Autor Wątek: Pomysł Marcina (nr 6)  (Przeczytany 3723 razy)

Offline apollyon

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 4181
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 27, 2012, 10:52:06 am »
jest w pobliżu świetne miejsce, gdzie można nakręcić dobrą karczmę...
Bez szyn, Bez trakcji, napędzana ciałami grzeszników, niosąca terror i grozę, pędzącą na zderzenie z dobrem, ognistą wstęga zaznaczająca swoją drogę, wśród kłębów czarnego dymu, dając znać gwizdkiem parowym odjeżdża PKS- Piekielna Kolej Szatana<br />71:5

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 27, 2012, 11:03:56 am »
Cytuj
jest w pobliżu świetne miejsce, gdzie można nakręcić dobrą karczmę...
Karczma u Bilba  O0 O0 O0 O0

Offline Szymon

  • Wolny Strażnik
  • Promo
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 412
    • Moje robótki
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 27, 2012, 01:02:06 pm »
Bardziej u jego syna w Hanoi chyba, że wystrój się zmienił od ostatniego razu jak tam byłem. Ale racja to są ludzie interesu, na pewno się zgodzą:)
Leśnikiem chciałbym być
Leśniczkę chciałbym mieć
Leśniczka mówiła mi że kocha mnie

Offline Drache

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 98
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 27, 2012, 07:20:37 pm »
Pomysł bardzo mi się podoba, obawiam się jednak, że nie da rady zamknąć takiej masy socjala w 5 minutach.

Poboczną uwagę Thorgrima odnośnie młodych twarzy - popieram. Najciekawiej wyglądałaby ekipa staruszków (30+) orkonowych + jakiś młodziak dla kontrastu

Bardzo podoba mi się motyw z maską

"Hush, child
The darkness will rise from the deep
And carry you down into sleep"

Offline Grey

  • Król Smról
  • Moderatorzy
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 430
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 28, 2012, 12:27:57 pm »
Mam pomysł odnośnie ułatwienia realizacji fabuły Marcina.

Cała opowieść zaczyna się opowieścią sługi (mędrzec, poseł, żołnierz), który donosi swemu władcy o niezwykłym wojowniku, którego sława zaczyna rosnąć. Reszta filmu jest relacją sługi z tego co dowiedział się o owym wojowniku. W wyniku tego nie trzeba pokazywać dialogów, tylko scenki, a głos z offu będzie mógł wyjaśnić zawiłości fabuły. Oczywiście i tak nie można przesadzić z komplikacją.

Dla przykładu zamiast pokazać jak zaczynają grać w kości Herszt i Conan, zaczyna się od razu od ich gry i wygranej Conana. Przeskakuje do otrucia lub walnięcia w tył głowy (trucizna to broń kobiet by the way). W kilku zdaniach głos wyjaśnia co się stało, a obraz jest tego uzupełnieniem. Operowanie obrazem widzę trochę jak w w filmach Lock, Stock and Two Smoking Barrels, The Snatch czy Revolver, czyli bardzo dynamiczna, nie pieszcząca się z widzem i tłumacząca mu, tylko gnająca wzorem szybkości samych zdarzeń.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2012, 12:31:03 pm wysłana przez Grey »
Mały jestem, niby nic,
lepszy niż zepsuty rydz.

Znane powiedzenie Goblinów Królewskich

Offline Akinomaja

  • Białe Szaleństwo/Czarny Humor
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1503
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 28, 2012, 12:38:01 pm »
też taką lubię :)
Kocham Jima Hensona i odkurzacze.Zgłoski nosowe.Pstrykać pstryczkami.Czerwone żelki.Odpowiednio długie kołdry.Wyrażenia przyimkowe.Masło, myślniki, reptilia.NOŻYCZKI pod każdą postacią. Cośtamcośtam,BHP!!brakmolik a m i k a d z eboo-mar-rangSusumo Yokota(i nie zapominajmy o burakach)liskiliskiliskil

Offline Thorgrim

  • Majster
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 549
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 28, 2012, 01:27:15 pm »
@Drache: Codziennie dużo piję, żeby nadrobić zaległości w wyglądzie ;)
Będę startował w castingu :P

Jeszcze jedna drobna uwaga. Stroje historyczne zmniejszają wiarygodność i efekt produkcji fantasy. Można korzystać z elementów, ale nigdy w dużym stopniu. A już pod żadnym pozorem nie używać typowych rycerzy, jeśli to nie bitwa. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 28, 2012, 01:49:34 pm wysłana przez Thorgrim »
71:5

Offline Drache

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 98
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 28, 2012, 06:54:52 pm »
No, Thorgrimie - po męsku się trzymasz w takim razie, bo dałabym ci właśnie 30+ ;)
"Hush, child
The darkness will rise from the deep
And carry you down into sleep"

Offline Sekta

  • GTM - Porucznik Rezerwy
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1448
  • chyba boję się kobiet...
    • ja
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 29, 2012, 11:47:10 am »
wow to ja się chyba łapię mimo młodzieńczego wyglądu  ;D

ps. ja też uważam że w filmie super by się zaprezentowali : Schamann , Radar , Berserker no i oczywiście Marcin B. (jak schudnie trochę ;)
tak się kończą nocne igraszki.. .....               

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #24 dnia: Wrzesień 06, 2012, 02:27:57 am »
Cytuj
i oczywiście Marcin B. (jak schudnie trochę ;)
Sekta, gdyby nie to, że "przygadał kocioł" i że to ciebie nie było na naszych ostatnich czterech treningach, uwaga byłaby zasadna... ;) Niemniej pracuję nad tym, żebyś mdlał z zachwytu jak zdejmę koszulę ;]

Wracając do meritum, kilka moich przemyśleń i poprawek do koncepcji scenariusza:

Zastanawiałem się od samego początku burzy mózgów, jak powinna wyglądać narracja w planowanej przez nas produkcji. Czy postawić bardziej na dobre dialogi (ożywiają akcję lecz zagrane gorzej mogą położyć klimat) czy też iść bardziej w stronę narracji z offu (bardziej klimat opowiadania, można wyjaśnić zawiłości fabuły ale trzeba uważać, żeby nie zrobiło się to przegadane i nie wyszedł klimat "kina niemego" z przesadzoną grą aktorską).
Początkowo poszedłem w to pierwsze ale po rozmowie z Greyem, waszych uwagach i przemyśleniu kilku argumentów, uznaję, że faktycznie mogą być problemy, jeśli dialogi będą zbyt rozbudowane.

Można faktycznie je skrócić do treściwych, krótkich zdań i tak popracować kamerą, by głos aktorów, padał z offu przy ujęciach zza ich pleców etc. ale na dłuższą metę efekt może być dziwny (dotyczy to ogólnie tego zabiegu w dowolnym z rozważanych przez nas scenariuszy - widz może zacząć zadawać sobie pytanie: "fajne, tylko czemu jak ktoś zaczyna mówić, to kamera pokazuje jego plecy?" ;) ).

Grey wspomniał o wartkiej akcji i dynamicznych, krótkich ujęciach jak w filmach Guya Ritchiego, uzupełnionych dialogiem (na pewno łatwiej jest znaleźć jednego lektora z fajnym, klimatycznym głosem i dobrą, angielską dykcją niż wymagać jej od nawet pełnej zapału ale amatorskiej ekipy czy ew robić postsynchrony z angielskim dubbingiem).
To bardzo fajny pomysł, ale uświadomił mi, jak bardzo narracja musi być powiązana ze sposobem prowadzenia kamery, ujęciami i ogólnym wizualnym charakterem filmu. Stąd pytanie, jak widzi to Grey, czy ma już jakąś konkretną wizję, jak to zrealizować?

W międzyczasie przedstawię moje dwie propozycje, które zgodnie z sugestią Greya, ograniczałyby dialogi.

W pierwszej wersji jest tylko narracja z offu. Stylistyka nawiązuje do narracji z opowiadań Howarda (w Królowej Czarnego Wybrzeża niemal całe opowiadanie jest narracją, Conan ma tam tylko kilka kwestii, chciałem uzyskać podobny efekt, ale trzeba by to jeszcze dopracować i "uhowardzić")
Zamieszczam tu jedynie fragment od pościgu Conana za swymi dawnymi kamratami  do sceny w podziemiach - nie ma sensu rozpisywać wszystkiego, specjalnie darowałem sobie fragment z karczmą, skoro są wątpliwości, co do jego realizacji (może jednak należałoby ją zastąpić sceną w obozowisku - patrz moja propozycja wyżej? Do przedyskutowania.)


4)przebitki z podroży. Rożne scenerie + jeśli da radę różna pogoda. Conan wędrujący ośnieżonym traktem/jadący konno przez las/siedzący przy ognisku/przekraczający strumień – co uznamy że fajnie wyjdzie. W międzyczasie widać jak wypytuje się grupę podróżnych którzy coś wskazują, „wytrząsa” informację z jakiegoś szczurkowatego gościa w zaułku, bada ślady etc. Głos narratora z offu w stylu: „dwa tygodnie podążał Conan tropem swych dawnych towarzyszy, lecz ścigani jechali szybko i wciąż pozostawali przed nim. Wreszcie jednak, stanął Conan przed starożytnymi ruinami, które okazały się celem ich podróży...” (zmierzch,  ruiny na szczycie wzgórza, blask ognia z oddali, złowrogi blask w ruinach)

5) Przejście na przekręcany naszyjnik, cofanie kamery pokazuje że jest umieszczony w płaskorzeźbie sarkofagu w sali w podziemiach. Herszt daje znać dwóm bandytom by odsunęli wieko. Laska wpatruje się chciwie w sarkofag, Przyjaciel rozgląda się czujnie.
narrator mówi cos a'la: "tej samej nocy, ludzka chciwość obudziła coś, co drzemało tu od czasu, gdy padło pradawne królestwo przeklętego Acheronu..."
Chwila napięcia, zgrzyt wieka. W sarkofagu leżą kosztowności i wysuszone zwłoki (gdyby dało radę zrobić mumię, byłoby cool – nie ma przewidziane, żeby wstała, ale wszyscy będą tego oczekiwać). Laska wyjmuje kosztowności, świeca jej się oczy. Na twarzy mumii/wśród kosztowności jest Maska. Herszt sięga po nią
narrator mówi coś w stylu "gdyby przywódca bandytów zdawał sobie spraw, z pradawnych mocy drzemiących w drogocennym artefakcie, być może cofnąłby swą dłoń. Jednak błysk złota a może jakaś złowroga siła sprawiła, że zaniechał ostrożności..."
 [Światło jakby przygasa, słychać dziwne szepty] widać że Zastępca chce coś powiedzieć ale jest za późno, dziewczyna rozgląda się strwożona, Herszt wiedziony jakimś impulsem zakłada Maskę na twarz. Odjazd kamery, stłumiony krzyk niosący się po lochach/ruinach.

6) ognisko, zbójcy pod ruinami słyszą echo krzyku. Rozglądają się, są lekko przestraszeni, patrzą na zamek. Jeden obraca się gdy Cymmeryjczyk, w całej swej umięśnionej zajebistości wchodzi w krąg światła.
"nie przebrzmiało jeszcze ostatnie echo krzyku, gdy w krąg światła obozujących u stóp ruin bandytów, wkroczyła muskularna postać. [ujęcie na ogromnego Szpilę z mieczem w ręku i ponurym uśmiechem na twarzy]
Dawni kompani barbarzyńcy nie spodziewali się zobaczyć go jeszcze wśród żywych i cofnęli się w pierwszej chwili, zdjęci grozą...
[chwila konsternacji, bandyci patrzą po sobie, strach ustępuje wściekłości, dobywają broni...]
...lecz nim zdążyli się w pełni opamiętać, Cymmeryjczyk wpadł w nich jak szary wilk w stado kundli"
[Conan dopada ich w kilku susach. Dynamiczna walka, krótkie, brutalne ujęcia. Conan pokonuje przeciwników, ostatnie ujęcie jest z punktu widzenia ostatniego ze zbójów, gdy zbryzgany krwią Conan stoi nad nim, zadaje oburącz cios i zapada ciemność.

7)Conan zbryzgany juchą wrogów i swoją skrada się korytarzem z pochodnia w ręku.
"krętymi korytarzami, wojownik dotarł wreszcie do krypty i sarkofagu, gdzie tej nocy śmierć zebrała również swe żniwo..."
Wchodzi do sali z sarkofagiem. Jatka, ujęcia na ciała dwóch bandytów, ciemna krew na ścianach w blasku pochodni, rozrzucona broń. Leży tu zastępca, oparty o ścianę, trzyma się za brzuch, krwawi. Conan przyklęka, tamten otwiera oczy, usta się poruszają
"z opowieści swego dawnego druha..." [tu można dać krótkie sceny jak z horroru, Przyjaciel dobywający broni, przerażona twarz Laski, przebitki z maską, bryzgającą krew etc.] i tu tłumaczymy że Herszt został opętany i zabrał dziewczynę itd, itd...]


To tylko pomysł na pewien rodzaj narracji, ograniczający się do samego narratora. Nie wiem czy to pomysł dobry, nie wiem jak by się sprawdził, nie wiem ile trzeba byłoby włożyć wysiłku w ujęcia kamery żeby wyszło to ostro i dynamicznie. Jak zwykle czekam na komentarze :)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2012, 11:06:02 am wysłana przez Marcin »
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."

Offline Marcin

  • Elfi Ras-Org
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 1393
  • LOK'TAR!!!
Odp: Pomysł Marcina (nr 6)
« Odpowiedź #25 dnia: Wrzesień 06, 2012, 09:55:38 am »
Opcja nr. 2

Narracja prowadzona jest z offu przez cały prolog (kiedy zdecydujemy się już na jego wersję ;) ), i przez pościg, do momentu gdy Conan dociera pod wieżę. Kończy się tu słowami:  "[...]stanął Conan przed starożytnymi ruinami, które okazały się celem ich podróży...”

W scenie z otwieraniem grobowca (5) rezygnujemy z dialogów poza może jednym "jesteśmy bogaci", rzuconym przez Herszta/Laskę. Szepty Maski idą z offu (dochodzą zewsząd) wiec z nimi nie ma problemu.

W scenie pod wieżą (6) urywane słowa bandytów: "ale jak się tu..." i "on nas jeden a nas sześciu, brać go!" też nie wymagają specjalnych zabiegów.

W scenie jatki (7) dajemy monolog Zastępcy, zaczynający się jak Conan przyklęka przed nim a większość lecąca w tle "horrorowych" przebitek (kadry z bryzgająca krwią, Herszt w Masce, ścierające się klingi, przerażona dziewczyna etc.), coś w stylu: "Ty żyjesz... Wiedziałem.. Posłuchaj mnie, on... przebudził czarnoksiężnika...[ujęcie z postacią w masce] Nie jest już sobą, zabijał nas jednego po drugim [ścierające się klingi, padające ciała, krew] (imię dziewczyny)... zabrał ją w głąb ruin... [ujecie z krzycząca bezgłośnie dziewczyną] nie dałem rady go powstrzymać...[znów klingi, cios, krew na ścianie].
Zastępca umiera, Conan prostuje się i po chwili wahania wchodzi w tunel.

W scenie z ofiarą (8 ) nie mamy problemu z dialogami, głos czarnoksiężnika idzie z offu (dobiega zewsząd). Przemawia w czasie gdy Cymmeryjczyk i Herszt krążą wokół siebie, ew. w czasie pierwszych złożeń, potem następuje walka.

Epilog prowadzony jest znowu przez narratora, mówiącego, że Conan i dziewczyna wydostali sie z ruin [widac jak wsadza ją na konia, siada za nią i ruszają traktem] i że choć Conan nie zdobył bogactw, to jednak coś stamtąd wywiózł [ujecie na dziewczynę i na Naszyjnik] - konkluzja jest taka, jak w wielu opowiadaniach: jest laska i trochę grosza, Conan rusza ku nowym przygodom.

Ta wersja łączy dialogi i narrację z offu, plusem jest to, że jak okaże się, że dialogi kompletnie nam nie idą, możemy zastąpić je narracją, jak w wersji pierwszej ;)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2012, 11:03:47 am wysłana przez Marcin »
"Did you think we hired you to fight in a tourney? Shall I bring you a nice iced milk and a bowl of raspberries? No? Then get on your fucking horse."