Autor Wątek: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę  (Przeczytany 10521 razy)

Offline jezior

  • Neuroteam
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 763
  • hadysz!
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #15 dnia: Październik 28, 2011, 02:40:05 pm »
Z tego co pamiętam zagorzałe dyskusje na forum poszły jednak w stronę wykluczenia głowy jako miejsca do trafiania (nawet lepiej - trafienie w głowę wiązało/wiąże się z ostrzeżeniami i niemiłymi konsekwencjami dla pałkarza).

Dla mnie powinna być możliwość trafiania w głowę - wg mnie to więcej zalet niż wad (bardziej widowiskowa, realistyczna walka, więcej możliwości w tejże, więcej emocji). W końcu po to broń jest "bezpieczna" żeby krzywdy tym nie zrobić.

Wiadomo, jeśli jakoś niefartownie dostanie się w papę można mieć wszelakie urazy.. ale dla mnie to ryzyko jest wliczone w zabawę, w walkę na larpie. Gdybym chciał staczać boje, gdzie po ciosie nic nie będę czuł, albo najlepiej w ogóle się nie spocę to zostałbym w domu przed kompem.


EDIT:
Zdania są bardzo podzielone w tej kwestii. Ustalenie tego czy można tłuc po łbie czy nie powinno leżeć w gestii organizatora danego larpa i nie podlegać dyskusji, bo mam wrażenie, że dyskutowanie o tym kiedy temat jest już przewałkowany to jak dyskusje o gustach.
« Ostatnia zmiana: Październik 28, 2011, 02:44:12 pm wysłana przez jezior »
there's too much blood in my alcohol system

Offline Morhołt

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 202
  • Oto nadchodzi Wiek terroru
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #16 dnia: Październik 28, 2011, 02:54:56 pm »
walka może i była by realistyczna i widowiskowa (nie powiem mnie osobiście wkurwia fakt że pawężnik ma tylko stopy odsłonięte  < ale nie da sie tego porównać do walki w zbrojach kiedy można bic głowicą miecza czy  kopać ) Również byłem za uznawaniem ciosów w głowę .. Do puki nie rozciołem znajomemu policzka pod okiem otuliniakiem. Niby miękki i zaklejony ale gdzieś była jakaś skaza i miał rozcięcie na policzku około 3 cm od oka . Dla faceta to nic ale dziewczyna z taka blizna raczej by nie wyglądała ciekawie  > Wiadomo przypadkowych ciosów sie nie uniknie , bo dla wielu to odruch bić na łeb , Jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje sie żeby  wszyscy którzy używają tarcz , musieli mieć hełmy ... Jest to najprostsze i najlepsze rozwiązanie i wtedy jak najbardziej powinny byc dopuszczone ciosy na głowę
"Ścieżka sprawiedliwych wiedzie przez nieprawości samolubnych i tyranię złych ludzi. Błogosławiony ten, co w imię miłosierdzia i dobrej woli prowadzi słabych doliną ciemności, bo on jest stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dziatek. I dokonam srogiej pomsty w zapalczywym gniewie, na tych, któr

Offline Thorgrim

  • Majster
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 549
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #17 dnia: Październik 28, 2011, 03:02:30 pm »
Hełm nie zabezpiecza przed rozoraniem twarzy, bynajmniej mój O0

A poza tym to wali mnie to. Na grze będzie drób i mi to wystarczy :P
71:5

Offline miriada

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 94
    • Kompania Czarnego Gryfa
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #18 dnia: Październik 28, 2011, 04:46:04 pm »
Zdania są bardzo podzielone w tej kwestii. Ustalenie tego czy można tłuc po łbie czy nie powinno leżeć w gestii organizatora danego larpa i nie podlegać dyskusji, bo mam wrażenie, że dyskutowanie o tym kiedy temat jest już przewałkowany to jak dyskusje o gustach.

Wiem że ile osób tyle racji,
i rozumiem też to że co organizator sobie wymyśli to będzie,
ALE
warto też poznać zdanie innych, bo np. dajmy na to- zrobię se larpa gdzie będą wszystkie chwyty dozwolone, wymyślę go sobie na tak 50 osób a przyjdzie mi 10, albo 150 o0... skąd mam wiedzieć jakie są tendencje kiedy nie spytam ^^

Poza tym szukałam tematu o tym tutaj na forum i znalazłam ciekawie zapowiadający się temat o bezpieczeństwie który przerodził się w kije, szyszki zastąpione pacynkami (w Poznaniu mamy tzw. kokulki^^) i bolasy :D

Offline Szymon

  • Wolny Strażnik
  • Promo
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 412
    • Moje robótki
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #19 dnia: Październik 28, 2011, 06:48:40 pm »
Popieram Morhołta w całości.
Cały realizm walki i korzyści płynące z dopuszczenia głowy jako miejsce trafienia znikną gdy ktoś nie wróci z terenu gry. jeżeli ktoś chce się okładać po głowach to niech walczy na zasadach pojedynku. Tam zasady ustala się przed walką i można się zgodzić na poszerzenie pola trafienia.
Leśnikiem chciałbym być
Leśniczkę chciałbym mieć
Leśniczka mówiła mi że kocha mnie

Offline Michałek

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 133
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #20 dnia: Październik 29, 2011, 09:23:05 am »
Ja bym był za tym żeby przypadkowe ciosy w głowę się liczyły, i ktoś kto ewidentnie chroni głową resztę ciała ,bo wiem że nie może w nią oberwać, się zdziwił jak oberwie strzał!

Offline kenny

  • a co to ? :D
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 401
  • jacy oni powazni i jacy mezni xD
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #21 dnia: Październik 29, 2011, 12:54:09 pm »
przesadzacie zresztą jak zwykle jesli chodzi o walke z dozwolonymi trafieniami w głowę, tak naprawdę ile razy słyszeliście o tym ze ktos dostał w głowę i naprawdemu się coś stało, i nie chodzi o to ze narzekał ze dostał w głowę i strasznie musi sie leczyc albo ma wstrzac, generalnie nawet w odtwórstwie  jakoś nie słyszy sie o śmierci a tam sie walczy na metal wiec tam nawet dostanie w głowe w hełmie jest bolesne.

otulina tez boli, bezpieczna nie znaczy bezbolesna, ja jestem za trafieniami w głowę , ale nie na zasadzie OK, zas moze jednak walka była by bardziej logiczna z możliwością trafienia w głowe, i co prawda pewnie bym był na za zasadach proponowanych przez małpke, ale gracze by okazali sie wtedy mega twardzi nagle z tłumu czekających ze trafienie w głowe jest beee i w ogóle grozi smiercia stali by sie barbazyncami khorna, pod względem wytrzymałości, daje to tez wiece innych klimatycznych rzeczy, wojownicy maja lepsze zbroje ale sa wolniejsi, i w zbrojni sie szybciej męczą a pełny hełm utrudnia obserwacje, a przepatrywacze i tego typu jednostki, ze wzglendu na funkcje nosza lekkie otwarte hełmy albo wcale zas ich zbroje sa lekkie i przez to mniej wytrzymała, drugie to to ze głowa jest naturalnym punktem trafienia, to nie jest tak ze każdy specjalnie celuje w głowe, głowa wystaje jest najlepszym punktem trafienia i trafienie w nia powoduje zawsze skutki bezwzględny na hełm, dlatego cios w głowe jest naturalny i głowę ciężej chronić niz reszte ciała, a co do trfienia w twarz akurat niedawno dostałem z otuliniaka w oko szczypało 2 godziny było zaczerwienione 2dni ale nic mi nie jest, wiec powtórzę panikujecie zabronmy jedzienie bo ktos sie moze zaksztusic. no i tylko proponuje nie walic z otulinika jak kijem z całej siły zeby zabic kogoś bo przecez zabic nie macie, nie dazycie do OK własnie dlatego ze to bron bezpieczna wiec mozecie wstrzymywać ciosy zupełnie jak w odtwórstwie maga być słabsze, i bedzie spoko jak tylko zdacie sobie sprawę ze przeciwnika naprawde nie musicie zabic. i jeszcze pranoja która powoduje podejzewanie wszytkiw w kolo o najgorze intensje jest niezdrowa, dla gry tez pod wzglendem tego ze wszytkim wszytko zabronicie bo taka cena jest dobra dla bezpieczestwa.
The question is: what is "Mahna, mahna"..? The question is: who cares?

Offline Luqash

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 168
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #22 dnia: Październik 29, 2011, 02:06:25 pm »
Cytuj
dostałem z otuliniaka w oko szczypało 2 godziny było zaczerwienione 2dni ale nic mi nie jest

No właśnie cieniasy, idziecie na larpa to gotujcie się na walkę. Poboli was 2 godziny i po krzyku i warto było robić z igieł widły?

Wprowadzmy też wykręcanie rąk (lekkie, bo idziemy się pobawić a nie zabić), uderzenia rękawicami no i wybierzemy kilka bezpiecznych rzutów z Judo, ale tylko takie najmniej groźne, gdzie przeważnie nikomu nic się nie dzieje. Dlatego właśnie larpy są słabe, nie bo ktoś nie robi strojów lub że gada poza grą ale ponieważ nie można zadać mu ciosu w tą głowę, chociaż sam się prosi! ;-) A jak lama nie umie znieść 2 godzinnego bólu to niech się nie jeździ na konwenty tylko gra w bierki. W końcu to fantasy i ma być niebezpiecznie i takie zagrożenie to będzie fajny klimat, co nie? A w dodatku tych cholernych tarczowników się ukróci!

A tak podsumowując, uważam, że pomysł jest bardzo słaby. Walka larpowa ma być symboliczna a nie jakaś mega dokładnie odwzorowująca rzeczywistość. Jest to też gra w której biorą udział nie tylko twardziele bractowi, którym mogłoby coś rękę uciąć i by było si, ale też dziewczyny, osoby w okularach/soczewkach czy też po prostu osoby, które nie lubią obrywać po mordzie podczas zabawy.

Mówisz, że ,,trzeba bić słabo bo walczy się nie po to by zabić" albo, że potrzebne są "specjalne atesty" ale to znowu jest jakaś pokręcona logika, bo jeżeli coś jest bezpieczne to nie potrzebujemy tego dodatkowo ograniczać. A skoro wprowadzasz jakieś ,,dodatkowe zasady'' zadawania uderzeń to znaczy, że jednak jakieś tam zagrożenie jest z tymi atakami na głowę. W walce, nawet larpowej, panuje ferwor i nie zawsze możliwe jest kontrolowanie wszystkich swoich ataków. Wiem, że wymiatacz z bractwa nawet ostrą kataną by mógł na larpie walczyć bo wszystkie ciosy idealnie zatrzymywać ale mówimy o grze dla większej liczby osób.

Co więcej, nie chciałbym, zabierając dziewczynę ze sobą na LARPa, aby ktoś wyskoczył i zaczął ją bić po głowie otuliniakiem. To po prostu nie wydaje się właściwe.

Powiększając strefę trafienia JEDYNE co zyskujecie to odrobine zwiększenie realizmu walki i, co za tym idzie, łatwiejsze skasowanie tarczownika. W zamian natomiast poświęca się część bezpieczeństwa i zwykłego konfortu psychicznego, że podczas tej gry jest się względnie bezpiecznym a nie, że to czy mnie "będzie bolała głowa 2 godziny", jak pisze kenny, zależy od czyjejś umiejętności opamiętania się podczas walki.

Cytuj
tak naprawdę ile razy słyszeliście o tym ze ktos dostał w głowę i naprawdemu się coś stało

Fakt jest też taki, że w sumie nie przypominam sobie aby ktoś kiedyś zrobił sobie większą krzywdę niż siniak od uderzenia w ciało z otuliniaka, o tyle jestem w stanie przypomnieć sobie co najmniej kilka przypadków gdzie przez źle otuloną tarczę lub cios w głowę ktoś był zalany krwią lub musiał przerwać grę.

Co więcej, właśnie jest cel "atestów" i bezpieczeństwa na LARPie aby nikomu nic się nie działo. A nie, że będziemy sprawę po polsku załatwiać, czyli podejmować jakieś kroki dopiero jak coś się wydarzy.

A co do tego cytatu:

Cytuj
wiec powtórzę panikujecie zabronmy jedzienie bo ktos sie moze zaksztusic

No cóż, jeżeli dla Ciebie oberwanie w głowę z kija i przełknięcie kawałka bułki stanowi takie samo potencjalne zagrożenie to chyba masz racje ;-) Jeżeli sądzisz, że zagrożenie jest podobne (skoro używasz tak absurdalnego porównania) to zrobimy test. Ja wezmę sto kęsów jedzenia a ty sto razy oberwiesz otuliniakiem w głowę. Dobry układ co nie?

Pozdrawiam serdecznie wszystkich i życzę owocnych refleksji życiowych z okazji Dnia Wszystkich Świętych.

Offline miriada

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 94
    • Kompania Czarnego Gryfa
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #23 dnia: Październik 29, 2011, 02:39:17 pm »
Tak jak napisał Luqash... tego samego się boję dlatego zaczęłam ten temat bo mi już zabrakło argumentów :(.

I nie przypominam sobie aby ktoś przy mnie krwawił na treningach czy na samej grze,
jednak zdarzały się ciosy z włóczni w gardło co powodowało omdlenia, nie mówiąc o siniakach i guzach na głowie, nogach i dłoniach

ja sama dostałam ze strzały (a pacynką, małą ale jednak) w oko- a dokładniej to okulary mnie ochroniły dzięki czemu mam je nadal trzymające się na słowo honoru :(, trening się dla mnie skończył bolesnym nokautem i siniakiem

poza tym, że uderzenia w głowę może wpłynąć na polepszenie "prawdziwości" takiego starcia, to jednak bałabym się brać udział w takim larpie może i nie w dzień, ale w nocy... wtedy w chaosie mogą się stać nieprzyjemne rzeczy.

Jednak np na Orkonie miałam większe zaufanie do graczy niż u mnie w mieście ^^... jakoś tak, dziwnie, no ale cóż :P. To chyba wpływ tego że zawsze wydaje się że wszędzie jest lepiej niż w domu :).


ps.
Poza tym bałabym się swojej reakcji jakby ktoś mi przywalił tak żeby mnie zabolało, albo zobaczyłabym jakby ktoś tak w głowę walnął Krupola. Wiem że mogłabym wtedy zapomnieć o delikatności :(.
A zapewne nie jestem jedyną taką osobą.


Offline Dźwiedź

  • Grupa Scenariuszowa
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2207
  • Niedźwiedź mający święty spokój...
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #24 dnia: Październik 29, 2011, 04:13:38 pm »
Do tej pory nie było można bić w głowę. Pomimo tego było kilka wypadków poważniejszych kontuzji (sam pamiętam 4 - wstrząs mózgu, złamanie nosa, rozcięcie głowy i trafienie odstającą taśmą w oko). Plus kilka niefajnych w efekcie trafień w szyję i jakieś podbite oczy, rozcięte wargi czy krew idąca z nosa
Teraz pytanie z wyobraźni ile będzie wypadków jeżeli będzie można bić w głowę - mniej, tyle samo czy więcej. Mam takie pytanie dla "obozu twardzieli" -( z góry przepraszam rzeczone panie )- rozumiem że nie będzie wam przeszkadzało jeżeli Bestia sprawdzi bezpieczeństwo techniki waląc z zamachu mieczem w głowę waszej kobiety?
Autobiografia Tytuł: Chichoczący niedźwiedź Podtytuł: Ja - Bydle.

Offline Sol

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 85
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #25 dnia: Październik 29, 2011, 05:29:11 pm »
Absolutny bezsens. Nikt na porządnym odtwórstwie nie dopuści, żeby leszcze okładały się po głowacz bez masek szermierskich lub hełmów i nie mówię tu o szyszaku ale o saladzie, garnuchu lub przyłbicy. A na Orkonie większość to leszcze i o walce niema pojęcia. Na każdym larpie można spotkać ludzi, którzy po dostaniu kilku trafień lub przeciągającej się walce leją na cepa. Bezpieczniakiem można zabić i okaleczyć. Soczewka może zmasakrować oko lub powiekę kiedy ktoś walnie w nią bezpieczniakiem, cios w szczękę może skończyć się odgryzieniem języka co może skończyć się udławieniem własną krwią, cios w gardło może złamać tchawicę i kolejny trup, sztychy w głowę nawet w rycerstwie są zabronione chyba, że nosi się maski do szermierki, o takich drobnostkach jak wybity czy złamany ząb czy nos nawet nie wspomnę. Może powiecie, że przesadzam bo normalnie też może do czegoś takiego dojść ale my sami chcemy zwiększyć prawdopodobieństwo. O kobietach było już mówione więc nie będę powtarzał. A co do realizmu to zabrońcie tarczownikom łapać miecz pod pachę. Piękny przykład Farmer kontra Morchołt na turnieju wojów w tym roku. No aż miło patrzeć jak tarczownik bierze halabardę w nerkę i uchachany klepie bezbronnego.
Nie każde złoto jasno błyszczy, nie każdy błądzi kto wędruje.

Offline Kędzior

  • Prezydent
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 772
  • Da ba di da ba dai
    • Międzynarodowy Serwis Informacyjny
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #26 dnia: Październik 29, 2011, 05:31:08 pm »
Teraz pytanie z wyobraźni ile będzie wypadków jeżeli będzie można bić w głowę - mniej, tyle samo czy więcej. Mam takie pytanie dla "obozu twardzieli" -( z góry przepraszam rzeczone panie )- rozumiem że nie będzie wam przeszkadzało jeżeli Bestia sprawdzi bezpieczeństwo techniki waląc z zamachu mieczem w głowę waszej kobiety?

Ale zadając takie pytania poruszasz rozmowę z dala od teoretycznej debaty o tym kto ile razy dostał w głowę i jak bardzo mu to nie przeszkadza w kierunku poważnej rozmowy. A było poważnych rozmów na ten temat już wiele i za każdym razem kończyły się tak samo.

Offline kenny

  • a co to ? :D
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 401
  • jacy oni powazni i jacy mezni xD
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #27 dnia: Październik 29, 2011, 06:14:16 pm »
przedwszystkim to gdybanie , najlepewniej bedzie ich tyle samo nie wiecej a napewno nie mniej. mazna robic wiele gdyban, ale puki to sa tylko gdybania , nie poparte faktami to owszem sa to gdybania na zasadzie bółka tez mozna sie zaksztusic, wiec nie jedzmy bólek, o owszem moge sie zgodzic zebys zjadł 100 bółek u udezył mnie 100 razy w głowe a le jak mnie udezysz mocniej to masz zjesc 100 chlebków a jedzenie ma byc wprost proporcjonalne do szybkosci jedzenia, wiec szansa na twoje zaksztuszenie sie rosnie wraz z twoja checia skrzywdzenia mnie.

moja dziewczyna to oddzilna osoba, i nie moge ie za nia zgodzic na nic :P i moze nie podzielac mojego zdanie wzglendem bezpeczestwa przy jedzieniu bółek, a tak ogólnie raz sobi złamałem ząb na pasztecie wiec mozliwe jest wszystko ale czy to znaczy ze teraz mam nie jesc pasztetu , badz drobic go podwójnie ze wzglendów bezpieczestwa ?

jadne wy zeby udowadnic swoje tezy byscie dla pruby bili dosc silnie zeby bolało,
a no i ja tez nie lubi bólu, jestem w stanie go przetwac ale go raczej unikam, a i postacie które sa wojownikami powinny byc jednak na ten ból w pewnych ramach gotowe, inne postacie walczyc nie umieja wiec walki powinny unikac, a dziki czemu umniejsza sieuch mozliwosc dostania w głowe.
The question is: what is "Mahna, mahna"..? The question is: who cares?

Offline Schamann

  • były
  • Moderator Globalny
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1849
  • Bubo bubo
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #28 dnia: Październik 29, 2011, 06:22:52 pm »
skromna propozycja zarolplejowania sobie samemu pewnej rzeczy. To czy ciosy w głowę będą czy nie będą dopuszczone zależy tak naprawdę od jednej osoby - arcyorga. Postawcie się w jej/jego sytuacji.

1. Wypuszczacie na grę 120-kilowego typa w 10-kilowej zbroi, który chce grać twardym wojownikiem i poza wielkim brzuchem ma nabytą w młodości siłę. Poważną.

2. Wypuszczacie na grę 40-kilową dziewczynkę, która chce grać elfią wojowniczką.

3. Wypuszczacie na grę dowolnej płci i masy osobę, która z konieczności nosi okulary, warte 5 razy więcej niż koszt akredytacji na orkon, a jeśli w walce cios w twarz jej te okulary strąci i rozbije, w sekundę zamieni się w kalekę, który nie potrafi nawet dotrzeć sam do własnego namiotu, nie mówiąc już o złożeniu go i samodzielnym powrocie do domu.

4. W przeciwieństwie do imprez rekonstrukcyjnych i obozów sportów ekstremalnych, Wasz konwent ma być dla wszystkich.

5. Przedmiotem bicia może zostać każdy gracz, nie tylko grający wojownika, bo otwartość fabuły wymusza m. in. to, że każdy może zacząć bić każdego, w dowolnym momencie.

6. Cokolwiek złego się stanie, bez względu na regulaminy, przepisy itp. itd. - pójdzie na rachunek Waszego sumienia - comes with the territory.

sobie teraz proszę odpowiedzcie, jaka będzie Wasza decyzja.
I don't owe anything
I don't owe anyone
Shoot pride for all it's worth
I don't belong

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: bezpieczeństwo na Larpie- ciosy w głowę
« Odpowiedź #29 dnia: Październik 29, 2011, 06:29:43 pm »
Kłysie - to dość obłudna retoryka... w stylu - "głosuj na X, jeśli lubisz dzieci - a może nie lubisz dzieci"

ja nie postuluje takiej mechaniki na GG... tylko że chciałbym takiego larpa...

należy być świadomym swoich ograniczeń... i jeśli jesteś 40 kilogramowym dzwoneczkiem - to nie wychodzisz na larpa z takimi zasadami...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5