Autor Wątek: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011  (Przeczytany 15071 razy)

Offline Gonzales

  • Battlechłop Konrod
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 34
    • dA
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 04, 2011, 06:16:59 pm »
Poza wartami nie zrobiłem na Orkonie nic, ale mam nadzieję że nikt nie będzie zły jak wtrące swoje dwa grosze. :)

Od strony higieny bardzo mi się w tym roku podobało... pewnie dlatego że miałem bezproblemowy dostęp do prysznica w jednym z domków, ale też często korzystałem z łazienki w domku wspólnym. Generalnie pod koniec konwentu zrobił się tam trochę syf (w łazience, o kuchni nic nie mówię), prysznic działał jak chciał, ale z kiblem i zlewem nigdy problemów nie miałem. Kolejki były tam tylko za dnia, zaraz przed i zaraz po larpach. Potem luz. Moim zdaniem wspólny domek rekompensował brak toiek i rynienki, szczególnie, że była jeszcze łazienka (co prawda bez prysznica) nad stołówką.

Teren GG był moim zupełnie subiektywnym zdaniem słaby, ale w pełni rozumiem że w tym roku nie dało się zorganizować go w innym miejscu. Te skałki na górze są przepiękne, pełno tam jakichś leśnych wnęk i miejsc na lokacje, ale było po prostu za ślisko żeby tam łazić. Mam nadzieję, że za rok pogoda (i nie-miejski scenariusz) bardziej dopisze i będzie można zrobić GG właśnie tam.
Co z ciebie za rycorz, jok ni umisz gołą dupą jeżo zobić...

Offline Berserker

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 175
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 04, 2011, 08:56:54 pm »
Po pierwsze to marudzicie jak stare baby ;D. Jak nie przestaniecie to zacznę wywoływać duchy przeszłości w których występuje pompa i beczkowóz  >:D

Teraz konkrety.

Ja nie miałem problemu z prysznicem (dziękuję domkowi nr 2 i 4, przepraszając za ewentualne problemy), ale dla miśków to rzeczywiście mógł być problem. Dwa dodatkowe polowe prysznice pewnie rozwiązałyby sprawę. Do poprawy

Jedna toika z dala od cywilizacji też by się przydała, a przekonała mnie o tym brązowa niespodzianka przy aucie Małego.

Co do zostawiania po sobie chlewu, to na to nie ma rady. Mnie maksymalnie wkur...., że ludzie zjedli, wypili i zostawiali tacki, talerze i puszki na stołach. Bo co kurna, korona z głowy spadnie jak się podejdzie do kosza. Wrrr. Ciekawe, czy w domu też tak robią, czy może mają służących. Jak ktoś nie nauczył się porządku i zostawiać po sobie to samo co zastał, to pewne rzeczy nie dotrą choćbyśmy kijem tłukli.

Teren dla mnie idealny   :D - mało chodzenia, wszystko blisko, z daleka widać co się dzieje. Lokacje fajnie zrobione i szacunek dla ludzi którym się chciało to robić. Dla mnie w zupełności wystarcza. W sferze marzeń chciałbym takie lokacje jak były tutaj + mirowski zamek, ale wiem że to trudne do osiągnięcia.

Catering na pięć minus - ludzie mili, bezproblemowi. Ceny nieznacznie się wachały i zbyt często brakowało kilku rzeczy na raz, ale panie nadrabiały gratisami i pomocą wszelką (jajka sadzone o 1:30 w nocy). Minus za Kowboyskie szczyny i przygodę z obiadem, kiedy skończyły się ziemniaki i mizeria i jakoś nikt nie kwapił się aby zaoferować coś w zamian, wychodząc z założenia nie ma, to nie ma.


To chyba tyle, dla mnie było super.

 
 
Moja Pani jest piękna i młoda
Elficki książe właśnie zrobił jej loda

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 04, 2011, 11:32:47 pm »
Z informacji, bo mam wrażenie że cos umayka:

- na terenie konwentu było 6 toalet z bieżącą wodą i umywalkami: 2 w barze, jedna w Żukowie, 3 w budynku głównym (jedna na parterze, dwie na piętrze). Rok temu były 3 toalety i 3 toje na 50 osób więcej. Dwa lata temu w Łutowcu jeszcze mniej (2 w szkole i 3 toje przed) na jeszcze więcej osób.

Uprzejmie proszę nie narzekać na ten element - własnego niedoinformowania nie wypada zrzucać na innych, chociaż oczywiście można, przecież nikt nie broni, Logistyka nawet zapisała sobie baty już na konto.

Na leciutko ponad 300 zaakredytowanuych osób w tym roku był jeden prysznic - tak jest do do poprawy. Naprawdę zdajemy sobie sprawę z braku. Naprawdę nam przykro, że nie zawaliło zorganizowanie drugiego.

Natomiast. Nikt nie zmuszał mieszkańców domków o udostępnianie swoich, ale ktoś mi powiedział (a właściwie wiele ktosiów, wielokrotnie), że podobno Orkon to konwent od robiony prze znajomych dla znajomych. I tak to zostawię nie zgłębiając tematu dalej.

A teren logistyka ogarnęła taki, na którym dało się postawić miasto. Choć Biśnik jest piękny, choć Zegarówki zapierają dech w piersiach i choć na Górnej i Dolnej Polanie można odpłynąć w sennych marzeniach to miasta tam nie postawisz.

Oby w porzyszłych latach więcej było korzystania z tego co nam natura dała. A w tym roku, można to jednak ujac w perspektywie tego, że małe miasteczko jakim było Craigmillara (300mieszkańców) można ogarnąć jednym spojrzeniem. Lub dwoma, bo jednak Randerska dzialnica była za zakrętem.

Bardzo mi przykro że nikt nie wykorzystał najzajebstszego domku w asortymencie orkonowym, bo obok "było gniazo os". Zamiast wziąć żar z grilla i rozwiązać to jak postia, szpital, czy fatktoria, albo olej z pochodni i lamp i rozwiązać to jak 3 inne lokacje.

I tylko, ładnie proszę nie pisac, że mogła to zrobić ekipa stawiająca domki. Bo ona nie miała ich stawiać (mieli stawić gracze), a zrobiła to, żeby jednak scenariusz miał jedną rękę czyli siedzibę jednej z władz. Ja wiem, ze nie wszyscy są wstanie zapierdalać (bo i ja nie jestem), ale warto przyjść i uczestniczyć w stawianiu, chociaż słowem i pomysłem.

Proszę - szczególnie doświadczonych - przecież pamiętacie czasy pompy i tego jak nie było nic a dawało się zrobić orkon (ja ich nawet nie pamiętam, ale dzięki Wam, je znam), pod tym względem nic się nie zmieniło i to wciąż ten sam klimat, ta sama młodość: robi się razem i wspólnie żeby wszyscy mogli się zajebiście bawić. I nie da się przyjechać na "olinkluziv".

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline Komuch

  • Osobisty Sekretarz I Sekretarza KC PZPR
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 234
  • Bo oranżada była w szklanych butelkach
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 04, 2011, 11:43:21 pm »
Propozycja na Orkon '12:

Ochrona lub Gremliny mogłyby co kilka dni robić obchód terenu i grzecznie lub mniej grzecznie zwracać uwagę tym orkonowiczom, którzy ze swojego miejsca obozowego uczynili chlew. Niektóre miejsca przyprawiały o mdłości. Nie mówiąc już o tym jak to wyglądało w niedzielę, zarówno na polu namiotowym jak i w domkach, nie tylko w Żukowie. W innych domkach burdel był równie duży.

Z ubikacjami i prysznicami rzeczywiście nie było idealnie, ale dużo lepiej niż np. Łutowcu. Szkoda, że zabrakło tego wolnego pokoju, dużo by zmienił.
Dla mnie brakowało zamków w drzwiach ! Może to nie problem wchodzić i za każdym razem pukać lub trzymać klamkę, ale trochę to stresujące.
Co do małej ilości ubikacji. Niektórym nie są potrzebne ubikacje, dlatego nad ranem budził mnie dźwięk strumienia moczu uderzającego o ziemię, tuż obok mojego namiotu. Ostrzegam, że na Orkonie '12 jak coś takiego się powtórzy będę walił w ryło bez ostrzeżenia...
"Filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat, idzie jednak o to, aby go zmienić." Karol Marks

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:05:53 am »
Z informacji, bo mam wrażenie że cos umayka:

- na terenie konwentu było 6 toalet z bieżącą wodą i umywalkami: 2 w barze, jedna w Żukowie, 3 w budynku głównym (jedna na parterze, dwie na piętrze). Rok temu były 3 toalety i 3 toje na 50 osób więcej. Dwa lata temu w Łutowcu jeszcze mniej (2 w szkole i 3 toje przed) na jeszcze więcej osób.

Uprzejmie proszę nie narzekać na ten element - własnego niedoinformowania nie wypada zrzucać na innych, chociaż oczywiście można, przecież nikt nie broni, Logistyka nawet zapisała sobie baty już na konto.

Na leciutko ponad 300 zaakredytowanuych osób w tym roku był jeden prysznic - tak jest do do poprawy. Naprawdę zdajemy sobie sprawę z braku. Naprawdę nam przykro, że nie zawaliło zorganizowanie drugiego.

Natomiast. Nikt nie zmuszał mieszkańców domków o udostępnianie swoich, ale ktoś mi powiedział (a właściwie wiele ktosiów, wielokrotnie), że podobno Orkon to konwent od robiony prze znajomych dla znajomych. I tak to zostawię nie zgłębiając tematu dalej.

A teren logistyka ogarnęła taki, na którym dało się postawić miasto. Choć Biśnik jest piękny, choć Zegarówki zapierają dech w piersiach i choć na Górnej i Dolnej Polanie można odpłynąć w sennych marzeniach to miasta tam nie postawisz.

Oby w porzyszłych latach więcej było korzystania z tego co nam natura dała. A w tym roku, można to jednak ujac w perspektywie tego, że małe miasteczko jakim było Craigmillara (300mieszkańców) można ogarnąć jednym spojrzeniem. Lub dwoma, bo jednak Randerska dzialnica była za zakrętem.

Bardzo mi przykro że nikt nie wykorzystał najzajebstszego domku w asortymencie orkonowym, bo obok "było gniazo os". Zamiast wziąć żar z grilla i rozwiązać to jak postia, szpital, czy fatktoria, albo olej z pochodni i lamp i rozwiązać to jak 3 inne lokacje.

I tylko, ładnie proszę nie pisac, że mogła to zrobić ekipa stawiająca domki. Bo ona nie miała ich stawiać (mieli stawić gracze), a zrobiła to, żeby jednak scenariusz miał jedną rękę czyli siedzibę jednej z władz. Ja wiem, ze nie wszyscy są wstanie zapierdalać (bo i ja nie jestem), ale warto przyjść i uczestniczyć w stawianiu, chociaż słowem i pomysłem.

Proszę - szczególnie doświadczonych - przecież pamiętacie czasy pompy i tego jak nie było nic a dawało się zrobić orkon (ja ich nawet nie pamiętam, ale dzięki Wam, je znam), pod tym względem nic się nie zmieniło i to wciąż ten sam klimat, ta sama młodość: robi się razem i wspólnie żeby wszyscy mogli się zajebiście bawić. I nie da się przyjechać na "olinkluziv".

Oto prawdziwa propaganda sukcesu - jak coś jest nie tak to znaczy że źle patrzymy bo było ok albo sami jesteśmy sobie winni. A do tego kiedyś było gorzej. I ludzie żyli. I w lepiankach mieszkali i żyli. O! Tylko ci biedni uczestnicy narzekają...
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:26:38 am »
ja tam lubiłam czasy pompy, Sajgonu i nawiedzonej wygódki...

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:33:20 am »
mieliście tam w pokoju pompę... i nawiedzoną wygódkę??
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Mały

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1920
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:41:52 am »
- na terenie konwentu było 6 toalet z bieżącą wodą i umywalkami: 2 w barze, jedna w Żukowie, 3 w budynku głównym (jedna na parterze, dwie na piętrze). Rok temu były 3 toalety i 3 toje na 50 osób więcej. Dwa lata temu w Łutowcu jeszcze mniej (2 w szkole i 3 toje przed) na jeszcze więcej osób.

Uprzejmie proszę nie narzekać na ten element - własnego niedoinformowania nie wypada zrzucać na innych, chociaż oczywiście można, przecież nikt nie broni, Logistyka nawet zapisała sobie baty już na konto.

A nie zgodzę się - własne niedoinformowanie wynika raczej z barku dostępnej informacji - dlaczego nigdzie nie było to wywieszone albo napisane? Ani słowa w informatorze gdzie co i jak - a jedna strona z planem ośrodka i zaznaczeniem gdzie są ogólnodostępne kible i umywalki rozwiązała by problem. I to jest wina organizacji a nie uczestników. Na rozpoczęciu też nie było to dokładnie określone, liczyliście na pocztę pantoflową czy jak?
...We just dinged them!...

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:49:37 am »
mieliście tam w pokoju pompę... i nawiedzoną wygódkę??

Tak...i Sajgon tez był.
Staraliśmy się jak najbardziej upodobnić pokój do Mirowa, bo Orkon typu "kolonie na Jurze" trochę mniej nam odpowiada. Ale no offence :]

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:55:59 am »
Cytuj
bo Orkon typu "kolonie na Jurze" trochę mniej nam odpowiada. Ale no offence :]
ja mimo wszystko w moich działaniach jako logistyka, w przyszłym roku będę się starał żeby było jak najwygodniej, a nie jak na bardziej "mirowsko"

Celna uwaga Mały - ja znam ten ośrodek doskonale i wogóle nie przyszło mi do głowy, że ktoś może NIE WIEDZIEĆ o toaletach w ośrodku, skoro były tak oblegane rok temu i organizowało się wokół nich życie towarzyskie... Jeśli uważacie to za potrzebne - postaramy się lepiej informować. Rzecz jasna umieszczenie w informatorze sprawy nie załatwi ("bo kto czyta informator??"),ale uspokoi nasze sumienia...

Akurat na rozpoczęciu informowałem o wszystkich miejscach sanitarnych, ba mam świadków. Ale nie wszyscy byli na rozpoczęciu - więc racja - trzeba pomyśleć o lepszym informowaniu o takich sprawach!!

Jakkolwiek to złośliwie brzmi, to przepraszam - naprawdę sytuacja dojrzała do tego, żeby robić strzałki WC...

ech - kiedyś to faktycznie było lepiej 8) logistyka nie musiała się zajmować prowadzeniem ludzi za rączkę do toalety...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Neo

  • Ten ktorego nie ma
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 377
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 05, 2011, 11:57:14 am »
ja tam z dostępem do kibli i łazienek problemu nie miałem.Sam odkryłem połezenie wszytkich dosc predko.Podobnie jak innych rzeczy ważnych.Nie jestem zdania że orgowie musza myśleć za wszystkich uczestników i pokqazać im palcem gdzie co jest.Nie mówie tu o lazienkach w domkach.Co innego brak papieru, ale i tu ktoś przezorny sobie radził.POle namiotowe i ogolnie baze uważam za bardzo dobra.A co do brazowych niespodzianek, pragne zauwazyc, że po terenie obozowiska biegały też psy,ktore raczej z tolet nie korzystały a i toie by im nie pomogły;)
Kiedyś ludzie byli bliżej siebie. Musieli. Broń nie niosła daleko...<br /><br />71:5

Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 05, 2011, 12:00:46 pm »
ech - kiedyś to faktycznie było lepiej 8) logistyka nie musiała się zajmować prowadzeniem ludzi za rączkę do toalety...

a i owszem...logistyka zajmowała się głównie załatwianiem  rekwizytów na GG i rzeczy potrzebnych do niektórych LARPów

Offline Sew

  • Trollu
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 183
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 05, 2011, 12:09:48 pm »
Cytuj
Rzecz jasna umieszczenie w informatorze sprawy nie załatwi ("bo kto czyta informator??")
Można oprócz tego w jakichś kluczowych miejscach wywiesić kartki z informacją.

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 05, 2011, 12:19:58 pm »
jak napisałem...
Cytuj
Jakkolwiek to złośliwie brzmi, to przepraszam - naprawdę sytuacja dojrzała do tego, żeby robić strzałki WC...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: Podsumowanie Logistyki Orkonu 2011
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 05, 2011, 12:41:38 pm »
Mały, oczywiście, wiem, że to taki żartobliwy sarkaźmik był, nie mniej jednak owa "poczta pantoflowa" to chyba dziedzictwo starych dobrych, mirowskich czasów, gdzie ludzie się znali i informowali o różnych rzeczach (tak, słyszałam, że mówili sobie gdzie można wziąć prysznić za przystępna opłata, lub które agro pozwoliło zrobić pranie pralce).

Naprawdę wierzyłam w ducha dobrej znajomości, szczególnie Twojego i wielu osób, które na orkonach były już nie raz, że tu i tam odpowiedzą na pytanie.

Kłysiu - czym sobie zasłużyłam, na tą drobną złośliwość z twojej strony? Gdybyś wykonał jakaś pracę, a ktoś mówiłby że jest jej zamało, bo korzystał by tylko z połowy twojej pracy, zapewne chciałbyś by był świadom, że miał dużo większe możliwości. Ja rozumiem, owszem, że to autoreklama, a więc właściwe propaganda i jako taka należy ją ukrócić. To nawet podobnie jak z larpem - cóż z tego, że MG przygotował zajebiste wątki skoro gracze ich nie odnaleźli: bronienie takiego postępowania to czysta propaganda.

Obiecuję Kłysie - żadnej propagandy więcej! Od teraz tylko samobiczowanie ;) Ale też niezbyt intensywne, żeby pozostawić jednak miejsce na konstruktywną krytykę i dobre rady osób które już mają doświadczenie i obycie. Wiem, że już nam staracie się trochę pomóc, a przez nasze zacietrzewienie nie dostrzegamy tego - ale ja szerzej otworze oczy i będę czytać bez propaganadowych uprzedzeń, dobrze Dżwiedziu? :)

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady