Orkon - sprawy ogólne > Rozmowy Orkonowe

Klimat larpów na Orkonie

(1/3) > >>

Harnaś:
Na swój pierwszy Orkon przyjechałem w 2014 roku i pojawienie się takich larpów jak "Matrix" czy "Wolsung" było dla mnie leciutkim zaskoczeniem. Nie ze względu na niewiare w ludzi , a raczej ze względu na brak rekwizytów, zaplecza logistycznego pozwalającego na tworzenie larpów w świecie pary czy dalekiej przyszłości. Oczywiście można wszystko fabularnie wytłumaczyć lecz mimo wszystko dalej będzie brakować tego co charakteryzuje takie światy. Chciałbym tutaj pouszyć kwestie czy Orkon jest dobrym miejscem na tworzenie larpów innych niż jest na to przygotowany.

Hisja:
Jestem zdecydowanie za różnorodnością. Orkon już wiele razy radził sobie z klimatami innymi niż classic fantasy i było świetnie np. Fangastia impreza w klimacie serialu Czysta Krew - połączona z koncertem na żywo wielka impreza w obozowisku w klimacie- moim zdaniem zajebiście.
Gwiezdne Wojny - wypadły też ekstra choć niestety nie mogłam na nich być ale każdy mówił, że były ekstra wiec musiały być.
high school- też wykorzystano obozowisko, klimat ostatnia wycieczka w klasie maturalnej- ekstra zabawa, chowanie się z piwem wypijanym na 5 osób.
blokowisko- tez wykorzystano obozowisko.
Neuroshima- też świetna podróż w karawanie przez lasy ukrywając się
Świat dysku- genialny larp z wykorzystaniem fortu jako domu wiedźmikołaja - klimat zajebisty.
7th sea- kilka statków rozbitych po sztormie na wyspie.

Nie każdy musi się odnajdywać w klasycznym średniowiecznym fantasy ja np. chętnie zakładam gorsety, lubię tą część garderoby, która nie jest zbyt pasująca do czasu legend arturiańskich w jakim jest umiejscowiony świat orkonowy, dla mnie larp to podwójna radość 1. gdy robię strój (i lubię w tym zakresie poszaleć) i 2. na samym larpie. zamykanie mnie w 1 konwencji jest robieniem mi krzywdy- i blokowaniem możliwości na wyżycie się artystyczne.
 

Harnaś:
Ja nie twierdzę że się nie da. Ja mam obawy co do niektórych klimatów które to potrzebują czegoś więcej niż chęci ludzi. Pozostanę przy swoim zdaniu tak jak ty przy swoim. Jeśli będę miał kaprys na postapo to pojade na  Ziemie Jałowe czy Old Town.
Ten wątek zakładając ze ludzie będą się na nim wypowiadać może być dobrym materiałem na podpowiedz dla orgów co do wyboru przyszłorocznych larpów. I mam nadzieje że ktoś więcej wyrazi tutaj swoją opinie.

KOVAL:
o ile ja pamiętam to larpów nie-fantasy było już na orkonie mnóstwo i ich indywidualne realia były dostosowywane do warunków orkonowych i wychodziło dobrze. Ale oczywiście ja mogę się mylić albo nie pamietać - przypomnij więc nam proszę które się nie udały bo teren był leśny a ludzie nie mieli strojów i rekwizytów?

Harnaś:
Nie przypomnę poniewaz jak napisałem wcześniej nie jeżdżę na orkon tak długo aby na takich być. Nie założyłem  tego postu aby się kłócić  tylko aby zobaczyć  co ludzie z większym  stażem  powiedzą na ten temat. Nie chce wchodzić w dyskusję  ponieważ  nie widze w tym sensu. Tutaj mam okazje zobaczyć dość jasno jakie są zdania ludzi którzy na takich larpach byli i czy widzą szanse i sens konkurowania z konwentami tematycznymi takimi jak przykĺadowe Ziemie Jałowe czy Old Town. Za niedługo odbywa się Fallout. Poprzeczka w Polsce jest coraz wyżej  a Orkon ma problemy z kasą...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej