Autor Wątek: treningi w Wawie?  (Przeczytany 6121 razy)

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #15 dnia: Lutego 22, 2011, 02:54:37 pm »
siostrzeńca

Była całkiem duża grupa w Wawie, trenująca niesamowicie skomplikowaną walkę do LARPów. Ale zbierali się chyba jak było trochę cieplej. No i ostatnio walka na PCVki zamieniła się na  bieganie z jajowata piłką po boisku i łamanie sobie kostek i innych kości:P

Offline Mały

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1920
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #16 dnia: Lutego 22, 2011, 03:24:05 pm »
zapisz się na prawdziwą szermierkę a nie machanie karimatą nawiniętą na rurkę z akrobacjami gimnastycznymi udającymi pracę nóg :P

w Wawie z tego co wiem godna polecenia jest Lorica (ale nie Akademia Broni F3 "Fight For Fun" gdzie niewiele podobno uczą)
...We just dinged them!...

Offline Dewie

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 226
  • Zawodowo męczę ludzi...
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #17 dnia: Lutego 22, 2011, 03:58:12 pm »
Tak naprawdę to ani szermierka ani inne sztuki walki  nie pomogą, bronie larpowe są tak lekkie że po krótszej chwili każdy dochodzi do wniosku że lepiej włożyć trochę siły na szybkie machanie niż  ryzykować walkę techniczną. Ale tak też jest skutecznie  :)

A tak serio To jeśli już naprawdę chcesz robić takie rzeczy, to każde bractwo rycerskie Cię tego nauczy.  Nawet w takiej zapadłej dziurze jak moja funkcjonuje (funkcjonowało ? ) Takie cudo.  Wystarczy trochę poszukać.
Nie czuję się bezpiecznie...nigdzie...

Offline Mały

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1920
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #18 dnia: Lutego 22, 2011, 04:34:32 pm »
Tak naprawdę to ani szermierka ani inne sztuki walki  nie pomogą, bronie larpowe są tak lekkie że po krótszej chwili każdy dochodzi do wniosku że lepiej włożyć trochę siły na szybkie machanie niż  ryzykować walkę techniczną. Ale tak też jest skutecznie  :)
i jest to horrendalna bzdura - im lżejsza broń tym lepsza i skuteczniejsza nią jest walka techniczna - uniki, obrona dystansem, natarcia zwodzone....
btw. szabla sportowa waży ~500g, szpada w oprawie klasycznej ~650g to jest zdecydownie waga porównywalna z otuliniakami
a prawidłowość jest inna - im cięższa broń tym mniejsza finezja działania i więcej siły a mniej techniki potrzebne (kwestia momentu bezwładności i manewrowości)

A tak serio To jeśli już naprawdę chcesz robić takie rzeczy, to każde bractwo rycerskie Cię tego nauczy.  Nawet w takiej zapadłej dziurze jak moja funkcjonuje (funkcjonowało ? ) Takie cudo.  Wystarczy trochę poszukać.
Okładania się na pałę kawałkiem otuliniaka jak najbardziej każde "bractwo" / bractwo;)
Rekonstruktorzy nauczą Cię dokładnie techniki z któregoś konkretnego traktatu (nawet jeśli wydaje sie ona kompletnie dziwna albo potem wymyślono lepszą)
szermierze klasyczni nauczą cię czegoś pomiędzy rekonstruktorami a sportowcami (próba optymalizacji - z różnym skutkiem zależnie od ekipy)
szermierze sportowi nauczą cie pracy nóg i dwóch zasłon + parcia na trafienia obopólne z minimalna róznica czasu
...We just dinged them!...

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #19 dnia: Lutego 22, 2011, 04:36:54 pm »
na Lorice też nie wiele uczą, bo tam to już są same sparringi dla ludzi co wiedzą którą stroną miecz się trzyma i jak uderza;)

poza tym jest koszmarnie droga. kiedyś bym polecała...ale teraz o chyba jak masz za dużo kasy

Offline Mały

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1920
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #20 dnia: Lutego 22, 2011, 04:57:23 pm »
z ciekawości - ile kosztują treningi w Lorice? (jak mniemam to te na których ćwiczy np Andrzej Lamenta i spółka)
(z własnym kompletnym sprzętem itd) oni teraz robią tylko ściepę na wynajem sali czy jakoś inaczej?
...We just dinged them!...

Offline Dewie

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 226
  • Zawodowo męczę ludzi...
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #21 dnia: Lutego 22, 2011, 06:03:29 pm »
Tak naprawdę to ani szermierka ani inne sztuki walki  nie pomogą, bronie larpowe są tak lekkie że po krótszej chwili każdy dochodzi do wniosku że lepiej włożyć trochę siły na szybkie machanie niż  ryzykować walkę techniczną. Ale tak też jest skutecznie  :)
i jest to horrendalna bzdura - im lżejsza broń tym lepsza i skuteczniejsza nią jest walka techniczna - uniki, obrona dystansem, natarcia zwodzone....
btw. szabla sportowa waży ~500g, szpada w oprawie klasycznej ~650g to jest zdecydownie waga porównywalna z otuliniakami
a prawidłowość jest inna - im cięższa broń tym mniejsza finezja działania i więcej siły a mniej techniki potrzebne (kwestia momentu bezwładności i manewrowości)

A tak serio To jeśli już naprawdę chcesz robić takie rzeczy, to każde bractwo rycerskie Cię tego nauczy.  Nawet w takiej zapadłej dziurze jak moja funkcjonuje (funkcjonowało ? ) Takie cudo.  Wystarczy trochę poszukać.
Okładania się na pałę kawałkiem otuliniaka jak najbardziej każde "bractwo" / bractwo;)
Rekonstruktorzy nauczą Cię dokładnie techniki z któregoś konkretnego traktatu (nawet jeśli wydaje sie ona kompletnie dziwna albo potem wymyślono lepszą)
szermierze klasyczni nauczą cię czegoś pomiędzy rekonstruktorami a sportowcami (próba optymalizacji - z różnym skutkiem zależnie od ekipy)
szermierze sportowi nauczą cie pracy nóg i dwóch zasłon + parcia na trafienia obopólne z minimalna róznica czasu


Widzę że trafiłem na szermierza,  miło  mi bardzo   :)

Nie chciałem negować ani technik szermierczych, a tym bardziej ich użyteczności jeśli chodzi o lekką broń. Chodziło mi raczej o odzwierciedlenie tego wszystkiego w praktyce ?
Ilu tak naprawdę jest osób na Orkonie które prawidłowo potrafią wykonać wszystkie zastawy, o studiowaniu traktatów szermierczych nie wspomnę.

Choć sytuacja w kwestii walki na Orkonie poprawiła się znacznie nawet przez rok to i tak oglądając choćby turniej wojowników widać tok myślenia: "Ja Cię teraz ciachnę, zasłonię się tarczą i będę czekał aż się odsłonisz, co mi tam znów Cię ciachnę. Bo tak właściwie to mam większą tarczę".

W kwestii szpady wypowiadać się nie mogę, bo choć broń finezyjna i zabójcza. Ani trochę się na tym nie znam. Jednak na przykładzie innej broni białej, oraz troszkę różniącego się stylu walki muszę stwierdzić, że jednak smutną prawdą jest to że na Orkonie zazwyczaj wygrywa ten którego jednak ma tą większą tarczę   :)
Nie czuję się bezpiecznie...nigdzie...

Offline Mały

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1920
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #22 dnia: Lutego 22, 2011, 06:09:45 pm »
przypomniałeś mi o jednym o czym notorycznie zaczynam zapominać - walka na orkonie to nie pojedynki a to wiele zmienia to raz
a dwa - różnice w sprzęcie też wiele zmieniają bo co innego walka miecz kontra miecz a co inne miecz kontra tarcza z wlócznią.

a orkonowym prawidłem jest że wygrywa grupa która jest choć minimalnie zgrana i potrafi się ustawić w jakikolwiek szyk bo nawet kozak z dużą tarczą jest w d... jeśli naprzeciw niego jest dwoje minimalnie zgranych przeciwników z samymi mieczami.

tak że umiejętności szermiercze to jedno ale okładanie się pecefałami w tłumie to jednak inna sprawa

Tak naprawdę to ani szermierka ani inne sztuki walki  nie pomogą, bronie larpowe są tak lekkie że po krótszej chwili każdy dochodzi do wniosku że lepiej włożyć trochę siły na szybkie machanie niż  ryzykować walkę techniczną. Ale tak też jest skutecznie  :)
i jest to horrendalna bzdura - im lżejsza broń tym lepsza i skuteczniejsza nią jest walka techniczna - uniki, obrona dystansem, natarcia zwodzone....
btw. szabla sportowa waży ~500g, szpada w oprawie klasycznej ~650g to jest zdecydownie waga porównywalna z otuliniakami
a prawidłowość jest inna - im cięższa broń tym mniejsza finezja działania i więcej siły a mniej techniki potrzebne (kwestia momentu bezwładności i manewrowości)

Widzę że trafiłem na szermierza,  miło  mi bardzo   :)
mi również  ;D


"Ja Cię teraz ciachnę, [...] będę czekał aż się odsłonisz, [...]".
zupełnie przypadkiem - albo i nie - trafiłeś w esencje tego na czym polega pojedynek i szermierka - na wykorzystaniu błędu przeciwnika a jednym z nich jest odsłonięcie się (o ile nie jest to celowe zaproszenie mające zachęcić do konkretnego działania na które zaplanowane już jest działanie w drugim zamiarze ;) )
« Ostatnia zmiana: Lutego 22, 2011, 06:16:04 pm wysłana przez Mały »
...We just dinged them!...

Offline Dewie

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 226
  • Zawodowo męczę ludzi...
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #23 dnia: Lutego 22, 2011, 06:23:17 pm »
non hercules contra plures

Mimo że orkonowa walka nie zbliża się w większości przypadków do pojedynków, spotkanie przeciwnika który wie do czego służy ta jego otulinowa pała jest dużą przyjemnością. Bo co to za walka kiedy twoim największym zmartwieniem jest to, żeby twój przeciwnik nie wybił sobie oka o twój miecz ?
A różnice w uzbrojeniu to głównie urozmaicenie, na orkonie mamy wybór głównie pomiędzy długością i obosiecznością broni. Do włóczni niestety jeszcze nie doszliśmy.

I Tu kompletnie się zgadzam, nie ma co porównywać walki orkonowej z walką turniejową/szermierczą. Choć czasem szkoda

A nam wyszedł całkiem ładny offtopik :)
Nie czuję się bezpiecznie...nigdzie...

Offline Kiścień

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 21
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #24 dnia: Lutego 22, 2011, 08:48:31 pm »
Muszę przyznać, że strasznie off topujecie.

Bardzo się cieszę, że niektórzy chcą mnie "nawrócić" na "prawdziwą walkę, na prawdziwe żelazo" a nie jakieś tam gąbki dla maluchów. Tylko mi chodziło właśnie o gąbki, a nie stal. Dlaczego?

Mam za sobą 4 lata ruchu rycerskiego, kilka lat sportów walki i sporo kontuzji :P. Szukam teraz czegoś co nie zepsuje mnie bardziej.

Co do Lorici i innych podobnych - Tak o Armie jak o Lorice już myślałem. Ale nie ukrywam, że ja chce mieć zabawę od czasu do czasu, a nie poważne treningi kilka razy w tygodniu bo te mam ale w innej dziedzinie.

Upraszam więc, o odpowiadanie na pytanie zadane w temacie czyli: czy ktoś z was się tłucze na gąbki lub lateksy?

Jeżeli więc jest ktoś, komu pasuje się tłucznie na gąbki czy lateksy dla zabawy, bez zbędnego gadania o tym czy Flos Duellatorum jest fajne czy nie, to z chęcią się przyłącze. Przynajmniej raz na jakiś czas ;).

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #25 dnia: Lutego 22, 2011, 10:36:39 pm »
Do dyskusji oftopowiej zapraszam do nowego wątku -> http://forum.orkon.org//index.php?topic=2989.new#new

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #26 dnia: Lutego 22, 2011, 10:38:15 pm »
Cytuj
Upraszam więc, o odpowiadanie na pytanie zadane w temacie czyli: czy ktoś z was się tłucze na gąbki lub lateksy?

Jeżeli więc jest ktoś, komu pasuje się tłucznie na gąbki czy lateksy dla zabawy, bez zbędnego gadania o tym czy Flos Duellatorum jest fajne czy nie, to z chęcią się przyłącze. Przynajmniej raz na jakiś czas .

ja ja... tylko musi się zrobić cieplej...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Kiścień

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 21
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #27 dnia: Lutego 22, 2011, 11:07:37 pm »
Super! No to czekamy aż będzie cieplej. Gdzie się tłuczecie?

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #28 dnia: Lutego 23, 2011, 08:05:25 am »
Kasprzaka róg płockiej... Jest taki niewielki park obok róży luksemburg, Szpitala Wolskiego...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline matmis

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 473
Odp: treningi w Wawie?
« Odpowiedź #29 dnia: Lutego 23, 2011, 12:33:49 pm »
Ostatnio jest paru chętnych na to na forum fanty ( http://www.fantazjada.pl/forum/viewtopic.php?pid=69719#p69719 ) - Szpila to nawet na mrozie teraz chce (jest twardy, nawet jak na bohatera gier fabularnych). Może się skrzykniecie?

Przyznam, że dawniej miałem okazję poćwiczyć szermierkę larpową przez nieformalny semestr w grupie Manus Tenebrosae et consortes. Ale to się już nie odbywa. I oczywiście koledzy ze studiów wytknęli mi parę naprawdę podstawowych błędów - na nich można zawsze liczyć 8)

Zostałem chyba źle zrozumiany. Ostatecznie pytanie było dosyć mało sprecyzowane :P Z drugiej strony co można ćwiczyć do larpa oprócz walki? Chyba, że ostatnimi czasy jakieś "larpowe kółka teatralne" się pootwierały.
Ten aspekt można ćwiczyć pod nazwą http://pl.wikipedia.org/wiki/Teatr_improwizowany - aczkolwiek nie mam zielonego pojęcia czy gdzie jak kto tutaj tym się zajmuje.
« Ostatnia zmiana: Lutego 23, 2011, 12:45:52 pm wysłana przez matmis »