Autor Wątek: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę  (Przeczytany 10524 razy)

Offline peruk

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 7
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 01, 2011, 01:32:59 am »
Kurcze ciężki temat.
Czy da się bezpiecznie zaimplementować headshoty na LARPie? To w sumie zależy od tego co kto uważa za akceptowalny poziom bezpieczeństwa.

W sumie pomimo że szansa na odniesienie poważniejszych obrażeń od strzału pecefałą w łeb jest minimalna, to jednak trzeba się liczyć z tym co napisał Thogrim. Kontuzje twarzy a w szczególności oczu mogą być wysoce nieprzyjemne i co ważniejsze nieodwracalne.

Oczywiście można niby mnożyć zabezpieczenia, zmiękczać broń, wprowadzić obowiązkowe hełmy, zagrozić potencjalnymi konsekwencjami uczestnikom nie kontrolującym się itd... Ale to wszystko nadal nie wykluczy ryzyka absolutnie, jedynie je zminimalizuje. Tak naprawdę jedyne co można zrobić to jasno poinformować uczestników o formule LARPA i ewentualnie domagać się wykupionego OC i NW (to często działa lepiej niż werbalne ostrzeżenia). Finał będzie taki że uczestnik sam zdecyduje czy ryzyko jest dla niego akceptowalne czy nie.

Na większości imprez historycznych od lat mnoży się zabezpieczenia, zwiększa wymagania sprzętowe, odsiewa berserkerów, utrzymuje na polach straż Miecznikowską i co? I okazuje się że z buhurtu gdzie ludzie biją się niemal full kontaktowo, wszyscy uczestnicy schodzą bez większych uszczerbków na zdrowiu, a następnego dnia podczas „lajtowej” inscenizacji jest X wypadków.

Ja osobiście chętnie wziąłbym udział w LARPie z headshotami, będąc w pełni świadom potencjalnego ryzyka utraty zębów, możliwości doznania wstrząśnienia mózgu, czy innych przykrych konsekwencji. Miałbym też świadomość że biorąc udział w takiej imprezie ja również jestem odpowiedzialny za to żeby nic mi się nie stało i w „przypadku wypadku” nie mam prawa winić za to innego uczestnika lub Orga. To chyba jedyna formuła jaka przychodzi mi do głowy :)

« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2011, 02:12:24 am wysłana przez peruk »
You can swallow a pint of blood before you get sick

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #46 dnia: Listopad 01, 2011, 01:32:30 pm »
zróbmy sobie taką kategorię wagową na turnieju wojowników....
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Morhołt

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 202
  • Oto nadchodzi Wiek terroru
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 01, 2011, 02:49:11 pm »
Sranie w banie  ;D Po prostu pełne płyty i hełmy ... Wtedy  na widok płytowego będą robili to co powinni Uciekać !!!!!!!!!!! Wniesie to o wiele więcej , bo na zwiad będzie trzeba wysyłać lekko zbrojnych , A do walki kierować ciężkich na ciężkich .I to z rozwagą bo nie wytrzymają kilku godzin chodzenia i walki
"Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, któr

Offline Berserker

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 175
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 01, 2011, 03:03:06 pm »
odsiewa berserkerów

skandal, zgłaszam oficjalny protest  ;D

A w temacie - proponuje na start zrobić starą dobrą półgodzinną obronę zamku. Pole trafienia całe ciało. Zakładając 40 chętnych w ciągu pół godziny będzie jakieś 400 headshotów. Będziecie mieć przynajmniej pojęcie jaka jest ilość kontuzji i jaki stopień umieralności graczy (nie postaci).
Moja Pani jest piękna i młoda
Elficki książe właśnie zrobił jej loda

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #49 dnia: Listopad 01, 2011, 03:04:48 pm »
jestem na tak...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Chloru

  • Gibberling
  • Promo
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1032
  • Designed to die!
    • Gibberling Press
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #50 dnia: Listopad 01, 2011, 05:44:48 pm »
Cios w głowę - Jestem za pod dwoma warunkami:
 - znajdziecie agencję, która ubezpieczy moje okulary,
 - dozwolone będą też ciosy poniżej pasa (wiecie, buduję nowy korbacz...)

A tak serio - zdaję sobie sprawę, że to podniosłoby realizm walki, która do najrealistyczniejszych nie należy... Ale z drugiej strony wiele otuliniaków mimo otrzymania atestów wciąż jeszcze jest stosunkowo twarda, a wiele osób mimo ze się powstrzymuje, potrafi nieźle takim otuliniakiem przywalić. Biorąc pod uwagę ile razy w ciągu dnia można potencjalnie otrzymać cios w głowę i że nie wszyscy mają łeb opancerzony jak Juggernaut, to lepiej się powstrzymać przed takimi rzeczami, ze względów po prostu prewencyjnych... Nie każdego nawet stać na hełm/nie każdy będzie go ze sobą wiózł, mimo że pewnie załatwiłby sprawę... No i od czasu do czasu ktoś ma na głowie rekwizyt, którego nie chciałby zniszczyć... Ja bym nie kombinował, jest dobrze tak, jak jest... No i gry nocne - łatwo rozkwasić komuś nos po ciemku... Nie, wydaje mi się, że nie jest to jednak najszczęśliwszy pomysł. Ale nie do mnie należy decyzja.

Offline Morhołt

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 202
  • Oto nadchodzi Wiek terroru
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #51 dnia: Listopad 01, 2011, 06:27:36 pm »
Byle nie po oczach  >:( A reszta ciała jakoś to zniesie ale bitwa o zamek to jest to !!!!!!!!!!!!!!! Młucka do upadłego  ;D
"Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, któr

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #52 dnia: Listopad 01, 2011, 08:24:11 pm »
No tak młodzież już nie pamięta co to bitwy o zamek i stąd głupie pomysły hehehehe

Offline KURA

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1481
  • Moduł Pamięci Zewnętrznej
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #53 dnia: Listopad 01, 2011, 08:25:34 pm »
Cytuj
Wojtku - czyli pewnie lepiej pamiętasz zasady niż ja. Jak dobrze, że napisałam iż to tylko moje wrażenie.
Podzielam twoje samozadowolenie

Nie, nie zrozumiałeś mnie - nie ma czego podzielać. Mi wręcz było głupio, że źle zapamiętałam i wprowadziłam zamęt.

Przygotowania do roli życia, w LARPie rozpisanym na dekady

Offline matmis

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 473
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #54 dnia: Listopad 02, 2011, 10:19:26 am »
Na pierwszy rzut oka nie było zabronionych ciosów w głowę na Geas - była jednak zasada regulaminu "don't be asshole" - "nie będziesz dupkiem" - i prosta sprawa.

Większość systemów battle-gamingowych zabrania ciosów w głowę, ale dopuszcza i uznaje trafienia w głowę rzutkami, a nawet bezpiecznymi strzałami. Headhity nie, headshoty tak. Strzeżcie się, pawężnicy...!

A odpowiadając na pytania z pierwszego posta: nie wiem czy ktoś w okolicy takiego larpa organizuje, mógłbym na takiego wyjść, ale przynajmniej hełm bym założył. wolałbym jednak takiego, gdzie więcej się głaszcze, a mniej wali - jak to mówią: czasem kropla na głowę, byle nigdy nie cegła!

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #55 dnia: Listopad 02, 2011, 11:04:05 am »
Kłysie - to dość obłudna retoryka... w stylu - "głosuj na X, jeśli lubisz dzieci - a może nie lubisz dzieci"
ja nie postuluje takiej mechaniki na GG... tylko że chciałbym takiego larpa...
należy być świadomym swoich ograniczeń... i jeśli jesteś 40 kilogramowym dzwoneczkiem - to nie wychodzisz na larpa z takimi zasadami...
To nie obłudna retoryka tylko myślenie o innych - ja sobie mogę iść na full kontakt - założę najwyżej okulary ochronne. Z wejściami na tarczę i takimi innymi nie mam najmniejszego problemu, ba biorąc pod uwagę warunki podejrzewam że miałbym raczej lepiej. Tyle że to ja.
Świadom swoich ograniczeń zaczynasz być kiedy po trafieniu bezpieczną bronią masz problem z okiem albo coś ci się rusza w nosie.
Przepraszam ale część wypowiedzi brzmi trochę jak ewentualny cytat z "Fight Clubu" - chcemy się ponapi**ać żeby poczuć życie. Ok tylko po co to ubierać w Larpa. Jak nam się chciało pokazać jakie z nas twardziele tośmy sobie z grayem,faxem i kilkoma osobami w Łutowcu zrobili light contact. I fajnie. Ale robić Larpa po to żebym mógł komuś przywalić w łeb PCV??
A z wychodzeniem na takiego Larpa to przypominam Madzię i krwawy kamień. Durne było że wyszła, jeszcze durniejsze że jej nie wyniosłem z boiska, no i stało się. Jakby to było bezpieczeństwo czysto teoretyczne to jeszcze bym zrozumiał ale ponieważ było jednak kilka wypadków to twierdzenie "na własną odpowiedzialność" ( z podtekstem - nie bądź tchórzem, pokaż twardzielstwo - nie wspominając o nieśmiertelnych nastolatkach) jest po prostu odpowiedzialności brakiem.
Bo niestety do takiej zabawy powinno być nie tylko zgłoszenie ale też selekcja, a to już zaczyna być niefajne.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #56 dnia: Listopad 02, 2011, 12:11:09 pm »
Cytuj
Ale robić Larpa po to żebym mógł komuś przywalić w łeb PCV??
był kiedyś taki świetny filmik z skandynawi, gdzie wchodzili na tarcze, walili się po głowach... właśnie po to, by przeżyć przygodę - gdzie są filmowe nie tylko kwestie, ale też sceny akcji...

Cytuj
Bo niestety do takiej zabawy powinno być nie tylko zgłoszenie ale też selekcja, a to już zaczyna być niefajne.
czemu?

Zrobiliście sobie light contact... super... jakby twoja dziewczyna chciała się z wami w ten sposób pokazać - to co, pozwoliłbyś jej na to??
Tak? Bo wie co robi?? No to super...

NIE, bo możecie sobie zrobić krzywdę i wolicie żeby nie bawiła się z wami. A psuje wam to jakoś zabawę, że jej odmówiliście? Nie? to czemu selekcja jest zła?

Cytuj
wolałbym jednak takiego, gdzie więcej się głaszcze, a mniej wali - jak to mówią: czasem kropla na głowę, byle nigdy nie cegła!
też bym tak chciał i pewnie część ciosów w łeb nie będzie obalająca, tylko będą to jakieś muśnięcia, pacnięcia... ale napewno będą takie, które położą człowieka, a gdyby mechanika była "ten walczy kto stoi" - to już napewno byłaby to znakomita większość...

Dlatego nie można stwierdzić - można po głowach ale lekko... bo ja jeszcze jak były treningi oberwałem mocno - gdy ciosów w głowę nie było...
« Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2011, 12:19:44 pm wysłana przez apollyon »
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #57 dnia: Listopad 02, 2011, 12:35:49 pm »
był kiedyś taki świetny filmik z skandynawi, gdzie wchodzili na tarcze, walili się po głowach... właśnie po to, by przeżyć przygodę - gdzie są filmowe nie tylko kwestie, ale też sceny akcji...
Takie rzeczy to tylko w erze, tyleż ma to wspólnego z realną akcją co układy na miecze z bojówką albo układy szermiecze z pojedynkiem. Albo filmy karate z bójką na ulicy. W życiu to jest mniejszy lub większy mętlik, z reguły kończący dość szybko i brutalnie.
Czasem to nawet ładnie wygląda, pod warunkiem że walka jest w miarę wyrównana. Poza tym nie wierze ci w kwestii dlaczego - tu chodzi o adrenalinę, tyle że adrenalina właśnie powoduje że czasami gniemy i kółko się zamyka, ludzie chcący adrenaliny nie będą bić lekko i uważać.

A nasza nawalanka nie była oficjalnym ewentem imprezy - nie po to ludzie przyjeżdżają na Orkon żeby ktoś im mówił - sorry ale to jest LARP tylko dla twardzieli, nie wchodzisz bo jesteś za delikatny/delikatna. Na krwawym kamieniu przynajmniej można było pokibicować...
Nikt ci Ape nie zabrania zrobić sobie nieoficjalnego Larpa gdzie ludzie będą się naparzali po łbach i robili co tam chcą.
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #58 dnia: Listopad 02, 2011, 12:44:49 pm »
Cytuj
sorry ale to jest LARP tylko dla twardzieli, nie wchodzisz bo jesteś za delikatny/delikatna. Na krwawym kamieniu przynajmniej można było pokibicować...

z jednej strony narzekasz że Madzię dopuszczono do gry... z drugiej strony selekcja będzie niefajna...

Na Orkon 4000 nie wpuściłbym nikogo bez okularów. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że osoba która nigdy z ASG nie miała nic wspólnego mogłaby robić wbrew i powiedzieć - a ja nie chce okularów bo mi psują strój, będę uważał i zamykał oczy... mimo wszystko - wpuszczony nie zostanie...

Były larpy z ograniczoną liczbą miejsc. Ależ się komuś musiało zrobić niemiło, gdy przyjechał na konwent i się na larpa nie zmieścił, bo go znajomi królika ubiegli...

to czemu nie może być larpa z selekcją miejsc... ja zaproponowałem jak to pośrednio rozwiązać - żeby wojownicy bili się wg zasad twardych a osoby bez broni na normalnych... jesli ktoś chce wyjść na tego larpa a przy okazji nie zarobić w twarz - proszę bardzo...

Czekam na uwagi, że zaraz wojownicy będą i tak bili wszystkich, bo są powaleni. Ale to jest przekroczenie zasad, a tego się nie powinno omawiać, gdy dopiero je ustalamy... to jest etap drugi - jak zapewnić ich egzekwowanie...

Cytuj
Poza tym nie wierze ci w kwestii dlaczego - tu chodzi o adrenalinę, tyle że adrenalina właśnie powoduje że czasami gniemy i kółko się zamyka, ludzie chcący adrenaliny nie będą bić lekko i uważać.

nie rozumiem o co ci chodzi z tą wiarą? Nie, nie twiedzę że będą bić lekko i uważać, napisałem to w tym samym poście. Ale nie twierdzę też że każdy cios będą wyprowadzać centralnie w żywe z pełnego zamachu, jeśli mechanika nie będzie zakładała że ten walczy kto jest w stanie walczyć - bo się to zwyczajnie nie opłaca...
« Ostatnia zmiana: Listopad 02, 2011, 12:49:49 pm wysłana przez apollyon »
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline katu

  • Last King of Terrain
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 565
  • Kay-Dub
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #59 dnia: Listopad 02, 2011, 03:51:58 pm »

Na Orkon 4000 nie wpuściłbym nikogo bez okularów. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że osoba która nigdy z ASG nie miała nic wspólnego mogłaby robić wbrew i powiedzieć - a ja nie chce okularów bo mi psują strój, będę uważał i zamykał oczy... mimo wszystko - wpuszczony nie zostanie...

Były larpy z ograniczoną liczbą miejsc. Ależ się komuś musiało zrobić niemiło, gdy przyjechał na konwent i się na larpa nie zmieścił, bo go znajomi królika ubiegli...

to czemu nie może być larpa z selekcją miejsc... ja zaproponowałem jak to pośrednio rozwiązać - żeby wojownicy bili się wg zasad twardych a osoby bez broni na normalnych... jesli ktoś chce wyjść na tego larpa a przy okazji nie zarobić w twarz - proszę bardzo...


Dla mnie istnieje bardzo istotna różnica pomiędzy nie graniem w LARP'a ponieważ nie chce się ubrać okularów ochronnych albo dlatego, że się za późno próbowało nań zapisać a nie graniem w LARP'a ponieważ organizator uważa, że jest się za małym, za lekkim, zbyt cyklistą. Ale może to tylko ja.

A co do walenia w głowę, jako osoba która woziła ludzi na szycie pyska z okazji rozcięcia power tape'em na czubku otuliniaka, byłbym przeciw wprowadzaniu ich na ogólnodostępne Larpy. I nie grałbym w LARP'a w którym można dostać w łeb bo parę razy dostałem i więcej nie chce.
"We've all heard that a million monkeys banging on a million typewriters will eventually reproduce the entire works of Shakespeare. Now, thanks to the Internet, we know this is not true." - Robert Wilensky