Autor Wątek: Znaczki a plakietki  (Przeczytany 8729 razy)

Offline Fin

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 301
  • ptyśfin
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 08, 2006, 09:19:50 pm »
nie przegladam calego forum i czesto przypadkowo wpadam na tematy gdzie moznaby sie wypowiedziec:D

znaczki ok, gdyby tylko rozwiazac kwestie ich przyczepnosci, dlatego tez mimo braku klimatu nawet po "raz, dwa, trzy!! klimat!!!":P nie uwaam pomyslu ze smycza za takie zle

a ze sie tak zapytam, bo nie bylo mnie juz na GG, jak na takim medaliku na szyi/rece/ekhmmm zaznaczyc czyjes imie/ksywe?

zaraz padnie informacja ze na plakietce tez sie nie da nieusuwalnie zaznaczyc, fakt nawet na plakietce sie da jak sie chce, owszem,ale to jeszcze mozna wyczaic i nie kazdemu sie chce, a na takim medaliku? wtedy jakakolwiek kontrola zaniknie,  wstyd sie przyznac pomagalem w procederze "podmieniania" plakietki:D jako ze mnie nie chciano pytac czy takowa posiadam :cry:  :cry:  a komus byla potrzebna

temu tutaj idea dodatkowego identyfikatora z zalaminowana ksywa to good point, bo wiadomo ze konwentowicze z mlodszym stazem glownie potrzebuja takiego osprzetu, ale tez oni kilkakrotnie wiecej razy sie zastanowia nad lewa podmiana i wkreceniem kogos kto nie placil akredytacji na larpa

tekere
iektórzyNIEpowinni miec dostępu do Internetu!!!



Offline Fulko

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 573
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 08, 2006, 10:59:21 pm »
Cytat: "finduredhel"
temu tutaj idea dodatkowego identyfikatora z zalaminowana ksywa to good point


Fin -- nie rozumiem: chcesz na miejscu laminować identyfikatory?

A poza tym, to pewnie ktoś już to pisał, ale:

1. plakietki orkonowe na agrafke mają z 10, jak nie więcej lat tradycji i są klimatyczne -- nie w sensie klimatu ostrogrodzkiego na grze, ale klimatu orkonowego w obozowisku poza gra, if you know what i mean

2. a btw identyfikatory na smyczy mi osobiscie, i chyba nie tylko mi, kojarza sie paskudnie z zyciem biurowym i noszeniem kart-przepustek na firmowej smyczy

;-p
They crossed the border an hour before dawn
Moving in lines through the day...

Offline raffie

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 25
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 08, 2006, 11:00:55 pm »
Czolem

Znaczki po pierwsze odpadaja (kwestia trwaloscui mocowania), poza tym "spersonalizowanie" ich jest zdecydowanie trudniejsze niz plakietek na smyczy. Takie plakietki mogly by byc np. wypelnianie i zaklejane na miejscu przy akredytacji (np z grupa krwi i orientacja seksualna :>) i nie bylo by problemu z podmiania plakietek.
Poza tym trudniej zgubic cos co wisi na szyi niz jakis kawalek blaszki dyndajacy na rozporku.. pamietacie klucze na szyi w przedszkolu :>...

Mysle ze byby by tez tansze w "produkcji" niz znaczki. A samoprzylepne "oslonki" roznych rozmiarow mozna kupic chociaz w Office Depot a od biedy mozna uzywac tasmy klejacej.

W zeszlym roku zreszta postulowalem plakietki z imieniem i nazwiskiem i wyroznikiem koloru dla roznnych funkcji. Poza tym na takiem czyms mozna by umiescic np osobe odpowiedzialna za niepelnolentniego orkonowicza.

Pozdrawiam
Raffie
G.T.B.
Raffie

Offline Fin

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 301
  • ptyśfin
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 08, 2006, 11:17:24 pm »
Raffie, mysle ze kazdy kto mial cos wspolnego z ochrona od kuchni tak uwaza, ale pomijajac to, niestety terminy do tegorocznego orkonu juz raczej nie pozwola na wielie zmiany, ale proponuje zaczac negocjacje jak tylko nowa GTO zostanie wyloniona i zacznie podchody jak ugryzc kolejny Orkon

do tych mniej zainteresowanych:

sluchajcie, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak wiele ludzi gubi znaczki, zapomina je "gdzies o tu.... nie tam....." i potem ochrona bawi sie w organ scigajaco-doreczajacy, a nie po to jest......

smycz mozna sobie przewiesic przez szyje na czym sie chce(pasek,sznurowka,rzemien,stalowka) i po kilku minutach sie o tym zapomina, a plakietki? hmmmm, mi by sie widziala opcja ze to jako
extras do "zakupienia" za symboliczna doplate do akredytacji w postaci piwa dla GTO (na rzecz konwentu of kors) i w ten sposb i pamiatka "klimatyczna" by zostala i w miare sensownie moznaby ludzi "oznakowac"
ktorzy mieliby utrudnione podmienianie plakietek

Fulko=> deadman juz pisal ze to nie problem, pozatym wiele osob wplaca kase przed konwentem i dla nich mozna przygotowac plakietki z wyprzedzeniem...
tekere
iektórzyNIEpowinni miec dostępu do Internetu!!!



Offline Emilia

  • Pierwszy oficer HSS Haryzma
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 2210
  • Evilia Cruella Skirmuntt
    • galeria
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 08, 2006, 11:37:50 pm »
jeżeli uważacie, że nagle stanie się cud i ludzie przestaną zapominac i gubić identyfikatory w jakiejkolwiek formie ,plakietki czy znaczka, to chyba nie doceniacie tych ludzi:P
jedynym sposobem żeby wszyscy nie zapomnieli identyfikatora jest wszczepiać chip pod skórę-może to będzie lepsze rozwiązanie?;]

Offline telefax

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 406
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 09, 2006, 11:44:56 am »
veenan ma duzo racji, chipy identyfikacyjne kosztuja okolo jednego dolara sztuka, czytnik kilkadziesiat, jakby tak zrobic zrzute i zachipowac caly konwent? a potem baza danych rpgraczy, nowi czlonkowie z kazda impreza, powiekszajace sie szeregi "ludzi numerow"... nieee, chyba nie przejdzie?

a co do plakietek i znaczkow: znaczki byly, sa i mam nadzieje ze beda, klimat, tradyja i inne wazne argumenty przemawiaja za tym zeby nie przerzucac sie na plakietki (ja np nielubie chodzic na smyczy ale wiem ze masie ludzi to nie przeszkadza)
racja jest argument ze na plakietkach mozna umiescic mase waznych informacji (jak np grupa krwi i orientacja ;> ) ale na wewnetrznej stonie znaczka tez mozna...

pozatym skoro ludzi gubia znaczki to czy jest to wina ludzi ze je gubia czy znaczkow ze gubia sie same?

GTB czuwa...
powyzsze informacje w k100% pokrywaja sie z rzeczywistoscia

zmeczenie jest fikcja

Offline Mahtar

  • Neuroteam
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 85
    • http://www.zajazd.w.pl
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 09, 2006, 11:47:53 am »
Tu się zgodzę. Jak ktoś ma coś zgubić to to zgubi bez znaczenia czy to wisi mi na szyi, czy jest przyczepione agrawką czy przywiązane do dużego palca u nogi.
Ja osobiście uważam ze klimat ponad wszystko a takie plakietki mi się bardzo dobrze kojarzą. Inaczej się trzyma stos brzęczących plakietek w kartonie po butach a inaczej pliczek zalaminowanych karteczek.
Jedno co można spróbować zrobić to poszukać producenta plakietek lepszej jakości, może z innym zapięciem.
Jeśli o mnie chodzi to dzielnie przywiązuję sie łańcuchem do plakietek i nie dam się wywieĽć  :razz:
Ptaki, zwierzaki pod drzwiami stały,
Jak do nich strzelano to umierały.

Offline Fin

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 301
  • ptyśfin
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 09, 2006, 01:13:52 pm »
no faktycznie, plakietki maja tak neiziemski klimat ze srednio kilkanascie osob je gubi doszczetnie, a spora czesc nawet nie wie gdzie je ma

jakby za taka plakietke trzeba bylo sobie odmowic piwo/dwa to juz by sie inaczej na nie patrzylo, i jakos przestalyby sie same tak czesto odpiac od tylka:P

pozatym czemu nie pogodzic jednego i drugiego? hyyym? gdzie porblem?
iektórzyNIEpowinni miec dostępu do Internetu!!!



Offline Prezes

  • Inspektor Promise
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 832
  • Tolerance is a sign of weakness.
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 09, 2006, 01:16:25 pm »
By Telefax:
pozatym skoro ludzi gubia znaczki to czy jest to wina ludzi ze je gubia czy znaczkow ze gubia sie same?

Zdecydowanie wina znaczków. Zwłaszcza jak są pijane to się gubią.

GTB czuwa...

Grupa Trzymająca Browar?
Toothbrush and paste are useful, but it is our indomitable will that promises the ultimate victory.

Offline Bestia

  • Jajakobyły
  • Administrator
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 6651
    • Konwent Fantastyki Steam&Sword
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 09, 2006, 01:20:21 pm »
Cytuj
no faktycznie, plakietki maja tak neiziemski klimat ze srednio kilkanascie osob je gubi doszczetnie, a spora czesc nawet nie wie gdzie je ma

jakby za taka plakietke trzeba bylo sobie odmowic piwo/dwa to juz by sie inaczej na nie patrzylo, i jakos przestalyby sie same tak czesto odpiac od tylka:P

pozatym czemu nie pogodzic jednego i drugiego? hyyym? gdzie porblem?

Odpowiem krótko i kwitując, czytanie topiców przed odpowiedzią nie boli:
http://www.orkonforum.selser.net/viewtopic.php?t=531&postdays=0&postorder=asc&start=0
Posty użytkownika Zsa-Zsa.


Ja dodam jeszcze słowo Finanse (linków niechce mi się szukać)

Offline telefax

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 406
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 09, 2006, 01:48:29 pm »
tak czy inaczej uwazam ze lepszy znaczek ktorego mozna nie zgubic i zostawic na pamiatke niz plakietka ktora i tak pewnie wyladuje w koszu...

pozatym uprzejmie prosze o zastanowienie sie co jest "znaczkiem" a co "plakietka" przed pisaniem postow bo czesc ludzi najwyrazniej sie gubi (tak fin, do Ciebie tez, co to za plakietke miales na mysli za jeden-dwa browary, pozlacana na platynowej zapince?)

Prezesie: browar tez ;>

Grupa Trzymajaca B (jak browar ale nie tylko)
powyzsze informacje w k100% pokrywaja sie z rzeczywistoscia

zmeczenie jest fikcja

Offline anathema

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 669
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 10, 2006, 10:10:55 pm »
cokolwiek, byleby sie NIE ODPINAŁO tak jak do tej pory działo się z plakietkami
a.k.a Sunny Sanchez

Offline Skejwen

  • Neuroteam
  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 57
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 10, 2006, 11:49:15 pm »
Ja zdecydowanie popieram blaszane znaczki gwoli klimatu, tradycji i fajnej pamiątki.
Pewnie łatwiej jest je zgubić niż smycz, ale skoro plakietke na smyczy miałoby się głównie nosić pod wierzchnim ubraniem no to znaczek mozna nosić w kieszeni i na wezwanie pokazywać jeśli zapinki są tak słabe (ja ze swoją nie miałem problemów)

Pozdrawiam
\\\"...I have spread my dreams under your feet;<br />Tread softly because you tread on my dreams.\\\"

Offline Fin

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 301
  • ptyśfin
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 11, 2006, 12:50:53 am »
mowiac szczerze to tajemnica poliszynela, i to jest jedyny sposob na zminimalizowanie szansy na "odpiecie sie" znaczka i jego powedrowanie  swoja droga

jak juz mowila anathema i wiele razy powtarzanow czesniej, nie problem w tym CO, JAK, GDZIE, byleby sie samoistnie nei odpinalo,a przynajmniej nie tak czesto


tekere
iektórzyNIEpowinni miec dostępu do Internetu!!!



Offline DeadMan

  • Użytkownicy
  • Wiadomości: 300
Znaczki a plakietki
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 11, 2006, 12:34:42 pm »
właśnie mi wpadł do głowy pomysł że dobre byłyby takie znaczki jakie wpina się czasem w kołnierzyk -małe ale raczej nie spotkałem się z sytuacją odpięcia -jeden mam na kurtce od łądnych kilku lat i się trzyma. Wiecie taka jakby pinezka i kółko z dziurką ;-)

K
 chocolate you did not want to eat does not count as chocolate. This discovery is from the same brand of culinary physics that determined that food eaten while walking along contains no calories.