Autor Wątek: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011  (Przeczytany 14453 razy)

Offline Berserker

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 175
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #90 dnia: Sierpień 31, 2011, 01:10:57 pm »
Zrozumcie, że jeżeli ktoś jest świnią, to chlew po sobie zostawi i koniec. Nie pomoże prośba, ani groźba. Owszem można próbować zmobilizować dodatkowo niektórych "niezdecydowanych", ale to wedle uznania. Prośba o sprzątanie w informatorze i na rozpoczęciu powinna wszystkim wystarczyć.
Natomiast prawdą jest, że kosze przy wiacie i barze często były przepełnione i na to możnaby uczulić obsługę. 
Moja Pani jest piękna i młoda
Elficki książe właśnie zrobił jej loda

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #91 dnia: Sierpień 31, 2011, 01:14:14 pm »
Iwan ale ja mówię o czym innym, ja nie mówię, aby organizacja czy ktokolwiek inny miał sprzątać brudne talerze po pierogach, puste puszki po piwie po ludziach. Tak czy siak wielokrotnie się to zdarzało, bo jest grupa uczestników która zje, zostawia i idzie sobie, a inny po nich sprzątają.
Ja mówię o tym, że żadnej poprzedniej organizacji nie przeszkadzało wymieniania koszy na śmieci, które w tym roku przepełniały się bardzo wszystko i najzwyczajniej w świecie nie było gdzie tych rzeczy wyrzucać. Zatrudniano do tego gremliny czy ochornę, nie wszystkie rozwiązania były dobre, ale jakieś były, w tym roku nie dało się tego zauważyć, bo momentami naprawdę trzeba się było natrudzić by znaleźć kosz, z którego śmieci się nie wylewają, a dołożenie kolejnej puszki nie spowoduje, że misternie ułożona górka obali się i będzie 2 razy więcej sprzątania.
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline IWAN

  • UberPrinter
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 168
    • Najlepsze ciuchy po tej stronie Galaktyki
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #92 dnia: Sierpień 31, 2011, 01:18:41 pm »
Dobra Luna, to napiszę za siebie w takim razie:

Ja czegoś takiego nie zauważyłem, ale:

a) Może to kwestia, że przyjechałem się bawić na Orkon, a nie szukać na siłę elementów, które mogłyby mnie wk*rwić

b) Jestem facetem i mam większą tolerancję na takie sprawy
"...masz ze mną szanse, jak przydrożna dziwka z pędzącym TIR-em..."

Słoń, utwór "Spłonka", album "Dem6n6l6gia", rok wyd. 2010

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #93 dnia: Sierpień 31, 2011, 02:37:20 pm »
Iwan nie szukam i nie szukałam na siłę, bo bawiłam się dobrze :) Ale ten temat, jak sądzę został założony też po to aby coś poprawić i tak jak mówiłam, dodatkowe kosze w obozowisku i codzienna wymiana worków byłby poprawą na lepsze.
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #94 dnia: Sierpień 31, 2011, 03:35:49 pm »
Luna to czemu widząc taką sytuację, nie wzięłaś tego pełnego worka i nie wywaliłaś do kontenera? Ja tak robiłem jak widziałem że jest pełno, nie wiem co tobie przeszkodziło... ręce da się umyć. Tak samo jak nie wiedziałaś gdzie są worki na twoje śmieci, a bałaś się zapytać ochrony albo mnie, to trzeba było iść do sklepu i sobie kupić.

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #95 dnia: Sierpień 31, 2011, 03:48:24 pm »
Bestia ja sobie ostatniego dnia skombinowałam worek od kogoś zupełnie innego i ładnie sprzątnęłam swoje miejsce.

Nie zgarnęłam i nie wyniosłam tego, bo takie worki są dosyć ciężkie, a pomijając to wystarczało mi sprzątanie stołów w karczmie, aby dało się przy nich usiąść i w coś zagrać, bo inni pozostawiali tam góry śmieci. Powodem na pewno nie było przerażenie śmieciami ;) Jak kiedyś gżdzaczowałam na jednym konwencie głównie to robiłam, bo wbrew pozorom było to najspokojniejsze zajęcie, którego nikt nie chciał robić, ale tam za to dostałam wjazd za darmo na konwent :P

Rozumiem Twój punkt Bestia, że dla was byłaby to duża wygoda gdyby takie rzeczy robili też uczestnicy, ale wiesz jak to działa.. nikt się do tego nie poczuwa, jak nie ma motywacji, albo po prostu takiego obowiązku, to się reaguje "niech ktoś inny to zrobi".
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #96 dnia: Sierpień 31, 2011, 04:04:43 pm »
Naprawdę nie interesują mnie twoje powody nie wyrzucenia pełnego worka, pełnego plastiku, kartonowych talerzy itd.

Ja widzę proste rozwiązanie, podniesienie akredytacji o tyle aby można było wynająć sprzątaczy. Nadal nie rozumiem dla czego ty Luno oczekujesz, że swój jedyny urlop w roku mam przeznaczyć na sprzątanie po kimkolwiek, albo na bieganiu za nim z workiem na śmieci. Wystarczy podnieść akredytację o kolejne 10-20 zł, i myślę że problem bałaganu zniknie, a i nadal będzie to jeden z najtańszych konwentów.

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #97 dnia: Sierpień 31, 2011, 04:21:35 pm »
Bestia na każdym innym konwencie to organizacja dbała o to aby rzeczy z koszy były wyrzucane do głównego kontenera, albo wyznaczała kogoś do tego np gżdaczy.
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline Berserker

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 175
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #98 dnia: Sierpień 31, 2011, 04:22:13 pm »
że swój jedyny urlop w roku mam przeznaczyć na sprzątanie po kimkolwiek

No toś Bestia wymyślił argument. Taki sam wysyłam Ci z powrotem  :P.
Doceniam pracę każdej osoby z organizacji za to co robią, abym mógł miło spędzić czas i jako że mam podobne wymagania jak Iwan, dla mnie prawie wszystko jest super, ale nie powinieneś używać takich argumentów w stosunku do uczestników.
Po pierwsze dlatego, że płacą akredytację za pobyt na orkonie, a nie sprzątanie na nim, po drugie dlatego, że akurat w tym temacie piszą ludzie, którzy kilkakrotnie mówili, że po sobie jak i innych sprzątali
Moja Pani jest piękna i młoda
Elficki książe właśnie zrobił jej loda

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #99 dnia: Sierpień 31, 2011, 04:34:03 pm »
Widzisz i rozbija się tu wszystko na tym co napisałeś.

Jak dla mnie Orkon to kon znajomych dla znajomych. I Uczestnicy według mnie robią zrzutkę na to aby ci z ich znajomych którzy postanowili ogarnąć burdel, mieli ku temu środki np. na wynajęcie kontenera opłacenie pola. Stąd napisałem że jeżeli moi konwentowi znajomi źle się czują z tym że nikt za nich nie sprząta, niema sprawy zwiększmy kwotę zrzuty aby stać nas było na sprzątaczy. Tak jak moi znajomi tak i ja jestem na wakacjach i nie czuję osobiście potrzeby robienia za czyjąś sprzątaczkę.

W sytuacji gdyby nie była to impreza znajomych dla znajomych, a organizatorzy mogli by sobie przynajmniej pojechać na teneryfę, zupełnie zrozumiałe było by to dla mnie że Uczestnik, mógłby być niezadowolony, że Organizacja była leniwa i nie zapewniła warunków do których się Zobowiązała.

No ale skoro wszyscy po sobie sprzątali jak sugerujesz, a dzielna luna nawet wyniosła super ciężki worek ze śmieciami do kontenera to w czym problem?

Cytuj
Bestia na każdym innym konwencie to organizacja dbała o to aby rzeczy z koszy były wyrzucane do głównego kontenera, albo wyznaczała kogoś do tego np gżdaczy.
No tak np. na Fantazjadzie... zaprzestań Luna bo idziesz w kierunku Saby i Dorna.

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #100 dnia: Sierpień 31, 2011, 04:57:46 pm »
Nie wyniosłam Bestia :) i osobiste przytyki są niskie, ja nigdzie nikogo z was nie próbowałam nawet obrażać, nigdzie też nie użyłam ironii.

Co do Fantazjady się nie wypowiadam bo nie byłam, z tego co wiem i co można na forum przeczytać osoby z orkonu narzekały i one mogły bez problemu, ale jak się wspomni o Orkonie to się najeżdża na znajomych Jak dla mnie Orkon już uległ zmianie, bo wiele osób przyjeżdża na własną rękę nie będąc znajomym nikogo, to już nie jest mały konwencik gdzie rzeczywiście przyjeżdżali sami znajomi. Poza tym Bestia zauważ, że ja naprawdę chce aby zwrócić na to uwagę na przyszłym orkonie, aby organizacja wiedziała, że np przydałoby się zadbać o jakąś grupę, która raz dziennie, z rana zajęłaby się koszami na śmieci. Gremliny w 2009 się tym zajmowały, może warto po prostu pomyśleć nad przywróceniem tego obowiązku.
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline Berserker

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 175
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #101 dnia: Sierpień 31, 2011, 05:17:26 pm »
Tak jak moi znajomi tak i ja jestem na wakacjach i nie czuję osobiście potrzeby robienia za czyjąś sprzątaczkę.

Dokładnie tak i zauważ, że nikt tutaj niczego takiego tobie nie sugerował, dlatego Ty też nie powinieneś. Wrzucane są pomysły co zrobić lepiej, zatem jest to jeszcze konstruktywne, a nie "ej miałem syf pod namiotem, czemu nikt nie posprzątał".
Przez 350 dni w roku zajmuje się i sprzątam po moich goblinach i kto jak kto, ale akurat Ty to mnie chyba rozumiesz. Dlatego przez te 15 dni urlopu wypoczywam. Co nie zmienia faktu, że po sobie chlewu nie zostawię i od czasu do czasu po innych też sprzątnę, żeby nie siedzieć w syfie. Ale proszę Cię nie sugeruj, że powinienem po kimś wynosić wory ze śmieciami, bo ktoś jest niewychowany, a komuś innemu się nie chce.

Moja Pani jest piękna i młoda
Elficki książe właśnie zrobił jej loda

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #102 dnia: Sierpień 31, 2011, 10:53:56 pm »
Bestia na każdym innym konwencie to organizacja dbała o to aby rzeczy z koszy były wyrzucane do głównego kontenera, albo wyznaczała kogoś do tego np gżdaczy.

na jakich ty konwentach bywasz??

serio - akurat pierdolnik na konwentach stacjonarnych jest ogarniany tylko z uwagi na sprzątaczki pracujące w szkołach....
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Luna

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1660
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #103 dnia: Sierpień 31, 2011, 11:35:47 pm »
Apie sama kiedyś gżdaczowałam na Copernikonie i ja ogarniałam śmieci więc mi nie mów, że robią to sprzątaczki na wszystkich konwentach :P
"Pokonaj słabych wrogów, z silnych uczyń przyjaciół" ;)

Offline Zsa-Zsa

  • Legendarna Biała Gęś
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 3541
  • koleżanka nie-sympatyczna
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #104 dnia: Wrzesień 01, 2011, 12:50:16 am »
Faktem jest, że zdziwiło mnie kilka rzeczy:
1. Ludzie notorycznie zostawiający po sobie tacki plastikowe, kubki/puszki po piwie, papiery po zupkach etc. na stołach w knajpie. I to nie w czasie notorycznego bałaganu, spowodowanego tym, że siedzą sobie przy stole, cały czas coś tam piją, jedzą, grają i nie chce im się dupci ruszyć, bo to wtedy ich bałagan i mi nie przeszkadza, tylko wtedy, kiedy zjedli, wypili - i poszli, zostawiając po pierwsze syf na stoliku, a po drugie wrażenie, że stolik cały czas jest przez kogoś zajęty. Ale nie oszukujmy się, trochę spadł poziom kultury na konie.
2. Jak człowiek musi rzucić swoją puszkę/kubek po piwie tam, gdzie stoi, to albo jest strasznie pijany i nie kontroluje, co robi, albo właśnie - patrz ostatnie zdanie w poprzednim punkcie.
3. Zdziwiło mnie, że gremliny nie miały funkcji porządkowych. Rozumiem, że zmieniła się koncepcja gremlinów, ale szkoda - bo co rano obozowisko wyglądało całkiem dobrze, kiedy te funkcje były przez gremliny pełnione.

Poza tym, pan z baru czy z ośrodka, sprzątał ze stolików i wyrzucał worki ze śmieciami ze śmietników - nie pamiętam sytuacji przepełnionych śmietników przy knajpie.

Nie ma się co napinać, chłopaki i dziewczyny. Po każdym Orkonie, na koniec którego zostawałam, bywały podobozy, w których tylko wygnieciona trawa świadczyła o tym, że ktoś miał tam namiot, a bywały i takie, że trzeba było brać rękawiczki i szuflę, i ładować śmieci do worów. Wszystkim nam zależy - niektórym na porządku w czasie konwentu, innym na porządku, który ma zostać po konwencie. Ci, którym nie zależy, właśnie zostawiają po sobie syf i burdel. A moim zdaniem, wystarczy trochę kultury, która - podobnie jak w narodzie - zanika i w konwentowym gronie (nie tylko orkonowym).
Ostatni krzyk, łabędzia nuta<br />I dalej nic w teatrze lalek<br />Ogólnie mówiąc - life is brutal<br />Poza tym wszystko doskonale.