia przyimkowe.Masło, myślniki, reptilia.NOŻYCZKI pod każdą postacią. Cośtamcośtam,BHP!!brakmolik a m i k a d z eboo-mar-rangSusumo Yokota(i nie zapominajmy o burakach)liskiliskiliskil

Offline Hakken

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2403
  • Maverick, inspektor śledczy
Odp: Koty, psy, niezależność - wydzielone z bimbru ;)
« Odpowiedź #71 dnia: Grudzień 03, 2009, 03:07:34 pm »
Stado może być rodziną    ;D

Nie bardzo, to dwa zupełnie różne układy społeczne.

A co do psów, które traktują się jako członka rodziny albo stada. Prawdę powiedziawszy to nie wiem jaka niby to miała by być dla psa różnica, nie sadzę by wyróżniały tak abstrakcyjne różnice w relacjach międzyosobniczych. Wydaje mi się raczej, że po tych kilkunastu tysiącleciach wspólnej ewolucji są po prostu świetnie przystosowane do życia z człowiekiem i traktują to w sposób dla nich oczywisty :)
Tak swoją drogą, te tysiąclecia wspólnej egzystencji sprawiły, że teraz uważam ludzi, którzy boją sie i nie lubią psów za nieprzystosowanych społecznie :)

Bo to koty paca się gazetą - nie dla tego, żeby zadać im ból, tylko żeby przestraszyć

To mniej więcej tak jak i psy. Zresztą naprawdę trudno jest sprawić psu ból, ich wysoka odporność na ten bodziec jest znana każdemu właścicielowi. Choć z drugiej strony mają bardzo wrażliwe łapy, ale bicie psa po łapach to okrucieństwo a nie wychowywanie.
Call me Maverick, DJ Maverick