Autor Wątek: Pomysł Szpili (nr 5)  (Przeczytany 575 razy)

Offline Grey

  • Król Smról
  • Moderatorzy
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 430
Pomysł Szpili (nr 5)
« dnia: Sierpień 23, 2012, 10:32:53 am »
Pomysł Szpili.
1. Zaczyna się spokojnie i sielankowo. Namiot przygasające ognisko, poranek. W namiocie śpi dziewczyna po upojnej nocy z Conanem. Koń jest przywiązany do pala/ drzewa. Dziewczyna w namiocie obraca się w stronę conana, którego nie ma, więc przytula się do skóry/kołdry.
2. Lasem idzie ogromna postać. Na prawym barku niesie spory pień drzewa w lewym ręku niesie ogromny topór. (Scena podobna do Commando)
3. Sielanka powoli przygasa. Psy zaczynają warczeć. Koń niespokojny. Nadjeżdżają Bad guys. Piekna blond niewiasta budzi się z uśmieszkiem i chęcią na jeszcze. Patrzy w kierunku wejścia do namiotu. Do namiotu wchodzi zbir. Dziewczynie blednie mina. Zaczyna krzyczeć.
4. Zbliżenie na ucho Conana. Ten rzuca wszystko co miał w rękach zarówno pień jak i topór i pędzi sprintem. Soko
lim okiem widzi, że nie ma po co biec do namiotu w oddali widzi odjeżdżające konie. Biegnie. Konie mu uciekają więc zaczyna się tropienie.
5. Trop prowadzi do skały i tu zaczyna się wspinaczka.
6. Niewiasta leży przywiązana na ołtarzu. Dalej od ołtarza leży pięknie zdobiony mroczny sztylet. Wszyscy przygotowują się do rytuału. Conan widzi to przyczajony na półce skalnej.
7. Wiedźma stoi nad dziewczyną. Jeden z Bad guys idzie po sztylet, którego już tam nie ma.
8. Zza jednego ze zbirów wyłania się zza plecami Conan. Rytualny sztylet podcina mu gardło. Nagle zauważają, że brakuje kilku wartowników i niepokoi ich brak sztyletu.
9. Conan wyskakuje uzbrojony w olbrzymi/miecz lub topór jednego z wartowników i zaczyna się typowa jadka. Finalna walka z wyrażanie silniejszym od Conana Demonem (Bestia). Demon ginie wtedy, gdy Conan uśmierca wiedźmę.
Mały jestem, niby nic,
lepszy niż zepsuty rydz.

Znane powiedzenie Goblinów Królewskich