Autor Wątek: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011  (Przeczytany 14299 razy)

Offline Edain

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 403
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 05, 2011, 04:47:09 pm »
Jedynie na deszcz mogę narzekać, reszta mi się podobała wliczając w to catering, kible, płaski teren czy też inne ciekawe rzeczy.
Sprawę porządku jaki powinni po sobie zostawić konwentowicze komentowałem już w Smoleniu i przysiągłem sobie nie komentować jej na forum, chociaż niektórym możnaby nosa utrzeć za ten nieziemski burdel który łaskawie raczyli po sobie pozostawić...
Bo gdyby nie Wy, nic nie byłoby takie same...

Offline jezior

  • Neuroteam
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 763
  • hadysz!
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 05, 2011, 05:44:31 pm »
Mnie wszystko pasowało. Nawet teren - początkowo też mi się nie podobał, bo na pierwszy rzut oka nudny (pusto trochę, można omieść całe miasto wzrokiem), ale finalnie miałem podobne odczucia jak Berserker. Byłyi umowności w postaci płacht i domków uchodźców, które oddały klimat zapyziałego miasteczka po powodzi, pożarze i kolejnej powodzi. Cieszę się, że nie musiałem włazić po 10 razy pod tą górę.

Jeśli miałbym coś ulepszyć to:
1. postawić rynnę
2. dwa-trzy toiki na uboczu
3. usunięcie wzmianki o przygarnianiu pod prysznic (jak ktoś jest ogarnięty to sobie załatwi wejście, a jak nie to trzeba poczekać nie 5 a 10 minut).
4. last but not least - dużo niesprzątniętej końskiej kupy.

Podoba mi się pomysł z "karcącym komandem ochrony".
there's too much blood in my alcohol system

Offline naira

  • Naira
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 26
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 06, 2011, 08:02:15 pm »
Chyba krowiej;]

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 06, 2011, 10:04:17 pm »
na polu namiotowym z pewnością końskiej, a nie krowiej
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline naira

  • Naira
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 26
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 06, 2011, 10:21:40 pm »
Ach, zrozumiałam, że mowa o polu gry.A na polu namiotowym na szczęście na żadne końskie łajno nie trafiłam, stąd też niezrozumienie...

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #50 dnia: Sierpień 06, 2011, 11:22:18 pm »
hmm a ja trafiłem ;P

Offline Mundugumur

  • The fisherman
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 15
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #51 dnia: Sierpień 06, 2011, 11:50:40 pm »
Ja też na takowe nie trafiłem. :P
Na logistykę nie narzekam dla mnie było wszystko ok. ;) Na prysznic może trzeba było trochę poczekać, ale nie ma na co narzekać biorąc pod uwagę ile było osób na konwencie a ile pryszniców - zawsze będą kolejki. Czasem trzeba było poczekać ale zawsze w doborowym towarzystwie czyt. było o czym pogadać czekając. :D
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2011, 01:26:42 pm wysłana przez Mundugumur »
"Nie wiem co mnie podkusiło aby dołączyć do grupy gościa co ma mordę jak puzzle..."

Offline Morhołt

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 202
  • Oto nadchodzi Wiek terroru
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #52 dnia: Sierpień 07, 2011, 11:53:50 am »
Problem z gremlinami polegał na tym że , nie było osoby która wyznaczała by zadania ( owszem były ogólne założenia , ale potrzebny jest ktoś kto bedzie kierował dostępne siły tam gdzie w danej chwili jest na to najpilniejsza potrzeba ) gremliny rekrutowano głownie , a jeśli nie wyłączanie z miśków . Normalnym jest że będąc pierwszy raz na orkonie nie do końca ogarniali potrzeby konwentu . Co do higieny nie man zastrzeżeń można się było umyć w umywalce . Co do terenu to tylko fort był trudno dostępny ( ale z racji czasu jaki było trzeba poświecić na dojście i zejście szczególnie w zbroi ) Na przyszłość wielkie sprzątanie pola namiotowego można zrobić zaraz po OFICJALNYM ZAKOŃCZENIU kiedy jeszcze większość jest w stanie chodzić i wykonywać proste czynności np PRZYNIEŚ WSZYSTKO CO LEŻY POD TWOIM NAMIOTEM I WRZUĆ DO PŁONĄCEGO DOŁU
"Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, któr

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #53 dnia: Sierpień 08, 2011, 08:13:18 pm »
Natomiast. Nikt nie zmuszał mieszkańców domków o udostępnianie swoich, ale ktoś mi powiedział (a właściwie wiele ktosiów, wielokrotnie), że podobno Orkon to konwent od robiony prze znajomych dla znajomych. I tak to zostawię nie zgłębiając tematu dalej.

A ja zgłębię. Znajomi mieszkający w domkach początkowo nie mieli problemów z udostępnianiem łazienek - pryszniców i toalet - innym znajomym. Problem zaczął się, kiedy okazało się, że ci inni znajomi, a niekiedy także mniejznajomi, żeby nie powiedzieć nieznajomi, często nie poczuwają się do odwzajemnienia domownikom uprzejmości. Bez pytania częstują się cudzymi środkami czystościowymi (doświadczenie lat ubiegłych nauczyło mnie nie zostawiać żelu pod prysznic w łazience, bo nowa butelka mogła nie wystarczyć na wyjazd). Notorycznie zostawiają po sobie chlew - błoto, rozlaną wodę na podłodze i syf w odpływie prysznica. Zużywają w ekspresowym tempie dziesiątki rolek kupionego przez nas papieru toaletowego, którego później nie wystarcza dla mieszkańców. Część gości umiała się zachować, ale inni przychodzili na gotowe i mieli gdzieś elementarną kulturę.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Schamann

  • były
  • Moderator Globalny
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1849
  • Bubo bubo
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #54 dnia: Sierpień 08, 2011, 11:31:23 pm »
przychodzili na gotowe, ponieważ orkonowy word of mouth wskazywał im domki jako łazienki i toalety, z których mają i mają prawo korzystać. Przez cały orkon nie usłyszałem ani razu o łazienkach i kiblach w budynku ośrodka, a na brak znajomych nie narzekam. Za to rada aby iść do domku do znajomych była pierwsza. Ja akurat mam to szczęście że znam ludzi osobiście i z zeszłego roku wiem, że jest to kwestia grzeczności - kto inny takiej wiedzy mieć nie musiał - mógł Was Jerzy najeżdżać w zupełnie dobrej wierze, myśląc, że ma prawo, bo tak usłyszał.

Brak informacji o kiblach i prysznicach może się wydawać trywialny i głupi, do momentu, kiedy k100 osób wie tylko o Waszym kiblu i prysznicu Orgowie. Pod rozwagę.
I don't owe anything
I don't owe anyone
Shoot pride for all it's worth
I don't belong

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #55 dnia: Sierpień 09, 2011, 08:18:20 am »
Już się przyznałem że to było złe...

aczkolwiek dochodzi do ekstremiów w tej dyskusji. Nikt nie wskazywał łazienek w domkach jako dozwolonych wszystkim. Jest nawet nagrane co mówiłem - że liczymy, że jak w zeszłym roku znajomi będą sobie udostępniać łazienki, co zmniejszy ruch.

Również na początku konwentu mówiłem o łazienkach w ośrodku i Żukowie.

A to co ktoś usłyszał w trakcie konwentu - ludzie rozpowiadają różne bzdury w formie żartu czy też z potrzeby gadania (jak bajki o rezerwacie owadów)

W sumie nie powinnienem się tym przejmować - ale ok, skoro to stanowi problem - będzie informacja w informatorze!!
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #56 dnia: Sierpień 09, 2011, 09:59:24 am »
Mam wrażenie, że dyskutujecie o tym w taki sposób, że gdyby łazienki w domkach z założenia były ogólnodostępne, zostawianie w nich syfu nie stanowiłoby problemu. Jeszcze raz wyjaśniam: z naszej strony nie było przeszkód, żeby ludzie korzystali, o ile zachowali minimum kultury. Ale w ostatecznym rozrachunku brud był nieznośny i niezależnie od tego, czy "domkowe" łazienki były ogólnodostępne czy nie, zostawianie czegoś takiego po sobie było buractwem. A ponieważ na mieszkańców domków spadało później ogarnianie tego, frustracja rosła z dnia na dzień. Zresztą pewnie w ośrodku było podobnie.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"

Offline Drache

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 98
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #57 dnia: Sierpień 09, 2011, 10:02:46 am »
Ja mieszkałam w miejscu, gdzie był rozsypany koński obornik - bo sama sobie tam wybrałam. Polubiłam te warunki i teraz w domu mam poduszki wypychane końskimi "pączkami" ;)

Z domków koleżeńsko mnie przeganiano, więc dobyłam z auta pakiet chusteczek nawilżanych "Pampers Sensitive - pierwsze chusteczki z wyciągiem z rumianku i aloesu" i dokonałam dzieła czyszczenia. Przy odrobinie dokładności było równie skuteczne (i o wiele przyjemniejsze), niż prysznic. Tak, wiem - Drache oszukuje, bo nie malowała się farbami na larpy - ale na swoją obronę mam również miskę, którą pewnego razu napełniłam wodą w knajpianej łazience panieńskiej i tamże dokonałam ablucji na koniec po sobie posprzątawszy. Czyli - nie było źle. :)

Śmieci to coś za co kilka lat wczesniej proponowałam miśkom punkty horyzontu (przekładały się chyba na pp na GG potem), kto mi uwierzył i grzecznie posprzątał - miał o kroczek bliżej do vetów. Tym razem też pewnie wystarczyło jedynie zawołać ale sądzę, że średnionajeżadobry stan obozowiska nie zmusił orgów do desperackich akcji. Czyli - źle nie było.

Ochrona - nie zauważyłam żadnej ochrony. Raz widziałam jakichś 2 zażenowanych ludzi w budce przy wjeździe, kiedy przyszłam tam zgłosić, że pilnie poszukuję zwady. Nie zauważyłam też żadnych sytuacji, w których ochrona byłaby potrzebna, co dobrze świadczy o  jej szybkim i sprawnym działaniu (bo wiem z lewa, że takie sceny się zdarzały). Czyli - było nudno ale bardzo dobrze.

Pomieszczenia na atelieu nie dostałam od orgów, jak było uprzednio umówione ale wiem jaka była sytuacja i nie mam żadnych zastrzeżeń. Terenowe fociaki też wyszły ok a mniej się narobiłam :)

Więcej rzeczy mojej uwagi nie zwróciło, prócz faktu, że nie było ogniska czekającego na misie po Kłodzie, co uważam za straszliwe niedopatrzenie ale trudno winić za to logistykę konwentu.

Ogółem - było fajnościowo ^^
"Hush, child
The darkness will rise from the deep
And carry you down into sleep"

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #58 dnia: Sierpień 09, 2011, 10:12:35 am »
Cytuj
Zresztą pewnie w ośrodku było podobnie.
nie. W ośrodku panie sprzątały dwa razy dziennie...

Cytuj
Ale w ostatecznym rozrachunku brud był nieznośny i niezależnie od tego, czy "domkowe" łazienki były ogólnodostępne czy nie, zostawianie czegoś takiego po sobie było buractwem.
ale to jest serio pytanie, a nie żadne szpilki czy zjeby. Czy masz jakiś pomysł na to, jak logistyka konwentu mogłaby sobie z tym radzić? Tylko nie używaj w swojej wypowiedzi słów gremlin >:(
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline JeRzy

  • Highly flammable
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2392
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #59 dnia: Sierpień 09, 2011, 04:26:29 pm »
To nie jest pretensja do logistyki konwentu tylko odpowiedź na zarzut Kury, że ludzie w domkach zapomnieli, że Orkon to impreza robiona "przez znajomych dla znajomych". Te domki same się nie sprzątały po gościach; nie robiły tego również panie z ośrodka. A nie wspomniałem jeszcze o tym, że osoby postronne niekiedy równie chętnie korzystały także z sąsiadującej z łazienką kuchni, bez pytania wyżerając cudze zapasy i pożyczając sobie kubki lub sztućce, które później jakoś nie wracały do właścicieli. Życzliwość i cierpliwość mają swoje granice.
"The problem is some people gonna try to convince you
That they know the answer no matter the question
Be wary of those who believe in a neat little world
Cause it's just fucking crazy you know that it is
Eh hee yeah amanaya yeaha yeah eh eh amana"

Dave Matthews - "Eh Hee"